Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają inaczej, gdy pisze się je zamiast wypowiadać na głos?

Strona 2 / 2

Wpisy: 55
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę w środek, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Z tej rozmowy wynika, że zarówno mówienie, jak i pisanie może działać, ale zależy od tego, czy jesteś przy tym obecna, czy nie. Czy to jest w tej chwili główny wniosek? Pytam szczerze, bo gubię się w tych wątkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Dreamweaver tak to chyba można streścić, ale to nie odpowiada na pytanie z tytułu - tylko mówi, że obie metody mają ten sam warunek skuteczności. Ciekawsze jest to, czy sama forma czemuś służy niezależnie od zaangażowania. I tutaj nie mamy jasnego stanowiska.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

a moze warto by zapytac, czy ktos pisal afirmacje przed spaniem, recznie, i co wtedy? bo wieczor to inna pora niz ranek i moze wplywac na to jak to sie przyswaja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Wrozbiarz06 to jest faktycznie osobna kwestia i nie bez znaczenia. Wieczorne pisanie działa inaczej, bo jesteś bliżej stanu relaksu, a to może ułatwiać przyjmowanie treści. Przynajmniej tak to opisują osoby, które polecają pracę z afirmacjami tuż przed snem. Ale czy piszą, czy mówią szeptem - tu znowu wracamy do punktu wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie zastanawia, czy nie prościej byłoby po prostu przetestować obie metody przez kilka tygodni i zobaczyć, co daje efekty. Bo ta rozmowa jest bardzo ciekawa, ale trochę kręcimy się w kółko zamiast wyjść od konkretnego doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancjaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

@Otylka86 ale jak porównać efekty, skoro nie wiadomo, co mierzyć? Afirmacje mają zmieniać myślenie, a to trudno zmierzyć. Możesz po miesiącu czuć się lepiej albo gorzej i nie wiesz, czy to przez afirmacje, czy przez coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to jest problem z całą tą rozmową. Jak w ogóle wiadomo, że afirmacje działają, a nie że po prostu czas robi swoje albo inne rzeczy w życiu się zmieniają? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Roch to pytanie wykracza poza ten wątek, ale powiem krótko - obserwujesz siebie. Nie ma tu zewnętrznego miernika, jest tylko twoje własne poczucie zmiany. Dla kogoś to za mało, dla kogoś wystarczy. Ale wróćmy może do pytania, czy pisanie i mówienie różnią się czymś konkretnym, bo tutaj jest jeszcze sporo do powiedzenia.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Roch pytanie jest uczciwe i nie wykracza aż tak daleko od tematu, bo właśnie pisanie może tu dawać coś, czego mówienie nie daje - ślad. Po tygodniu możesz wrócić do zeszytu i zobaczyć, czy cokolwiek się zmieniło w tym, jak piszesz o sobie. Przy mówieniu nie masz tego punktu odniesienia.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Tarninka ale to jest chyba efekt dokumentowania, nie samej afirmacji? Dziennik daje ten sam efekt bez żadnej magii. Nie rozumiem, dlaczego akurat afirmacja pisana miałaby być tu wyjątkowa.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Wiktor72 bo treść ma znaczenie. Dziennik opisuje co było, afirmacja pisze o tym, jak ma być. To nie jest ten sam akt psychologicznie, nawet jeśli oba angażują rękę i kartkę. Różnica jest w kierunku zdania - wstecz albo naprzód.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Tutaj chcę się nie zgodzić z Frezją. Różnica między 'opisuję co było' a 'piszę co ma być' jest gramatyczna, ale nie wiadomo, czy mózg to rozróżnia tak ostro. Są badania nad sposobem przetwarzania zdań w czasie przyszłym i teraźniejszym i nie ma tam jednoznacznej przewagi jednego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Tomir jakie badania masz na myśli? Pytam, bo to ważne - jeśli powołujesz się na coś konkretnego, chętnie poczytam, ale jeśli to ogólne 'są badania', to trochę mało, żeby to przyjąć jako kontraargument.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

konkretnych tytułów teraz nie podam, ale to z obszaru psycholingwistyki - czas gramatyczny a reprezentacja mentalna. Mogę się mylić co do szczegółów, ale ogólny kierunek pamiętam. Może ktoś inny potwierdzi albo zaprzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do kwestii, która mi się kręci w głowie od kilku postów wstecz - czy jeśli piszesz afirmację i jednocześnie ją czytasz po cichu, to masz jednocześnie efekt pisania i odbioru wzrokowego, ale bez głosu? To brzmi jakby była to trzecia opcja, nie dwie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Szafirowa to jest spostrzeżenie, które wcześniej gdzieś tu padło, ale nikt go nie rozwinął. Ja tak właśnie praktykuję - piszę wolno i jednocześnie czytam to, co piszę. Nie wiem, jak to nazwać, ale czuję, że to inne niż samo pisanie bez czytania i inne niż samo głośne mówienie.


Odpowiedz
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Jasnoslyszka65 a pisząc, słyszysz te zdania 'w głowie'? Bo jak czytam cokolwiek po cichu, to i tak mam jakiś wewnętrzny głos. Zastanawiam się, czy to liczy jako 'mówienie' czy nie.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Dreamweaver tak, dokładnie to się dzieje. Słyszę to w głowie, ale nie wiem, czy to ten sam mechanizm co mówienie na głos. Może ktoś bardziej obeznany z tym tematem wie, czy te wewnętrzne wypowiedzi działają jak mowa czy inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

To mi się wydaje, że doszliśmy do czegoś, czego nie jesteśmy w stanie rozstrzygnąć sami, bo to jest pytanie o neuropsychologię, nie o doświadczenie. Może nie ma sensu tego drążyć bez kogoś, kto zna temat od tej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale właśnie mi to przypomniało, że ktoś tu wcześniej wspomniał o pisaniu wieczorem. Wracam do tego, bo mnie najbardziej interesuje, czy jest różnica w tym, jak długo to zostaje. Ktoś porównywał pisane rano i wieczorem, ale nie powiedział, ile czasu minęło zanim efekt zaczął być widoczny. Ile to zajęło?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Elzunia to zależy co rozumiesz przez 'efekt'. Zmiana poczucia własnej wartości? Zmiana nawyku myślenia? To różne rzeczy i różnie szybko się pojawiają. Przez kilka tygodni możesz nic nie czuć, a potem coś się przestawia. Albo nie przestawia i trzeba zmienić metodę.


Odpowiedz
(@konstancjaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

@Elzunia ja pisałam rano przez jakieś trzy tygodnie i nie byłam w stanie powiedzieć, czy cokolwiek się zmieniło. Dopiero gdy zostawiłam to na kilkanaście dni i wróciłam do pierwszego wpisu, zauważyłam, że brzmię inaczej. Nie wiem, czy to zasługa pisania akurat, ale różnica była widoczna.


Odpowiedz
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 209

@Konstancjaa to jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej - efekt widać wstecz, nie w trakcie. Tylko jak wtedy oceniasz, że to akurat afirmacje to zrobiły, a nie to, że po prostu zmieniało się twoje życie niezależnie od nich?


Odpowiedz
(@konstancjaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

@Otylka86 nie oceniam. Nie wiem i nie twierdzę, że wiem. Mówię tylko, że coś się zmieniło i że był to ten sam zeszyt. Czy to związek przyczynowy, nie mam pojęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@wrozbiarz06)
Połączone: 1 rok temu

a jesli ktos pisal afirmacje nie swoim charakter pisma tylko staral sie pisac ladniej, inaczej niz normalnie, to czy to moze cos zmieniac? pyam bo gdzies czytalem ze zmiana pisma wplywa na psychike ale nie pamietam gdzie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Wrozbiarz06 to jest ciekawy trop, bo jest coś takiego jak grafoterapia - świadoma zmiana pisma jako technika wpływu na siebie. Nie wiem, na ile to udowodnione, ale łączy się z tematem. Chodzi o to, że zmiana wzorca fizycznego może wpływać na wzorce mentalne. Czy ktoś to tu sprawdzał w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Grafoterapia to bardziej psychologia niż ezoteryka i chyba nie jest tak zbadana, żeby wyciągać mocne wnioski. Słyszałem o tym, ale zawsze w kontekście 'może coś w tym jest'. Nie wiem, czy warto to mieszać z afirmacjami, bo to osobny temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Tomir ale wątek Wrozbiarz06 jest w sumie sensowny - jeśli pisanie różni się od mówienia przez fizyczne zaangażowanie ręki, to zmiana sposobu pisania to kolejna warstwa. Może nie na tyle, żeby od razu przeskakiwać do grafoterapii, ale jako pytanie pomocnicze do tego wątku - czemu nie?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

@Tarninka_65 (do grupy) właśnie mi się przypomniało, że nie odpowiedzieliśmy na pytanie o zmianę pisma w kontekście afirmacji. Wrozbiarz06 zapytał coś sensownego - jeśli piszesz afirmację staranniej, innym charakterem niż na co dzień, to czy to zmienia coś w tym, jak ją odbierasz? Mnie się wydaje, że tak, bo samo spowolnienie ruchu ręki już zmienia jakość skupienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Tarninka a czy to nie jest po prostu efekt większego skupienia, który byłby taki sam, gdybyś pisała zwykłym charakterem, tylko bardzo wolno? Nie jestem pewna, czy chodzi o styl pisma, czy o tempo.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Frezja dobre pytanie, szczerze nie wiem. Może to jedno i to samo. Ale może nie - zmiana charakteru pisma wymaga aktywnej uwagi, żeby go utrzymać, a samo spowolnienie nie musi. To trochę jak różnica między chodzeniem po prostej a chodzeniem po linie - obie są powolne, ale jedna wymaga więcej koncentracji.


Odpowiedz
Wpisy: 422
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę zapytać o coś bardziej podstawowego. Czy ktoś tu zakłada, że te różnice między pisaniem a mówieniem mają jakieś fizyczne podłoże w mózgu, czy raczej chodzi o coś bardziej... nazwijmy to, energetycznego? Bo rozmawiamy o tym od dłuższego czasu i nie jestem pewien, z jakiego punktu wychodzi większość z was.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistral)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 340

@Wiktor72 myślę, że te dwa podejścia niekoniecznie się wykluczają. Część osób tutaj patrzy przez pryzmat psychologii i neurokognitywistyki, część przez pryzmat praktyki energetycznej. Oba mogą prowadzić do podobnych wniosków praktycznych, nawet jeśli wyjaśnienia są różne.


Odpowiedz
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Mistral okej, to rozumiem. Ale jak ktoś mówi, że pisanie 'mocniej utrwala' - to co ma na myśli? Że zostaje w pamięci, czy że wysyła jakiś silniejszy sygnał gdzieś poza ciałem? To są zupełnie różne twierdzenia.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Wiktor72 tu jest sedno, którego nie rozstrzygnęliśmy przez cały wątek. Ja osobiście wychodzę z założenia, że mechanizm jest głównie psychologiczny - pisanie angażuje inaczej niż mówienie, bo jest wolniejsze, bardziej intencjonalne i zostawia ślad. Nie twierdzę, że to jedyne wyjaśnienie, ale jest to coś, co można zaobserwować bez przyjmowania żadnych dodatkowych założeń.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale skoro wróciłyśmy do podstaw - mnie wciąż nikt nie odpowiedział konkretnie na to, co pytałam. Czy efekt pisanej afirmacji trwa dłużej? Frezja mówiła, że to zależy co rozumiemy przez efekt, a Konstancjaa opisała swoje doświadczenie, ale to jedno doświadczenie. Czy ktoś ma coś bardziej powtarzalnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Elzunia ja praktykowałam naprzemiennie przez kilka miesięcy i mogę powiedzieć tyle - pisanie dawało mi wrażenie, że coś 'wchodzi głębiej', ale nie wiem, czy efekt trwał dłużej, bo nigdy nie robiłam tego wystarczająco metodycznie, żeby porównać. Po prostu w pewnym momencie zaczęłam pisać regularnie i mówić rzadziej, bo tak mi odpowiadało. Ale to jest moje subiektywne odczucie, nie wynik porównania.


Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Jasnoslyszka65 a jak długo to trwało zanim poczułaś jakąkolwiek różnicę? Tydzień, miesiąc?


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Elzunia kilka tygodni, ale naprawdę nie pamiętam kiedy dokładnie. I nie jestem w stanie powiedzieć, czy to był efekt metody, czy treści, którą pisałam, czy po prostu czas robił swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to co mówi Jasnoslyszka65 wydaje mi się uczciwe. Większość opisów, które tu czytam, to 'coś poczułam, ale nie wiem skąd'. Czy to nie jest trochę za mało, żeby wyciągać wnioski o tym, która metoda działa lepiej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Roch z tego samego można zakwestionować większość opisów z doświadczeń w praktykach ezoterycznych, więc to nie jest argument przeciwko afirmacjom w szczególności. Tak działa każda subiektywna praktyka - nie masz grupy kontrolnej, nie masz podwójnej ślepej próby. Albo to akceptujesz jako metodę zbierania wiedzy, albo nie.


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Tomir no właśnie akceptuję, tylko mówię, że przy takich danych nie możemy powiedzieć, że pisanie działa inaczej niż mówienie - możemy powiedzieć, że niektórym wydaje się, że działa inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego, co sama rzuciłam jakiś czas temu - nikt właściwie nie rozwinął wątku o jednoczesnym pisaniu i czytaniu wzrokiem. Jasnoslyszka65 mówiła, że tak praktykuje i że to dla niej inne niż samo pisanie. Dreamweaver pytała o głos wewnętrzny. Czy ktoś świadomie eksperymentował z zamknięciem oczu podczas pisania, żeby wyłączyć ten wzrokowy odbiór?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Szafirowa pisanie z zamkniętymi oczami brzmi jak coś, co albo w ogóle nie wychodzi, albo daje zupełnie inne bazgroły niż chcemy. Nie wiem, czy to w ogóle możliwe bez lat praktyki. Ale samo pytanie jest ciekawe - co byś chciała przez to uzyskać? Odcięcie kanału wzrokowego?


Odpowiedz
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Dreamweaver właśnie o to mi chodziło - czy bez wizualnego feedbacku sam akt pisania (ruch ręki, intencja) wystarczy, żeby afirmacja zadziałała. Bo jeśli tak, to znaczy, że kluczowy jest ruch, a nie litera. A jeśli nie, to znaczy, że jednak potrzebujemy zobaczyć, co napisaliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Szafirowa zadaje pytanie, które gdzieś mi siedzi od dawna w tym wątku. Ruch ręki albo efekt wizualny - co jest nośnikiem. I zastanawiam się, czy to zależy od osoby. Jedni przetwarzają głównie kinestetycznie, inni wzrokowo. Może dlatego dla jednych pisanie działa lepiej, a dla innych mówienie - nie dlatego, że metoda jest obiektywnie lepsza, ale dlatego, że trafia w dominujący kanał.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@konstancjaa)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to, co napisała Mieczowaa, trochę otwiera oczy. Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób - że może nie chodzi o to, która metoda jest lepsza, tylko która jest lepsza dla mnie. Ale jak to sprawdzić? Jak w ogóle wiem, który kanał u mnie dominuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Konstancjaa to jest dobre pytanie, ale trochę otwieramy za duży temat naraz. Może wróćmy do tego od innej strony - czy ktoś próbował tej samej afirmacji przez pewien czas tylko pisać, a potem przez porównywalny czas tylko mówić, i faktycznie obserwował różnicę w tym, jak się czuje po każdym z tych okresów?


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Konstancjaa są różne teorie o tym, który kanał dominuje u danej osoby. Niektórzy mówią o testach z wyobraźnią - czy łatwiej ci coś zobaczyć, poczuć czy usłyszeć w głowie. Ale szczerze, nie wiem, czy to przekłada się 1:1 na to, jak działają afirmacje. Może ktoś ma inne doświadczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do pytania Tarninka na końcu poprzedniego posta - ja robiłam coś podobnego, choć nie do końca metodycznie. Kilka tygodni pisałam, kilka tygodni mówiłam. Ale zmiana metody zbiegła mi się ze zmianą treści afirmacji, więc nie wiem, co zrobiło robotę. To był błąd w planowaniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Frezja ale to właśnie jest problem z całą tą dyskusją. Nawet gdybyś zrobiła to bardziej metodycznie, to i tak masz za dużo zmiennych - nastrój, pora dnia, to, co się dzieje w życiu. Nie da się tego odizolować bez kontrolowanych warunków, a takich nikt tu nie ma.


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Tomir no właśnie to samo mówiłem wcześniej i Tomir mi odpowiedział, że to dotyczy wszystkich praktyk subiektywnych. Więc albo przyjmujemy, że subiektywne obserwacje coś znaczą, albo nie. Nie można wybiórczo.


Odpowiedz
(@mistral)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 340

@Roch trochę upraszczasz. Można przyjąć, że subiektywne obserwacje są wiarygodne jako opis doświadczenia, ale nie jako dowód mechanizmu. Frezja uczciwie powiedziała 'nie wiem co zrobiło robotę' - to jest właściwy poziom pewności przy takich danych.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale to chyba nie jest tak, że możemy siedzieć i mówić 'nie wiadomo' przez kolejne sto postów. Ktoś musiał to jakoś sprawdzić na sobie choćby z grubsza. Jasnoslyszka65 próbowała, Frezja próbowała. Czy ktoś jeszcze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Elzunia ja rozumiem twoją niecierpliwość, ale naprawdę nie ma tu drogi na skróty. Nawet te kilka miesięcy, które ja robiłam naprzemiennie, to za mało, żeby powiedzieć coś pewnego. Zresztą to, co ja czułam, może nie być tym samym, co ty czułabyś. Pytanie nie jest 'czy ktoś sprawdził', tylko 'co z tego wynika dla ciebie'.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@szafirowa)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tego, co zostawiłam w poprzednim poście, bo nikt nie odpowiedział wprost. Jeśli kluczowy w pisaniu jest ruch ręki, a nie litera - to co z pisaniem na klawiaturze? Bo większość ludzi, którzy piszą 'dzienniki afirmacji', robi to w telefonie albo na komputerze. Czy to w ogóle się liczy jako 'pisanie' w tym sensie, o którym mówimy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@dreamweaver)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 55

@Szafirowa o, to jest pytanie, które mnie samą nurtuje od początku tej dyskusji. Piszę swoje afirmacje w notatniku w telefonie i teraz się zastanawiam, czy nie robię czegoś 'gorzej'. Czy ktoś porównywał klawiaturę i długopis?


Odpowiedz
(@konstancjaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

@Dreamweaver ja zawsze pisałam odręcznie i właśnie dlatego, że ktoś mi kiedyś powiedział, że to ważne. Ale nie wiedziałam czemu. Teraz po tej dyskusji zaczynam rozumieć, że chodzi o tempo i zaangażowanie ciała. Klawiatura jest szybsza i bardziej automatyczna, prawda?


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Konstancjaa to zależy jak szybko piszesz odręcznie. Dla kogoś, kto nigdy nie ćwiczył kaligrafii ani świadomego pisma, długopis może być równie automatyczny jak klawiatura. A nawet mniej angażujący, bo jeszcze walczy z bólem ręki po kilku linijkach.


Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Tomir to ciekawy punkt, ale nie jestem pewna, czy chodzi o brak automatyzmu jako taki. Raczej o to, że nie możesz przyspieszyć poniżej pewnej granicy - pismo odręczne ma fizyczne ograniczenia tempa. Klawiatura tych ograniczeń nie ma. I może właśnie ta wymuszona powolność robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 282
Rozpoczynający temat
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Szafirowa rzuciła pytanie, które naprawdę zmienia perspektywę. Jeśli liczy się ruch, to klawiatura jest zupełnie innym ruchem - małe, precyzyjne uderzenia, brak połączeń między literami, brak zmienności nacisku. Zastanawiam się, czy to nie jest w ogóle trzecia kategoria, a nie wariant pisania odręcznego.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

to ciekawe ujęcie. Jakbyśmy mieli: mówienie, pisanie odręczne i wpisywanie na klawiaturze - trzy różne metody, każda z innym poziomem zaangażowania ciała i innym tempem. Tylko skąd wiadomo, która z tych zmiennych faktycznie ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 422

@Frezja ale zaraz - czy w ogóle wiemy, że 'zaangażowanie ciała' jest tym, co ma znaczenie? To jest jedno z założeń tej dyskusji, ale nikt go nie uzasadnił. Może liczy się coś zupełnie innego - na przykład to, czy w ogóle skupiamy się na treści, a nie na tym, jak piszemy.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Wiktor72 a może skupienie na treści jest właśnie tym, co wymusza pismo odręczne, bo nie możesz iść na autopilocie? To nie jest sprzeczne z tym, co mówisz - skupienie może być celem, a powolność pisania - jednym ze sposobów, żeby je osiągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ktoś tu wcześniej pytał, który kanał dominuje u danej osoby. Mnie to pyta o coś innego - czy w ogóle warto próbować zmieniać metodę, jeśli ta, którą stosujemy, działa? Czy szukanie 'lepszego' sposobu nie jest kolejnym odwlekaniem samej praktyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 330

@Roch ale właśnie o tym jest cały ten wątek - czy pisanie działa inaczej niż mówienie. Jeśli nie zadamy sobie tego pytania, to skąd wiemy, że nie stosujemy metody, która dla nas jest o połowę mniej skuteczna? Dla mnie to nie jest odwlekanie, tylko sensowne poszukiwanie.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: