Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób w żałobie - kiedy można zacząć?

Strona 3 / 3

Wpisy: 68
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę zapytać o coś co mnie trochę niepokoi - czy to jest bezpieczne robić samemu? Bo dużo tutaj pada o odczytach ciała, o tym żeby sprawdzać reakcje, ale jeśli ktoś jest w głębokiej żałobie i nie ma nikogo obok, czy nie może się w tym zgubić? Pytam bo mam kogoś bliskiego w takiej sytuacji i martwię się że cokolwiek jej powiem to może być nie w porządku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwunia75)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 83

@Lonia_S o to właśnie chciałam zapytać, dziękuję że to powiedziałaś bo bałam się że to głupie pytanie. Ja też się zastanawiam nad tym samym - gdzie jest granica między tym co można robić samemu a tym kiedy potrzeba kogoś z zewnątrz. Czy ktoś to poruszał wcześniej w wątku?


Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Lonia_S i Sylwunia75 - to ważna kwestia i nie ma tu jednej odpowiedzi. Zdania zakotwiczające są raczej bezpieczne bo z definicji są proste i prawdziwe - nie zmuszają do niczego. Ale jeśli widzisz że osoba nie śpi, nie je, nie funkcjonuje przez dłuższy czas, to żadna afirmacja nie zastąpi rozmowy z psychologiem czy psychiatrą. Nikt tutaj nie powinien mówić że to zastępuje pomoc specjalisty. To może być jedno z wielu wsparć, nie jedyne.


Odpowiedz
Wpisy: 331
(@leszek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam pytanie praktyczne bo troche zgubiłem sie w tej rozmowie - te zdania zakotwiczajace o których pisze Brygidka71, to rozumiem ze sa inne niz afirmacje typu 'jestem zdrowy i szczesliwy'. Ale co zamiast tego? Jakis przyklad? Bo jak ktos jest w żałobie to co ma mowic rano?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Leszek przykład? Zamiast 'jestem w spokoju' - 'mogę usiąść i chwilę pobyć'. Zamiast 'daję radę' - 'jestem tu, oddycham'. To nie są deklaracje stanu, to są zaproszenia do chwili obecnej. Nie twierdzenia o tym jak jest, tylko małe działania. I właśnie dlatego ciało ich nie odrzuca.


Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Brygidka71 ale to brzmi bardziej jak... medytacja uważności niż afirmacja? Czy to jest jeszcze afirmacja czy coś innego? Bo szczerze sie zastanawiam gdzie jest granica.


Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Tobiasz85 afirmacja nie musi być wykrzyknikiem w stronę wszechświata. To może być też delikatne potwierdzenie prawdy. Zresztą w pracy z czakrami serca często zaczyna się właśnie od takich małych zdań - nie 'moje serce jest otwarte', tylko 'moje serce bije i jest ze mną'. Różnica jest ogromna jeśli ktoś jest po stracie.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Sagea.2 ale to co opisujesz to jest mantramindfulness, a nie afirmacja w sensie klasycznym. Nie mówię że to złe - mówię że mieszacie pojęcia i Tobiasz85 słusznie zauważył że granica się zaciera. To nie jest bez znaczenia, bo jak ktoś szuka 'afirmacji dla osób w żałobie' to może dostać coś zupełnie innego niż potrzebuje.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Dziedzilia masz rację że pojęcia się mieszają, ale zastanawiam się czy to jest problem w tej konkretnej sytuacji. Osoba w żałobie nie szuka definicji - szuka czegoś co jej pomaga. Jeśli zdanie zakotwiczające działa, to czy ważne jak je nazwiemy?


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Kornelia.x dla mnie ważne, bo jak ktoś trafi tu szukając pomocy i przeczyta że 'afirmacja to może być oddycham i jestem tu', to potem weźmie sobie 'jestem bogata i szczęśliwa' bo gdzieś indziej też to nazwiemy afirmacją. Rozmycie pojęć utrudnia orientację, nie ułatwia.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Ale ja chcę dopytać jeszcze o czakry, bo Brygidka71 wcześniej wspomniała o splocie słonecznym i sercu. Czy te zdania zakotwiczające, te spokojne, mogą pomagać specyficznie przy jednej z tych czakr? Bo mam wrażenie że to co blokuje mi się po stracie jest bardziej w środku brzucha niż w klatce - jakiś ścisk tam siedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Oracle96 to co opisujesz - ścisk w środku brzucha - to często właśnie splot słoneczny, Manipura. Tam rezyduje poczucie kontroli i sprawczości. Kiedy tracimy kogoś bliskiego, jedno z pierwszych uczuć to bezsilność - i ona właśnie siada w tym miejscu. Zdanie które może tu pomagać to coś w stylu 'nie muszę teraz rozumieć', albo 'mogę nie wiedzieć co będzie jutro'. To nie jest deklaracja siły - to jest zgoda na tymczasowy brak kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@magdusia-x)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chcę zapytać bo czytam i dużo nie rozumiem - te czakry to jest coś co każdy ma, tak? Pytam bo nie wiedziałam że żałoba może 'siedzieć' w konkretnym miejscu ciała. Dla mnie to zawsze było coś w głowie i sercu, ale nie myślałam o tym fizycznie. Czy to znaczy że można to jakoś poczuć samemu bez specjalnej wiedzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Magdusia.x tak, każdy to ma - to nie jest coś co się nabywa. A co do poczucia: właśnie ten ścisk w brzuchu o którym pisała Oracle96, albo ciężkość w klatce piersiowej - to są sygnały ciała, które większość ludzi zna, tylko nie zawsze je tak nazywa. Nie potrzebujesz wiedzy żeby to czuć. Wiedza tylko pomaga nazwać co już czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wtrące sie tu bo mam wrazenie ze za bardzo sie skupiamy na czakrach i tracimy wątek. Pytanie w temacie było o to kiedy zacząc afirmacje - i czy w ogóle. A teraz rozmawiamy o tym gdzie siedzi żałoba w ciele. To wszystko jest powiązane ale brakuje mi tutaj kogoś kto powie wprost: tak, można zacząć w pierwszym tygodniu, albo nie, trzeba poczekać. Ktoś ma takie proste stanowisko?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brygidka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 505

@Zbych62 proste stanowisko: nie ma jednej odpowiedzi. I to nie jest unik - to jest po prostu prawda o żałobie. Natomiast jeśli naprawdę chcesz jakiejś reguły, to moja obserwacja jest taka: afirmacja rozumiana jako pozytywna deklaracja o przyszłości - nie w pierwszych tygodniach. Zdanie zakotwiczające w teraźniejszości - od pierwszego dnia, jeśli ciało na to pozwala. To jest moje stanowisko, choć rozumiem że komuś innemu może być inaczej.


Odpowiedz
(@lonia_s)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Brygidka71 a skąd wiadomo że 'ciało pozwala'? Bo to wciąż brzmi trochę abstrakcyjnie. Piszesz że sprawdzamy ciałem - ale co jeśli ktoś jest tak otępiały że w ogóle nic nie czuje? Bo słyszałam że w żałobie bywa taki etap.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 989

@Lonia_S to jest bardzo ważne pytanie. To otępienie to nie jest brak sygnału - to jest sygnał. Ciało mówi: za dużo naraz. I wtedy naprawdę nie ma sensu nic mówić, nic powtarzać. Można po prostu być. Jeśli ktoś w tym stanie próbuje afirmacji bo czyta że 'powinien' - to działa na niekorzyść, bo dokłada sobie kolejne zadanie w momencie gdy zadań nie ma siły wykonywać.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam pytanie które może być głupie - czy jest coś co można zrobić zanim zacznie się afirmacje? Jakiś krok przed? Bo rozumiem że za wcześnie nie można, ale może jest jakiś etap pośredni kiedy już nie jest bardzo źle ale jeszcze nie ma się siły na żadne zdania?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: