Forum

Asystent AI
Afirmacje na niepew...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na niepewność - jak afirmować, gdy co dzień jest inny problem

Strona 3 / 3

Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Do pisania - jest coś w tym co mówi Plejada o zwolnieniu. Ręczne pisanie angażuje więcej obszarów niż mówienie i właśnie to spowolnienie może robić różnicę przy afirmacjach w warunkach niepewności. Jak jesteś rozbita przez nowy problem, pisanie siłą rzeczy zatrzymuje cię na chwilę przy jednym zdaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję za to, bo właśnie miałam napisać że próbowałam pisać afirmacje i też mi się wydawało że to działa inaczej niż mówienie, ale bałam się że to tylko moje wrażenie. Dobrze wiedzieć że to nie przypadek 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

No to teraz mam kolejne pytanie - ile razy dziennie pisać? Bo mówienie można robić w autobusie czy przy zmywaniu, ale pisanie wymaga zatrzymania się. Czy jedna sesja pisana jest wystarczająca czy powinno się rozkładać to na kilka razy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Celestyna03 Ja robilem jedną sesję wieczorem i mi wystarczało, ale pisałem długo - może z kwadrans. Jeśli ktoś ma tylko chwile to chyba lepiej krótko a regularnie niż raz na tydzień przez godzinę. Regularnosc w afirmacjach chyba jest ważniejsza niż jednorazowe maratony.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Bartez83 Masz rację co do regularności, ale uzupełniłabym to jednym zastrzeżeniem. Przy pisaniu jakość skupienia jest jeszcze ważniejsza niż przy mówieniu, bo piszesz wolniej i każde słowo bardziej waży. Jeśli piszesz mechanicznie, bez kontaktu z tym co piszesz, to nawet długa sesja może dać mniej niż pięć minut prawdziwej obecności.


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Tarocistka A jak poznać, że piszesz 'mechanicznie'? Bo mi się wydaje, że jestem skupiona, a potem patrzę wstecz i widzę że zapisałam pół strony i nie wiem co właściwie czułam. Jak to kontrolować?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Marzanka Jeden sposób który mi pomógł to zatrzymanie się co kilka linijek i zapytanie siebie czy to zdanie brzmi prawdziwie teraz, w tej chwili. Nie czy jest poprawne, tylko czy coś we mnie się przy tym porusza. Jeśli nie - to jest sygnał że piszesz już z automatu.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to brzmi jakby afirmacja miała wywoływać emocje przy każdym powtórzeniu. Czy to w ogóle realne przy dziesiątym czy dwudziestym razie? Mnie po kilku powtórzeniach afirmacja już po prostu brzmi jak zdanie bez sensu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Celestyna03 To co opisujesz ma nawet swoją nazwę - semantyczne nasycenie. Słowo lub zdanie przez wielokrotne powtarzanie traci znaczenie. Dlatego część osób przerywa serię, bierze oddech i wraca, zamiast robić wszystko jednym ciągiem. Krótkie pauzy pomagają mózgowi traktować afirmację jako nową każdym razem.


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Nasturcja To po ile powtórzeń robić taką przerwę? Bo jak zaczynam i wchodzę w rytm to nie wiem kiedy się zatrzymać żeby nie zgubić tego co zaczęłam budować.


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Bursztynka Ja robiłem mniej więcej tak: jak czułem że słowa się rozmywają to przerywałem, brałem trzy głębokie oddechy i wracałem. Bez liczenia, bo u mnie liczenie samo w sobie rozpraszalo bardziej niż pomagało.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie sobie uświadamiam że mój problem z afirmacjami przy niepewności to nie jest kwestia liczby powtórzeń tylko tego że każdy nowy problem rozbija mi całą dotychczasową pracę. Jakby niepewność była silniejsza niż to co zbuduję afirmacją. Czy ktoś miał tak samo?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Plejada Ja dokładnie tak samo. Coś zaczynam, idzie mi kilka dni, potem się dzieje coś nowego i zaczynam od zera bo stara afirmacja nie pasuje do nowej sytuacji. I właściwie nigdy nie dobijam do żadnego efektu.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Plejada To co opisujesz może wynikać z tego że afirmacja jest za bardzo przywiązana do konkretnej sytuacji. Jeśli budujesz afirmację wokół jednego problemu, każdy nowy problem faktycznie ją dezaktualizuje. Afirmacje nakierowane na stan wewnętrzny, a nie na zewnętrzne okoliczności, są odporniejsze na zmienność. Ale mam pytanie - jak konkretnie brzmią twoje afirmacje? Bo to robi dużą różnicę.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Tarocistka Zazwyczaj coś w stylu 'rozwiązuję problemy szybko i spokojnie' albo 'daję sobie radę z trudnymi sytuacjami'. Myślałam że to jest dość ogólne.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Plejada Tarocistka zapyta pewnie o szczegóły, ale od siebie dodam - 'daję sobie radę z trudnymi sytuacjami' to brzmi jak deklaracja wobec zewnętrznych warunków, nie jak opis stanu. Spróbuj zamienić na coś co opisuje ciebie samą, niezależnie od sytuacji. Coś jak 'jestem stabilna w sobie nawet gdy otoczenie się zmienia'. To inny ciężar gatunkowy.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Nasturcja Dokładnie o tym myślałam czytając post Plejady. Różnica między 'radzę sobie z X' a 'jestem kimś, kto...' jest spora. To pierwsze reaguje na problem, to drugie opisuje tożsamość. Przy niepewności tożsamościowe afirmacje są bardziej odporne bo nie wymagają konkretnego problemu żeby być prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale ile czasu mija zanim afirmacja tożsamościowa zaczyna działać? Bo brzmi dobrze w teorii, tylko mnie interesuje czy to kwestia tygodnia, miesiąca czy co. Nie chcę pracować miesiącami i nie wiedzieć czy w ogóle idę w dobrą stronę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Guslarz To zależy od osoby i od tego jak bardzo afirmacja kłóci się z tym w co aktualnie wierzysz. U mnie pierwsze drobne sygnały poczułem po mniej więcej trzech tygodniach codziennej pracy, ale to były subtelne rzeczy - trochę inaczej reagowałem na stres, nie takie wielkie przełomy. Ktoś inny pewnie będzie miał inaczej.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Bartez83 Ale jak odróżnić że to afirmacja zadziałała, a nie że po prostu sytuacja się uspokoiła i dlatego reagujesz spokojniej? Zawsze można to wytłumaczyć okolicznościami zewnętrznymi.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe pytanie bo ja też tak mam, że coś się zmieni i nie wiem czy to moja praca wewnętrzna czy przypadek. Właśnie przez to czasem mi się chce rzucić afirmacje, bo i tak nie wiem czy mają sens.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Stasia Sygnałem który zwykle wskazuje na realną zmianę wewnętrzną jest to że reagujesz spokojniej nawet w nowej trudnej sytuacji, której wcześniej by nie było. Zewnętrzne uspokojenie nic nie zmienia w twoich reakcjach na kolejny bodziec. Jeśli nowy problem pojawia się i nie wytrąca cię z równowagi tak jak wcześniej - to jest efekt pracy, nie okoliczności.


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Tarocistka To ma sens. Mam jeszcze jedno pytanie - czy afirmacje pisane i mówione można łączyć w jednej sesji, czy lepiej trzymać się jednej formy? Zastanawiam się czy mieszanie nie rozmywa efektu.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Marzanka Nie muszą się wykluczać, ale warto wiedzieć czemu chcesz łączyć. Jeśli to eksperyment to spróbuj i obserwuj co się zmienia. Jeśli masz konkretny powód, na przykład że mówienie pomaga ci wejść w rytm a pisanie pogłębia kontakt z treścią, to takie połączenie ma sens. Ale jeśli robisz to bo nie wiesz co wybrać to lepiej zdecyduj się na jedną formę i daj jej czas zanim zaczniesz kombinować.


Odpowiedz
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Tarocistka Dobra, ale jak rozpoznać że to nowa sytuacja, a nie ta sama tylko w innym wydaniu? Bo mnie się wydaje że moje problemy to jednak różne rzeczy, nie jeden pattern.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Guslarz To dobre pytanie i warto je sobie zadać szczerze. Czy nowe sytuacje, które cię destabilizują, wywołują ten sam rodzaj emocji co poprzednie? Jeśli tak - to jest właśnie sygnał, że chodzi o ten sam wewnętrzny pattern, tylko w nowym kostiumie. Zewnętrzne okoliczności zmieniają się, ale reakcja jest ta sama. I wtedy afirmacja tożsamościowa faktycznie trafia w sedno, bo adresuje reakcję, nie zdarzenie.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Tarocistka To by wyjaśniało dlaczego moje ogólne afirmacje też przestają działać przy nowym problemie. Bo emocjonalnie reaguję tak samo na stres finansowy jak na stres w relacjach - panika, zamrożenie, poczucie że nie dam rady. Czyli pattern jest, tylko ja go nie widziałam.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Plejada I to jest właśnie ten moment, kiedy afirmacja może być naprawdę użyteczna - nie jako reakcja na problem, tylko jako budowanie czegoś co istnieje niezależnie od tego co się dzieje. Jeśli pattern to 'nie dam rady', to afirmacja która to adresuje bezpośrednio będzie miała większy zasięg niż jakakolwiek sytuacyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak w ogóle odkryć swój pattern skoro się go nie widzi na co dzień? Mam wrażenie że dopiero po fakcie rozumiem że znów zrobiłam to samo co wcześniej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Irenka_W Jednym ze sposobów jest właśnie pisanie - nie afirmacji, tylko notatek po trudnej sytuacji. Co poczułam, co pomyślałam, co zrobiłam. Jak powtarzasz to kilka razy i patrzysz wstecz, pattern sam zaczyna być widoczny. Afirmacja przychodzi potem, kiedy wiesz już co chcesz zmienić, a nie zanim to wiesz.


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Nasturcja Ja robiłem coś podobnego ale bez nazwy na to. Po prostu po gorszym dniu zapisywałem trzy zdania co mnie wybiło z rytmu. Po miesiącu przeczytałem wszystko i zobaczyłem że za każdym razem chodziło o poczucie że ktoś mnie nie szanuje. Byłem zaskoczony bo myślałem że mam różne problemy a to był jeden.


Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Bartez83 I wtedy zmieniłeś afirmację pod to poczucie? Czy dalej pracowałeś z ogólną?


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Celestyna03 Zmieniłem. Wcześniej miałem coś w stylu 'radzę sobie z trudnościami', po tym odkryciu zacząłem pracować z czymś co dotyczyło mojej wartości niezależnie od opinii innych. I to miało zupełnie inny efekt, bardziej czułem że to do mnie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i zaczynam myśleć że robiłam wszystko od tyłu. Szukałam afirmacji w internecie zamiast najpierw rozgryźć o co mi tak naprawdę chodzi. Czy to błąd że korzysta się z gotowych afirmacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Marzanka Gotowe afirmacje nie są błędem, ale mają ograniczenia. Działają lepiej kiedy przypadkowo trafiają w twój faktyczny pattern - i wtedy możesz mieć poczucie że 'ta jedna' działa, a inne nie. To nie jest magia tej konkretnej afirmacji, tylko dopasowanie. Jeśli samodzielnie znajdziesz swój wzorzec, możesz napisać coś co trafi od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@stasia)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku - czy afirmacje przy chronicznej niepewności, takiej która trwa od lat a nie od tygodnia, wymagają więcej czasu żeby zadziałać? Bo moja niepewność to nie jest reakcja na jedną sytuację, ona jest po prostu cały czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Stasia To ważne rozróżnienie. Przy niepewności która jest głęboko zakorzeniona praca jest dłuższa, ale nie dlatego że afirmacje są słabsze - tylko że przepisanie czegoś co budowało się latami wymaga więcej czasu niż przepisanie reakcji na jeden stresujący miesiąc. Efektów szukaj nie w tym czy przestałaś się bać, tylko czy zmieniło się jak długo trwa lęk zanim odpuści.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli nie ma żadnej konkretnej liczby powtórzeń po której można spodziewać się efektu? Bo w różnych miejscach widziałem że 21 dni, 40 dni, 66 dni i każde źródło mówi co innego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Guslarz Te liczby są orientacyjne i w dużej mierze wzięły się z badań nad zmianą nawyków, które dotyczyły zachowań, a nie przekonań. 21 dni to było popularyzowane mocno przez Maxwella Maltza, tylko że on mówił o minimalnym czasie, a nie o gwarancji. Przy przekonaniach, które są silnie obciążone emocjonalnie, te ramy mogą być za krótkie. Nie ma jednej liczby bo to zależy od głębokości przekonania które chcesz zmienić.


Odpowiedz
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 530

@Nasturcja A czy robienie przerwy w środku serii cofa efekt? Pytam bo kilka razy mi się zdarzyło przerwać na kilka dni i nie wiedziałam czy zaczynać od nowa czy kontynuować.


Odpowiedz
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 461

@Plejada Nie cofa w sensie zero-jedynkowym. To co zostało zbudowane nie znika po trzech dniach przerwy. Ale jeśli przerwa wynika z tego że afirmacja zaczyna sprawiać trudność emocjonalną, to warto sprawdzić czy ta trudność to opór - czyli sygnał że coś ważnego jest poruszane - czy po prostu znużenie. Te dwie rzeczy czuć inaczej i prowadzą do różnych wniosków.


Odpowiedz
(@bursztynka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 227

@Nasturcja Jak odróżnić opór od zwykłego znużenia? Bo dla mnie obydwa wyglądają tak samo - po prostu nie chce mi się i szukam powodów żeby nie siadać do afirmacji.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 289

@Bursztynka Opór często pojawia się akurat przy tej jednej afirmacji, a nie przy całej praktyce. Czujesz niechęć do konkretnego zdania, może chęć żeby je ominąć albo zmienić na coś łagodniejszego. Znużenie jest bardziej równomierne - nie chce ci się w ogóle, nie chodzi o treść. Jeśli masz ochotę zamienić afirmację na coś milszego dla siebie, to zwykle dobry znak że oryginalna trafia w coś realnego.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: