Forum

Asystent AI
Czy starsze osoby o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy starsze osoby osiągają inne rezultaty z afirmacji niż młodsze?

Strona 2 / 3

Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

I właśnie to mnie prowadzi z powrotem do pytania o wiek. Czy starsze osoby mają większą trudność z tym 'wejściem w opór' nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że przez dziesiątki lat nauczyły się bardzo sprawnie go omijać? Pytam serio, bo moja sąsiadka miała ten schemat perfekcyjnie rozwinięty - zmieniała temat zanim w ogóle dotarła do czegoś trudnego.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Tak, i to jest moim zdaniem jeden z realnych mechanizmów różniących starsze osoby od młodszych w tej pracy. Nie głębokość przekonań, nie twardość, ale sprawność mechanizmów obronnych. Lata praktyki w unikaniu pewnych myśli robią swoje. To nie jest wada - to był przez długi czas adaptacja. Ale przy afirmacjach staje się przeszkodą.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam wrażenie że mówicie głównie o osobach, które mają jakieś konkretne traumy albo głęboko zakorzenione problemy. A co z kimś starszym, kto po prostu chce być bardziej pozytywny na co dzień i nie ma żadnych wielkich blokad? Czy dla takich osób afirmacje też są trudniejsze w starszym wieku czy łatwiejsze?


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

To dobre pytanie, bo ja właśnie jestem taką osobą, o której piszesz - bez wielkich traum, po prostu chcę się lepiej czuć na co dzień. I mam wrażenie, że ta cała rozmowa mnie trochę przerasta, bo zakłada że każdy ma jakiś konkretny problem do przepracowania. A ja po prostu chcę wstawać rano z lepszym nastawieniem. Czy dla kogoś takiego afirmacje w ogóle mają sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Agaa32 Mają, i to może być nawet prostsze. Jeśli nie ma głębokiego oporu do przełamania, afirmacja może działać szybciej - ale paradoksalnie łatwiej ją też zignorować, bo nie boli. Ryzyko jest takie, że staje się nawykiem bez kontaktu, jak odmawianie modlitwy bez skupienia. Nie trzeba traumy, żeby afirmacja działała, ale trzeba obecności.


Odpowiedz
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Sonia Okej, ale jak ta 'obecność' wygląda w praktyce? Bo ja powtarzam sobie coś rano przy kawie i mi się wydaje, że jestem obecna, ale może nie wiem co to znaczy.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Agaa32 Dobry znak, że pytasz. Obecność w tym kontekście to tyle co: nie myślisz jednocześnie o liście zakupów. Serio, tyle. Jeśli przez te 30 sekund jesteś tylko przy tym zdaniu - to jest obecność. Nie trzeba specjalnego stanu.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do wątku o mechanizmach obronnych, który Darka podniosła - to jest faktycznie coś, o czym rzadko się mówi wprost. Skupiamy się na słowach afirmacji, na powtórzeniach, na języku. A mechanizm obronny działa zanim w ogóle dojdzie do świadomego przetwarzania. Starsze osoby mają te mechanizmy głębiej wyrobione nie dlatego, że są gorsze, ale dlatego, że miały więcej lat na ich ćwiczenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Walentynkaa I tu jest kwestia, o której warto powiedzieć wprost - te mechanizmy są neutralne. Nie są błędem. Pomagały przez lata. Problem pojawia się tylko wtedy, gdy chcemy coś zmienić i mechanizm dalej działa tak samo, bo nie dostał informacji, że teraz jest inaczej. To nie jest kwestia woli ani chęci.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Jarek83 Jak w takim razie dać mu tę informację? Bo to brzmi sensownie, ale nie rozumiem co to znaczy w praktyce. Mówisz żeby mechanizm 'dostał informację' - a jak się to robi?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Sagea Przez konsekwentną ekspozycję na nowe doświadczenia, które nie kończą się katastrofą. Jeśli przez tydzień powtarzasz afirmację i nic złego się nie dzieje - mózg powoli aktualizuje ocenę zagrożenia. Brzmi banalnie, ale to dokładnie ten mechanizm. Tempo jest kwestią indywidualną - u starszych osób często potrzeba dłuższej serii spokojnych powtórzeń.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącę, ale chciałam zapytać o coś innego. Czy to jest tak, że starsze osoby potrzebują innych afirmacji treściowo, czy tylko innego tempa i podejścia? Bo czytam całą tę rozmowę i nie jestem pewna czy mówicie o formie czy o treści.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Runomira01 Obu naraz, i to jest właśnie to, co sprawia trudność przy prostym pytaniu 'co działa'. Forma: tempo, tryb, język własny. Treść: punkty zaczepienia, które mają sens w danym etapie życia. Afirmacja 'buduję swoją karierę' może być świetna w jednym miejscu i zupełnie chybiona w innym, nie dlatego, że kariera nie ma znaczenia, ale dlatego, że nie to jest teraz pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

A wróćmy na chwilę do tej kwestii z powtórzeniami, bo Walentynkaa trochę to zbagatelizowała wcześniej i nie do końca się zgadzam. Nie chodzi mi o mistykę liczb, ale o to, że rytm sam w sobie ma znaczenie. Różne tradycje niezależnie od siebie dochodziły do podobnych liczb. Może to nie przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Czaromira70 Rytm - tak, zgoda. Ale pytanie czy liczba 21 czy 33 ma sama w sobie znaczenie, czy chodzi o to, że każda ustalona liczba daje rytm. Moim zdaniem to drugie. Możesz powtarzać 17 razy i efekt będzie taki sam, jeśli jesteś obecna. Zbieżność między tradycjami wynika raczej z tego, że ludzie zauważyli, że regularność działa - i szukali wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

ja mam takie pytanie bo troche nie rozumiem - jak ktos mówi że afirmacja ma być 'w moim języku' to czy to znaczy że moge pisać tak jak mówię na co dzień, nawet jak niegramatycznie? Bo jak piszę poprawnie to mi brzmi sztucznie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Kasienka Tak, dokładnie o to chodzi. Jeśli na co dzień mówisz 'jakoś to będzie' i to ci daje spokój, to może być lepsza afirmacja niż 'jestem spokojna i pełna harmonii'. Poprawność gramatyczna nie ma tu nic do rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawe jest to, co Jarek83 mówi o ekspozycji bez katastrofy jako mechanizmie aktualizacji. Ale mam takie praktyczne pytanie: moja sąsiadka, o której wspominałam, zaczęła i po kilku dniach powiedziała że czuje się głupio, jakby sama siebie oszukiwała. To jest właśnie ten opór, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest klasyczna forma oporu, ale konkretna - poczucie niezgodności między tym co mówię a tym co wiem, że jest prawdą. To dobry znak, bo znaczy że afirmacja dotknęła czegoś realnego. Problem jest wtedy, gdy ktoś z tym poczuciem rezygnuje. A właśnie starsze osoby częściej rezygnują, bo mają mniejszą tolerancję na dyskomfort poznawczy, który nie przynosi szybkiego efektu.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Jarek83 Skąd wiadomo ze to jest 'dobry znak' a nie że afirmacja po prostu jest zła dla tej osoby? Bo mnie sie wydaje że jakbym sie czuła że sama siebie oszukuję to bym to rzuciła i chyba słusznie?


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Wegka Dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. Różnica jest mniej więcej taka: jeśli afirmacja brzmi fałszywie bo jest zbyt daleka od tego, gdzie jesteś - to sygnał żeby ją zmienić na bliższą kroku. Jeśli brzmi fałszywie bo dotknęła czegoś, w co nie wierzysz ale chciałabyś - to właśnie ten opór, o którym mówi Jarek. Kluczowe pytanie: czy ta afirmacja opisuje coś, czego chcesz, czy coś, co ci jest zupełnie obojętne?


Odpowiedz
(@apolonka_54)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Sonia No dobra ale jak mam to odróżnić na bieżąco, kiedy to się dzieje? Czy jest jakiś sposób żeby to sprawdzić w tej chwili, nie po fakcie?


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Apolonka_54 Jeden prosty test który gdzieś słyszałam i sprawdza się w praktyce: powiedz sobie tę afirmację, a potem powiedz sobie jej zaprzeczenie. Które zdanie wywołuje silniejszą reakcję? Jeśli zaprzeczenie boli bardziej - to znaczy że afirmacja trafiła w coś prawdziwego. Jeśli oboje brzmią płasko - afirmacja chyba nie jest o tym, co naprawdę ważne.


Odpowiedz
(@apolonka_54)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 108

@Walentynkaa Próbowałam tego testu z zaprzeczeniem. Powiedziałam sobie 'jestem spokojna' i nic. Powiedziałam 'nie jestem spokojna' i też nic specjalnego. Czy to znaczy że ta afirmacja jest zła, czy że jestem zepsuta? 🙂


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Apolonka_54 Nie jesteś zepsuta. To znaczy że albo 'spokojna' to nie jest twój temat, albo afirmacja jest za ogólna. Spróbuj czegoś konkretniejszego, np. 'poradzę sobie z tym co dziś mam do zrobienia'. Bliżej życia, nie bliżej ideału.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Sonia To ciekawe rozróżnienie, bo ja długo myślałam że im bardziej poetycko brzmi afirmacja, tym lepsza. A potem zobaczyłam że te, które działają u mnie, są prawie banalne. 'Da się.' Dosłownie dwa słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

A wracając do tego, od czego zaczęłyśmy ten wątek - czy ta prostota, o której mówi Gienia, jest czymś, co przychodzi z wiekiem? Bo moja sąsiadka zaczęła od gotowych afirmacji z książki i mówiła, że brzmią jak z reklamy. Może osoby starsze szybciej odrzucają to co sztuczne?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślę że tak, ale to nie jest kwestia wieku biologicznego. To kwestia tego ile razy człowiek już próbował coś zmienić i co z tego wyszło. Ktoś starszy ma statystycznie więcej takich prób za sobą i szybciej rozpoznaje co jest puste, a co ma ciężar. Ale to samo może mieć trzydziestolatek z trudnym życiorysem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Jarek83 Zgadzam się, ale jest jeden element który jest naprawdę powiązany z wiekiem, a nie tylko z doświadczeniem - stosunek do przyszłości. Młodszy człowiek afirmując 'osiągnę sukces' ma przed sobą dużo otwartych okien. Starszy dokładnie wie które okna już są zamknięte. I to zmienia co afirmacja może realnie zrobić.


Odpowiedz
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Walentynkaa I to co mówisz o zamkniętych oknach - to brzmi trochę smutno. Czy to nie powoduje, że afirmacje dla starszych osób są z góry ograniczone? Że mogą mniej?


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Runomira01 Nie powiedziałabym że mogą mniej. Mogą inaczej. Afirmacja skierowana na spokój, akceptację, relacje, zdrowie - to jest zupełnie inne pole niż kariera i osiągnięcia. Nie mniejsze, inne. Część osób starszych ma z tym łatwiej, bo przestają walczyć z tym co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś co Walentynkaa rzuciła - zamknięte okna. Ale czy nie jest tak, że część tych okien jest zamknięta tylko w głowie? Że właśnie afirmacje mają pomagać to zrewidować? Nie mówię o cudach, ale o tym, że ludzie za wcześnie decydują co jest możliwe.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Czaromira70 To jest ważne rozróżnienie. Są dwa typy ograniczeń: te które są w głowie i te które są realne. Afirmacje mogą działać na pierwsze. Na drugie - nie. I starszy człowiek często ma więcej tych drugich po prostu dlatego że minęło więcej czasu. To nie jest pesymizm, to jest realia.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Jarek83 A jak odróżnić które ograniczenie jest prawdziwe a które jest tylko w głowie? Bo czasem myślę że coś jest niemożliwe i potem się okazuje że jednak da się. Skąd wiadomo zanim spróbujesz?


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Wegka Często nie wiadomo zanim się spróbuje. Ale jest taki test: czy to ograniczenie jest fizyczne, prawne, finansowe - czy jest tylko 'tak mi się wydaje że nie dam rady'? To drugie jest prawie zawsze do ruszenia. To pierwsze - niekoniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tej sąsiadki Darki - zastanawia mnie coś. Ona czuła się głupio i jakby sama siebie oszukiwała. Ja to znam. Ale u mnie to minęło po może tygodniu? Czy to jest tak, że starsze osoby dłużej trzymają to poczucie głupoty, czy szybciej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Agaa32 Z tego co wiem i co obserwowałam - starsze osoby często dłużej. Nie dlatego że są mniej elastyczne z natury, ale dlatego że mają więcej warstw przekonań zbudowanych przez lata. I każda warstwa musi jakoś zareagować. To nie jest sprint.


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Walentynkaa A da się te warstwy jakoś przyspieszyć? Pytam bo mam wrażenie że sama utknęłam na jakiejś warstwie od miesięcy i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Sagea Szczerze? Czasem nie da się przyspieszyć, można tylko nie blokować. Mam takie doświadczenie, że kiedy bardzo parłam żeby 'przejść przez warstwę', ona się robiła grubsza. Jak odpuściłam i po prostu robiłam swoje - samo się ruszyło. Ale to nie brzmi jak porada, wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

mam pytanie troche z boku ale pasuje do tematu - czy jest sens robić afirmacje jak ktoś jest bardzo zmęczony? Moja babcia mówi że wieczorem jak jest zmęczona to jest bardziej podatna na cokolwiek, a mój kolega mówi odwrotnie że zmęczenie blokuje. Kto ma rację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Kasienka Twoja babcia ma rację w tym sensie, że stan między snem a jawą - ten kiedy człowiek jest już zmęczony ale jeszcze nie śpi - obniża pewne filtry krytyczne. Dlatego wiele osób praktykuje afirmacje właśnie wtedy. Ale to nie znaczy że zmęczenie w ciągu dnia sprzyja. To są różne stany.


Odpowiedz
Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Gienia mówi o stanie między snem a jawą - moja sąsiadka sama powiedziała, że jedyny moment kiedy afirmacje nie brzmią dla niej głupio, to właśnie ten moment kiedy zasypia. Może to jest wskazówka dla niej, żeby zacząć od tego zamiast od porannej kawy?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

To bardzo konkretna obserwacja. I ona sama do tego doszła, co jest ważniejsze niż gdyby ktoś jej powiedział. Własna obserwacja ma inny ciężar niż instrukcja. Powiedz jej żeby z tym poszła, nie kombinowała z innymi porami dopóki tego nie sprawdzi.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

To co Darka napisała o sąsiadce - że jedyny moment kiedy afirmacje nie brzmią głupio to zasypianie - mnie to uderzyło. Bo ja mam dokładnie tak samo i nigdy nie łączyłam tego z wiekiem. A tu nagle myślę że może to jest coś głębszego. Że wieczorne zmęczenie i ten stan przed snem to jest dla niektórych osób jedyna szczelina gdzie coś wchodzi bez oporu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Sagea Dokładnie tak to działa. Ten stan hipnagogiczny, czyli właśnie ta granica między jawą a snem, to moment kiedy aktywność kory jest obniżona i sugestie docierają bez filtrowania przez przekonania. To nie jest metafora, to jest dość dobrze opisany mechanizm. Pytanie które mam do Ciebie - czy u Ciebie to działa tylko wieczorem czy też przy innych stanach obniżonej kontroli, np. zaraz po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@sagea)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 231

@Jarek83 Zaraz po przebudzeniu... szczerze to nigdy świadomie nie próbowałam. Rano zazwyczaj od razu wpadam w myślenie o tym co mam zrobić. Może to jest właśnie ten problem, że rano umysł od razu przechodzi w tryb zadaniowy?


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Sagea I tu jest różnica pokoleniowa, którą faktycznie widzę. Osoby starsze często budzą się wolniej, leżą chwilę zanim wstaną. To nie lenistwo, po prostu ciało inaczej wychodzi ze snu. I ten czas - te kilka minut między przebudzeniem a wstaniem - to jest złoto dla afirmacji. Młodsze osoby często zrywają się od razu.


Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Sonia A to jest coś, o czym rzadko się mówi przy afirmacjach. Że sama fizjologia snu i przebudzenia zmienia się z wiekiem i to może wpływać na efekty. Nie jako ograniczenie, ale jako inna architektura dnia. Starszy człowiek ma naturalne okna, o których młodszy nawet nie wie że istnieją.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Ale jest drugie dno tego co mówi Sonia. Jeśli starszy człowiek budzi się wolniej, leży dłużej, ma ten stan między - ale jednocześnie budzi się z bólami, z myślami o zdrowiu, z lękami które przyszły w nocy - to to okno jest przez to wszystko zasłonięte. Afirmacja 'jestem zdrowy i silny' wypowiedziana przy bólu pleców może brzmieć jeszcze bardziej fałszywie niż rano przy kawie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Walentynkaa I co wtedy? Zmienić treść afirmacji na coś bliższego temu co jest? Typu 'moje ciało wie jak się regenerować' zamiast 'jestem zdrowy'?


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Czaromira70 Tak, to jest kierunek. Afirmacja nie może wchodzić w bezpośredni konflikt z tym co ciało sygnalizuje w danej chwili. 'Moje ciało robi co może' albo 'każdego ranka jest trochę lepiej' - to jest coś co umysł przyjmie bez natychmiastowego odrzucenia. Ale powiem wprost: to nie jest recepta dla każdego. Niektóre osoby potrzebują zupełnie innych słów.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

a wracajac do babci - ona mi powiedziała jeszcze jedno, że jej afirmacje działają lepiej jak je sobie sama wymyśli a nie bierze z ksiązki. Czy to ma sens czy to tylko jej wrażenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Kasienka Sens ma i to duży. Afirmacja własna niesie ładunek emocjonalny, który gotowa formuła z zewnątrz zazwyczaj nie ma. Twoja babcia intuicyjnie trafiła w coś, o czym teorię pisano dużo. Pytanie czy ona sama wie dlaczego jej własne działają lepiej, czy to po prostu obserwacja bez wyjaśnienia?


Odpowiedz
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 103

@Gienia mówi że gotowe brzmią jak z gazetki, a jej własne to są 'jej słowa'. Nie myślała głębiej dlaczego, po prostu tak czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ta historia z babcią Kasieńki bardzo przypomina to co opowiadała mi sąsiadka. Ten sam opór wobec gotowych formułek. Zastanawiam się teraz czy to jest coś specyficznego dla starszych pokoleń, że mają większą niechęć do języka który nie jest ich własny. Może to jest kwestia tego jak się dorastało - bez social mediów, bez gotowych afirmacyjnych grafik na Instagramie?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

To trop wart rozwinięcia. Młodsze pokolenie jest oswojone z gotowym językiem motywacyjnym, widzi go wszędzie od dzieciństwa. Dla kogoś kto dorósł bez tego - sztuczne zdanie 'jestem pełna obfitości' brzmi obco. Ale to nie znaczy że jest gorsze. Może znaczy że trzeba inaczej wejść w temat.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie może naiwne ale mnie nurtuje. Czy te własne afirmacje babci Kasieńki to są wtedy dalej afirmacje czy to jest już coś innego? Bo jak sama wymyśla i mówi swoimi słowami to może to bardziej jak modlitwa albo życzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Runomira01 To dobre pytanie i wcale nie naiwne. Granica między afirmacją a modlitwą jest płynna i dla wielu osób nieistotna. Ważniejsze jest to co się dzieje w środku, nie jak to nazwiemy. Jeśli regularnie wypowiadasz zdanie które chcesz uwewnętrznić - czy to afirmacja, życzenie, modlitwa - mechanizm jest podobny. Intencja i powtarzalność.


Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Runomira01 Dodam do tego co Sonia powiedziała: etykietka ma mniejsze znaczenie niż kontekst emocjonalny. Ale jest jedna różnica techniczna. Modlitwa zazwyczaj jest skierowana na zewnątrz, do kogoś. Afirmacja jest skierowana do siebie. I to 'do siebie' jest kluczowe - bo to ty masz w to uwierzyć, nie ktoś inny ma to wykonać.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że starsze osoby mają jakby więcej naturalnych zasobów do afirmacji - rano leżą dłużej, mają własny język, mają doświadczenie. A mimo to podobno gorzej wychodzi. Coś tu nie gra. Może problem nie jest w zasobach tylko w czymś innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Agaa32 Trafne spostrzeżenie. Zasoby są, ale jest też coś co je blokuje. Myślę że to jest sceptycyzm zbudowany latami. Nie ten racjonalny, zdrowy. Taki głęboki, zmęczony sceptycyzm kogoś kto próbował różnych rzeczy i nauczył się nie liczyć za bardzo na nic. To jest inny opór niż u osoby młodej.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

ale czy ten sceptycyzm da się jakoś obejść? Bo moja mama ma dokladnie to o czym mówicie i jak jej proponuję żeby spróbowała afirmacji to ona mówi że to bajki dla naiwnych. Nie wiem jak do niej trafić.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Wegka Szczerze? Nie trafisz jeśli będziesz proponować pod nazwą 'afirmacje'. Spróbuj inaczej - zamiast mówić 'to są afirmacje', powiedz żeby wieczorem przed snem powiedziała sobie cokolwiek dobrego o swoim dniu. Dosłownie jedno zdanie. Bez nazwy, bez systemu, bez presji. Mechanizm ten sam, opór mniejszy.


Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Sonia o, to sprytne. Nie mówić że to afirmacje tylko po prostu zaproponować żeby powiedziała coś dobrego o swoim dniu. Spróbuję tak. Ale mam pytanie - czy jak ona tego nie nazwie afirmacją to w ogóle zadziała tak samo?


Odpowiedz
(@sonia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 178

@Wegka Mechanizm działa niezależnie od nazwy. Mózg nie potrzebuje etykietki żeby przetworzyć pozytywne zdanie wypowiedziane z intencją. Twoja mama nie musi wiedzieć że to 'afirmacja'. Wystarczy że to robi.


Odpowiedz
(@walentynkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 297

@Wegka Dodam tylko że jeśli mama jest sceptyczna, to etykieta 'afirmacja' może ją zablokować zanim w ogóle spróbuje. Sonia ma rację. Nazwa to jest często największa przeszkoda u osób starszego pokolenia, które mają zbudowane opory wobec takiego nowomowy.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

To co mówicie o nazwie mnie zastanawia z innej strony. Czy te same słowa działają inaczej zależnie od tego czy wiesz że to afirmacja czy myślisz że to coś innego? Bo to by znaczyło że sama świadomość techniki coś zmienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Agaa32 Tak, to się wiąże z efektem placebo i z tym jak działa autointerpretacja. Jeśli wchodzisz w ćwiczenie z nastawieniem 'to są afirmacje i wiem jak działają' - masz inny stosunek poznawczy niż ktoś kto myśli 'po prostu mówię sobie coś miłego przed snem'. Efekt może być podobny albo nawet mocniejszy w drugim przypadku, bo nie ma blokady analitycznej.


Odpowiedz
Wpisy: 479
Rozpoczynający temat
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to rodzi kolejne pytanie, które mnie tu od początku chodzi po głowie. Czy starsze osoby mają więcej tej blokady analitycznej właśnie dlatego że są starsze, czy dlatego że wychowały się w innej kulturze? Bo to są dwie różne rzeczy. Ktoś urodzony w latach pięćdziesiątych żył w środowisku gdzie takie rzeczy były traktowane co najmniej z przymrużeniem oka.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: