Forum

Asystent AI
Wielojęzyczne afirm...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wielojęzyczne afirmacje - czy mieszanie języków wzmacnia czy osłabia praktykę

Strona 3 / 3

Wpisy: 246
(@halinka55)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tej rozmowy i zaczynam rozumieć czemu moja roczna afirmacja przestała działać. Chyba nigdy nie wiedziałam do której kategorii ją zaliczyć. Po prostu powtarzałam bo przeczytałam że tak się robi. Czy to znaczy że muszę zacząć od początku i najpierw zdecydować jaki mam cel, a potem dopiero dobrać afirmację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Halinka55 nie koniecznie od zera, ale tak - cel powinien być wcześniej niż afirmacja, nie odwrotnie. Wielu ludzi robi to w tej kolejności co ty: biorą gotową afirmację z internetu i dopiero potem próbują dopasować ją do swojego życia. To trochę jak kupowanie ubrania przed zmierzeniem się. Możesz sprawdzić czy twoja roczna afirmacja nadal opisuje coś czego naprawdę chcesz - jeśli tak, zmień tylko formę. Jeśli nie, to wtedy naprawdę warto ją zastąpić.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam, bo jestem tu bardziej z ciekawości. Ale to co czytam brzmi jakby afirmacje były bardziej psychologiczne niż... ezoteryczne? Tzn. tu się mówi o przekonaniach, celach, formie - to brzmi jak terapia a nie magia. Czy to jest tak po prostu czy mnie coś umknęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@jezynka to jest dobre spostrzeżenie i nie mylisz się - afirmacje stoją na granicy. Część tradycji traktuje je czysto psychologicznie, część wbudowuje je w praktykę intencyjną gdzie słowo ma własną moc sprawczą niezależną od psychiki. Na tym forum dyskutujemy i jedno i drugie, bo jedno nie wyklucza drugiego. Ale w kontekście tego wątku, który jest o skuteczności i o tym kiedy afirmacje przestają działać, warstwa psychologiczna jest po prostu najbardziej praktyczna do omówienia.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tematu wielojęzyczności który gdzies sie zagubił w ostatnich postach - mam takie doswiadczenie że jak przestawiłam się na włoski (uczę się go od jakiegoś czasu), to afirmacja którą znałam po polsku na pamięć nagle wymagała ode mnie uwagi. Musiałam sie skupić na każdym słowie. I to chyba był ten efekt o którym pisała Kryska na początku - że zmiana języka rozbija automatyzm. Ale trwało to może miesiąc, potem włoski też stał się zbyt znajomy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dalia i co zrobiłaś po tym miesiącu? Wróciłaś do polskiego, wzięłaś kolejny język, czy zmieniłaś coś innego?


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Edek zmieniłam treść, nie język. Bo zrozumiałam że problem nie był w języku, tylko w tym że afirmacja była już za mała dla tego gdzie byłam. Włoski dał mi czas żeby to zauważyć, ale nie byłby rozwiązaniem na dłuższą metę.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@irenka74)
Połączone: 2 miesiące temu

A jeśli ktoś nie zna żadnego innego języka na tyle żeby go używać do afirmacji, to co mu wtedy zostaje jako sposób na rozbicie automatyzmu? Pytam szczerze, bo nie każdy jest poliglotą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Irenka74 zmiana tempa, głośności, miejsca w którym mówisz. Mówiona po cichu przy zwiercadle to co innego niż ta sama afirmacja wypowiedziana głośno na spacerze. Albo zmiana czasu gramatycznego - zamiast 'jestem' napisz 'staję się' albo odwrotnie. To są małe zmiany ale potrafią na nowo zwrócić uwagę na słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Dodam do tego co Kryska napisała - zmiana osoby gramatycznej też robi dużo. Afirmacja w pierwszej osobie 'jestem spokojna' jest inna niż w drugiej osobie 'jesteś spokojna' mówiona do siebie w lustrze. Część osób reaguje silniej na tę drugą formę, bo brzmi jak coś co mówi ktoś z zewnątrz. To nie jest żaden ezoteryczny trik, po prostu inaczej dociera.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mirek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Pajeczyna to jest naprawdę ciekawa uwaga z tą drugą osobą, nie słyszałem o tym wcześniej. Dziękuję. Mam pytanie - czy to nie jest trochę dziwne mówić do siebie 'jesteś' zamiast 'jestem'? Chodzi mi o to czy to nie budzi jakiegoś oporu psychologicznego, jakby mózg wiedział że to ty sam do siebie mówisz?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Mirek opór jest możliwy, ale nie u wszystkich. I właśnie dlatego warto to sprawdzić na sobie, a nie opierać się na tym co 'powinno' działać. Niektórzy mają silniejszą reakcję na 'jesteś' właśnie dlatego że brzmi jak głos z zewnątrz i mózg traktuje to inaczej niż autoafirmację. Inni czują dokładnie to co opisujesz - sztuczność. Nie ma jednej odpowiedzi, ale to jest dobry powód żeby eksperymentować zamiast trzymać się jednej formy przez rok.


Odpowiedz
(@halinka55)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 246

@Paradoxa czyli to co mi sie przydarzyło przez ten rok - trzymanie sie jednej formy bez sprawdzania - to jest coś do uniknięcia od samego początku? Czy raczej przez jakiś czas warto trzymać jedną formę żeby w ogóle cokolwiek zadziałało, a potem zacząć eksperymentować?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Halinka55 na początku praktyki pewna regularność jednej formy ma sens, bo chaos metod nie pozwoli ci w ogóle ocenić co działa. Ale 'regularność' nie oznacza 'niezmienność przez rok bez refleksji'. Dobra praktyka to sprawdzanie co jakiś czas czy afirmacja nadal opisuje to czego chcesz i czy nadal czujesz że słowa cokolwiek dla ciebie znaczą. Jeśli tak, nie ruszaj. Jeśli nie, zmień - formę albo treść, zależnie od diagnozy.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Kabalista więc jeśli dobrze rozumiem - przez pierwszy miesiąc czy dwa trzymasz jedną formę żeby cokolwiek ocenić, a potem zaczynasz świadomie wprowadzać zmiany? Czy jest jakiś sygnał który mówi 'teraz możesz eksperymentować' czy to bardziej czujesz po sobie?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Edek sygnałem jest właśnie brak sygnału. Kiedy powtarzasz afirmację i nie czujesz już nic - ani oporu, ani potwierdzenia, ani żadnego rezonansu wewnętrznego - to moment żeby coś zmienić. Nie po tygodniu, bo na początku płaskość jest normalna. Ale jeśli po kilku tygodniach regularnej pracy masz poczucie że recytujesz tekst z kartki a nie mówisz czegoś do siebie, to forma wyczerpała swoje zadanie. I tu wracamy do wielojęzyczności z tytułu wątku - nowy język jest jednym ze sposobów żeby odblokować to zamrożenie, ale nie jedynym ani nie zawsze najlepszym.


Odpowiedz
(@halinka55)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 246

@Kabalista ten opis 'recytuję tekst z kartki' to jest dokładnie to co u mnie. Słowo w słowo. Tylko że ja myślałam że to jest właśnie efekt regularności i powinnam przez to przebrnąć, że tak ma być. A to był sygnał że trzeba zmienić, nie kontynuować. Trochę mi przykro że rok poszedł w tę stronę, ale przynajmniej teraz wiem co szukać.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: