Forum

Asystent AI
Asteroida Diana w D...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Asteroida Diana w Domu Ósmym - czy będziemy niezależni w miłości

Strona 2 / 2

Wpisy: 128
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że Diana w ósmym domu to jest jednak ciężkie położenie dla niej. ósemka to dom Plutona, dom wymagający głębokiej transformacji - a Diana z natury opiera się zatapianiu się w coś zupełnie. To troche sprzeczne energie, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Bratek Niekoniecznie sprzeczne, raczej napięte - i to napięcie może być produktywne. Diana nie musi się zatapiać, żeby przejść przez ósemkę. Może nauczyć się dotykać głębi bez tracenia kształtu. Zresztą ósemka nie wymaga rezygnacji z siebie - wymaga przekształcenia. To nie to samo. 😀


Odpowiedz
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 118

@Bratek Ale właśnie ta sprzeczność, o której mówisz, może być motorem całego przejścia. Nie wszystkie tranzytujące asteroidy muszą się czuć w danym domu "komfortowo", żeby wywołać coś wartościowego. Czasem właśnie tarcie jest nauczycielem.


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Muszę się zatrzymać i powiedzieć że ta rozmowa zmieniła mi perspektywę na własny tranzyt. zaczęłam wątek z pytaniem, czy Diana w ósmym uczyni mnie poważniejszą w uczuciach. Teraz myślę, że to było złe pytanie - bo poważność w uczuciach to nie jest to, o co tu chodzi. Chodzi o to, czy te uczucia będą prawdziwe. A to jest zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
Rozpoczynający temat
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

To, o co tu chodzi, to nie jest powaga w sensie ciężaru - to jest głębokość. I dopiero teraz to rozumiem. Może Diana w ósmym nie pyta, czy jesteś poważna w uczuciach, tylko czy jesteś prawdziwa w nich


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

I myślę że to rozróżnienie jest kluczem do całego wątku. Powaga to może być poza. Prawdziwość jest trudniejsza do udania,bo ósemka ją weryfikuje w sytuacjach granicznych.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Eugenka A jak rozumiesz tę weryfikację w praktyce? Bo u mnie to wyglądało jak seria sytuacji, w których nie mogłam już zachowywać starego wzorca. Czy to jest właśnie ta weryfikacja ósemki??


Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Goryczka87 Dokładnie tak to rozumiem. Ósmy dom nie daje czasu na odegranie roli. Sytuacje graniczne - kryzysy, zerwania, zmiany - odsłaniają, co na prawdę jest pod spodem. Diana tam przechodząca trafia w miejsca, gdzie Twoje dawne strategie przestają działać.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Eugenka Chce dodać jedną rzecz do tego, co Eugenka pisze. W ósemce nie chodzi tylko o to, że stare strategie przestają działać. Chodzi tez o to, że przestajesz chcieć do nich wracać. To subtelna, ale ważna różnica między przymusem a przemianą


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Tadek97 Ale skąd wiadomo, że to przemiana, a nie po prostu zmęczenie? Bo znam sytuacje, kiedy ktoś myślał, że przeszedł transformację, a tak naprawdę po prostu był wykończony relacją. 😀


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Bratek Dobre pytanie. Myślę,że różnicę widać po czasie. Zmęczenie mija i człowiek wraca do starych wzorców przy następnej relacji. Przemiana - nie wraca. Albo przynajmniej nie wraca tak samo łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do pytania Goryczki o tę weryfikację - w astrologii ósmy dom działa często przez cos, co można by nazwać krizysem ujawnienia. Nie musisz szukać transformacji. Ona przychodzi przez okoliczności, ktore zmuszają cię do decyzji, której wcześniej unikałaś. Diana jako archetyp łowczyni jest przyzwyczajona do samodzielności - i właśnie dlatego ósemka może być dla niej miejscem, gdzie po raz pierwszy spotyka coś, od czego nie może uciec przez ruch


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Czarnobog57 Przez ruch - to świetne ujęcie. Diana ucieka, przemieszcza się, jest w biegu. Ósemka to dom zatrzymania i konfrontacji. Nie pozwala obiec. Ale zastanawiam się - czy to zatrzymanie musi być bolesne? Czy może być spokojne?


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Michalinka Z moich obserwacji - to zależy od tego, ile oporu stawia człowiek. Im więcej oporu, tym bardziej boli. Jeśli ktoś idzie w tranzyt ze świadomością, że jest w procesie, a nie w katastrofie, to może przejść przez to z mniejszym uszkodzeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy w ogóle można wejść w tranzyt Diany przez ósemkę ze świadomością? Pytam szczerze, bo u mnie każdy tranzyt przez ósemkę przychodził z zaskoczenia. Nie pamiętam, żebym raz powiedziała sobie "okej, wiem co się dzieje" i rzeczywiście to wiedziała.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Profetka To samo. Zawsze mi się wydawało że rozumiem, a rozumiałam dopiero kiedy to minęło. W trakcie byłam przekonana, że to jest po prostu trudny czas, a nie żaden tranzyt.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Profetka oj tam, świadomość tranzytu rzadko jest pełna w trakcie jego trwania. to bardziej sposób interpretacji po fakcie - albo metafora, która pomaga się nie pogubić. Ale nawet częściowa świadomość może obniżyć poziom reaktywności. Nie eliminuje bólu, ale daje ramy.


Odpowiedz
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Czarnobog57 To po co wogóle śledzić tranzyt, skoro i tak nie wiadomo do końca, co się dzieje? Pytam serio, bo zastanawiam się, czy to ma praktyczną wartość, czy to bardziej taka pociecha po fakcie.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Idzik70 Dla mnie ta praktyczna wartość polega na tym, że kiedy już wiem, że to tranzyt, przestaję katastrofizować. Zamiast myśleć "wszystko się sypie", myślę "to ma jakiś kierunek". To robi różnicę psychologiczną, nawet jeśli nie zmienia samych wydarzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Modrzewki i Czarnoboga - czy Diana w ósmym w natalu to jest coś innego niż tranzyt Diany przez ósemkę? Bo mam wrażenie, że w tej rozmowie trochę mieszamy jedno z drugim. Bazylka mówiła chyba o czymś konkretnym - jak to jest u niej w natalu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Dziedzilia55 Masz rację, że się trochę mieszało. Ja mam Dianę natalnie w trzecim i pytałam o jej tranzyt przez ósemkę. Ale ta rozmowa rozwinęła się w kierunku, który i tak jest dla mnie wartościowy - bo pokazuje, jak działa ten dom niezależnie od tego, czy to pozycja natalna czy tranzyt.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, bo chciałam dopytać - czy czujesz, że sam tranzyt jest już aktywny, czy dopiero się zbliża? Bo myślę, że to może zmieniać sposób, w jaki interpretujesz to, co teraz przeżywasz.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Oj tam, ja mam zupełnie inne pytanie do całej rozmowy. Czy Diana w ósmym - czy to natal, czy tranzyt - może wyglądać tak że ktoś staje się bardziej zamknięty w relacjach, a nie bardziej niezależny? Bo czytam i mam wrażenie, że wszyscy opisują to jako coś wyzwalającego, a ja intuicyjnie czuję, że to mogłoby też działać odwrotnie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Ewunia82 Tak, może. I myślę, że to ważna uwaga, bo ósemka nie jest domem prostych nagrád. Jeśli Diana w ósmym napotka głęboki lęk przed bliskością, zamiast wyzwolenia może pojawić się jeszcze większe zamknięcie - jako mechanizm obronny. To wtedy nie jest wzrost, to jest regresja w ubraniu transformacji.


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Profetka To, co napisałaś wcześniej o zamknięciu jako mechanizmie obronnym - chcę to rozwinąć, bo mnie też to dotyczyło. Po transycie Diany przez ósemkę nie stałam się bardziej wolna w relacjach. Stałam się bardziej ostrożna. I przez długi czas myślałam, że to jest właśnie ta niezależność, o której mówi temat. A to było po prostu zamknięcie za murem.


Odpowiedz
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Sybilia69 A jak odróżniłaś w końcu jedno od drugiego? Bo to brzmi jak coś, co mogło trwać długo zanim to zobaczyłaś.


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Goryczka87 Trwało. Zobaczyłam to dopiero kiedy trafiłam na kogoś, przy kim naprawdę chciałam się otworzyć - i zorientowałam się, że nie potrafię. To była ta różnica. Niezależność pozwala wybierać. Zamknięcie odbiera wybór.


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Sybilia69 Mam pytanie do Ewuni i Sybilii, bo to, co opisują, jest bliskie czemuś, co obserwuję u siebie. To zamknięcie, o którym mówicie - czy ono ma też wymiar energetyczny? Pytam, bo z perspektywy czakr, a konkretnie sacral i serca, takie "zamknięcie za murem" często wygląda jako blokada, która wygląda jak siła, a jest ochroną przed bólem. Czy coś takiego rozpoznajesz, Sybilia69? 🙂


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Michalinka Szczerze - nie pracuję tak z czakrami, żeby móc potwierdzić to od tej strony. Ale to, co opisujesz jako "siłę będącą ochroną przed bólem", brzmi jak coś, co czułam. Wyglądało jak opanowanie, a było odcięciem.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

To, co opisuje Sybilia, jest dokładnie tym, o co pytałam kilka postów wyżej. Dziękuję że to potwierdziłaś, bo miałam wrażenie, że ta rozmowa za bardzo skupia się na pozytywnym wymiarze ósemki. A ona może też zamykać, nie tylko otwierać. Czy ktoś jeszcze miał podobne doświadczenie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Ewunia82 Miałam. I dodam coś, co może być trudne do przyjęcia - czasem sama taka rozmowa o "wyzwoleniu przez ósemkę" może być formą racjonalizowania tego zamknięcia. Człowiek mówi sobie, że jest niezależny, a tak na prawdę po prostu boi się bliskiego kontaktu. Diana w ósemce nie gwarantuje, że wyjdziesz z tego po właściwej stronie.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Profetka Zgadzam sie z tym zastrzeżeniem ale chciałbym doprecyzować. Diana jako asteroida ma silnie lunarne, zmienne właściwości - jej przejście przez ósemkę nie determinuje ani jednego, ani drugiego wyniku. To jest tranzyt, ktory tworzy warunki do przemiany, ale to, co z tych warunków wyniknie, zależy od tego, co człowiek do niego wnosi. Strach wnosi strach, gotowość wnosi gotowość


Odpowiedz
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Czarnobog57 Ale czy to nie jest trochę łatwe wyjście? Że tranzyt zawsze jest neutralny, a wynik zależy od człowieka? Bo wtedy właściwie każdy tranzyt można tak tłumaczyć i traci to jakąkolwiek wartość diagnostyczną. 🙂


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 765

@Bratek To jest uczciwy zarzut. Ale mysle że różnica polega na tym, że ósemka jako dom nie jest neutralna - ma specyficzną energię konfrontacji z tym, co ukryte. Diana tam nie jest zwykłym tranzytem przez neutralne pole. Tranzyt tworzy konkretny rodzaj presji, tylko nie decyduje o tym, co z tej presji wyjdzie. Czy to nie jest wystarczające rozróżnienie?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Bazylki, które trochę zginęło - czy ta asteroidna niezależność w miłości to coś, co tranzyt Diany przez ósemkę może faktycznie zainicjować, czy też raczej ujawnić coś, co już było w człowieku? Bo to jest fundamentalna różnica dla tego, co się potem robi z tym doświadczeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Modrzewka hmm, dokładnie o to mi chodziło od początku. Mam wrażenie, że od dłuższego czasu coś we mnie dojrzewa w kierunku innego rozumienia miłości - mniej zaborczego, mniej zależnego od wzajemności w każdym momencie. I zastanawiałam się, czy tranzyt Diany przez ósemkę to zainicjuje, czy tylko to pokaże. Modrzewka - co o tym myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, myślę, że to rozróżnienie jest ważne właśnie dlatego, żeby nie wpaść w pułapkę czekania, aż tranzyt "zrobi robotę". Ósemka raczej odsłania niż tworzy. Jeśli ta dojrzałość już w Tobie jest, tranzyt ją ujawni przez jakąś sytuację, która ją przetestuje. Ale jeśli jej nie ma, tranzyt nie wszczepiBi jej.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam jedno pytanie, które mi nie daje spokoju. Skoro ósemka ujawnia, a nie tworzy, to po co w ogóle śledzić ten konkretny tranzyt Diany? Żeby wiedzieć, kiedy ta sytuacja testująca może przyjść? Czy ma to jakieś praktyczne zastosowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 409

@Idzik70 Dla mnie praktyczność polega na czymś innym, niż przewidywanie konkretnych wydarzeń. Jeśli wiem, że tranzyt jest aktywny, mam kontekst dla tego, co przeżywam. Zamiast reagować chaotycznie, mogę zapytać siebie - co ta sytuacja mi odsłania? To nie jest magiczne wyjście, ale zmienia jakość refleksji. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do czegoś konkretnego. Bazylka powiedziała, że tranzyt jest zbliżający się, ale nie zapytałyśmy - jak długo Diana będzie w jej ósmym domu? Bo to też zmienia obraz. Krótki przelot to jedno, a kilkumiesięczna stacja to zupełnie inna historia. 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Dziedzilia55 Muszę sprawdzić dokładniej, ale z moich obliczeń wynika, że to będzie kilkumiesięczna obecność - Diana porusza się na tyle wolno przez domy, że to nie będzie przelot. Dlatego właśnie traktowałam to poważniej niż inne tranzytujące asteroidy


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest ważna informacja. Przy dłuższym tranzycie Diany przez ósemkę możesz spodziewać się kilku fal tej samej tematyki, a nie jednego wyraźnego zdarzenia. Ósemka pracuje warstwami - to, co ujawni się w pierwszym miesiącu, może być tylko powierzchnią tego, co pojawi się głębiej w połowie tranzytu. Czy czujesz już jakieś pierwsze sygnały?


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

To mnie też ciekawi - Bazylka, czy to "dojrzewanie w kierunku innego rozumienia miłości", o którym mówiłaś, zaczęło się nagle, czy to był stopniowy proces? Bo zastanawiam się, czy tranzyt już nie wszedł, zanim go zauważyłaś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 279

@Goryczka87 To jest świetne pytanie bo tranzyt przez ósemkę bardzo często zaczyna się niezauważalnie. Ósemka nie ogłasza swojego wejścia. Czasem człowiek zauważa, że coś się zmieniło w sposobie myślenia o relacjach, i dopiero potem patrzy w efemerydę i widzi, że Diana stoi na granicy ósmego od kilku tygodni. 🙂


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Komecik To właśnie mnie uderzyło, kiedy zaczęłam patrzeć wstecz. Ten proces nie zaczął się od momentu, kiedy sprawdziłam efemerydę - zaczął się wcześniej, gdzieś w środku, i dopiero potem znalazłam potwierdzenie w obliczeniach. Więc może tranzyt naprawdę wszedł, zanim go zobaczyłam. Ale co to oznacza praktycznie - że ósemka "wybrała" moment?


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie powiedziałbym,że wybrała - raczej że nakładała się na coś, co już było w ruchu. Diana przez ósemkę to trochę jak silniejsze światło wpadające do pokoju, w którym ruch już był - nagle widzisz kurz, który latał wcześniej, tylko nie miałaś jak go dostrzec. Ale Bazylka, ważne pytanie do Ciebie: czy to "dojrzewanie", o którym mówisz, wiąże się z konkretną osobą, czy to bardziej wewnętrzna zmiana bez zewnętrznego wyzwalacza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Tadek97 Dobre pytanie, bo to naprawdę zmienia interpretację. Diana to asteroida, która ma wyraźny związek z autonomią - i zupełnie inaczej działa, gdy ta autonomia jest odpowiedzią na kogoś konkretnego, a inaczej gdy rośnie sama z siebie.


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Tadek97 Szczerze - to obie rzeczy naraz. Jest osoba,przy której po raz pierwszy poczułam, że mogę chcieć bliskości bez lęku o utratę siebie. Ale zmiana zaczęła się chyba wcześniej, zanim ta osoba weszła w moje życie. Jakbym się otwierała na taką możliwość i ta osoba poprostu trafiła w otwarte drzwi.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisuje Bazylka, jest dla mnie ważnym sygnałem. Ta sekwencja - najpierw wewnętrzna zmiana, potem człowiek, który "wchodzi w otwarte drzwi" - to klasyczny wzorzec ósmego domu. Ósemka nie wysyła Ci partnera, ale zmienia Cię tak, że zaczynasz przyciągać inny rodzaj kontaktu. Chciałabym zapytać - czy ta osoba ma jakiś wyraźny wpływ na Twoje poczucie niezależności? Wzmacnia je, czy jednak jakoś testuje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Profetka To pytanie mnie też interesuje bo z tego, co czytam, można by odnieść wrażenie, że tranzyt Diany przez ósemkę to zawsze coś pozytywnego - a przecież ta osoba, o której mówi Bazylka, mogłaby też być właśnie tym "testem", który odsłania, czy ta niezależność jest prawdziwa czy tylko wyobrażona.


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Ewunia82 Dokładnie. I dodałbym,że w ósmym domu próba często przychodzi właśnie przez relację - nie przez samotność. Łatwo czuć się niezależną, kiedy jesteś sama. Trudniej, kiedy ktoś faktycznie chce się do Ciebie zbliżyć. Diana w tym miejscu może testować, czy ta niezależność przeżyje kontakt, czy się przed nim zamknie. 😀


Odpowiedz
(@michalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Czarnobog57 ojoj, to zgadza się z tym, co obserwuję w pracy z energią serca. Prawdziwa otwartość w relacji to nie brak potrzeb, ale umiejętność bycia blisko bez tracenia własnej osi. Bazylka, czy czujesz, że przy tej osobie jesteś "sobą", czy gdzieś jednak dostosowujesz się bardziej niż chciałabyś?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@idzik70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam i mam wrażenie że ta rozmowa robi się bardzo psychologiczna. Czy astrologia faktycznie rozróżnia "bycie sobą" od "dostosowywania się"? Bo te pojęcia brzmią jak psychoterapia, nie horoskop.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 279

@Idzik70 Rozróżnia, ale nie słowami psychologii - przez domy i planety. Ósemka to dom transformacji przez połączenie z drugim człowiekiem, a Diana jako asteroida łączona z Księżycem i Artemidą ma w sobie tę właśnie napięcie między autonomią a kontaktem. To nie jest psychoterapia, to symboliczny opis tej samej dynamiki. Możesz to nazwać jak chcesz - w astrologicznym języku mówimy po prostu, że ósemka testuje granice.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bratek)
Połączone: 2 lata temu

Ale Diana jako asteroida to jednak dość niszowe sposób interpretacyjne. Ile osób tutaj faktycznie pracuje regularnie z asteroidami w tranzycie, a nie tylko z planetami klasycznymi? Bo mam wrażenie, że czasem asteroidy wchodzą do dyskusji trochę jako coś, co wzmacnia tezę, którą się już ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Bratek To uczciwa uwaga i rozumiem skąd idzie. ale w tym konkretnym przypadku Diana nie jest tu przypadkowa - jest asteroidą, która nosi imię bogini związanej ze świadomą samotnością i ochroną własnej niezależności. Jeśli pytanie wątku brzmi "czy będziemy niezależni w miłości", to Diana jest dokładnie tym symbolem, przez który warto to czytać. Pytanie raczej brzmi: czy ktoś ma doświadczenie, że ten tranzyt rzeczywiście coś zmienił, a nie tylko pasuje do narracji po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Mam jedno konkretne wspomnienie. Kiedy Diana przechodziła mi przez ósemkę - sprawdziłam to dopiero po czasie - byłam w relacji, która wyglądała na bliską, ale czułam sie w niej strasznie nieswojo. Jakbym była oczekiwana, a nie widziana. I wtedy zdecydowałam się z niej wyjść, co wcześniej mi nie przychodziło łatwo. Nie wiem, czy to Diana, czy po prostu dojrzałość - ale zbieżność była wyraźna.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziedzilia55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 118

@Sybilia69 A pamiętasz mniej więcej, w jakim miejscu Diany był wtedy Twój Venus? Bo mnie ciekawi, czy ten tranzyt zadziałał u Ciebie też przez jakiś aspekt z planet osobistych, czy właściwie samo przejście przez ósemkę wystarczyło żeby to uruchomić


Odpowiedz
(@sybilia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Dziedzilia55 Nie liczyłam tego tak dokładnie, szczerze. Wiedziałam mniej więcej, że Diana jest w moim ósmym, ale nie sprawdzałam aspektów do Venus. Czy to robi dużą różnicę w interpretacji?


Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Sybilia69 Robi choć niekoniecznie decydującą. Aspekt Diany do Venus może wzmacniać lub komplikować ten temat - koniunkcja z Venus natywnym to jedno, a tranzyt przez ósemkę bez aspektu do Venus to inne doświadczenie. Ale to, co opisujesz - "być oczekiwaną, a nie widzianą" - jest bardzo ósmodomowyn doświadczeniem Diany. Ona właśnie o tym: czy ten, kto jest obok, widzi Ciebie, czy swój obraz Ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

To, co powiedział Czarnobog, nasuwa mi pytanie do całej rozmowy. Mówicie o niezależności w miłości ale Diana to też bogini, która aktywnie chroniła swojej wolności - niekiedy dość bezwzględnie. Czy jest ryzyko, że ten tranzyt zamiast dawać zdrową autonomię, uruchamia rodzaj ochrony przed bliskością, który wygląda jak niezależność, ale jest w istocie ucieczką?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@profetka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 73

@Eugenka Właśnie o to pytałam kilka postów wyżej i cieszę się że wracasz do tego od innej strony. Myślę, że to jest centralne pytanie tego wątku - i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo ósemka amplifikuje to, co już jest w człowieku. Jeśli masz tendencję do zamykania się, tranzyt może ją pogłębić pod pozorem "pracy nad sobą". Bazylka, jak Ty sama to odczuwasz - czy ta zmiana, którą opisujesz, daje Ci więcej lekkości w relacji, czy raczej więcej odległości??


Odpowiedz
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 195

@Profetka Więcej lekkości, zdecydowanie. I to mnie właśnie zastanawia, bo wcześniej bliskość była ciężka - pełna sprawdzania, czy jestem wystarczająca, czy partner znika. Teraz mam inne odczucie, jakby coś się poluzowało. Ale słyszę was i nie chcę być naiwna - może to jest właśnie ta złudna ulga, zanim coś na prawdę zostanie przetestowane. Tylko skąd mam wiedzieć, że to nie jest poprostu dobry okres? Zobaczymy, może z czasem samo się wyklaruje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: