Forum

Asystent AI
Afirmacje a sny - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a sny - czy powtarzane afirmacje wpływają na treści snów?

Strona 2 / 5

Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ale wracając do tego, co Zbych62 opisał - te 'twarze postaci' i 'rozbudowane miejsca'. To jest dokładnie coś, co chciałam zgłębić. Bo u mnie po afirmacjach dotyczących pewności siebie zaczęły pojawiać się sny, w których byłam gdzieś i rozmawiałam ze spokojnymi, życzliwymi ludźmi. Wcześniej takich snów w zasadzie nie miałam. Przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze chciałam wrócić do tego co Shangie pisała o afirmacji przed i po śnie. Czy w takim razie treść afirmacji powinna być jakoś dostosowana do pory - inna wieczorna, inna poranna? Czy ta sama działa w obie strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Salomejka_N To zależy od celu. Jeśli chcesz zmienić przekonanie, ta sama afirmacja rano i wieczorem działa przez powtórzenie - wzmacnia zapis. Jeśli chcesz kierować snem, afirmacja wieczorna powinna być bardziej konkretna i zorientowana na to, co chcesz przeżyć lub zobaczyć. Poranna z kolei bardziej przetwarza to, co było. Ale to nie jest żadna sztywna zasada, raczej obserwacja z praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A jak już mowa o porannej afirmacji - czy to nie zaburza tego zapisywania snu? Bo jeśli od razu po przebudzeniu zaczynam powtarzać afirmacje, to czy sen mi nie ucieka przez to skupienie na czymś innym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Celinka Tak, może uciekać. Dlatego sensowna kolejność to: otwierasz oczy, leżysz nieruchomo przez chwilę, przypominasz sobie sen, zapisujesz albo nagrywasz, i dopiero potem afirmacje. Nie wszystko naraz i nie w odwrotnej kolejności.


Odpowiedz
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Magicwoman A jak długo powinna trwać ta chwila leżenia? Bo ja próbowałam tak robić, ale nie byłam pewna czy to ma być minuta, pięć minut, czy po prostu do momentu aż coś sobie przypomnę.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kartomantka.2 Nie ma sztywnego czasu. Chodzi o to, żeby nie zrywać się od razu i nie angażować ciała w aktywność, bo to przyspiesza przejście w tryb dzienny i sen blednie. Ile trwa - zależy od tego, jak żywy masz sen. Czasem wystarczy trzydzieści sekund, czasem dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja rozumiem co Shangie mówi o neurologii i układzie nerwowym, ale jedno drugiego nie wyklucza. Energetyczny aspekt praktyki też przekłada się na stan ciała. To nie jest tak, że albo jedno albo drugie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Problem z tym rozumowaniem jest taki, że staje się niepodważalne. Jeśli każdy efekt możesz wyjaśnić przez 'energetykę', to jak rozróżnisz sytuację, w której energetyka zadziałała, od sytuacji, w której nie zadziałała? Nie mówię, że masz w złą praktykę - mówię, że to wyjaśnienie nic nie dodaje do zrozumienia mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do pytania Strzaski.ka o to, czy śni się więcej czy lepiej pamięta - myślę, że to jest jedno z ważniejszych rozróżnień w tym całym wątku i trochę uciekło. Czy ktoś próbował monitorować to świadomie, np. oceniać co noc liczbę zapamiętanych scen zamiast tylko opisywać ogólnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Runiarka Ja przez jakiś czas robiłem coś takiego - zamiast opisywać sny narracyjnie, zapisywałem po prostu liczbę scen, które pamiętam, i ogólny nastrój w skali od jeden do pięć. Po miesiącu widać było pewien wzrost liczby scen, ale nastrój nie zmienił się wyraźnie. Nie miałem wtedy żadnych afirmacji, więc to raczej efekt samego dziennika.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Marcel05 A gdy później dodałeś afirmacje - zmieniła się skala nastrojów? Bo właśnie o to mi chodziło od początku. Nie tyle o to, czy pamiętamy więcej, ale o to, czy afirmacje faktycznie zmieniają koloryt emocjonalny snów.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze - nie wiem. Przestałem być tak systematyczny jak zacząłem dodawać afirmacje i dane mi się urwały. Żałuję, bo teraz nie mam czego porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Marcel05 opisał z urwanymi danymi jest bardzo wymowne. Systematyczność w tym konkretnym temacie jest chyba trudniejsza niż w jakimkolwiek innym, bo sen jest ze swojej natury ulotny i trudno go uchwycić bez zniekształcenia. Ale właśnie dlatego mnie ciekawi, czy ktoś próbował prostszej metody niż skale liczbowe - np. samo zapisywanie jednego słowa opisującego nastrój po przebudzeniu, przez kilka tygodni. Czy coś takiego dawałoby w ogóle jakiś obraz?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za poprzednie odpowiedzi, naprawdę mi to poukładało. Ale mam jeszcze jedno pytanie, bo nie daje mi spokoju - jeśli afirmacja dotyczy czegoś, w co jeszcze nie wierzę, to czy sen może 'wiedzieć' o tym rozdźwięku? Mam na myśli to, że czasem śniłam coś wyraźnie sprzecznego z treścią afirmacji i zastanawiałam się, czy to opór, czy po prostu przypadek.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Salomejka_N To bardzo konkretne spostrzeżenie i nie byłabym skłonna zbywać go słowem 'przypadek'. Treść senna często idzie w poprzek tego, co świadomie deklarujemy - to jest znane zjawisko. Pytanie, jak interpretujesz to 'sprzeczne' - czy sen był nieprzyjemny emocjonalnie, czy raczej pokazywał coś, czego się boisz, czy po prostu był neutralny, tylko fabularnie odwrotny?


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Magicwoman Raczej nieprzyjemny. Powtarzał się przez kilka nocy i za każdym razem czułam w nim coś w rodzaju bezsilności, dokładnie to czemu afirmacja miała zaradzić. Nie wiem, czy to znaczy, że afirmacja nie trafiała, czy właśnie trafiała za bardzo.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Salomejka_N Tu jest pewna pułapka interpretacyjna. Sen 'sprzeczny' z afirmacją możesz potraktować jako dowód na to, że afirmacja zadziałała i ujawniła opór - albo jako dowód na to, że nie zadziałała. Obie interpretacje pasują do tego samego obserwowanego faktu. Dlatego pytanie 'co mi mówi ten sen' jest tak naprawdę pytaniem o to, czemu chcesz wierzyć.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol No ale to za bardzo sceptyczne podejście. Energia przekonania nie działa od razu, musi sie przebić przez warstwy starego programowania. Opór w snie to jest właśnie ta warstwa, która się broni. Tak to działa w pracy energetycznej i dobrze to widać u ludzi, którzy praktykują regularnie.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 To 'musi się przebić przez warstwy starego programowania' brzmi sensownie, ale powiedz mi - jak wyglądałby sen, który świadczyłby o tym, że afirmacja nie działa? Jeśli sen opozycyjny to 'opór, który się broni', a sen zgodny z afirmacją to 'efekt' - to co falsyfikuje tę teorię?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol Jak po dłuższym czasie sny nie zmieniają sie w ogóle, ani trochę. To jest sygnał, że coś blokuje. Ale to nie znaczy, że sama metoda nie działa, tylko że trzeba poszukać blokady. Nie wszystko da sie zmierzyć jak w laboratorium.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Problem z tym schematem jest taki, że każdy brak efektu tłumaczysz blokadą zamiast brakiem efektu. To sprawia, że metoda jest nieweryfikowalna - zawsze jest jakieś wyjście awaryjne. Nie mówię że praktyka nie ma wartości, ale argument 'blokada' stosowany do każdego niepowodzenia nie jest argumentem, tylko ucieczką.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Runiarki o prostsze metody monitorowania - próbowałam kiedyś właśnie jednego słowa dziennie. Przez trzy tygodnie. I powiem szczerze, że zaczęłam widzieć pewien wzorzec dopiero gdy zebrałam te słowa razem i popatrzyłam na nie z dystansu. Sama w sobie jedna noc nic nie mówi, ale seria zaczyna coś pokazywać. Czy ktoś jeszcze tak robił?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Modrzewka79 Właśnie o to mi chodziło. Jedno słowo jest na tyle małym zobowiązaniem, że łatwiej to utrzymać. A co z afirmacjami - robiłaś je równolegle i widziałaś jakiś związek między słowem zapisanym a treścią afirmacji z poprzedniego wieczoru?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Nie robiłam wtedy afirmacji regularnie, więc nie mam porównania. To jest właśnie mój problem z tym wątkiem - chciałabym wiedzieć, jak odróżnić zmianę wynikającą z afirmacji od zmiany wynikającej z samego faktu, że zaczęłam bardziej uważnie śledzić sny. Bo to drugie też zmienia jakość zapamiętywania.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

A właśnie - to co Modrzewka79 mówi o samym śledzeniu snów jest bardzo ważne. Mam wrażenie, że u mnie zmiana zaczęła się już w momencie, kiedy postanowiłam zwracać uwagę na sny, jeszcze zanim zaczęłam afirmacje. Ale treść snów - te spokojne rozmowy, o których pisałam wcześniej - zaczęły się po afirmacjach. Czy to jest sposób na odróżnienie tych dwóch efektów?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę dobra obserwacja i właśnie takie samoistne eksperymenty naturalne są najciekawsze. Czy pamiętasz, jak długo trwał ten pierwszy etap samego śledzenia zanim dodałaś afirmacje? I czy w tym pierwszym etapie treści snów też się zmieniały, czy tylko lepsza była pamięć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Magicwoman Może z dwa tygodnie samo śledzenie. Pamięć poprawiła się szybko, ale treści były podobne do wcześniejszych - chaotyczne, bez wyraźnego klimatu. Zmiana nastroju snów przyszła później i zbiegła się z afirmacjami. Ale nie wiem, czy to nie jest po prostu moje życzeniowe postrzeganie.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z innym pytaniem, ale chciałam dopytać bo wcześniej Magicwoman pisała o tej kolejności po przebudzeniu. Czy to działa tak samo, jeśli ktoś ma problem z w ogóle zapamiętywaniem snów? Bo ja prawie nigdy nic nie pamiętam i nie wiem, od czego zacząć, żeby to zmienić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Celinka Zapamiętywanie snów poprawia się przez samą intencję przed snem - to znaczy przez to, że powiesz sobie przed zaśnięciem, że chcesz pamiętać. Brzmi banalnie, ale działa stopniowo. Prowadzenie dzienniczka snów, nawet jeśli na początku piszesz 'nic nie pamiętam', też ma znaczenie - przyzwyczaja umysł do tego, że sen jest czymś wartym uwagi. Afirmacje mogą przyjść potem.


Odpowiedz
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Magicwoman A ta intencja przed snem - czy powinna być konkretna, np. że chcę pamiętać konkretny rodzaj snów, czy wystarczy ogólna?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Kartomantka.2 Na początku ogólna wystarczy. Konkretyzowanie ma sens dopiero kiedy masz już jakiś kontakt z własnymi snami, bo inaczej próbujesz sterować czymś, czego jeszcze nie znasz. To trochę jak ze sterami statku, który stoi w suchym doku.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Dodam jeszcze jedno z własnego doświadczenia, bo widzę że ta rozmowa kręci sie głównie wokół obserwacji i zapisywania. Jak robiłem silne afirmacje energetyczne przed snem, skupione na ochronie i wzmocnieniu pola energetycznego, to przez pierwsze noce miałem sny bardzo intensywne ale nieprzyjemne. Dopiero po jakimś czasie sie uspokoiło. Może to właśnie ta faza oporu, o której mówiłem, albo oczyszczanie, nie wiem. Ale samo zapisywanie bez energetycznej intencji to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Dodam jeszcze jedno z własnego doświadczenia, bo widzę że ta rozmowa kręci sie głównie wokół obserwacji i zapisywania. Jak robiłem silne afirmacje energetyczne przed snem, skupione na ochronie i wzmocnieniu pola energetycznego, to przez pierwsze noce miałem sny bardzo chaotyczne, jakby coś się przestawiało. Potem spokojniej. To jest właśnie ten proces przebijania sie przez stare wzorce.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 Ale chwila - jeśli chaos jest dowodem na 'przestawianie się', a spokój jest dowodem na 'efekt' - to kiedy afirmacje mogłyby nie działać? Pytam serio, bo chcę zrozumieć, jak to falsyfikujesz.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol Nie każde doswiadczenie musi być falsyfikowalne żeby było prawdziwe. W pracy z energią jest dużo rzeczy których nie da sie zmierzyć i to nie jest argument przeciwko nim. Nie wszystko jest eksperymentem laboratoryjnym.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Nikt nie mówi o laboratorium. Ale jeśli każdy wynik potwierdzasz tą samą teorią - chaos to opór, spokój to efekt, brak zmiany to blokada - to ta teoria nie mówi ci nic o tym, co naprawdę się dzieje. Mówi ci tylko to, co chcesz usłyszeć.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Shangie Zgadzam się z tym zastrzeżeniem, ale mam wrażenie, że gdzieś po drodze zgubiliśmy wątek. Strzaska.ka pytała o konkretne obserwacje - zmianę treści snów po afirmacjach. Czy możemy wrócić do tego, co ludzie faktycznie zauważali, bez rozstrzygania teraz, czy to 'działa' w jakimś ostatecznym sensie?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Shangie A jak ty podchodzisz do tej obserwacji u siebie? Bo mi się wydaje, że sceptycyzm jest tu uzasadniony, ale jednak bez żadnej praktyki własnej ciężko mówić o tym, jak to rzeczywiście wygląda od środka. Ty afirmacje w ogóle próbowałaś kiedyś łączyć z dziennikiem snów?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Modrzewka79 Próbowałam, tak. I właśnie dlatego patrzę na to z rezerwą - bo sama zauważałam pewne korelacje, ale też widziałam, jak łatwo mi było dopasowywać sen do afirmacji z poprzedniego wieczoru. Mózg jest w tym bardzo sprawny. To nie znaczy, że nic się nie dzieje, ale że interpretacja jest śliskim gruntem.


Odpowiedz
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 62

@Shangie To znaczy, że twoje sny jednak zmieniały się tematycznie, tylko nie byłaś pewna przyczyny? Czy raczej nie zmieniały się w ogóle?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Celinka Zmieniały się. Ale zmieniały się też w okresach, kiedy nie robiłam nic szczególnego, a tylko działo się coś w życiu. Więc nie potrafię powiedzieć, co było przyczyną. I to jest uczciwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - chętnie posłucham więcej konkretnych opisów. Bo moje doświadczenie, które tu opisałam, jest bardzo subiektywne i trudno mi ocenić, czy jest typowe, czy wyjątkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To co Shangie opisuje - ta trudność z izolowaniem przyczyny - jest chyba najuczciwszym ujęciem całego tematu. Moje doświadczenie jest podobne: sny zmieniały się, ale zawsze w tle działo się też coś innego. Jedyne, co mogę powiedzieć z większą pewnością, to że sama intencja przed snem - niezależnie od treści afirmacji - robiła różnicę w tym, jak rano pamiętałam sny. Ale to inna kwestia niż ich treść.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Magicwoman A ta intencja - formułowałaś ją jako zdanie, głośno, czy raczej to było takie wewnętrzne nastawienie przed zaśnięciem?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kartomantka.2 Różnie. Przez pewien czas robiłam to cicho w myślach, bardzo prosto - jedno zdanie. Potem sprawdzałam wersję mówioną i miałam wrażenie, że jest skuteczniejsza, ale trudno powiedzieć, czy to przez sam głos, czy dlatego że bardziej skupiałam uwagę.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Magicwoman Dziękuję za to rozróżnienie, bo sama się nad tym zastanawiałam. Moje afirmacje robię tylko w myślach i teraz zaczynam się zastanawiać, czy to może być powód, dla którego efekty są u mnie takie niejednoznaczne.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N To ciekawy kierunek, ale ostrożnie - nie ma pewności, że głośna wersja działa lepiej dla wszystkich. U niektórych osób głos własny jest dekoncentrujący, szczególnie na granicy snu. Może warto sprawdzić obydwa warianty i zobaczyć, który dla ciebie jest bardziej naturalny.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Runiarka Masz rację, że nie ma jednej zasady. Spróbuję poszukać własnego rytmu. Ale mam jeszcze pytanie - czy pora, o której robisz afirmacje, ma znaczenie? Bo ja zazwyczaj robię je tak godzinę przed snem, a nie bezpośrednio przed zaśnięciem.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Salomejka_N Z tego co wiem, bezpośrednio przed zaśnięciem - czyli w tym stanie, kiedy już leżysz i odpływasz - to jest moment, kiedy myśli mają większy wpływ na to, co pojawi się w fazie zasypiania i wczesnego snu. Ale to nie jest reguła absolutna. Godzina przed snem to też dobry czas, bo dajesz mózgowi coś do przetworzenia.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol Właśnie, to jest kluczowe. Bezpośrednio przed snem to jest okno, kiedy podswiadomość jest najbardziej otwarta. Stara technika, znana w pracy energetycznej od dawna. Nie wymyślamy tu czegoś nowego.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 Słowo 'podświadomość' robi tu dużo roboty, której nie widać. To jest termin z Freuda, który współczesna neurologia traktuje ostrożnie. Jeśli mówisz o fazie hypnagogicznej - tej między czuwaniem a snem - to jest jak najbardziej opisana neurologicznie i tam rzeczywiście myśli mogą wpływać na pierwsze obrazy senne. Ale to nie jest 'otwarta podświadomość w sensie energetycznym', to jest konkretny stan mózgu.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Wiciol A ta faza hypnagogiczna - jak ją odróżnić od zwykłego odpływania? Bo ja często czuję, że właśnie wtedy pojawiają mi się obrazy, ale nie wiem, czy to jest coś, co mogę jakoś świadomie wykorzystać, czy to już za późno na intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Faza hypnagogiczna to ten moment, kiedy jesteś jeszcze świadomy otoczenia - możesz słyszeć dźwięki z zewnątrz - ale zaczynają pojawiać się obrazy, urywki zdań albo wrażenia, których sam nie inicjujesz. To coś innego niż zwykłe odpływanie w sen, bo tam świadomość już gaśnie. W hypnagogii ona jeszcze działa, tylko inaczej. Można to rozpoznać po tym, że jesteś w stanie obserwować te obrazy, jakbyś patrzył z boku - i właśnie to okno jest, moim zdaniem, kluczowe dla afirmacji. Intencja wypowiedziana chwilę wcześniej może tam jeszcze pasować... przepraszam, działać. Czy to znaczy, że godzina przed snem jest za wcześnie? Nie zawsze, ale jeśli w tej godzinie robisz jeszcze dużo innych rzeczy - scrollujesz, rozmawiasz, oglądasz - to intencja może po prostu zginąć w szumie.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Wiciol A jak ty to praktycznie stosujesz? Czyli kładziesz się, zaczynasz afirmację i czekasz na ten stan? Czy raczej robisz to wcześniej i po prostu zostawiasz?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Modrzewka79 Raczej to drugie, ale z pewnym rytuałem przejścia - kilka spokojnych oddechów, jedno zdanie powtórzone kilka razy cicho, i potem już nie wracam do tego aktywnością. Jeśli zacznę kontrolować, czy 'dobrze mi poszło', to od razu wybudzam się ze stanu granicznego. To jest chyba najczęstszy błąd - za dużo starania na samym wejściu.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol No ale właśnie to jest to co mówiłem o otwartości podswiadomości. To jest stan, w którym energie wchodzą głębiej. Może używasz innych słów, ale mówimy o tym samym mechanizmie. Stara wiedza, potwierdzona przez praktyków od pokoleń.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Ale Wiciol właśnie opisał konkretny neurologiczny stan - hypnagogię - i powiedział, że używanie słowa 'podświadomość' jest problematyczne, bo to inne pojęcie z innego systemu. Nie możesz powiedzieć, że mówicie o tym samym, skoro on właśnie to rozgraniczył.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Shangie No to ja mówię o efekcie, nie o nazewnictwie. Czy to hypnagogia czy podswiadomość - efekt jest ten sam, coś wnika głębiej. Szczegóły terminologiczne dla mnie drugorzędne.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zbych62 To nie są tylko szczegóły terminologiczne - jeśli mieszamy dwa różne opisy rzeczywistości, to potem nie wiadomo, co tak naprawdę twierdzimy. Czy twierdzisz, że w tym stanie coś się dzieje energetycznie? Czy że mózg jest wtedy bardziej podatny na sugestię? To są różne twierdzenia i różnie można by je sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Wiciola i Modrzewki - bo to, co opisujecie, jest bliskie mojemu doświadczeniu, ale nie do końca. Ja zazwyczaj robię afirmacje jeszcze przy zapalonym świetle, siedzę, mówię do siebie. Dopiero potem kładę się. Czy według was to w ogóle może działać, czy to jest za wcześnie i za mało 'graniczne'?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisujesz, to jest raczej praca z intencją w stanie czuwania - i to też ma sens, tylko inaczej. Działasz wtedy bardziej na poziomie świadomym: przekonujesz siebie, porządkujesz myślenie. Efekt w snach może się pojawić, ale z opóźnieniem i bardziej pośrednio - przez zmianę nastawienia w ciągu dnia, które potem wpływa na to, co przynosi sen. Nie oczekuj, że temat snu bezpośrednio 'odpowie' na wieczorną afirmację. Czasem ta odpowiedź przychodzi za kilka dni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Magicwoman To jest bardzo pomocne rozróżnienie, dziękuję. Ja właśnie miałam wrażenie, że u mnie efekty są 'opóźnione' i nie rozumiałam dlaczego. Może właśnie dlatego, że też robię afirmacje przy świetle, aktywnie, nie w tym stanie granicznym.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle rozpoznać, że sen zmienił się przez afirmacje, a nie po prostu dlatego, że coś się zmienia w życiu? Pytam, bo zaczynam próbować i nie wiem, na co właściwie zwracać uwagę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Celinka Szczera odpowiedź: trudno to rozdzielić. Możesz prowadzić dziennik snów i notować, kiedy zaczynałaś nowe afirmacje. Jeśli po kilku dniach pojawia się zmiana tematyczna, to jest poszlaka. Ale poszlaka, nie dowód. Jeden wzorzec nic nie znaczy - dopiero regularność daje jakiś obraz. I nawet wtedy możesz nie być pewna przyczyny.


Odpowiedz
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Runiarka Dziennik snów to coś, o czym słyszę tutaj kilka razy. Jak go prowadzić, żeby był użyteczny? Notujesz od razu po przebudzeniu, czy wystarczy wieczorem coś zapisać?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Kartomantka.2 Od razu po przebudzeniu, zanim wstaniesz. Sen zanika bardzo szybko - czasem kilka minut wystarczy, żeby zniknął. Możesz mówić do dyktafonu w telefonie, jeśli pisanie jest za trudne o świcie. Chodzi o to, żeby złapać emocję i główny obraz, nie musisz rekonstruować całej narracji.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Prowadzę od jakiegoś czasu i powiem jedno - sama regularność notowania zmienia to, co pamiętasz. Po kilku tygodniach zaczynasz budzić się z bardziej wyrazistymi snami. Nie wiem, czy to afirmacje, czy samo pisanie, ale coś się przestawia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Marcel05 To jest dobra obserwacja. Czytałam o tym, że intencja zapamiętania snu, którą nastawiasz wieczorem, może sama w sobie zmieniać jakość tego, co pamiętasz rano. Więc nie wiadomo, co robi afirmacja, a co ta intencja zapamiętania - one często idą razem.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Modrzewka79 I to jest kolejna zmienna. Do tej pory w tej rozmowie mamy: treść afirmacji, formę - głośna czy cicha, porę - godzinę przed czy tuż przed snem, stan świadomości - hypnagogia czy czuwanie, obecność dziennika snów, inne wydarzenia życiowe. Przy tylu zmiennych naraz naprawdę ciężko powiedzieć, który czynnik co robi. To nie jest argument, żeby nie próbować - ale argument, żeby nie być zbyt szybko pewną odpowiedzi.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Shangie Zgadzam się z tym zestawieniem zmiennych. Ale powiem inaczej - w pracy z intencją i snami ta niepewność jest wpisana w praktykę. Nikt poważnie zajmujący się tą dziedziną nie obiecuje czystych przyczynowości. Chodzi o to, czy coś się zmienia w twoim śnieniu i czy ta zmiana ma dla ciebie znaczenie. Metodologia eksperymentu jest czymś innym niż metodologia praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

No właśnie, Magicwoman dobrze to ujęła. Praktyka rządzi się innymi prawami niż nauka akademicka. Znam osoby, które przez miesiąc codziennych afirmacji przed snem całkowicie przestawiły swoje sny z ciężkich, lękowych na spokojniejsze. Nie potrzebowały do tego żadnych zmiennych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 To, że ktoś nie rozróżniał zmiennych, nie znaczy, że ich nie było. I tu wracamy do tego, co Shangie mówiła kilkanaście postów temu - można nie mieć pojęcia o zmiennych i nadal obserwować zmianę. Ale nie można na tej podstawie powiedzieć, co ją spowodowało. Osoby, które 'przestawiły sny przez afirmacje' - czy w tym czasie nie zmieniło się nic innego? Poziom stresu, rytm dnia, pory snu?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol No ale jeśli efekt jest ten sam - sny się zmieniają - to po co mi wiedzieć dlaczego dokładnie? Znam kilka osób, które to robiły bez żadnej teorii i działało. Może właśnie nadmierne analizowanie blokuje?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 To jest klasyczny błąd myślenia - że skoro coś działa, to wyjaśnienie jest zbędne. Ale bez wyjaśnienia nie wiesz, kiedy przestanie działać, dlaczego u kogoś innego nie działa, ani co zrobić, gdy przestanie. 'Działa' to za mało, żeby komuś doradzać.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@celinka)
Połączone: 1 rok temu

Mogę wejść z innym pytaniem? Bo słucham tej dyskusji o zmiennych i zastanawiam się - jeśli ktoś dopiero zaczyna, to od czego w ogóle ma zacząć? Dziennik, afirmacje, stan graniczny... co jest ważniejsze na początku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Celinka Dziennik snów przed afirmacjami. Serio. Musisz wiedzieć, jak wyglądają twoje sny bez żadnej interwencji, żeby potem móc cokolwiek porównać. Bez punktu wyjścia nie masz czego mierzyć.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Celinka Zgadzam się z Runiarką. Dodałabym jedno - zacznij od afirmacji, które są dla ciebie emocjonalnie prawdziwe, albo przynajmniej możliwe. Jeśli mówisz coś, w co kompletnie nie wierzysz, sen to wyczuje, dosłownie. Twój umysł nie przetwarza w nocy deklaracji, w które za dnia się nie wciągasz.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o tym chciałam zapytać - jak to 'emocjonalnie prawdziwe'. Bo moje afirmacje brzmią dla mnie sztucznie i zastanawiam się, czy właśnie dlatego nie widzę zmian w snach. Że mózg to po prostu odrzuca?


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo konkretna obserwacja. I tak, jest na to sensowne wytłumaczenie - jeśli afirmacja jest sprzeczna z aktualnym przekonaniem, może wywołać coś w rodzaju oporu, który właśnie w snach się ujawnia. Czasem zamiast spokojnych snów pojawiają się sny konfliktowe, jakby umysł 'przerabiał' tę sprzeczność. Czy to obserwowałaś?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Wiciol Tak, właśnie coś takiego. Zaczęłam mówić sobie 'jestem spokojna i pewna siebie', a sny zrobiły się bardziej chaotyczne niż wcześniej. Myślałam, że coś robię źle.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Wiciol To jest ciekawy punkt i chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Mówisz, że sny konfliktowe po nowych afirmacjach to znak, że umysł przetwarza sprzeczność? Czy to twoja interpretacja, czy masz na to coś konkretniejszego?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Shangie Moja interpretacja oparta na tym, co wiem o przetwarzaniu emocjonalnym w fazie REM i na obserwacji własnych praktyk. Nie mam na to badania. Mogę powiedzieć, że jest to spójne z tym, co wiadomo o konsolidacji pamięci emocjonalnej - mózg w nocy przetwarza to, co za dnia było napięciem. Nowa afirmacja niezgodna z przekonaniem to napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

To by tłumaczyło coś, co u mnie było - kiedy zaczęłam afirmacje dotyczące granic osobistych, przez jakiś czas śniły mi się sytuacje, w których kłóciłam się z ludźmi. Zupełnie inaczej niż wcześniej. Potem to minęło i sny się uspokoiły. Myślałam, że to zbieg okoliczności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Modrzewka79 To może być ten etap przejściowy, o którym Wiciol mówi. Pytanie, ile trwało zanim sny się uspokoiły? Bo to może być wskazówka, ile mniej więcej trwa ten 'etap przerabiania'.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Trudno mi powiedzieć dokładnie - może dwa, może trzy tygodnie. Ale wtedy nie prowadziłam dziennika, więc mówię z pamięci i mogę się mylić o kilka dni w każdą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

U mnie był podobny etap na początku dziennika - pierwsze wpisy były bardzo chaotyczne, dużo fragmentów, dużo napięcia w treści. Po jakimś czasie sny zaczęły mieć więcej struktury. Nie wiem, co to znaczy, ale zaobserwowałem wzorzec.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Marcel05 Widzisz, i właśnie o to mi chodziło przez cały czas. Praktyka pokazuje wzorzec, nawet jeśli nazewnictwo się różni. Nie trzeba być naukowcem, żeby to zauważyć.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Zauważenie wzorca i rozumienie wzorca to dwie różne rzeczy. Marcel05 sam napisał, że nie wie, co to znaczy. To jest uczciwe. Kiedy jednak mówisz 'wiem, co to powoduje', a nie rozróżniasz zmiennych - to nie jest uczciwe wobec osób, które szukają tu informacji.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Shangie Mam pytanie do ciebie - skoro tyle rzeczy może jednocześnie wpływać na sny, to czy w ogóle ma sens mówić, że afirmacje 'działają na sny'? Czy to nie jest za duże uproszczenie, które powtarzamy tu wszyscy?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Salomejka_N To dobre pytanie. Powiem tak - ma sens mówić, że afirmacje mogą być jednym z czynników. I że część osób obserwuje zmiany po ich wprowadzeniu. Ale 'afirmacje działają na sny' jako twierdzenie ogólne - to rzeczywiście uproszczenie. Nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć, która zmienna była decydująca w konkretnym przypadku.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: