Forum

Asystent AI
Czy afirmacje w dru...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje w drugiej osobie działają lepiej niż w pierwszej?

Strona 3 / 4

Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Zrobiłam ten test wcześniej i przy formie "ty masz prawo do dobrobytu" coś we mnie miękko zareagowało, a przy "ja mam prawo" było jakby twardo. Więc chyba mam już odpowiedź dla siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

U mnie po tygodniu nagrania pod sen w drugiej osobie zauważyłam jeszcze jedną rzecz - mniej impulsywnie wydaję drobne kwoty w ciągu dnia. Nie wiem czy to przypadek, ale wcześniej co chwilę kupowałam coś z automatu, a teraz jakoś mam pauzę przed kasą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Alamina To bardzo dobry sygnał, bo to znaczy że afirmacja przeszła z poziomu słów na poziom zachowania. To jest właśnie ten moment, o którym pisał Czulu wcześniej - jak sprawdzasz czy zdanie jest zintegrowane. Twoje ciało zaczyna podejmować inne decyzje bez świadomego wysiłku.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam takie pytanie - czy jak już dobiorę formę w drugiej osobie ze zdrobnieniem, to mogę ją zmieniać po jakimś czasie, czy lepiej trzymać się jednej wersji przez dłużej?


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Trzymaj się jednej wersji przynajmniej przez miesiąc, żeby dać jej czas zadziałać. Ciągłe zmienianie formy to często unik - umysł szuka idealnego sformułowania zamiast pozwolić, żeby cokolwiek się utrwaliło. Po miesiącu możesz oceniać, czy chcesz coś modyfikować, i wtedy zmieniaj jedno słowo, nie całość.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, miesiąc to mam wytrzymać. Tylko mam jeszcze jedno - czy mogę dodać do jednej formuły drugą po jakimś czasie, czy to już będzie miks za bardzo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Oliczka możesz dodać drugą, ale traktuj je jako dwie oddzielne praktyki o różnych porach dnia. Jedna rano, druga wieczorem, żeby umysł nie mieszał ich w jedno. Inaczej obie się rozmywają i żadna nie wchodzi głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wczytuję się w cały wątek od początku i mam pytanie z innej beczki - czy ktoś próbował afirmacji finansowych pisanych w trzeciej osobie? Typu "Luiza zasługuje na dobrobyt"? Słyszałam, że to jeszcze inna dynamika.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Trzecia osoba działa podobnie jak druga - omija filtr krytyki, bo brzmi jak ktoś mówi o tobie, a nie do ciebie. U niektórych osób jest jeszcze skuteczniejsza, zwłaszcza jeśli mają problem z byciem widzianymi przez innych. Ale dla pieniędzy moim zdaniem druga osoba zostawia więcej miejsca na osobistą relację z tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Spróbowałam też formy w trzeciej osobie z własnym imieniem i było mi po prostu dziwnie. Jakbym czytała o kimś obcym. Druga osoba zostaje moim wyborem na ten miesiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

A czy ta druga osoba musi być zawsze w czasie teraźniejszym? Bo widziałam gdzieś sformułowania typu "będziesz miała spokój z pieniędzmi" i zastanawia mnie, czy to nie odbiera mocy.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Czas przyszły co do zasady osłabia afirmację, bo podtrzymuje stan oczekiwania - zawsze gdzieś tam, nigdy teraz. Lepiej trzymać się teraźniejszego, nawet jeśli wydaje się to nieprawdziwe. Mózg z czasem przestaje to weryfikować i zaczyna budować wokół tego stanu rzeczywistość.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dorzucę od siebie obserwację, bo dużo eksperymentowałem z formą. Druga osoba w trybie rozkazującym typu "przyjmij ten dobrobyt" działała u mnie najgorzej, mimo że teoretycznie powinna być mocna. Za to "możesz przyjąć dobrobyt" siadało jak ulał. Słowo "możesz" otwiera, a tryb rozkazujący zamyka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Lurisk to chyba o tym pisała Paradoxa wcześniej. U mnie też tryb rozkazujący od razu by aktywował tego ojca w głowie. "Możesz" brzmi jak zaproszenie, nie jak nakaz.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, bo nie pomyślałabym że jedno słówko robi taką różnicę. Spróbuję przerobić swoje zdania właśnie z naciskiem na "możesz" zamiast bezpośrednich stwierdzeń. Może w końcu coś się ruszy.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@alamina)
Połączone: 1 rok temu

U mnie po tych dwóch tygodniach nagrania pod sen dochodzi jeszcze jedna rzecz - zaczęłam sprawdzać konto bez stresu. Wcześniej otwierałam aplikację bankową z tym ściskiem w żołądku, a teraz po prostu patrzę i tyle. To chyba też ten efekt zintegrowania, o którym wspominaliście.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Alamina to bardzo konkretny znak, że zdanie weszło głębiej. Sprawdzanie konta bez napięcia oznacza, że twoje ciało przestało traktować pieniądze jako zagrożenie. To moment, w którym afirmacja zaczyna być twoim stanem, a nie tylko zdaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Czyli rozumiem, że mam się nie zniechęcać, jeśli przez pierwsze dni nic się nie dzieje, a raczej obserwować takie drobne zmiany w zachowaniu, a nie efekty zewnętrzne?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak. Efekty zewnętrzne pieniężne przychodzą później i często okrężnymi drogami - przez decyzje, których wcześniej byś nie podjęła, albo przez to, że przestajesz odpychać szanse. Najpierw zmienia się stosunek do tematu, dopiero potem rzeczywistość się dopasowuje. Jeśli będziesz wypatrywać konkretnej kwoty na koncie pierwszego dnia, to się rozczarujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 902
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

U mnie w drugiej osobie z formułą "masz prawo prosić o więcej" stało się coś dziwnego - odważyłam się odezwać do szefa w sprawie premii. Wcześniej w życiu bym tego nie zrobiła. Nie wiem jeszcze co odpowie, ale samo to, że zapytałam, jest dla mnie wynikiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Lunarna o, to dla mnie konkretny przykład. Bo ja sobie zawsze wyobrażałam, że afirmacja ma sprawić, że pieniądze wpadną z nieba, a u ciebie widać, że to ty zaczęłaś działać inaczej. To brzmi dużo bardziej realistycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest sedno. Afirmacja nie sprowadza pieniędzy, tylko zmienia ciebie tak, żebyś robiła rzeczy, których wcześniej się bałaś albo na które nie wpadałaś. Druga osoba dlatego działa szybciej u wielu osób, bo szybciej rozluźnia ten wewnętrzny zacisk, który blokuje działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wracając jeszcze do tego pisania ręcznego - sprawdziłam ostatnio, czy działa też pisanie do siebie w drugiej osobie listu, nie tylko pojedynczych zdań. Napisałam sobie krótki tekst zaczynający się od "Loreto, masz prawo czuć, że pieniądze są dla ciebie" i to było jeszcze mocniejsze niż same afirmacje.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

List do siebie w drugiej osobie to świetna technika, szczególnie jeśli ktoś nie czuje pojedynczych zdań. Forma dłuższa daje miejsce na to, żeby do siebie przemówić jak do bliskiej osoby, a nie wyrzucać hasła. U niektórych to wreszcie odblokowuje uczucie zasługiwania, bo nikt nigdy do nich tak nie mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@oliczka)
Połączone: 2 lata temu

List brzmi dla mnie ciekawiej niż sama afirmacja, bo z afirmacjami często mam wrażenie, że klepię jak papuga. Spróbuję napisać taki tekst do siebie na weekend i zobaczę, co poczuję przy czytaniu na głos.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Oliczka jak będziesz pisać, to spróbuj nie planować z góry co napiszesz. U mnie zadziałało dopiero wtedy, kiedy puściłam kontrolę i pisałam jakbym pisała do koleżanki, która ma podobny problem z kasą. Wyszło mi coś, czego bym świadomie nie ułożyła.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował nagrać sobie taki list własnym głosem i odsłuchiwać? Bo czytam ten wątek i zastanawiam się, czy połączenie listu w drugiej osobie z nagraniem nie byłoby jeszcze mocniejsze niż same krótkie afirmacje pod sen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Anesja5 jak najbardziej można i wiele osób tak robi. Tylko uważaj na długość - jeśli list ma trzy strony, to pod sen się nie nadaje, bo umysł nie nadąży. Lepiej zrobić wersję skróconą do odsłuchu i pełną do czytania na głos rano.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja wróciłam do tego co pisał Lurisk o słowie "możesz" i przerobiłam wszystkie swoje zdania. Z "jesteś bogata" zrobiło się "możesz pozwolić sobie na więcej" i już samo czytanie tego nie wywołuje we mnie tego oporu co wcześniej. Wcześniej dosłownie krzywiłam się przy czytaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 469
Rozpoczynający temat
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do Was z małą aktualizacją. Po tym tygodniu pracy z formą w drugiej osobie zauważyłam, że przestałam unikać rozmów o pieniądzach ze znajomymi. Wcześniej zmieniałam temat, gdy ktoś wspominał ile zarabia albo ile coś kosztuje. Teraz po prostu rozmawiam i nie czuję wstydu.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dobry znak. Wstyd wokół pieniędzy to jeden z najtwardszych blokerów i jak on schodzi, to zwykle reszta zaczyna się układać. Druga osoba w afirmacji ma tę przewagę, że uderza dokładnie w ten obszar - bo wstyd to coś, co najczęściej powstaje z tego, co ktoś nam kiedyś powiedział, więc i odwraca się tym samym kanałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Gabka czyli rozumiem, że jeśli ktoś nam coś wmówił w drugiej osobie typu "nie zasługujesz", to musimy to odkręcić tą samą formą? To by tłumaczyło, dlaczego pierwsza osoba u mnie nie działa - bo nikt mi tych blokad nie zainstalował w pierwszej osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dokładnie ten mechanizm. Przekonania ograniczające najczęściej weszły w nas głosem rodzica, nauczyciela, partnera - czyli zawsze ktoś mówił do nas, a nie my do siebie. Dlatego klucz pasuje do zamka tylko w tej samej formie. Pierwsza osoba czasem działa, ale jest słabsza, bo nie trafia w warstwę, w której to wszystko siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i jestem trochę w szoku, ile niuansów ma temat, który wydawał mi się prosty. Zawsze myślałam, że afirmacje to po prostu się powtarza zdania i tyle. A tu okazuje się, że osoba, czas, słowo - wszystko ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie do tych, którzy pracują w drugiej osobie dłużej - czy z czasem przechodzicie do pierwszej? Czy zostajecie przy drugiej na stałe? Zastanawiam się, czy to jest etap, czy raczej docelowa forma pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Habba u mnie to się rozdzieliło. Druga osoba zostaje wtedy, kiedy pracuję nad czymś, co mam głęboko zakopane i czego pierwsza osoba nie rusza. Pierwsza zaczyna działać dopiero wtedy, kiedy temat jest już w połowie przepracowany - wtedy mogę powiedzieć "jestem spokojna o pieniądze" i to nie brzmi jak kłamstwo. Wcześniej muszę przejść przez "możesz być spokojna".


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: