Forum

Asystent AI
Afirmacje na samotn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na samotność - formułki dla osób, które czują się osamotnione

Strona 3 / 3

Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do wątku Onufrego - mam takie wrażenie, że większość afirmacji które się spotyka w internecie jest nastawiona na to żeby samotność 'zniknęła', a bardzo mało jest takich które uczą się z nią być. Czy to jest jakiś problem strukturalny z tym jak afirmacje są w ogóle konstruowane?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Zanetka81 to celna obserwacja. Większość popularnych afirmacji jest pisana pod szybkie poczucie ulgi, a nie pod głębszą zmianę. 'Jestem otoczona miłością' brzmi dobrze ale jeśli ktoś siedzi sam w domu w piątek wieczór, to ta afirmacja może być wręcz okrutna. Dlatego to o czym pisałam wcześniej - afirmacja procesowa, opisująca ruch a nie stan docelowy - jest moim zdaniem uczciwsza i zwykle skuteczniejsza na dłuższą metę.


Odpowiedz
(@leopold78)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Krystynka55 a skąd wiadomo kiedy afirmacja procesowa przestaje być potrzebna i można przejść do tej docelowej? Czy to jest jakiś moment który się czuje, czy raczej arbitralnie decydujesz że już czas?


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Leopold78 według mnie czuje się to, ale nie w sposób dramatyczny. Raczej afirmacja procesowa zaczyna brzmieć jak coś oczywistego, trochę nudnego - i wtedy wiadomo że zrobiła swoje. Jeśli dalej brzmi jak wyzwanie, to nie czas na kolejny krok.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie pytanei - czy kamienie mogą wspomóc działanie afirmacji na samotność? Czytałam gdzieś że różowy kwarc pomaga przy poczuciu odizolowania, ale nie wiem czy to ma coś wspólnego z afirmacjami czy to zupełnie oddzielna sprawa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Akwamaryna81 różowy kwarc to kamień serca, związany z czakrą sercową, i tak, jest tradycyjnie kojarzony z leczeniem osamotnienia i otwieraniem się na miłość własną. Trzymanie go w dłoni podczas afirmacji może wzmocnić skupienie i połączyć praktykę z energią kamienia. Ważne żeby kamień był wcześniej oczyszczony i naładowany intencją.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Swarog89 chciałam tylko doprecyzować, bo to ważne - czakra sercowa pracuje zarówno z miłością do innych jak i z miłością własną, ale przy samotności często bardziej potrzebna jest praca z czakrą splotu słonecznego, bo to tam siedzi poczucie odizolowania od grupy i lęk przed oceną. Różowy kwarc jest w porządku, ale przy tym konkretnym rodzaju bólu warto by też był tygrysie oko albo cytryn przy pracy z pewnością siebie w kontakcie z ludźmi.


Odpowiedz
(@akwamaryna81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 134

@Piolunka dziękuję za doprecyzowanie, nie wiedziałam że splot słoneczny ma tutaj znaczenie. Czyli kiedy mówię afirmację trzymając kamień, to powinnam skupiać się na okolicy brzucha a nie na sercu? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Akwamaryna81 mniej więcej tak. Możesz spróbować położyć kamień na wysokości splotu słonecznego podczas afirmacji i sprawdzić czy czujesz różnicę. Ciało często samo podpowiada gdzie jest napięcie - przy tym ćwiczeniu warto po prostu zauważać, nie analizować od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 205
Rozpoczynający temat
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Niesamowite ile wątków tu się otwiera. Mam jeszcze jedno pytanie do Krystynki55 albo kogokolwiek kto ma doświadczenie - jak długo powinno się stosować jedną afirmację zanim zmieni się na inną? Bo boję się że jak zbyt szybko zmienię to żadna nie zdąży zadziałać, a jak za długo będę przy jednej to może się znudzić.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Mirek84, to pytanie które zadajesz na końcu jest naprawdę ważne i cieszę się że je postawiłeś, bo wiele osób się na tym potyka. Nie ma jednej liczby dni ani tygodni. To co obserwuję u siebie i u innych to że afirmacja zaczyna 'działać' kiedy przestaje wymagać wysiłku - mówisz ją i nie musisz się przekonywać do każdego słowa. To może zająć dwa tygodnie albo dwa miesiące. Jeśli zmienisz za szybko, naprawdę nic złego się nie stanie - po prostu wróć do poprzedniej jeśli nowa nie siedzi. Nie ma tu czegoś do zepsucia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Krystynka55 okej, to trochę mnie uspokaja. Rozumiem że to nie jest jak lek gdzie trzeba dokończyć kurację. Ale mam pytanie - co jeśli afirmacja zaczyna brzmieć banalnie, ale nadal czuję że problem jest? Czy to znaczy że afirmacja nie dotyka sedna, czy po prostu trzeba szukać głębiej?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

to że afirmacja brzmi banalnie, ale problem zostaje, to sygnał że afirmacja działa na poziomie werbalnym, a nie dotknęła przekonania pod spodem. To jest właśnie granica między autosugestią a głębszą pracą. Sama powtarzalność słów nie przebuduje czegoś co siedzi głębiej. Pytanie jest inne - co konkretnie czujesz że zostało nierozwiązane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Ismer no właśnie trudno mi to nazwać. Jakby afirmacja mówi 'jestem wystarczający sam ze sobą' i to już nie brzmi dziwnie, ale w weekendy dalej jest ta cisza i coś mnie ściska. To ściskanie chyba nie zniknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

to ściskanie o którym piszesz, gdzie dokładnie je czujesz fizycznie? Pytam serio, bo to ważne przy tej pracy. Jeśli to jest w okolicy klatki piersiowej, to inaczej niż w brzuchu - i inaczej można do tego podejść z afirmacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Piolunka chyba w środku klatki piersiowej, tak. Trochę jak coś zaciśniętego. Nigdy nie myślałem o tym w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

to klasyczna czakra sercowa, konkretnie jej zamknięcie obronne. Afirmacja 'jestem wystarczający' trafia w inny poziom niż ten. Tam potrzeba czegoś bardziej bezpośredniego, na przykład 'pozwalam sobie czuć' albo 'moje serce jest bezpieczne'. Brzmi prosto, ale spróbuj powiedzieć to z ręką na klatce piersiowej i sprawdź czy coś drga.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Piolunka a taką afirmację trzeba mówić głośno czy można w myślach? Bo mam podobne odczucia jak Mirek i ciekwai mnie czy to robi różnicę.


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Wandalena przy pracy z ciałem głośno jest lepiej, bo wibracja głosu fizycznie dotyka klatki. Ale jeśli mówienie głośno blokuje, to myśl szeptem - powolny szept też działa. Cisza wewnętrzna w tym ćwiczeniu to najgorsza opcja.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Wandalena i do tego co mówi Piolunka - możesz też spróbować z dźwiękiem 'ah', który jest naturalną wokalną częstotliwością czakry sercowej. Przed powiedzeniem afirmacji kilka razy 'ah' na wydechu i potem sama afirmacja. Ciało się otwiera.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Swarog89 częstotliwości dźwiękowe przypisane czakrom to system który pochodzi z konkretnych tradycji, ale nie ma jednej uzgodnionej listy - różne szkoły mają różne przyporządkowania. Jeśli ktoś to stosuje i mu pomaga, to dobrze, ale nie ma sensu podawać tego jako fakt fizjologiczny. Samo skupienie uwagi na okolicy serca i wydech już robi dużo.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Ismer okej, masz rację że nie ma jednej listy. Ale ta praktyka z wydechem przed afirmacją jest realna niezależnie od tego skąd pochodzi. Sam tak robię od dłuższego czasu i różnica jest odczuwalna.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i zastanawia mnie jedna rzecz - wy wszyscy zakładacie że samotność to coś do przepracowania. Ale co jeśli ktoś po prostu jest introwertykiem i samotność mu odpowiada? Czy afirmacje nadal mają sens, czy raczej są niepotrzebne?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Klimcia_S to jest bardzo dobre rozróżnienie. Samotność z wyboru i samotność jako ból to dwie różne rzeczy i afirmacje do nich są inne. Introvertyk nie potrzebuje afirmacji 'otwierających na ludzi', może za to potrzebować takich które chronią granice albo pozwalają doceniać własną przestrzeń. Myślę że temat tego wątku dotyczy głównie tej bolesnej odmiany, ale pytanie jest trafione.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Krystynka55 czyli afirmacje 'dla introwertyka' byłyby zupełnie inne niż te dla kogoś kto cierpi z powodu osamotnienia? Masz jakiś przykład jak by mogły brzmieć te dla introwertyka?


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Klimcia_S na przykład 'moja przestrzeń mnie odżywia' albo 'cieszę się własnym towarzystwem'. To nie jest praca z bólem, to raczej wzmocnienie czegoś co już jest. Różnica jest w tym że nie próbujesz czegoś zmieniać, tylko utwierdzasz w tym co wybierasz.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie może trochę z boku - jak w ogóle odróżnić czy jestem introwertykiem który lubi sam ze sobą, czy po prostu się wycofałem bo coś boli i mi się wydaje że to lubię? Bo czytam i nie wiem do której grupy należę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Zenek63 to pytanie zadałam sobie sama jakiś czas temu i wtedy pomogło mi jedno: czy samotność daje mi energię czy ją zabiera? Introvertyk po czasie sam ze sobą czuje się naładowany. Jeśli czujesz się po tym gorzej albo pustak, to raczej ten drugi wariant. To nie jest zero-jedynkowe, ale jako punkt startowy działa.


Odpowiedz
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 186

@Ewelinka71 to dobre pytanie, muszę się zastanowić. Chyba po weekendzie sam ze sobą czuję się raczej...ciężej. Ale może to też przez inne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do Mirka i tego co opisywał z owym ściskaniem - zastanawiam się czy afirmacje na samotność w ogóle da się skutecznie stosować bez żadnej pracy równoległej, terapia, medytacja, cokolwiek. Czy to może działać jako coś całkowicie samodzielnego?


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Zanetka81 zadała chyba najważniejsze pytanie w tym wątku. Afirmacje jako całkowicie samodzielna praktyka - z mojego doświadczenia to zależy od tego, co leży u podstawy. Jeśli samotność wynika z nawyku myślowego, który jest względnie świeży, afirmacje mogą naprawdę sporo zdziałać same. Ale jeśli pod spodem jest coś starszego, jakaś wzorcowa nieufność wobec ludzi, strata, długotrwałe odrzucenie - to afirmacja będzie działać jak plaster na głębszą ranę. Nie zaszkodzi, ale nie wystarczy. Pytanie do Mirka: jak długo właściwie trwa to co opisujesz? Czy pamiętasz kiedy to się zaczęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Ismer właściwie to nie wiem jak długo. Chyba zawsze gdzieś było, ale bardziej odczułem to po tym jak skończyłem stały związek, to było kilka lat temu. Nie miałem pojęcia że to może mieć jakieś głębsze źródło, myślałem że to po prostu sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujesz, czyli nasilenie po rozstaniu, to bardzo częsty wzorzec. Ale ważne jest rozróżnienie czy to tęsknota za konkretną osobą czy za stanem bycia w relacji w ogóle. Afirmacje pod te dwa warianty byłyby różne. Przy tęsknocie za osobą szybciej pomogą afirmacje ugruntowujące, przy lęku przed samotnością jako taką potrzebne są te, które budują poczucie bezpieczeństwa we własnym towarzystwie. Czujesz, który to wariant?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Piolunka a skąd w ogóle wiadomo że afirmacja jest dobrze dopasowana do wariantu? Czy to jest coś co się czuje, czy raczej trzeba to jakoś testować?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Zanetka81 właśnie czuje się. Dobrze dobrana afirmacja przy pierwszym powtórzeniu albo wyzwala lekki opór, albo coś odpuszcza. Żadna z tych reakcji nie jest zła, obie oznaczają że afirmacja trafiła w coś realnego. Jeśli nic nie czujesz, zdanie jest za ogólne albo za odległe od tego co naprawdę boli.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jak masz opór przy afirmacji, to jak wiesz że to dobry opór, a nie po prostu że afirmacja jest fałszywa albo ci nie pasuje? Bo dla mnie opór mógłby znaczyć że podświadomie wiem, że to nieprawda.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Klimcia_S właśnie o to chodzi i tu jest subtelna różnica. Opór wobec afirmacji może być dwojaki. Pierwszy to taki intelektualny, myślisz 'to nieprawda', bo afirmacja opisuje stan którego jeszcze nie ma. To jest normalny opór i afirmacja ma przez niego pracować. Drugi opór to ciała, czyli napięcie, zamknięcie, niechęć głębsza niż myśl. Ten drugi sygnał bywa ważniejszy i warto go posłuchać zamiast forsować słowa.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Krystynka55 i jak odróżnić który jest który? Pytam serio bo nie wiem czy to co ja czuję to myśl czy ciało.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Klimcia_S mi kiedyś pomogło proste ćwiczenie. Powiedz afirmację na głos i zanim zaczniesz analizować co myślisz, zauważ najpierw co się dzieje z oddechem. Jeśli go zatrzymujesz albo skracasz, to ciało reaguje. Jeśli oddech idzie normalnie a protest jest tylko w głowie, to ten intelektualny opór. Nie jestem pewna czy to reguła ogólna, ale u mnie się to sprawdza.


Odpowiedz
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 186

@Ewelinka71 to ciekawe co piszesz o oddechu. Miałem coś podobnego ostatnio, mówiłem sobie jakieś pozytywne zdanie i dosłownie poczułem że się zacisnąłem. Nie wiedziałem co z tym zrobić, po prostu przestałem.


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Zenek63 a jakie to było zdanie jeśli możesz napisać? Bo to zaciskanie nie musi oznaczać że afirmacja jest zła, może oznaczać że jest za bardzo prawdziwa i dotknęła czegoś czego nie lubisz w sobie. Różnica jest ważna.


Odpowiedz
(@zenek63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 186

@Ewelinka71 coś w stylu 'dobrze mi jest samemu'. I rzeczywiście zacisnąłem się. Więc po tym co piszesz to może oznaczać że gdzieś wiem że to nieprawda?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Zenek63 albo że afirmacja jest sformułowana w czasie teraźniejszym i mówi o stanie którego nie masz, co wywołuje natychmiastowe zderzenie z rzeczywistością. Niektórzy sugerują wtedy lekką modyfikację, zamiast 'dobrze mi jest samemu' spróbuj 'uczę się być dobrze sam ze sobą' albo 'pozwalam sobie odkryć spokój we własnym towarzystwie'. Mniej kategoryczne, mniej konfrontacyjne z tym co czujesz teraz.


Odpowiedz
(@mirek84)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 205

@Ismer to ma sens! Jak mówiłem 'jestem wystarczający' to na początku też się coś zacinało. Może właśnie o to chodzi, że to zbyt bezpośrednie. A ta forma z 'uczę się' brzmi bardziej... szczerze? Dziękuję za to, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to co mówi Ismer o formie stopniowej to jest metoda którą znam jako 'afirmacje pomostowe' albo bridge statements. Zamiast od razu deklarować stan który chcesz osiągnąć, budujesz zdania które są prawdziwe teraz i jednocześnie otwierają kierunek. Skuteczniejsze przy silnym oporze emocjonalnym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Swarog89 termin 'bridge statements' jest używany w różnych kontekstach i nie wszystkie szkoły rozumieją to tak samo, więc warto doprecyzować co masz na myśli. Ale sama zasada którą opisujesz jest sensowna, chodzi o to żeby afirmacja nie walczyła z aktualnym przekonaniem tylko je łagodnie przesuwała. To rzeczywiście zmniejsza ten intelektualny opór o którym mówiłam wcześniej.


Odpowiedz
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 374

@Krystynka55 a czy ta metoda działa tak samo przy samotności z wyboru jak przy tej bolesnej? Bo Klimcia_S wcześniej pytała o introwertykow i trochę zgubiłam ten wątek. Czy intro wertyk też potrzebuje afirmacji pomostowych?


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Wandalena introvertyk który jest pogodzony ze sobą raczej nie potrzebuje żadnych pomostów, bo nie ma co przesuwać. Ale jeśli introvertyk ma poczucie winy że nie chce być z ludźmi, albo presję otoczenia że powinien być bardziej towarzyski, to afirmacja pomostowa może pomóc, nie żeby zmienić potrzebę samotności, tylko żeby zmniejszyć wstyd za nią. To zupełnie inny cel niż u Mirka.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: