Forum

Asystent AI
Afirmacje pisane le...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje pisane lewą ręką - zmiana perspektywy poprzez techniki?

Strona 1 / 3

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio natknęłam się gdzieś na informację, że pisanie afirmacji lewą ręką (zakładając, że jest się praworęcznym) ma działać inaczej niż pisanie dominującą. Podobno angażuje inną półkulę mózgu i coś tam z podświadomością. Czy ktoś próbował? Zastanawiam się, czy to ma w ogóle sens, czy to jeden z tych pomysłów, które brzmią ciekawie, ale efekt jest taki sam jak przy normalnym pisaniu.


Odpowiedz
154 odpowiedzi
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Słyszałem o tym. Logika jest taka, że pismo niedominującą ręką spowalnia proces i zmusza mózg do większego skupienia na każdym słowie - nie piszesz automatycznie, więc afirmacja nie przelatuje przez głowę bez echa. Czy to przekłada się na lepsze 'wejście' do podświadomości, nie wiem, ale sam efekt spowolnienia i skupienia jest realny. Próbowałeś kiedyś napisać cokolwiek lewą ręką po latach? Ręka się trzęsie, litery krzywe, siłą rzeczy jesteś tu i teraz.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Dadzbog to ciekawe ujęcie, ale powiem szczerze - mechanizm 'innej półkuli' jest trochę uproszczony. Teoria dominacji półkulowej w tej prostej formie (lewa = logika, prawa = emocje) była modna jakieś 20 lat temu, a neurologia od dawna to komplikuje. Natomiast masz rację w tym, że spowolnienie i brak automatyzmu robią robotę. To nie magia neuroanatomii, tylko efekt uwagi. Pytanie do autorki tematu: czy zależy ci na ezoterycznym wymiarze tej techniki, czy bardziej na tym, żeby afirmacje w ogóle zaczęły działać?


Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Martynka_W właściwie jedno i drugie. Mam wrażenie, że moje afirmacje są jak puste słowa - powtarzam je rano, ale nic za nimi nie idzie. Myślałam, że może zmiana sposobu pisania coś przestawi. Niekoniecznie szukam naukowego wytłumaczenia, bardziej praktycznych wskazówek, czy to w ogóle daje jakiś efekt, który czuć.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Martynka_W zgadzam się, że półkulowa narracja jest uproszczona. Ale jest jeszcze jeden aspekt, który się pomija - opór. Kiedy piszesz dominującą ręką płynnie, umysł krytyczny siedzi cicho, bo to rutyna. Kiedy piszesz niedominującą, pojawia się dyskomfort i właśnie ten dyskomfort potrafi 'otworzyć' przestrzeń, w której afirmacja nie jest tylko frazą. Widziałem podobny efekt przy pisaniu afirmacji w języku, którego się uczysz - coś w tym jest.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Ismer a to ciekawe porównanie z językiem obcym. Sam pisałem afirmacje po angielsku przez jakiś czas i rzeczywiście miały inną 'fakturę'. Jak to ująłeś - opór - to dobra nazwa na to uczucie. Ale czy to nie znaczy, że po kilku tygodniach pisania lewą ręką, kiedy się przyzwyczaisz, efekt zanika?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dadzbog właśnie to jest kluczowe pytanie. Moim zdaniem tak - technika traci świeżość po pewnym czasie. Dlatego nie traktuję pisania niedominującą ręką jako stałej praktyki, tylko jako reset, kiedy czuję, że afirmacje wchodzą w automat. Zrób to przez tydzień, wróć do dominującej, za miesiąc znowu. Rotacja.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Próbowałam przez jakieś dwa tygodnie. Mój zeszyt wyglądał jak pismo dziecka z podstawówki, ale rzeczywiście było coś innego w tym procesie. Trudno powiedzieć czy 'działało lepiej', ale pisanie było bardziej świadome. Może o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie trochę z boku - czy to musi być pisanie, czy mówienie afirmacji też można jakoś 'przestawić' żeby nie były na autopilocie? Bo ja mam problem z pisaniem w ogóle, wolę mówić na głos.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Mantra mówienie to osobna praktyka i ma swoje techniki. Ale jeśli pytasz o coś analogicznego do pisania lewą ręką, to możesz spróbować mówić afirmacje szeptem zamiast normalnym głosem, albo bardzo wolno - z podobnym efektem spowolnienia i skupienia. Inni nagrywają siebie i odsłuchują. To też jest inne doświadczenie niż mówienie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tarninka_65)
Połączone: 2 lata temu

A powiedźcie mi, bo nie bardzo rozumiem - te afirmacje pisane lewą ręką, to się potem te kartki gdzieś chowa, spala, nosi przy sobie? Czy to tylko ćwiczenie i kartkę można wyrzucić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Tarninka_65 o ile wiem, nie ma tu żadnego rytuału z kartką - to bardziej technika psychologiczna niż magiczna. Chodzi o sam akt pisania, nie o kartkę jako przedmiot. Ale może ktoś inaczej to praktykuje?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy efekt, o którym mówi Ismer - opór, dyskomfort - jest wbudowany w każdą technikę, która wymaga nieautomatycznego działania. Bo przy runach jest podobnie: zamiast patrzeć na symbol i wiedzieć od razu, czasem celowo zasłaniam część runowej tablicy i interpretuję z częściową informacją. Wymusza skupienie. Może to jest wspólny mianownik?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Glifia to ma sens. Chodzi o to, żeby mózg nie odpalał gotowego schematu. Pytanie, czy da się to osiągnąć inaczej niż przez fizyczne utrudnienie - na przykład przez intencję przed pisaniem, jakieś krótkie skupienie?


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Dadzbog próbowałam. Sama intencja bez żadnej techniki mi nie wystarczyła - po chwili i tak wpadałam w automatyzm. Fizyczne utrudnienie działa na mnie lepiej, bo nie mogę go zignorować. Ale pewnie zależy od osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samej techniki pisania lewą ręką - czy ktoś miał tak, że po tym pisaniu pojawiały się jakieś myśli, których wcześniej nie było? Mam wrażenie, że u mnie to nie tyle afirmacje działały inaczej, co po prostu siedziałam nad zeszytem dłużej i miałam czas na refleksję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Mirta tak, to się pojawia. Część osób opisuje, że podczas pisania niedominującą ręką 'wychodzą' skojarzenia albo opory, które przy szybkim pisaniu są pomijane. Niektórzy to interpretują mistycznie, ja bym powiedział, że to po prostu efekt wolniejszego tempa i mniejszego kontrolowania ręki - uwaga jest bardziej płynna. Nie wiem, czy to 'prawa półkula przemawia', ale coś tam pracuje.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawy temat. Sama nigdy nie próbowałam, ale teraz się zastanawiam. Jadwisia, ile razy dziennie piszesz te afirmacje? Bo może problem nie jest w technice pisania, tylko w ilości albo treści samych afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Florka77 rano piszę raz, jakieś pięć zdań. Treść staram się dobierać pod konkretny obszar, nie piszę ogólnych rzeczy w stylu 'jestem szczęśliwa'. Ale może masz rację, że warto spojrzeć na samą treść, nie tylko na technikę.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wtrącę jeszcze jedno, bo ta rozmowa trochę rozchodzi się na boki. Pisanie lewą ręką jako technika ma sens wyłącznie wtedy, gdy rozumiesz po co to robisz - żeby wyjść z automatu, żeby być obecną przy słowach, które piszesz. Jeśli potraktujesz to jak kolejny obowiązek do odfajkowania, zmiana ręki nic nie da. To samo dotyczy zresztą każdej modyfikacji praktyki afirmacyjnej.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@tarninka_65)
Połączone: 2 lata temu

A skoro ktoś powiedział, że to technika psychologiczna, a nie magiczna - to po co to w ogóle na forum ezoterycznym? Szczerze pytam, bo nie rozumiem gdzie tu jest ezoteryka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Tarninka_65 granica jest płynna. Duża część praktyk, które ludzie kojarzą z ezoteryką, opiera się na zmianie stanu skupienia i wyjściu poza automatyczne wzorce myślenia. Pisanie niedominującą ręką robi dokładnie to - wchodzi między zamiar a wykonanie. Czy to psychologia czy coś więcej, każdy ocenia sam.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej ciekawi to, co powiedziała Mirta kilka postów wyżej - że podczas pisania lewą ręką pojawiały się myśli, których wcześniej nie było. Czy to były myśli związane z treścią afirmacji, czy zupełnie niezwiązane?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Dadzbog bardziej niezwiązane. Raz pisałam afirmację o poczuciu wartości i nagle zaczęłam myśleć o jakiejś sytuacji z dawnych lat, której od miesięcy nie wspominałam. Nie wiem co o tym myśleć - czy to ważne skojarzenie, czy po prostu mózg błądzi bo jest skupiony na trudnym zadaniu.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Mirta to drugie wyjaśnienie jest bardziej prawdopodobne. Przy każdym zadaniu wymagającym nieautomatycznej uwagi pamięć epizodyczna bywa aktywna. Nie ma sensu przypisywać temu specjalnego znaczenia, chyba że skojarzenie było wyraźnie związane z tematem afirmacji - wtedy można się nad nim zastanowić. Ale jako reguła: nie każda myśl, która pojawi się przy lewej ręce, jest 'sygnałem'.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Rozumiem, że Martynka_W stara się ostudzić interpretacje, i generalnie mam podobne podejście. Ale z drugiej strony - jeśli podczas pisania konkretnej afirmacji konsekwentnie wraca ten sam temat, to chyba warto to odnotować? Nawet czysto praktycznie, bez mistyki.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie coś takiego mi się zdarzyło. Pisałam afirmację o tym, że zasługuję na odpoczynek, i dwa razy z rzędu, przy lewej ręce, zaczęłam myśleć o jednej konkretnej osobie. Przez dominującą rękę nic takiego się nie działo. Nie wiem co z tym zrobić, ale nie potrafię tego zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To, co opisuje Jadwisia, jest ciekawe jako obserwacja, ale ostrożnie z wnioskami. Nie wiemy czy ta myśl pojawiała się częściej, bo lewa ręka coś 'otworzyła', czy po prostu dlatego, że pisałaś wolniej i twój umysł miał więcej miejsca na to, co normalnie byś zagłuszyła. Jedno i drugie jest możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham i zastanawiam się - czy wy w ogóle zapisujecie te skojarzenia, które pojawiają się podczas pisania? Czy tylko piszecie afirmacje i tyle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 114

@Florka77 do tej pory nie zapisywałam, ale teraz zaczynam myśleć, że powinnam. Masz na myśli coś w stylu dziennika obok afirmacji?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

nie wiem, ja sama nie próbowałam tej techniki. Pytam bo logicznie wydaje mi się, że jeśli pojawiają się jakieś myśli przy trudniejszym pisaniu, to warto je mieć zapisane, żeby sprawdzić czy jest jakiś wzorzec. Ale to tylko moje myślenie, nie mam doświadczenia w tym.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Taki dziennik obserwacji to dobry pomysł niezależnie od techniki. Przy pracy z czakrami też się to robi - zapisujesz co czułeś przed i po, żeby zobaczyć czy jest jakaś regularność. Inaczej operujesz wyłącznie na wrażeniach, a to trudno sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Dadzbog to ma sens, ale wróćcie do czegoś, o co pytałam wcześniej i co trochę utonęło - jeśli ktoś woli mówić afirmacje niż pisać, to co jest analogiem tej techniki? Martynka_W wspomniała o szepcie albo bardzo wolnym mówieniu. Czy ktoś to próbował?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Mantra próbowałam mówić afirmacje bardzo wolno, niemal sylaba po sylabie. Efekt skupienia podobny do pisania lewą ręką - trudno było utrzymać płynność, przez co każde słowo było oddzielne. Nie wiem czy to odpowiednik jeden do jednego, ale coś podobnego robi z uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A nagrywanie własnego głosu i odsłuchiwanie - ktoś to praktykuje? Zastanawiam się, czy słyszenie siebie z zewnątrz daje podobny efekt obcości jak pisanie inną ręką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Mirta nagrywanie to inna kategoria. Tam nie chodzi o opór podczas tworzenia, tylko o odbiór z zewnątrz. Efekt może być podobny emocjonalnie - słyszysz własny głos inaczej niż w głowie - ale mechanizm jest inny. Przy lewej ręce opór jest w momencie pisania, przy nagraniu - w momencie słuchania. Oba mogą mieć sens, ale robiłbyś nimi co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do pytania Dadzbog sprzed kilku postów, bo mi też kręci się w głowie - co się dzieje po kilku tygodniach pisania lewą ręką, kiedy to przestaje być dyskomfortowe? Czy ktoś tu stosował tę technikę wystarczająco długo, żeby powiedzieć czy się 'zużywa'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Glifia tak jak mówiłem wcześniej - moim zdaniem technika się zużywa i świadomie jej nie kontynuuję bez przerwy. Ale nie miałem potrzeby weryfikować tego przez wiele tygodni z rzędu, bo nie to jest punktem. Jeśli ktoś pisał lewą ręką regularnie przez dwa miesiące, ciekaw jestem co zauważył, ale sam takiego doświadczenia nie mam.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Ja jestem za krótko, żeby odpowiedzieć. Mam może półtora tygodnia. Ale właśnie dlatego to pytanie mnie też dotyczy - bo nie wiem, czy robię to tyle ile trzeba, żeby cokolwiek ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę dużo mi to dało. Mam tylko jedno pytanie na koniec - czy jeśli ktoś jest leworęczny z urodzenia, to w ogóle ma sens próbowanie tej techniki? Bo dla takiej osoby prawa ręka byłaby tą 'trudną', tak?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Gruszanka54 dobre pytanie i nie pada tu pierwszy raz, ale warto je rozwinąć. Leworęczny piszący prawą ręką ma dokładnie ten sam opór, o którym mówimy - trudność, spowolnienie, brak automatyzmu. Mechanizm jest identyczny. Więc tak, technika ma sens dla każdego, kto pisze ręką niedominującą. Nie ma znaczenia która to ręka biologicznie.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Ismer zgadzam się co do mechanizmu oporu. Ale jest jeden niuans - u osób, które były przestawiane w dzieciństwie z lewej na prawą, sytuacja jest bardziej złożona. Technicznie piszą prawą, ale nie zawsze jest to ręka, która była pierwotnie dominująca. Czy w takim przypadku 'niedominująca' to ta, którą się piszę teraz, czy ta pierwotna? Nie wiem, nie spotkałam się z tym w żadnym opracowaniu.


Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Martynka_W to jest naprawdę ciekawy przypadek brzegowy. Czy ktoś tu był przestawiany? Bo to by mogło dać jakiś praktyczny wgląd, zamiast spekulować.


Odpowiedz
(@gruszanka54)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Ismer dziękuję bardzo, to mnie uspokaja. Pytam bo sama jestem leworęczna i właśnie zaczęłam się zastanawiać czy w ogóle ma sens próbować. Rozumiem więc, że powinnam spróbować prawą?


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Gruszanka54 dokładnie tak to rozumiem. Chodzi o to, żeby pisać ręką, którą piszesz gorzej i wolniej. Dla ciebie to będzie prawa. Przy okazji - daj znać jak pójdzie, bo nie mamy tu dużo głosów od osób leworęcznych i to mogłoby coś wnieść do rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania o nagrywanie własnego głosu, bo Ismer powiedział że to inna kategoria, ale nie do końca mnie to przekonało. Jeśli opór przy pisaniu lewą ręką chodzi o to, że mózg nie działa automatycznie - to czy czytanie afirmacji bardzo wolno na głos, sylaba po sylabie, nie robi czegoś podobnego? Tam też nie ma automatyzmu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Mirta różnica jest w tym, kiedy pojawia się opór. Przy pisaniu niedominującą ręką opór jest w momencie tworzenia - ruch, koordynacja, samo formowanie liter. Przy wolnym mówieniu opór jest już po sformułowaniu myśli, na etapie artykulacji. To dwa różne miejsca w procesie. Czy dają podobny efekt skupienia - możliwe, ale nie traktowałbym ich jako tej samej techniki.


Odpowiedz
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Ismer a czy wiesz, czy ktoś to badał empirycznie, czy mówimy tu o czymś czysto teoretycznym? Bo słyszałam o badaniach nad pisaniem ręcznym kontra maszynowym, ale nie o porównaniu pisania lewą ręką z mówieniem.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Mantra badań bezpośrednio na ten temat nie znam. Jest sporo literatury o pisaniu odręcznym w kontekście uczenia się i pamięci - głównie Mueller i Oppenheimer z Princeton - ale tam chodzi o dominującą rękę. Pisanie niedominującą ręką jako technika afirmacyjna to raczej obszar praktyki, nie akademickich badań. Przynajmniej nic takiego mi nie wpadło w ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

To mnie trochę zatrzymuje. Jeśli nie ma badań, to skąd w ogóle wzięło się przekonanie, że lewa ręka 'otwiera podświadomość'? Ktoś wie, skąd pochodzi ta idea? Bo spotkałem się z tym w kontekście NLP, ale też w kontekście pracy z wewnętrznym dzieckiem - i nie wiem, czy to jedno źródło, czy kilka niezależnych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Dadzbog kilka niezależnych, i to jest problem z tą techniką. W NLP pojawia się jako element dostępu do niewerbalnej warstwy przeżyć. W psychologii Jungowskiej - jako odwołanie do czegoś, co nie przeszło przez cenzora lewej półkuli. W pracy z traumą, np. u Luise Hay i jej kontynuatorów, jako sposób na obejście racjonalnego oporu. Każde z tych źródeł ma inny model i inną logikę. Efekt może być podobny, ale uzasadnienia są różne i nie zawsze spójne.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Przy runach jest podobna sytuacja - te same znaki, różne tradycje, różne uzasadnienia. I jakoś ludzie pracują z tym całe lata bez jednolitej teorii. Nie mówię, że teoria nie ma znaczenia, ale praktyka bywa niezależna od tego, czy mamy ją akademicko opisaną.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@jadwisia99)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej dyskusji o źródłach i mam wrażenie, że schodzi ona dość daleko od tego, co mnie interesuje praktycznie. Pytam zupełnie serio - czy te różne uzasadnienia mają znaczenie dla kogoś, kto po prostu chce spróbować pisać lewą ręką i zobaczyć co się dzieje? Czy efekt zależy od tego, w jaki model wierzysz?


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczere pytanie i zasługuje na szczerą odpowiedź. Efekt skupienia - spowolnienie, większa uwaga na słowo - pojawi się niezależnie od modelu, bo wynika z trudności motorycznej. Natomiast to, co zrobisz z tym co się pojawi podczas pisania, zależy już od tego, jak do tego podchodzisz. Ktoś, kto traktuje to jako ćwiczenie uważności, wyciągnie inne wnioski niż ktoś, kto szuka dostępu do podświadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@florka77)
Połączone: 11 miesięcy temu

ja myślę podobnie jak ty. Zaczęłam śledzić ten wątek, bo sama zastanawiam się czy spróbować, i przyznam że ta dyskusja o NLP i półkulach trochę mnie przytłacza. Nie chcę mieć teorii, chcę wiedzieć co konkretnie robić i na co zwracać uwagę. Może ktoś mógłby to streścić w kilku zdaniach dla takich jak my?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Florka77 dobrze. Konkretnie: bierzesz afirmację, którą chcesz przepracować, siadasz z kartką i piszesz ją ręką, którą normalnie nie piszesz. Piszesz wolno, bez pośpiechu. Obserwujesz co się pojawia - opór, skojarzenia, emocje. Możesz to zapisać obok. Robisz to regularnie przez kilka dni i sprawdzasz czy jest jakiś wzorzec. To wszystko. Reszta to interpretacje i każdy ma swoje.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: