Forum

Asystent AI
Afirmacje a sny - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a sny - czy powtarzane afirmacje wpływają na treści snów?

Strona 1 / 5

Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś, o czym ostatnio nie mogę przestać myśleć. Zaczęłam powtarzać afirmacje przed snem - takie standardowe, o spokoju, bezpieczeństwie, własnej wartości - i po jakimś czasie zauważyłam, że moje sny zmieniły charakter. Wcześniej miałam dużo snów z pościgiem, ucieczką, takim klasycznym chaosem. Teraz śnię spokojniej, bardziej... uporządkowanie? Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy afirmacje naprawdę coś przestawiły. Czy ktoś miał podobnie? Czy w ogóle jest jakiś związek między tym, co powtarzamy sobie przed zaśnięciem, a tym, co potem śnimy?


Odpowiedz
291 odpowiedzi
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To nie jest zbieg okoliczności, przynajmniej nie w moim przypadku. Pracowałam z afirmacjami przez kilka miesięcy i też zauważyłam zmianę w snach - nie od razu, ale stopniowo. Moje sny stały się mniej reaktywne, mniej nerwowe. Tłumaczę to sobie tak, że afirmacje powtarzane tuż przed snem trafiają w moment, kiedy umysł jest najbardziej otwarty - ta granica między czuwaniem a snem jest cienka i zdaje się, że to, czym go wtedy karmimy, zostaje. Ale nie powiem, że rozumiem mechanizm do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

To co piszecie ma sens, ale myślę że to bardziej kwestia bioenergi ciała niż samych słów. Afirmacje to tylko wibrracje dźwiękowe, które wpływają na pole energetyczne. Jak pole jest wyrównane przed snem, to i sny są spokojniejsze. Proste.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 Tylko że afirmacje wcale nie muszą być wypowiadane na głos, żeby działać. Można je powtarzać wyłącznie w myślach i efekt jest podobny, a nawet zdaniem niektórych głębszy - bo nie angażujesz wtedy aparatu mowy, tylko czystą intencję. Więc sama wibracja dźwiękowa to zbyt wąskie ujęcie. Co masz na myśli mówiąc 'pole energetyczne'? Bo to duże pojęcie.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol No wiadomo o co chodzi, aura, ciało eteryczne, każdy to wie. Myśl też ma swoją wibrację, to nie jest odkrycie. Ale dźwięk działa mocniej, bo jest fizyczny.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zbych62 Nie każdy to wie i nie każdy się z tym zgadza. Poza tym 'dźwięk działa mocniej bo jest fizyczny' - to nie wyjaśnienie, to tautologia. Słyszałam to sformułowanie wiele razy i za każdym razem proszę o konkret: mocniej w jakim sensie? Jak to sprawdziłeś? Sny zmieniają się też u osób, które pracują wyłącznie z afirmacjami pisanymi, bez żadnego dźwięku.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za ten temat, bo sama się nad tym zastanawiałam i nie wiedziałam, czy mam prawo to łączyć. Zaczęłam pisać afirmacje rano w dzienniczku i po jakimś czasie zaczęłam pamiętać więcej snów, i były jakieś... cieplejsze? Nie wiem jak inaczej powiedzieć. Ale nie robiłam tego przed snem, tylko rano. Czy to też może mieć wpływ, czy tylko wieczorna praktyka działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N To ciekawe pytanie. Myślę, że poranek ma inny charakter niż wieczór - rano nastawiasz się na dzień, ale intencja porannych afirmacji może działać kumulacyjnie. Jeśli przez kilka tygodni każdego ranka utwierdzasz się w pewnym obrazie siebie, to ten obraz zaczyna być tłem całej doby - i nocy też. Nie mam pewności, czy to sprawdzone, ale logicznie mi to pasuje.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Salomejka_N U mnie jest wieczornie, więc nie wiem jak porównać, ale to co opisujesz - że sny stały się 'cieplejsze' - to dokładnie to słowo, którego sama szukałam. Coś w tym jest. Jakbyś mogła opisać, co konkretnie powtarzałaś? Chodzi mi o rodzaj afirmacji - bardziej o emocje, o cel, o tożsamość?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Głównie takie o bezpieczeństwie i o tym, że jestem wystarczająca. Brzmi banalnie, wiem, ale pisałam je własnoręcznie, nie kopiowałam z internetu. I chyba właśnie to coś zmieniło - że były moje, sformułowane moimi słowami. Nie wiem, czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Własne słowa mają znaczenie i to dość duże. W pracy z intencją - a afirmacja jest formą intencji - tekst przejęty z zewnątrz często działa słabiej, bo nie niesie twojego emocjonalnego podpisu. Możesz powtarzać cudze zdanie tysiąc razy i zostanie puste, jeśli nie czujesz w nim nic swojego. To jest jeden z częstszych błędów przy pierwszych próbach z afirmacjami.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Czy chodzi o to, żeby afirmacje dosłownie zmienić treść snu, czy raczej o to, że zmieniają nastrój snu? Bo to chyba dwie różne rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kartomantka.2 Dobre rozróżnienie. W praktyce obserwuje się głównie to drugie - zmianę nastroju, tonu, emocji w snach. Rzadziej ktoś mówi, że afirmacja 'o zdrowiu' wygenerowała konkretny sen ze szpitalem czy lekarzem. Częściej jest tak, jak opisały Strzaska.ka i Salomejka_N - ogólne rozluźnienie, mniej lęku, więcej snów, które nie kończą się paniką. Czy to 'przepisywanie' treści, czy tylko zmiana warstwy emocjonalnej? Tego do końca nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Dorzucę coś ze swojego doświadczenia. Pracuję od jakiegoś czasu z afirmacjami połączonymi z medytacją przed snem i mam wrażenie, że połączenie tych dwóch rzeczy daje inny efekt niż każde z osobna. Samo uspokojenie ciała przez medytację bez słów nie zmieniało moich snów tak wyraźnie. Afirmacje bez medytacji - podobnie. Razem coś kliknęło. Nie wiem, czy to sugestia własna, czy coś głębszego. Ale sny naprawdę się zmieniły - mam więcej takich, gdzie rozwiązuję problemy zamiast od nich uciekać.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Modrzewka79 No właśnie, bo medytacja otwiera kanały energetyczne i wtedy afirmacja trafia głębiej, nie zostaje na poziomie kory mózgowej tylko schodzi do podświadomości. To jest ten mechanizm.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 'Kanały energetyczne' i 'kora mózgowa' to dwa bardzo różne systemy opisu i nie można ich tak po prostu zestawić jak równoważnych. Jeden pochodzi z tradycji energetycznych, drugi z neurologii. Mieszanie tych języków bez zaznaczenia, że to metafora, wprowadza zamieszanie. Co konkretnie masz na myśli, kiedy mówisz 'schodzi do podświadomości'? Bo Modrzewka79 opisała coś rzeczywistego i ciekawego, a twoje wyjaśnienie jest bardzo luźne.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Wiciol Właściwie to właśnie mnie zastanawia - czy ktoś ma jakiś sensowny model, dlaczego to działa? Nie musi być 'naukowy', ale chciałabym czegoś bardziej precyzyjnego niż 'bo energia'. Poczytałam trochę o tej granicy zasypiania, o stanie hipnagogicznym - i wydaje się, że to może być klucz. Umysł w tym momencie jest bardziej podatny na sugestię. Czy ktoś świadomie z tym pracuje?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Modrzewka79 Tak, to jest właśnie ten moment. Stan hipnagogiczny - chwila między jawą a snem - jest od dawna używany w pracy z podświadomością, nie tylko w kontekście afirmacji. Szamańskie praktyki wielu kultur wykorzystywały właśnie tę granicę, celowo ją przeciągając albo wchodząc w nią przez rytm, dźwięk, oddech. Afirmacje powtarzane w tym momencie trafiają inaczej niż te mówione o południe przy kawie. To nie jest metafora, to kwestia tego, w jakim stanie jest umysł.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A czy to działa też jeśli się zasypia przy afirmacjach puszczanych z telefonu, takich nagranych przez kogoś innego? Czy musi być własny głos albo własna myśl?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Celinka Z mojego doświadczenia - cudzy głos działa słabiej, ale nie jest bez znaczenia. Problem jest inny: jeśli zasypiasz przy nagraniu, twój umysł może zacząć je traktować jak tło, jak muzykę, i przestaje je 'słyszeć' aktywnie. Własny głos albo własna myśl angażują inaczej, bo to ty jesteś nadawcą i odbiorcą jednocześnie. Ale to nie znaczy, że nagrania są bezużyteczne - dla niektórych osób to dobry start, zanim wypracują własną praktykę.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Runiarka A co jeśli nie zasypiasz przy nagraniu, tylko puszczasz je wcześniej, powiedzmy pół godziny przed snem, a potem je wyłączasz? Czy to ma jeszcze jakiś sens, czy już za daleko od momentu zasypiania?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Trudno powiedzieć jednoznacznie. Pół godziny to jeszcze stosunkowo blisko, ale zależy co robisz w tym czasie - jeśli po wyłączeniu nagrania oglądasz coś głośnego albo czytasz coś emocjonującego, to ten efekt zostanie przykryty. Natomiast jeśli leżysz w ciemności i po prostu odpoczywasz, to myślę że coś zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedno pytanie, bo od jakiegoś czasu mi to siedzi w głowie. Czy afirmacje, które dotyczą konkretnej rzeczy - na przykład relacji z kimś - mogą sprawić, że ta osoba pojawia się w snach? Bo u mnie to się zdarzyło i nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Salomejka_N To zależy, jak to rozumieć. Jeśli afirmacje dotyczą relacji, to naturalnie myślisz o tej osobie częściej w ciągu dnia. Umysł śni o tym, czym jest zajęty - to nie jest żaden mistyczny mechanizm, to po prostu tak działa. Ciekawsze pytanie brzmi: czy charakter tej osoby w śnie był inny niż zwykle? Bardziej pozytywny, spokojny?


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Magicwoman Tak, właśnie o to chodzi. Ta osoba była w śnie spokojniejsza, życzliwsza. I to mnie zastanawia, bo w rzeczywistości nasza relacja jest napięta. Czy to tylko moje życzeniowe myślenie, czy afirmacja rzeczywiście coś tutaj robi?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Salomejka_N Jedno drugiego nie wyklucza. Życzeniowe myślenie i realna praca wewnętrzna mogą się nakładać. Afirmacja dotycząca relacji zmienia twoje nastawienie do tej osoby, a to może przekładać się na to, jak ją widzisz - najpierw w snach, a potem potencjalnie w rzeczywistości, bo zaczynasz inaczej reagować na jej zachowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

No ale tu chodzi też o morficzne pole relacji. Jak jedno pole energetyczne się zmienia, drugie to czuje. Afirmacje o relacji zmieniają twoją aurę i ta zmiana dociera do drugiej osoby, nawet przez sen. To jest zjawisko dobrze znane w bioenergoterapii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zbych62 Skąd wiesz, że to jest 'dobrze znane w bioenergoterapii'? Masz jakieś konkretne źródło, czy to sformułowanie, które gdzieś usłyszałeś? Pytam serio, bo spotykam je bardzo często i prawie zawsze bez żadnego oparcia.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Magicwoman Czytałem dużo na ten temat, nie pamiętam teraz konkretnych tytułów. Ale to nie zmienia faktu że tak działa.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Zbych62 No ale właśnie to jest problem - jak coś 'działa', ale nie wiadomo dlaczego ani skąd to wiadomo, to trudno z tym pracować praktycznie. Wróćmy do tego co powiedział Wiciol, bo to mi się wydaje bardziej użyteczne: że zmiana nastawienia wpływa na zachowanie. To przynajmniej można zaobserwować u siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Modrzewki i do wszystkich - czy robiliście kiedyś tak, że celowo zmienialiście afirmacje i obserwowaliście, czy sny też się zmieniają? Coś w rodzaju świadomego eksperymentu na sobie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Kartomantka.2 Właściwie tak, trochę przypadkowo. Przez jakiś czas pracowałam z afirmacjami o spokoju i granicach, a potem przerzuciłam się na takie bardziej o energii i działaniu. I sny faktycznie się zmieniły w charakterze - te pierwsze były spokojniejsze, statyczne, te drugie bardziej ruchliwe, pełne zdarzeń. Nie wiem czy to dowód na cokolwiek, ale zauważyłam.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Modrzewka79 To jest ciekawe. Czy prowadziłaś wtedy dziennik snów? Bo bez zapisków trudno to potem ocenić - pamięć snów jest zawodna i łatwo retrospektywnie dopasowujemy wspomnienia do teorii.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Prowadziłam przez jakiś czas, ale nieregularnie. Masz rację, że bez systematycznych notatek to jest bardziej wrażenie niż obserwacja. Ale wrażenie było na tyle wyraźne, że skłoniło mnie do dalszego śledzenia tego.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle powinien wyglądać taki dziennik snów, jeśli chce się sprawdzić czy afirmacje coś zmieniają? Czy wystarczy zapisywać treść, czy trzeba jeszcze coś notować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Celinka Minimalnie: treść snu, nastrój po przebudzeniu, pora zapisu. Jeśli chcesz porównywać z afirmacjami, to warto też notować jakie afirmacje powtarzałaś tego wieczoru i może od ilu dni. Bez tej równoległej kolumny trudno cokolwiek zestawić. Im szybciej po przebudzeniu piszesz, tym lepiej - pierwsze pół godziny to jeszcze pamięć świeża.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ja przez chwilę nagrywałam siebie zaraz po przebudzeniu na telefon, bo nie chciało mi się pisać. I to działało całkiem dobrze - powiedziałam na głos co pamiętam, potem przepisywałam wieczorem. Ale po jakimś czasie przestałam, bo nagrań było za dużo i nie słuchałam ich z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś miał tak, że po rozpoczęciu afirmacji zaczął pamiętać więcej snów, nie tyle że były inne, ale że w ogóle zaczął je pamiętać? Bo u mnie było chyba właśnie tak.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Marcel05 Tak, to jest dość często opisywane. Afirmacje wieczorne zmieniają coś w procesie zasypiania - jesteś bardziej skupiony, mniej rozproszony, i to skupienie może przekładać się na lepszą pamięć snów. Nie wiadomo do końca dlaczego, ale mnie to nie zaskakuje. Co to były za afirmacje, jeśli możesz powiedzieć?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Magicwoman Takie dość ogólne, o spokoju i o tym, że jestem bezpieczny. Nic skomplikowanego. Nie spodziewałem się żadnego efektu na sny, po prostu zacząłem je pamiętać i dopiero później skojarzyłem to z afirmacjami. Może zbieg okoliczności, ale jednak.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Marcel05 O, to bardzo podobnie jak u mnie. Ja też nie zaczęłam od tego, żeby sprawdzać wpływ na sny - po prostu zaczęłam powtarzać afirmacje i nagle sny stały się wyraźniejsze. Chciałam zapytać, czy po tym jak przestałeś afirmacje, sny też wróciły do poprzedniego stanu?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Salomejka_N Szczerze, nie przerywałem na tyle długo, żeby to ocenić. Ale to ciekawe pytanie, bo mogłoby pokazać, czy to był faktycznie związek z afirmacjami, czy coś innego.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Marcel05 Właśnie to jest klucz do każdego takiego sprawdzania. Przerwa jest tak samo ważna jak sama praktyka. Bez niej nie masz punktu odniesienia. Czy ktokolwiek tutaj robił świadomą przerwę i obserwował, co się dzieje ze snami?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Ja robiłam, nie z wyboru - byłam chora przez kilkanaście dni i kompletnie zapomniałam o afirmacjach. I faktycznie sny zrobiły się bardziej chaotyczne, mniej wyraźne. Ale nie wiem, czy to przez brak afirmacji, czy po prostu choroba robi swoje z jakością snu.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Modrzewka79 To jest ważna obserwacja, ale masz rację, że choroby są złym momentem do wyciągania wniosków. Gorączka, leki, ogólne zmęczenie organizmu - to wszystko mocno zmienia fazę REM i jakość snów. Idealna przerwa to przerwa z wyboru, kiedy wszystko inne zostaje bez zmian.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol Ale też nie zapominajmy, że choroby mają swoją energetykę. Jak ciało jest osłabione, aura też jest osłabiona i sny mogą być chaotyczne właśnie z tego powodu, a nie przez brak afirmacji. To nie jest takie proste że wystarczy wyizolować jeden czynnik.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zbych62 A co konkretnie rozumiesz przez 'energetykę choroby' w tym kontekście? Bo to może oznaczać dużo różnych rzeczy - i chciałabym zrozumieć, co masz na myśli, zanim się odniosę.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Magicwoman No chodzi o to że organizm podczas choroby walczy i ta walka to jest też walka na poziomie subtelnym, energetycznym. To każdy kto pracuje z energią wie. Nie da się tego zamknąć w badaniach laboratoryjnych.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w środek dyskusji, bo to zdanie o niemożności zamknięcia w badaniach trochę mnie zatrzymało. Jeśli zjawisko nie da się obserwować w żaden powtarzalny sposób, to jak właściwie rozróżniamy czy coś działa, czy tylko nam się wydaje że działa? To nie jest atak, naprawdę pytam, bo to ma znaczenie dla praktyki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Shangie No właśnie intuicja i doświadczenie własne. Nie wszystko co realne da sie zmierzyć.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zbych62 Tylko że własne doświadczenie bez żadnego sprawdzania potrafi bardzo skutecznie nas okłamywać. Nie mówię, że twoje obserwacje są fałszywe - mówię, że same w sobie nie wystarczą do twierdzeń o 'dobrze znanych zjawiskach'. To jest różnica między 'mi się tak wydaje' a 'tak jest'.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co mówił Marcel05, bo wydaje mi się że to ważny wątek, który trochę uciekł. Czy ktoś jeszcze zaobserwował, że afirmacje poprawiły samą pamięć snów, a nie tylko ich treść? Bo to by sugerowało, że coś się zmienia już w procesie zasypiania, a nie tylko w tym, co się śni.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobne odczucie - odkąd zaczynam dzień od afirmacji rano, nie wieczorem, mam wrażenie że poranki są spokojniejsze i sny łatwiej przychodzą mi do głowy. Ale nie wiem, czy to nie jest po prostu dlatego, że rano jestem bardziej skupiona, a nie przez same afirmacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kartomantka.2 To jest dobra uwaga. Pora praktyki może mieć znaczenie. Wieczorne afirmacje bezpośrednio poprzedzają sen, więc logicznie łatwiej wskazać związek. Poranne działają inaczej - ustawiają nastrój na dzień, ale do snu jest daleko. Ciekawe, czy ktoś porównywał obie pory celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakaś zasada, o której godzinie najlepiej robić afirmacje, żeby wpłynęły na sny? Bo widziałam różne podejścia i nie wiem, na czym polegają różnice.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Celinka Nie ma jednej zasady. To zależy od tego, czego szukasz. Jeśli chcesz wpłynąć na sny bezpośrednio, to logika wskazuje na moment przed zaśnięciem - wtedy umysł jest w stanie przejściowym i jest bardziej podatny na sugestię. Ale jeśli chodzi o ogólną zmianę przekonań, czas ma mniejsze znaczenie, a regularność większe.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Wiciol Stan przejściowy przed snem - to chyba masz na myśli hypnagogię? Bo ja to ostatnio czytałam i tam faktycznie mózg przechodzi w tryb, który jest podatniejszy na obrazy i skojarzenia. Czy dobrze rozumiem, że to może być ten moment, w którym afirmacja 'wchodzi głębiej'?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Modrzewka79 Tak, dokładnie. Stan między jawą a snem, gdzie myśl i obraz mieszają się ze sobą. To nie jest ezoteryka, to jest dość dobrze opisana faza. Ale 'wchodzi głębiej' to już interpretacja - możemy powiedzieć, że wtedy sugestia trafia do umysłu przy mniejszym oporze krytycznym. Co z tym potem robi mózg przez noc, to już inna sprawa.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Wiciol Czyli to by tłumaczyło, dlaczego afirmacje robione na chwilę przed snem mogą szybciej zmienić sny niż te robione rano? Bo trafiają właśnie w ten moment mniejszego oporu?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N To jest sensowna hipoteza, ale 'szybciej' to słowo, które wymaga ostrożności. Szybciej zaobserwujesz efekt w snach, ale nie wiadomo, czy zmiana przekonań w ciągu dnia jest głębsza czy płytsza przez to. To mogą być dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za to wyjaśnienie, Runiarka, naprawdę mi to rozjaśnia. Ale mam jeszcze jedno pytanie - jeśli afirmacje wieczorne trafiają w ten stan mniejszego oporu i szybciej pojawiają się w snach, to czy to znaczy, że powinnam zrezygnować z porannych? Czy można robić i te, i te?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Salomejka_N Nie musisz z niczego rezygnować. To nie jest albo-albo. Poranne ustawiają nastawienie na dzień, wieczorne trafiają bliżej snu. Możesz robić obie, tylko z innym celem. Wieczorne niech będą spokojniejsze, nie pobudzające - to ma znaczenie, bo jeśli afirmacja działa na ciebie aktywizująco, możesz mieć problem z zasypianiem zamiast spokojnych snów.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol Tylko że to też zależy od energetyki danej osoby. Są ludzie którym wieczorne afirmacje energetyzują zbyt mocno i zamiast spokojnych snów mają bardzo intensywne, czasem niepokojące. To jest kwestia indywidualnego pola energetycznego.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Ale to co opisujesz - intensywne sny po wieczornych afirmacjach - ma sensowniejsze wyjaśnienie niż 'pole energetyczne'. Jeśli afirmacja jest emocjonalnie ładująca, aktywuje układ nerwowy, a to rzeczywiście może przekładać się na bardziej żywe sny przez aktywniejszą fazę REM. Efekt jest realny, tylko mechanizm jest inny niż myślisz.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Shangie No ale pole energetyczne też wpływa na układ nerwowy przecież. Nie ma tu sprzeczności. Jedno przez drugie działa.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Zbych62 Chętnie bym zrozumiała, jak to miałoby działać w praktyce. Bo jeśli mówisz, że pole energetyczne wpływa na układ nerwowy, to przez jaki mechanizm? Pytam serio, bo sama trochę pracuję z czakrami i zawsze staram się rozumieć, co za czym stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tej kwestii pamięci snów, bo to jest coś, o co mi głównie chodziło - zastanawiam się, czy ktoś zauważył, że zaczął śnić więcej, czy raczej że zaczął więcej pamiętać z tego co śnił wcześniej? Bo to by była duża różnica, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo dobre pytanie i myślę, że większość ludzi tego nie rozróżnia. Mam wrażenie, że kiedy zaczynam coś praktykować regularnie - niekoniecznie afirmacje, dowolna regularna praktyka - to po prostu jestem rano bardziej uważna. I wtedy więcej pamiętam ze snów, bo robię choć chwilę przestrzeni zanim wstanę. Pytanie czy to efekt afirmacji, czy efekt samej regularności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Magicwoman A czy to nie jest tak, że ta regularność sama w sobie przestawia jakiś tryb uważności? Bo odkąd mam jakikolwiek poranny rytuał, choćby herbata bez telefonu, też zaczynam lepiej pamiętać sny. I nie miałam wtedy żadnych afirmacji.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Kartomantka.2 I to jest właśnie ten problem z izolowaniem przyczyny. Regularność, uważność, intencja - wszystko to może poprawić pamięć snów niezależnie od treści afirmacji. Żeby stwierdzić, że akurat afirmacje robią różnicę, trzeba by porównać: regularna praktyka bez afirmacji kontra ta sama regularność z afirmacjami. Ktokolwiek tu takie porównanie robił?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja przez jakiś czas robiłem poranny dziennik snów bez żadnych afirmacji i pamięć snów też się poprawiła. Więc chyba sama uwaga na sny coś zmienia. Potem dodałem afirmacje i trudno mi powiedzieć, czy coś się zmieniło dodatkowo, bo baseline był już wyższy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Marcel05 I to jest uczciwa obserwacja. Dziennik snów to jeden z najlepiej opisanych sposobów na poprawę ich pamięci - prosta pętla sprzężenia zwrotnego: zapisujesz, więc twój umysł zaczyna przykładać wagę do zapamiętywania. Czy po dodaniu afirmacji zmieniła się tematyka snów, nie tylko ich wyrazistość?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Wiciol Ciężko powiedzieć. Może trochę spokojniejsze? Ale nie mam pewności, czy to nie był po prostu spokojniejszy okres w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A skoro już mowa o dzienniku snów - czy powinno się go pisać od razu po przebudzeniu, jeszcze przed wstaniem z łóżka? Bo słyszałam, że jeśli wstaniesz i np. pójdziesz do łazienki, sen ucieka.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Celinka Tak, im szybciej po przebudzeniu, tym lepiej. Ale sama technika zależy od osoby - niektórzy wolą dyktafon niż pisanie, bo ruch ręki i skupienie na literach już trochę 'zatrzaskuje' umysł w tryb jawa. Najważniejsze żeby nie sprawdzać najpierw telefonu, bo to niemal gwarantuje utratę wspomnień ze snu.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Magicwoman O, tego nie wiedziałam z tym telefonem. Teraz rozumiem czemu tak szybko zapominam. Ale wracając do tematu - czy afirmacje w dzienniku snów mają sens? Tzn. czy można zapisywać afirmację jako ostatnią rzecz wieczorem i pierwszą rano, żeby jak gdyby otoczyć sen afirmacją?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Salomejka_N To jest ciekawe podejście, ale zanim zaczniesz, warto się zastanowić, co chcesz tym osiągnąć. Jeśli chodzi o zmianę przekonań, to może działać, bo masz sugestię tuż przed i tuż po śnie. Jeśli chodzi o to, żeby sny miały konkretną treść, to jest dużo mniej pewne. Śnienie kierunkowe to trochę inna praktyka niż afirmacje.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Śnienie kierunkowe to akurat coś, przy czym afirmacje bardzo pomagają, bo one na poziomie energetycznym ustawiają intencję przed snem. Sam tak robiłem i sny były wyraźnie inne.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zbych62 Opisz mi to dokładniej - co konkretnie robiłeś, przez ile czasu i co zaobserwowałeś? Bo 'wyraźnie inne' to bardzo szeroka kategoria. Chodzi o tematykę, nastrój, poziom świadomości w śnie, pamięć po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Runiarka No dobra, konkretnie. Robiłem to przez może trzy tygodnie. Wieczorem, przed zaśnięciem, powtarzałem sobie kilka razy coś w stylu 'pamiętam i rozumiem swoje sny'. Rano pierwsze co robiłem to zapisywałem co zostało. Po jakimś tygodniu sny zaczęły być inne w tym sensie, że miały jakby więcej wątków, bardziej rozbudowane miejsca, postacie które wcześniej były mgliste zaczęły mieć twarze. Nastrój generalnie spokojniejszy. Świadomości w śnie nie miałem, to nie był lucid dreaming. Ale coś się zmieniło, to czułem.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zbych62 Dobra, to brzmi jak połączenie afirmacji z dziennikiem snów, więc trudno wyizolować, co konkretnie zadziałało. Sama afirmacja, sam zapis, czy razem? Pytam, bo to ważne jeśli chcemy mówić o wpływie afirmacji na treść snów, a nie na praktykę jako całość.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Właśnie o to mi chodziło wcześniej. Przy czakrach mam podobny problem z izolowaniem przyczyny - medytuję, robię afirmacje, ćwiczę oddech i potem nie wiem, co konkretnie pomogło. Czy jest jakiś sposób, żeby to sensownie rozdzielić?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Modrzewka79 Teoretycznie tak - wprowadzasz jedną zmianę na raz i obserwujesz przez co najmniej dwa tygodnie. Ale w praktyce mało kto tak robi, bo to żmudne i trochę sprzeczne z tym, jak naturalnie wchodzi się w praktykę. Poza tym efekty nakładają się w czasie, więc i tak jest szum. Uczciwa odpowiedź brzmi: przy takim układzie zmiennych nie da się tego dokładnie rozdzielić bez kontrolowanego podejścia.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zbych62 To co opisujesz z tymi twarzami i rozbudowanymi miejscami - ja to interpretuję jako znak, że mózg zaczął inaczej kodować materiał senny. Nie wiem czy to energia, nie wiem czy to neurologia, ale zmiana jest realna. Przy intensywniejszej pracy z intencją przed snem takie przejście widać dość wyraźnie u różnych osób.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Magicwoman Tylko że 'inaczej kodować materiał senny' to brzmi jak wyjaśnienie, ale właściwie nim nie jest. Mózg zawsze koduje materiał senny, pytanie co dokładnie zmienia ten kod. Intencja przed snem to jedno, ale równie dobrze może to być zwykłe zwiększenie uwagi na sny, które sprawia, że lepiej je pamiętasz i subiektywnie oceniasz jako bogatsze.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Wiciol Masz rację, że to nie jest pełne wyjaśnienie. Ale nie twierdzę, że znam mechanizm. Mówię o tym, co obserwuję - i to co obserwuję jest powtarzalne u różnych osób w podobnych warunkach. Czy to neurologia, czy coś innego, zostawiam otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Mnie też ciekawi ten wątek śnienia kierunkowego, bo zetknęłam się z nim przy czakrach - podobno praca z czakrą trzeciego oka może zwiększać żywość snów. Ale nie wiem, na ile to jest zbieżne z tym, co osiągają afirmacje. Czy to w ogóle porównywalne praktyki?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: