Siedzę ostatnio nad kartami kilku osób i coraz bardziej zastanawia mnie jedno: czy Minerwa i Atena w horoskopie to tak na prawdę różne energie, czy mówimy o tym samym przez dwa różne słowa? Bo mam wrażenie, że astrolodzy używają ich wymiennie, a przecież to dwie osobne asteroidy z osobnymi symbolami. Konkretnie chodzi mi o to, jak to się przekłada na spojrzenie na finanse - mam kilka wykresów gdzie jedna albo druga tworzy napięcie z Wenus i zastanawiam się, czy to powoduje, że człowiek zwyczajnie nie widzi realnego stanu swojego konta. Ktoś to badał?
Minerwa to jest po prostu rzymski odpowiednik Ateny, więc w zasadzie to jedno i to samo. Nie wiem po co w ogóle używać obu nazw skoro chodzi o tę samą boginię. W astrologii asteroida 93 Minerva i 881 Athene to inne skały, ale energetycznie... no bez różnicy moim zdaniem 🙂
Też miałem kiedyś taką wątpliwość. W praktyce patrząc na kilka horoskopów - Atena wydaje mi się bardziej mentalna, taka zimna analiza. A Minerwa bardziej uziemiona, jakby chodziło o to co realne, namacalne. Może właśnie dlatego przy finansach dają różne obrazy?
Czytam tę rozmowę i mam pytanie troche z boku - jak wy wogóle sprawdzacie te asteroidy? Astro.com podaje numery i trzeba ręcznie wpisywać? Bo nigdy nie miałam ich w swoim wykresie i nie wiem od czego zacząć.
Wracając do tematu - bo mnie naprawdę ciekawi ten wątek z niewidzeniem finansów. Myślicie,że to działa tak, że człowiek świadomie ignoruje stan konta, czy raczej ma jakieś przekłamane przekonania o tym, ile ma? To są dwie różne sprawy psychologicznie.
Wydaje mi się że tu chodzi głównie o dom drugi i jego władcę. Jak Atena tam siedzi to człowiek myśli że jest sprytniejszy niż jest w kwestii kasy. Minerwa z kolei daje złudzenie pracowitości - niby pracuję ciężko, to muszę mieć. A niekoniecznie. 🙂
Problem z takim składaniem jest taki, że można udowodnić wszystko. Pytanie jest konkretne - czy te dwie asteroidy dają różne wyniki w praktyce, na prawdziwych danych. Ktoś tu porównywał wykresy osób z wyraźnymi problemami finansowymi i szukał tych asteroid? Bo intuicje to jedno, a powtarzalność to drugie
Ja mam Minerwę w koniunkcji z Wenus w szóstym domu i długo nie rozumiałam swojej sytuacji finansowej właśnie przez tę pracę - zarabiałam, ale jakoś zawsze brakowało i nie umiałam powiedzieć gdzie idzie. Nie wiem czy to przez tę Minerwę czy przez inne aspekty, ale ciekawe że ten wątek zahacza o coś, co mi znam z życia.
To by tłumaczyło troche mój przypadek - mam Słońce w trygonie do Neptuna i całe życie miałem ten dziwny spokój o pieniądze mimo obiektywnie złej sytuacji. Zawsze myślałem ze to optymizm, ale może to wlasnie ta mgła o której mówicie.
sprawdzę, bo szczerze nigdy nie patrzyłem na Atenę w swoim wykresie. Daj mi chwilę, wrzucę za jakiś czas. A jak sprawdzić aspekty między asteroidami a planetami - astro.com to pokazuje automatycznie czy trzeba ręcznie liczyć orby?
Astro.com pokazuje aspekty do asteroid jeśli je dodasz do wykresu ale orb domyślnie jest szeroki - polecam ustawić maksymalnie 2-3 stopnie dla asteroid, bo inaczej wyjdzie ci połowa wykresu w aspektach i nic z tego nie wyciągniesz.
Wróćmy może do Minerwy i Ateny konkretnie, bo troche odpływamy w technikalia. Mnie ciekawi właśnie to rozróżnienie - Filomena na początku pisała że Minerwa to praktyczna mądrość, a Atena bardziej strategia. Ale w kontekście niewidzenia finansów - która z nich byłaby groźniejsza przy złym aspekcie?
Czekajcie - to są dwa zupełnie różne problemy finansowe. Jeden to bieżące zarządzanie kasą, drugi to długoterminowe myślenie o pieniądzach. I wy twierdzicie że różne asteroidy odpowiadają za różne ślepoty w tym temacie? To by było naprawdę coś gdyby dało się to potwierdzić na danych.
Właśnie tak to widzę i dlatego uważam że nie można ich traktować wymiennie. Jak się patrzy tylko na Wenus i dom drugi to się nie widzi tej różnicy. A te dwie asteroidy mogą nam powiedzieć coś konkretniejszego o mechanizmie ślepoty finansowej danej osoby.
To ma sens z moim przypadkiem. Moja sytuacja to raczej ta bieżąca - zarabiam ale nie wiem gdzie idzie. Czyli bardziej Minerwa niż Atena. I rzeczywiście Atenę mam dość słabo zaznaczoną w wykresie, Minerwa za to siedzi na Wenus jak wspominałam.
A co jeśli ktoś ma obie asteroidy w trudnych aspektach? To podwójny problem? Pytam bo właśnie sprawdziłam swój wykres i mam Minerwę w kwadracie do Saturna i Atenę w opozycji do Merkurego. Nie wiem co z tym zrobić.
Oj tam, hej, śledzę tę dyskusję od jakiegoś czasu i mam pytanie - czy ktoś z was rozpatrywał też dom, w którym siedzi Minerwa lub Atena, a nie tylko aspekty? Bo może dom robi tu większą robotę niż same napięcia między planetami.
Dom ósmy to dom cudzych zasobów, długów, wspólnych finansów - więc Minerwa tam to praktyczna mądrość dotycząca tych właśnie obszarów. To może być zarówno umiejętność poruszania się w finansach partnera czy kredytach, jak i ślepota właśnie w tych tematach. Aspekty dopowiadają jak to działa, ale sam dom już dużo sugeruje.
Oj tam, właśnie - oś drugi-ósmy to klasyczna oś zasobów. Drugi dom to co moje,ósmy to co wspólne lub cudze. Jak Minerwa siedzi w ósmym, to instynktownie skupiasz mądrość na cudzych pieniądzach, a własny budżet może lecieć sam sobie. Zresztą to dobrze koresponduje z tym o czym mówiła Filomena na początku.
Wracając do tego wątku o niewidzeniu - mam wrażenie że ta rozmowa powoli pokazuje że Minerwa i Atena mogą powodować dwa różne typy ślepoty, ale nie wiem czy ktoś to już jasno podsumował. Bo ja wciąż trochę mieszam którą z nich mam na Wenus i co to faktycznie oznacza w praktyce dla moich finansów
Dobra, sprawdziłem wreszcie ten wykres o który pytała Filomena. Mam Atenę w siódmym domu, w trygonie do Merkurego. Neptun jak pisałem jest w trygonie do Słońca. Atena nie łączy się bezpośrednio z Neptunem. Czy to znaczy że mam tę ślepotę "słoneczną" ale nie koniecznie "strategiczną"??
Ja mam jeszcze inne pytanie do tego wszystkiego - czy ktoś z was patrzył na Minerwę lub Atenę w relacji do Plutona? Bo Pluton w kontekście finansów to też ogromna figura, szczególnie jeśli chodzi o te głębiej ukryte wzorce z zasobami. I zastanawiam się czy Pluton z którąś z tych asteroid nie robi czegoś podobnego co Neptun, tylko mocniejszego.
To nie jest zły trop, Pluton potrafi ukrywać rzeczy w nieświadomości - ale wróćmy do tematu, bo jesteśmy przy Minerwie i Atenie a zjeżdżamy na Plutona. Mam pytanie bardziej podstawowe: czy ktoś z was widział kiedyś przypadek gdzie ktoś ma obie asteroidy dobrze ulokowane, bez napięć, i mimo to nie ogarnia finansów? Bo to by podważało tę całą teorię.
