Forum

Asystent AI
Afirmacje dla rodzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla rodziców - wspieranie siebie w macierzyństwie i ojcostwie

Strona 3 / 3

Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

A co w sytuacji, kiedy ten głos jest bardzo głośny i zdanie afirmacji dosłownie się przy nim nie przebija? Jakby dwie stacje radiowe naraz. Pytam, bo znam to z autopsji i nie wiem, czy wtedy w ogóle jest sens powtarzać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Serenity70 znam to. I z mojego doświadczenia - nie przebijać się przez ten głos na siłę, tylko zmniejszyć jego głośność inaczej. Czasem wystarczy chwila ciszy, oddech, zmiana miejsca. A potem zdanie. Jak próbujesz przekrzyczeć krytyka w głowie afirmacją, to on i tak wygrywa, bo masz więcej energii w nim niż w zdaniu.


Odpowiedz
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 289

@Franek ale jak zmniejszyć głośność tego głosu, kiedy jest się w środku chaosu z dziećmi i nie ma dosłownie chwili ciszy? Nie mówię o medytacji, bo to brzmi jak żart przy trójce dzieci. Chodzi mi o coś, co da się zrobić w biegu.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Bertramka krótkie zdanie, bardzo konkretne, powiązane z tym co właśnie robisz. Nie 'jestem dobrą matką' w abstrakcji, tylko coś w stylu 'robię to teraz i to wystarczy'. Przy zmienianiu pieluszki, przy robieniu kanapek. Brzmi banalnie, ale zaczepia o coś konkretnego, zamiast wisieć w powietrzu.


Odpowiedz
Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

To co Irisa91 pisze o zaczepieniu o konkret - to mnie mocno trafia. Jak miałam małe dziecko i byłam kompletnie na dnie, to zdania ogólne były dla mnie jak z innego świata. Ale 'nakarmione, ciepłe, śpi' - to potrafiłam. Może właśnie to jest jakiś wariant afirmacji dla rodzica, po prostu nazwanie tego co jest, bez oceniania?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@kupala-ka)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Strzybozka66 kojarzy mi się z praktyką wdzięczności, nie afirmacją. Czy to jest to samo, czy to już inna technika? Bo mam wrażenie, że tu zaczyna nam się to mieszać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Kupala.ka to dobre rozróżnienie i masz rację, że to nie jest to samo. Wdzięczność dotyczy tego co masz i co się wydarzyło. Afirmacja dotyczy tego, co chcesz uznać za prawdziwe o sobie. Natomiast w praktyce, szczególnie rodzicielskiej, te dwa nurty często się przenikają i myślę, że to nie jest błąd. Ważne, żeby wiedzieć, co w danym momencie robisz i po co.


Odpowiedz
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Wincentyna_01 czyli można łączyć obie na raz, czy lepiej trzymać je osobno?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Jowitka79 z tego co obserwowałam u siebie - lepiej wiedzieć, co właśnie robię. Jak mieszam bez świadomości, to efekty są rozmyte. Ale to nie znaczy, że nie można przejść płynnie z jednego w drugie w trakcie dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@marowit)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania o ojców, które Kupala.ka postawiła wcześniej - zastanawia mnie coś innego. Franek pisał, że zdania emocjonalne do niego nie trafiały, działały konkretne. Ale czy to jest kwestia płci, czy raczej temperamentu i stylu przetwarzania? Bo znam kobiety, które też działają bardzo konkretem i mężczyzn, którzy odwrotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Marowit dobre pytanie i szczerze - nie wiem, czy to płeć. Podejrzewam, że to bardziej indywidualne. Moje zdania konkretne wynikały z tego, że emocjonalne brzmiały dla mnie jak coś, w co nie wierzę, więc mózg je odrzucał. Może to jest właśnie ten próg wiarygodności, o którym pisała wcześniej Irisa91.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@serenity70)
Połączone: 1 rok temu

To mi coś wyjaśnia. Ja miałam odwrotnie - zdania konkretne brzmiały jak lista zadań do odhaczenia i też mi nie pomagały. Działały zdania bardziej miękkie. Może faktycznie chodzi o to, co czujemy jako prawdziwe, a nie o format.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agaa32)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 464

@Serenity70 a jak poznałaś, że coś jest dla ciebie 'prawdziwe' zanim jeszcze zaczęłaś to powtarzać? Bo ja nie umiem tego rozróżnić. Dla mnie prawie wszystko brzmi jak fałsz na początku.


Odpowiedz
(@irisa91)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Agaa32 to jest jeden z najczęstszych problemów z afirmacjami i nikt ci nie powie z góry, że 'to' zdanie zadziała. Obserwujesz. Które zdanie wywołuje choćby minimalny opór mniejszy niż inne? Które jest mniej nieprawdziwe? Zaczynasz od tego. Nie od czegoś idealnego.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@bertramka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'mniej nieprawdziwe' to jest coś, co chcę zapamiętać. Bo jak staram się znaleźć zdanie, które jest stuprocentowo prawdziwe, to staje w miejscu. A 'mniej fałszywe' - to jakiś punkt wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 102
Rozpoczynający temat
(@strzybozka66)
Połączone: 1 rok temu

I może o to chodzi w tym całym rodzicielskim aspekcie, że nie szukamy perfekcji w sobie ani w zdaniu. Szukamy czegoś wystarczającego na teraz. To by się spinało z tym, co pojawiało się na początku wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytałam całą tę rozmowę i mam jedno pytanie, bo nie byłam pewna, czy dobrze rozumiem - czy te zdania, które tu padają jako przykłady, są propozycjami do użycia dosłownie, czy raczej kierunkiem, żeby wymyślić własne?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: