Forum

Asystent AI
Afirmacje na przerw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przerwanie cyklu - powtarzających się negatywnych wzorów

Strona 4 / 4

Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mogę podzielić się tym, co u mnie działało przy podobnym wzorcu. Nie przy wycofywaniu, ale przy tendencji do milczenia w sytuacjach konfliktowych. Zaczęłam od 'mój głos ma znaczenie, nawet gdy się boję'. Brzmiało fałszywie przez jakiś tydzień. Potem zaczęłam zauważać, kiedy milczę i czemu. I to był dopiero punkt startowy do zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

A co zrobiłaś z tym, co zauważyłaś? Bo ja właśnie jestem na etapie, że widzę wzorzec, ale nie wiem, co z tym widzeniem zrobić dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie, że w tej rozmowie cały czas kręcimy się wokół jednego pytania: co jest po afirmacji. I że afirmacja jest bardziej początkiem procesu niż jego treścią. Czy ktoś miał doświadczenie, że afirmacja była naprawdę wystarczająca sama w sobie - bez dodatkowej pracy?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Edek Tak - przy drobnych wzorcach, gdzie problem był głównie nawykiem myślenia, a nie czymś głębokim emocjonalnie. Na przykład przy tendencji do myślenia 'znowu mi nie wyjdzie' przed nowym projektem. Kilka tygodni prostego 'daję sobie prawo do próby' i naprawdę wystarczyło. Ale to nie był wzorzec z korzeniami - to był nawyk.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ludwinia53 To może warto byłoby rozróżnić w tym wątku dwa rodzaje: wzorce, które są nawykami poznawczymi - i te, które są głębiej. Bo przy tych pierwszych afirmacja może być wystarczająca. Przy drugich jest tylko jednym z elementów. Myślę, że sporo nieporozumień w dyskusjach o afirmacjach wynika właśnie z tego, że ludzie wrzucają oba do jednego worka.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Fela73 To rozróżnienie na wzorce poznawcze i głębsze ma sens, ale jak to w praktyce odróżnić? Bo ja np. nie wiem, czy mój schemat to nawyk myślenia, czy coś więcej. Skąd to wiedzieć przed rozpoczęciem pracy z afirmacją?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Numerolozka99 Jedno proste kryterium: sprawdź, jak silna jest reakcja ciała, kiedy wyobrażasz sobie siebie zachowującą się inaczej. Jeśli myśl o zmianie wywołuje napięcie, ścisk w żołądku albo coś w rodzaju paniki - to znak, że nie masz do czynienia z samym nawykiem. Nawyk daje opór, ale lekki. Coś głębszego daje wyraźny sygnał somatyczny.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Ludwinia53 A co jeśli ktoś ma generalnie słabą świadomość sygnałów z ciała? Pytam serio, bo nie każdy to czuje wyraźnie. Sam mam z tym problem - mogę nie odczuwać nic i nie wiedzieć, czy to brak oporu, czy brak kontaktu ze sobą.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Edek To jest bardzo konkretny problem i nie mów, że jesteś wyjątkiem. Spora część osób zaczyna pracę z afirmacjami właśnie bez tego kanału. Wtedy zostaje obserwacja myśli - czy przy próbie wypowiedzenia afirmacji od razu pojawia się kontrargument, zaprzeczenie albo wewnętrzny śmiech. To jest odpowiednik sygnału ciała dla osób, które myślą, a nie czują. Działa podobnie.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Heniek59 Czyli ten kontrargument to nie problem, tylko informacja? Bo czytałam gdzieś, że należy ignorować wewnętrzne zaprzeczenia i po prostu powtarzać dalej. I teraz nie wiem, która strategia jest trafniejsza.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Fela73 Ignorowanie zaprzeczeń działa przy lekkich nawykach myślenia - tam powtarzanie przez opór ma sens, bo opór jest powierzchowny. Przy głębszych wzorcach ignorowanie nie usuwa zaprzeczenia, tylko przesuwa je pod spodem, gdzie dalej robi swoje. Wtedy afirmacja brzmi coraz głośniej na wierzchu i coraz ciszej wewnątrz. Efekt zerowy albo gorszy.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego, co mówił Heniek59 o formułowaniu - przetestowałam te dwa zdania, które podał wcześniej, i jest wyraźna różnica. 'Jestem odważna i działam' wywołuje u mnie natychmiastowe 'nie, nie jesteś'. 'Pozwalam sobie zostać, kiedy chcę uciec' - nic takiego się nie pojawia. Nie wiem, czy to znaczy, że drugie jest prawdziwsze, czy że po prostu nie wiem, jak oceniać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Kunisia97 Moim zdaniem to właśnie znaczy, że drugie nie uruchamia mechanizmu obronnego. Pierwsze jest twierdzeniem o stanie - i umysł to sprawdza i odrzuca. Drugie jest zaproszeniem, a nie deklaracją - i nie ma czego odrzucać. To nie kwestia 'prawdziwości', tylko tego, jak bardzo afirmacja jest odległa od obecnego obrazu siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

To znaczy, że im bliżej aktualnego stanu, tym łatwiej afirmacja 'wchodzi'? Czy jest jakiś moment, kiedy trzeba przejść do trudniejszej wersji? Bo zastanawiam się, czy nie zostanę na zawsze przy bezpiecznych zdaniach i nic się nie zmieni.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: