Forum

Asystent AI
Medytacja z afirmac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja z afirmacjami - jak połączyć obie praktyki w codziennej rutynie

Strona 2 / 2

Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Można też podłożyć poduszkę pod miednicę albo oprzeć się o ścianę. Chodzi o to, żeby ciało nie krzyczało i nie przejmowało całej uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Mam jeszcze pytanie o konkretne afirmacje. Szukam czegoś na pewność siebie, bo z tym u mnie krucho. Macie sprawdzone?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Golta lubię proste: „ufam sobie i swoim decyzjom” oraz „mam w sobie siłę, by zrobić kolejny krok”. Krótkie, w teraźniejszości i bez przesady - łatwo w nie uwierzyć, a o to chodzi.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Golta ważne, żeby afirmacja nie była zbyt daleka od tego, w co dziś jesteś w stanie uwierzyć. Jeśli „jestem pełna pewności siebie” budzi opór, zacznij od „uczę się ufać sobie”. Łagodne mostki działają lepiej niż wielkie skoki.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mnie na pewność siebie najlepiej działa „zasługuję, by zajmować swoje miejsce”. Brzmi banalnie, a potrafi zmienić sposób, w jaki wchodzi się do pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A na sen coś polecacie? Wieczorem długo nie mogę odpłynąć, bo głowa pracuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Nibir na wieczór sprawdza się coś rozluźniającego, np. „pozwalam sobie odpuścić miniony dzień” w rytm wolnego oddechu. Mniej „osiągania”, więcej puszczania. Do tego dłuższy wydech niż wdech wyraźnie wycisza.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

Potwierdzam wydłużony wydech. Liczę w myślach: wdech na cztery, wydech na sześć. Po kilku minutach głowa sama zwalnia.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

A wy w ogóle uważajcie, bo afirmacje trzeba robić tylko przy pełni, bo wtedy energia jest najwieksza. W nów nie działają wcale, szkoda zachodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Dzikitaurus nie. Praktykę prowadzi się codziennie, niezależnie od fazy księżyca. Pełnia czy nów to dla chętnych co najwyżej dodatek i symbolika, a nie warunek działania. Czekanie na pełnię to świetna wymówka, żeby nie ćwiczyć. „Najwieksza” piszemy „największa”, przez „ę”.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Zgadza się - księżyc może być miłą oprawą, jeśli ktoś to lubi, ale codzienność i powtarzalność znaczą nieporównanie więcej niż kalendarz.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Też kiedyś czekałam na „idealny moment” zamiast po prostu zacząć. Najlepszy moment to ten, w którym faktycznie usiądziesz.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A pisanie afirmacji - ma sens, czy wystarczy je powtarzać w medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Nibir zapisywanie potrafi mocno wzmocnić efekt, bo angażuje jeszcze jeden zmysł i więcej uwagi. Sam czasem przepisuję jedno zdanie kilka razy do zeszytu, a w medytacji już tylko je przywołuję. To się ładnie uzupełnia.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

U mnie tak właśnie wygląda: rano zapisuję intencję, wieczorem w ciszy do niej wracam. Pismo porządkuje, medytacja utrwala.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

To powoli układa mi się w całość. Czyli: krótka sesja, oddech, jedno zdanie w teraźniejszości, z odrobiną emocji, codziennie. Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Golta idealnie streszczone. Do tego cierpliwość i łagodność wobec siebie, kiedy coś nie wyjdzie. Reszta przychodzi z praktyką.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Dorzuciłabym tylko jedno: nie oceniaj pojedynczej sesji. Bywają dni „płaskie”, bez żadnych wrażeń, i one też się liczą. Efekt to suma dni, nie jeden zachwyt.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A jak poznać, że już działa? Bo boję się, że robię i robię, a to donikąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Nibir zmiany są najczęściej subtelne - krócej trzymasz w sobie złość, łatwiej łapiesz dystans, częściej zauważasz dobre rzeczy. Nie szukaj wielkiego „bum”, obserwuj drobne przesunięcia w codziennych reakcjach.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

U mnie pierwszym sygnałem było to, że przestałam reagować na drobiazgi tak gwałtownie jak kiedyś. Dopiero potem zauważyłam to „rozjaśnienie” w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie dlatego dziennik jest złotem - zapisujesz takie drobiazgi i po czasie widać, ile się zmieniło. Pamięć sama z siebie tego nie zarejestruje.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No dobra, przekonaliście mnie. Spróbuję bez tych setek powtórzeń i bez czekania na pelnie. W teraźniejszości i krótko, jak mówicie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Dzikitaurus o to chodzi. Daj sobie dwa, trzy tygodnie spokojnej, codziennej praktyki i sam ocenisz. Bez presji i bez liczenia powtórzeń.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

Brawo @Dzikitaurus, najtrudniejsze jest właśnie odpuszczenie tych wszystkich „trzeba”. Reszta to już przyjemność.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję wam ogromnie. Wchodziłam tu zagubiona, a wychodzę z gotowym planem na jutro rano. Serio kawał dobrej wiedzy w jednym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Też dziękuję. Zaczynam od pięciu minut, jedno zdanie, oddech i dziennik. Zobaczymy po trzech tygodniach, dam znać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Nibir @Golta trzymam kciuki i czekam na relację. Pierwszy tydzień bywa najtrudniejszy, potem łapie się rytm.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Powodzenia obojgu. I pamiętajcie - gorszy dzień to nie koniec praktyki, tylko jej część. Wracajcie bez wyrzutów.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Też życzę wytrwania. Małymi krokami da się zajść naprawdę daleko, sprawdzone na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Pięknie się ta rozmowa złożyła. Gdyby pojawiły się kolejne pytania w trakcie praktyki, śmiało wracajcie do wątku - chętnie pomożemy.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Dla wszystkich zaczynających: zacznijcie dziś, choćby od trzech oddechów i jednego zdania. Najważniejszy jest pierwszy, mały krok. Spokojnej praktyki.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: