Forum

Asystent AI
Afirmacje na obfito...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na obfitość finansową - które sprawdziły się u Was?

Strona 3 / 3

Wpisy: 447
(@kasia_w)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś z Was łączy afirmacje z jakąś konkretną porą dnia? Próbuję rano, ale zaspana zwykle robię to mechanicznie i mam wrażenie, że to nic nie daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1982

@Kasia_W mechaniczne powtarzanie faktycznie nie wnosi dużo. Ważniejsze od pory jest to, czy w trakcie faktycznie czujesz to, co mówisz. Lepiej zrobić raz dziennie pięć minut z uwagą niż pół godziny na autopilocie. Jak rano nie wchodzi, spróbuj wieczorem przed snem, bo wtedy podświadomość jest najbardziej chłonna.


Odpowiedz
Wpisy: 1226
(@habbia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja afirmuję podczas spaceru. Z jakiegoś powodu w ruchu lepiej mi to wchodzi niż jak siedzę i próbuję się skupić. Polecam spróbować, szczególnie jak ktoś ma problem z koncentracją na słowach.


Odpowiedz
Wpisy: 732
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Spacer to dobry pomysł. Spróbuję, bo siedząc faktycznie odpływam myślami i zaczynam planować zakupy zamiast afirmować obfitość 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 421
(@gosia88)
Połączone: 2 lata temu

U mnie najlepiej działa pod prysznicem, sama nie wiem czemu. Może dlatego, że nikt mi tam nie przeszkadza i jakoś łatwiej wejść w ten stan.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Czyli wniosek jest taki, że nie ma jednej recepty i każdy musi sam wymacać, co mu pasuje. Trochę szkoda, bo liczyłem, że ktoś poda gotowca, ale chyba tak to nie działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2421

@Lalik gotowca nie ma, bo każdy ma inną historię z pieniędzmi. Inaczej afirmuje ktoś, kto wyrastał w domu, gdzie były ciągłe braki, a inaczej ktoś, kto po prostu chce więcej. Najpierw warto sobie odpowiedzieć, co tak naprawdę blokuje, a potem dopasować słowa do tego konkretnego oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 459
Rozpoczynający temat
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

A jak rozpoznać te blokady? Bo ja właściwie nie wiem, co mi siedzi w głowie odnośnie pieniędzy. Wiem tylko, że jest jakoś trudno, ale nie umiem tego nazwać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2179

@Karia.0 spróbuj napisać na kartce zdanie "pieniądze to..." i dokończ pierwszą myślą, która przyjdzie. Potem "bogaci ludzie są...", "zasługuję na...". Bez cenzury, nie kombinuj nad odpowiedzią. To, co wyjdzie spontanicznie, zwykle pokazuje, co masz wgrane. U mnie wyszły rzeczy, które mnie samej zaskoczyły.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Robiłam to ćwiczenie i faktycznie wyszły mi przekonania, o których nie miałam pojęcia. Między innymi że "ludzie z pieniędzmi są nieuczciwi" - kompletnie nieświadomie to nosiłam. A potem trudno się dziwić, że obfitość nie chce przyjść, skoro podświadomie nie chcę być taka, jak ludzie, którzy ją mają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Anima to bardzo częste. Sporo osób ma w głowie ciche równanie "bogaty = zły" i potem same blokują sobie drogę, bo nikt nie chce świadomie zostać kimś, kogo uważa za złego. Dopóki tego się nie rozbroi, żadna afirmacja na obfitość nie przejdzie, bo będzie się odbijać od tej bariery.


Odpowiedz
Wpisy: 893
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, czyli najpierw trzeba sobie wypisać, w co się wierzy o pieniądzach, a dopiero potem afirmować? Bo ja po prostu znalazłem listę afirmacji w sieci i powtarzam, ale chyba bez sensu, jak teraz tak czytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Kanko nie bez sensu, ale faktycznie bardziej skutecznie jest najpierw zrobić ten przegląd. Inaczej afirmujesz coś, co być może w ogóle nie dotyka twojego prawdziwego problemu. Możesz powtarzać sto razy, że zasługujesz na pieniądze, a tymczasem blokadą jest u ciebie strach przed odpowiedzialnością, którą one przynoszą. Wtedy te afirmacje uderzają w niewłaściwe miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

U mnie blokadą okazał się strach przed zazdrością innych. Bałem się, że jak zacznę zarabiać więcej, to znajomi się ode mnie odwrócą. I dopóki tego nie zobaczyłem, każda afirmacja o obfitości była jak wciskanie gazu z włączonym hamulcem ręcznym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 459

@Lubon to akurat brzmi znajomo. U mnie w rodzinie zawsze były takie komentarze, że ten coś ma, bo pewnie kombinuje, a tamten się dorobił, ale za to ma rozbitą rodzinę. Pewnie coś z tego we mnie siedzi.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Karia.0 komunikaty z dzieciństwa są często najsilniejsze, bo wsiąkają, zanim mamy szansę je zweryfikować. Jak słyszysz przez dwadzieścia lat, że pieniądze psują ludzi, to później jako dorosła osoba podświadomie odsuwasz się od sytuacji, w których mogłabyś zarobić więcej, żeby przypadkiem nie zostać "zepsutą". Świadomie chcesz, podświadomie się bronisz.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Rodis dlatego sama afirmacja to za mało, jak nie ma w tle pracy nad tymi starymi taśmami. Można je afirmacją powoli wyciszać, ale jeśli są bardzo mocne, dobrze jest dorzucić jakieś dodatkowe ćwiczenia, choćby pisanie do siebie listów albo rozmowę z tą częścią siebie, która się boi.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Ja sobie pomagałam kartami przy odkrywaniu tych blokad. Ciągnęłam jedną kartę z pytaniem "co blokuje moją obfitość" i potem siedziałam z tym obrazem dłuższą chwilę. Nie zawsze odpowiedź była oczywista, ale często coś we mnie reagowało, jakieś wspomnienie albo skojarzenie. Potem dopiero układałam pod to afirmację.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: