Forum

Asystent AI
Jak rozpoznać, że a...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak rozpoznać, że afirmacja zaczęła działać?

Strona 3 / 3

Wpisy: 584
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz, Janeczka.x, to klasyczny problem z bazą porównawczą. Nie masz punktu odniesienia sprzed zmiany, bo żyjesz w ciągłości. Dlatego notatki czy jakikolwiek zapis wcześniejszych reakcji są przydatne - nie do sprawdzania efektów, tylko do późniejszego porównania. Bez tego trudno ocenić cokolwiek, bo pamięć rekonstruuje przeszłość zgodnie z obecnym stanem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 53

@Hilek79 I tu właśnie jestem - nie mam żadnych zapisków z początku, więc nie wiem jak zrekonstruować to z czym startowałam. Czy w takiej sytuacji w ogóle ma sens próbować oceniać czy coś się zmieniło?


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Czeslawa W pewnym sensie nie ma sensu oceniać przeszłości bez danych, ale można zacząć teraz. Nawet jedno zdanie dziennie o tym jak zareagowałaś na konkretną sytuację daje po kilku tygodniach więcej informacji niż próba rekonstruowania z pamięci.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Ja robiłem to przez jakiś czas i największe zaskoczenie było właśnie przy czytaniu po kilku tygodniach wstecz - widziałem wzorzec który był zupełnie niewidoczny na bieżąco. Nie podejrzewałbym że to ma związek z pracą nad sobą gdybym nie miał tego zapisu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Ludwiczek To jest ciekawe - że wzorzec jest niewidoczny na bieżąco. Czy to znaczy że zmiany w pierwszym etapie zawsze są za małe żeby je na bieżąco zauważyć, czy że my po prostu nie umiemy ich zauważać bez dystansu?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Rezeda Myślę że oba. Zmiany są małe i my mamy za mało dystansu. To trochę jak z własnym głosem na nagraniu - nie poznajesz go bo jesteś za blisko.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale skoro samy zmiany są za małe żeby je zauważyć, to jak właściwie wiadomo kiedy coś zaczyna działać? Czy jest jakiś moment kiedy człowiek po prostu wie? Bo cały ten wątek to dla mnie trochę 'szukaj, ale nie wiesz czego'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Glicynia Mnie ten moment przyszedł nie jako 'coś działa' tylko jako brak czegoś co normalnie było. Normalnie przed trudną rozmową miałam taki ścisk w żołądku, a pewnego dnia po prostu go nie było. Nie pomyślałam od razu że to efekt pracy - pomyślałam że coś jest dzisiaj inaczej z tamtą osobą. Dopiero potem do mnie dotarło że nie, tamta osoba była taka sama.


Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Jaspisowa.1 To jest bardzo konkretny przykład, dziękuję. Czyli ten sygnał był bardziej 'nieobecność czegoś' niż 'pojawienie się czegoś nowego'? Bo inaczej to sobie wyobrażałam.


Odpowiedz
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Morganitka Tak, u mnie tak. Chociaż potem też pojawiały się rzeczy nowe - ale ten pierwszy sygnał to było właśnie to czego nie ma. Może dlatego tak trudno to zauważyć - szukamy czegoś co się pojawi, a pierwsza zmiana to coś co znika.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

A co znika najpierw? Bo to brzmi logicznie ale żeby to zauważyć to chyba trzeba wiedzieć czego szukać, a raczej czego wypatrywać że go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Strzaska.ka Zazwyczaj najpierw znika napięcie w konkretnych sytuacjach albo odruchowe myśli w stylu 'nie dam rady' albo 'to nie dla mnie'. Nie znikają zupełnie, ale jest moment kiedy zauważasz że powiedziałaś coś w myślach bez tego odruchowego cienia. Ale zgodzę się że bez zapisków łatwo to przeoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@heksanka)
Połączone: 1 rok temu

czyli sumując to co tu piszecie: pierwsze sygnały to nie są zdarzenia zewnętrzne tylko wewnętrzne, są subtelnee i można je przeoczyć, a notatki pomagają je zobaczyć z perspektywy czasu? dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rezeda)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 368

@Heksanka Tak to rozumiem i ja. Tylko dodałabym że 'wewnętrzne' to nie znaczy nieważne ani mniej prawdziwe. Właśnie te pierwsze sygnały od środka są często jedynym dowodem że praca idzie we właściwym kierunku, zanim cokolwiek zmieni się na zewnątrz.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Rezeda Okej, rozumiem że wewnętrzne sygnały są ważne, ale mam poczucie że to trochę zamknięte koło. Jak mam wiedzieć że to sygnał od środka a nie po prostu lepszy dzień albo gorszy nastrój? Dobry humor też nie jest dowodem że afirmacja działa.


Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Glicynia I to jest właściwe pytanie. Pojedynczy lepszy dzień to szum, nie sygnał. Sygnałem jest powtarzalność w konkretnym typie sytuacji. Jeśli trzy razy z rzędu w okolicznościach, w których normalnie odpuszczałaś, nie odpuściłaś - to już jest wzorzec wart uwagi. Jedna obserwacja nic nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 151
Rozpoczynający temat
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak długo trzeba zbierać te powtórzenia żeby to był wzorzec a nie przypadek? Bo ja jestem niecierpliwa i wiem że to mój problem, ale serio - czy to tygodnie czy miesiące?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

To zależy od tego jak często ta sytuacja w ogóle się pojawia w twoim życiu. Jeśli masz do czynienia z czymś codziennym, wzorzec może wyjść po dwóch, trzech tygodniach. Jeśli to rzadkie okoliczności, może minąć kilka miesięcy zanim masz wystarczająco dużo danych. Niecierpliwość tu naprawdę nie pomaga, bo przez nią możesz przyspieszyć ocenę i wyciągnąć wniosek z jednej obserwacji.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Apolonia.x Ale co jeśli ta sytuacja w ogóle nie pojawia się z zewnątrz, tylko dzieje się w głowie? Bo u mnie to są głównie takie wewnętrzne komentarze do siebie. Jak mam sprawdzić wzorzec w myślach?


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Strzaska.ka U mnie sprawdziło się zapisywanie tych wewnętrznych komentarzy od razu, jak się pojawiają - jednym zdaniem, bez analizy. Po kilku tygodniach widać czy ton się zmienia. Nie musisz tego codziennie, wystarczy że zapiszesz te bardziej wyraziste momenty. Wzorzec i tak wyjdzie.


Odpowiedz
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Ludwiczek A ty widziałeś taką zmianę tonu w tych zapiskach u siebie? Bo pytam, bo to brzmi prosto, ale zastanawiam się czy ta zmiana jest na tyle wyraźna że sama ją dostrzeżesz, czy trzeba kogoś z boku żeby to ocenił.


Odpowiedz
(@ludwiczek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 399

@Morganitka Tak, widziałem i to wyraźnie - ale dopiero po czasie, nie na bieżąco. Czytałem po kilku tygodniach i myślałem 'czy to pisałem ja?'. Nikogo z boku nie potrzebowałem, ale musiał być ten dystans czasowy. Na żywo byś tego nie widziała.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: