Forum

Asystent AI
Jak afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak afirmacje działają na osoby neurodywersyjne - ADHD, autyzm, dysleksja

Strona 2 / 2

Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

A przy dysleksji to jak działa? Bo temat wątku wymienia też dysleksję a o niej tu prawie w ogóle nie było. Czytanie afirmacji czy zapisywanie jest problemem, ale mówienie głośno chyba nie, albo się mylę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Kondzio Mówienie głośne rzeczywiście omija problem z czytaniem, ale jest inna kwestia. Dysleksja często idzie w parze z trudnościami fonologicznymi, co znaczy że przetwarzanie języka jako sekwencji dźwięków może być inne. Nie ma dowodów że samo powtarzanie głośne jest problemem, ale wizualizacja towarzysząca afirmacji, czyli wyobrażanie sobie treści, jest dla części tych osób mocniejszym kanałem niż słowo. To nie wada, to inny wejście.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Idzik A czy połączenie obrazu z afirmacją nie jest po prostu tym co się robi w wizualizacjach kreatywnych? Bo jeśli tak to dysleksja może paradoksalnie kierować do metody która dla wielu działa lepiej niż samo powtarzanie.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Serenity70 Mogę się tu wtrącić. Wizualizacja i afirmacja to nie to samo i nie są zamienne, chociaż mogą współpracować. Afirmacja operuje na poziomie językowego przekonania, wizualizacja na poziomie obrazu przyszłego stanu. Dla zmiany przekonania potrzebna jest treść językowa, bo przekonania są zakodowane językowo. Obraz wzmacnia, ale sam nie zmienia narracji wewnętrznej.


Odpowiedz
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Wiciol Skąd taka pewność że przekonania są zakodowane językowo? To brzmi jak duże uproszczenie. Mam przekonania których nie potrafię zwerbalizować, a jednak działają na moje zachowanie.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Grazynka Masz rację, że to uproszczenie. Część przekonań ma formę przedwerbalną, szczególnie te ukształtowane wcześnie. Ale afirmacje działają na poziomie werbalnym właśnie dlatego, że są językiem. Mogą dotrzeć do przekonań które dają się zwerbalizować. Tych głębszych, prewerbalnych, i tak inaczej się nie tknie samym powtarzaniem zdań. Tutaj potrzeba czegoś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli część naszych przekonań jest w ogóle poza zasięgiem afirmacji? To po co w ogóle tyle zamieszania z dopasowywaniem ich do ADHD czy autyzmu, skoro może się okazać że to co chcemy zmienić w sobie leży tam gdzie afirmacje nie sięgają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Otylka86 To pytanie jest słuszne, tylko konkluzja zbyt pochopna. Afirmacje nie są jedynym sposobem i nikt tu chyba tego nie twierdził. Pytanie w tytule wątku brzmi jak działają przy neuroróżnorodności, nie czy są panaceum. To że mają ograniczenia nie przekreśla sensu badania jak je lepiej stosować dla konkretnego profilu poznawczego.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wracajac do syna, on ma i ADHD i pewne cechy ze spektrum, nie mam diagnozy ale obserwuję go od lat. Przy takim połączeniu to chyba już w ogóle ciężko cokolwiek ustalić jako metodę? Bo każda rada którą tu czytam pasuje do jednego a nie pasuje do drugiego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Wrozbiarz58 Przy współwystępowaniu naprawdę jedynym wyjściem jest eksperymentowanie w małych krokach i obserwacja co konkretnie zmienia zachowanie, nie teorii co powinno działać. Najlepiej zacząć od jednej zmiany naraz, żeby wiedzieć co zadziałało. Zmiana kanału, zmiana treści i zmiana czasu jednocześnie nic nie powie o tym co miało efekt.


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Malwinia Małe kroki to jedno, ale mam pytanie praktyczne do tego co napisałaś: jak obserwować efekty jeśli ta osoba nie ma dobrego dostępu do swoich stanów? Bo piszesz o obserwacji zachowania, ale kto obserwuje, ona sama czy ktoś z zewnątrz?


Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Idzik Dobre pytanie, bo to rzeczywiście jest pułapka. Obserwacja zewnętrzna, czyli przez rodzica lub kogoś bliskiego, jest w takim przypadku bardziej wiarygodna niż samoocena. Nie chodzi o kontrolę, ale o to, że zmiany zachowania widać z zewnątrz zanim osoba sama je zauważy. Można to robić przez zwykłe notowanie co robi inaczej, nie co mówi że czuje.


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Malwinia Czyli ja obserwuję syna i notuję? Jak to konkretnie robić, żeby nie było to jakieś dziwne i żeby nie traktował tego jak nadzór? On jest dorosły praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

A mnie zastanawia czy w ogóle ktoś tu ma osobiste doświadczenie z tym, że afirmacje działają inaczej po diagnozie albo po tym jak zaczął podejrzewać u siebie ADHD? Dużo tu rozmawiamy o innych, o synach, o teoretycznych przypadkach, ale czy ktoś sam przez to przeszedł?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja nie mam diagnozy ale zawsze miałem problem z utrzymaniem uwagi i afirmacje metodą klasyczną, czyli rano te 20 powtórzeń, nigdy mi nie wyszły. Zawsze po trzecim zdaniu myślałem już o czymś innym i nie wiedziałem czy w ogóle dotarło. Czy to jest ten ADHD mechanizm o którym tu piszą czy po prostu jestem niecierpliwy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kondzio To co opisujesz brzmi jak problem z podtrzymaniem intencjonalnej uwagi, który jest charakterystyczny dla ADHD, ale nie tylko. Sama diagnoza niczego tu nie rozstrzyga. Ważniejsze pytanie: czy jak robiłeś coś angażującego jednocześnie, choćby chodzenie, to było łatwiej skupić się na treści?


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Ewaryst Szczerze to nie próbowałem. Zawsze myślałem że afirmacje to coś co się siedzi i mówi albo pisze. Że ruch przy tym to nie poważnie. Czy naprawdę to działa?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Kondzio Ruch przy afirmacji to nie jest żaden skrót ani odpuszczenie sobie. Angażowanie ciała przy pracy mentalnej jest zgodne z tym jak mózg przetwarza informacje. Dla części osób bezruch wręcz utrudnia skupienie, bo ciało zaczyna być źródłem rozproszenia. Spróbuj chodzić albo robić coś rytmicznego i mówić afirmacje wtedy. Obserwuj czy treść dociera.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Wiciol Czy to nie jest po prostu multitasking? Bo zawsze słyszałam że przy ważnych rzeczach nie powinno się robić dwóch na raz, że uwaga się dzieli.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Serenity70 Rytmiczny ruch fizyczny to nie jest drugi zadanie w tym sensie. Chodzenie nie wymaga uwagi poznawczej jeśli robimy to automatycznie. To bardziej jak tło dla umysłu niż konkurencja. Inaczej niż pisanie i mówienie jednocześnie, to rzeczywiście się wyklucza.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to co mówi Wiciol zakłada że ruch jest dla wszystkich automatyczny. Dla osób ze spektrum rutynowe czynności bywają mniej automatyczne, bo wymagają więcej świadomego sterowania. Czy ktoś to brał pod uwagę? Bo może dla jednych chodzenie to tło a dla innych to dodatkowe obciążenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Grazynka Słuszna uwaga. W praktyce oznacza to że nie ma jednej metody, która zadziała tak samo dla ADHD i dla autyzmu, nawet jeśli obie diagnozy często się ze sobą łączą. To trochę podważa całą kategorię 'afirmacje dla neurodywersyjnych' jako jednorodną grupę.


Odpowiedz
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 209

@Idzik No to po co w ogóle ten wątek jeśli każdy jest inny i nic się nie da uogólnić? Mam wrażenie że im dłużej tu czytam, tym bardziej wszystko się rozmywa i nie wiem czy afirmacje w ogóle mają sens dla kogokolwiek kto nie jest neurotypowy.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Otylka86 Uogólnienia mają sens jako punkt startowy, nie jako gotowa odpowiedź. To że nie ma jednej metody nie znaczy że nie ma żadnych wskazówek. Dyskusja o tym że ADHD i autyzm różnie reagują na ruch to konkretna informacja, tylko wymaga dopasowania do siebie, nie gotowego przepisu.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do pytania Wrozbiarz58 sprzed chwili, o obserwowanie dorosłego syna. Jeśli on wie o eksperymencie i sam zgadza się na notowanie, to nie ma nic dziwnego w tym żeby raz na kilka dni porozmawiać co się zmieniło. Ale jeśli robi to bez jego wiedzy, to jest inny problem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Malwinia On wie, on sam prosił żeby mu pomóc. Problem jest taki że jak go pytam jak mu idzie to mówi 'nie wiem, chyba okej'. Nic konkretnego. Stąd pytałem jak to śledzić żeby to miało sens.


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Wrozbiarz58 Zamiast pytać jak mu idzie, lepiej pytać o konkretne sytuacje. Czy zdarzyło się tej ostatniej nocy że łatwiej wstał? Czy był moment kiedy zamiast odwlekać coś po prostu zaczął? Takie pytania dają materię do obserwacji, nie wymagają od niego analizy własnych stanów.


Odpowiedz
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Ewaryst To jest dobra rada, ale mam wątpliwość. Takie konkretne pytania zakładają że już wiemy jakie zmiany chcemy zobaczyć. A co jeśli się nie wie czego szukać? Jakie zachowania w ogóle są dobrym sygnałem że afirmacje działają, nie tylko przy ADHD, ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 1412
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Najczęstszy sygnał to zmniejszenie opóźnienia między zamiarem a działaniem. Nie to że ktoś nagle staje się inną osobą, ale że krócej zwleka z czymś czego wcześniej unikał. Drugi sygnał to zmiana tonu w mówieniu o sobie, mniej automatycznego negowania własnych możliwości. To daje się zaobserwować z zewnątrz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Cohen A jak odróżnić że to afirmacje zadziałały od tego że po prostu coś innego się zmieniło w życiu tej osoby w tym samym czasie? Brak kontroli to chyba podstawowy problem z ocenianiem tych metod.


Odpowiedz
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Cohen No właśnie, to jest mój problem z całą tą dyskusją. Rozmawiamy o sygnałach, o zmianach zachowania, ale skąd wiedzieć że to akurat afirmacje a nie nowa praca, lepsza dieta, zmiana pór roku? Jak ktokolwiek to rozróżnia w praktyce?


Odpowiedz
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Serenity70 Nie rozróżnia się tego w sposób naukowy, bo nie ma grupy kontrolnej. Ale to nie przekreśla obserwacji. Jeśli ktoś przez dwa lata próbował czegoś, nic się nie zmieniło, a po trzech tygodniach afirmacji zaczął inaczej reagować na stres, to jest sygnał, nawet bez laboratorium. Problem zaczyna się gdy ktoś chce pewności zamiast wskazówki.


Odpowiedz
Wpisy: 164
Rozpoczynający temat
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

A co z dysleksją? Bo cały wątek kręci się głównie wokół ADHD i trochę autyzmu, ale dysleksja też jest w tytule. Ja sam nie wiem jak to działa, bo afirmacje zwykle się zapisuje albo czyta, a co jeśli ktoś ma problem z czytaniem własnych notatek? Ktoś to rozważał?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra uwaga. Afirmacje mówione albo nagrywane własnym głosem omijają ten problem całkowicie. Nie trzeba niczego czytać. Przy dysleksji samo słyszenie własnego głosu może działać silniej niż zapis, bo nie ma tego dodatkowego wysiłku poznawczego przy dekodowaniu tekstu. Ale to moje obserwacje z pracy z ludźmi, nie mam na to żadnych badań.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@grazynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 464

@Malwinia To ciekawe że mówisz o nagrywaniu własnego głosu, bo ja próbowałam czegoś podobnego i miałam dziwne uczucie że to nie jestem ja, że głos jest obcy. Czy to normalne? Nie wiem czy to coś blokuje czy nie ma znaczenia.


Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1412

@Grazynka To dość powszechna reakcja. Większość ludzi nie lubi swojego głosu z nagrania, bo słyszymy siebie inaczej niż inni nas słyszą. To kwestia fizjologii, nie psychiki. Z czasem ta dziwność znika. Jeśli blokuje cię na tyle że nie możesz słuchać, spróbuj najpierw krótkiego nagrania, trzydzieści sekund, i odtwarzaj w tle gdy robisz coś innego.


Odpowiedz
(@kondzio)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 141

@Cohen Czyli odtwarzanie w tle liczy się? Bo myślałem że trzeba się skupiać, aktywnie słuchać, inaczej to nie przechodzi. A teraz wychodzi że dla części osób skupienie wręcz przeszkadza?


Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Kondzio To zależy od tego co chcesz osiągnąć. Świadome słuchanie angażuje inny tor przetwarzania niż słuchanie w tle. Żadne z nich nie jest z góry lepsze. Przy silnym wewnętrznym oporze wobec treści afirmacji, aktywne skupianie uwagi może wręcz nasilać ten opór, bo masz czas żeby analizować i odrzucać. Tło działa inaczej, mniej konfrontacyjnie. Ale nie powiem ci że tło 'przeprogramuje umysł', bo to zbyt duże uproszczenie.


Odpowiedz
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Ewaryst A to ciekawe co mówisz o oporze. Bo mój syn jak słyszy afirmacje świadomie to mówi że to głupoty i wyłącza. A jak mu leciały w tle przy graniu to po jakim czasie powiedział sam z siebie że coś mu się zmieniło w głowie jeśli chodzi o to jak myśli o sobie. Myślałem że to przypadek ale może jednak nie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: