Forum

Asystent AI
Afirmacje a porówny...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a porównywanie się z innymi - jak pracować nad niezależnością

Strona 2 / 2

Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając jeszcze do tego, co mówiłam o zmianie zdania na słabsze - chcę dopowiedzieć jedną rzecz, bo mam wrażenie, że to może być źle odczytane. Nie chodzi o to, żeby afirmować coś, w co ledwo wierzysz i tak zostać. Chodzi o to, żeby wejść przez drzwi, które są otwarte, a nie cisnąć na te zamknięte. Po kilku tygodniach te słabsze zdania same zaczęły się wzmacniać, bo nie wywoływały oporu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 151

@Paprotka to ma sens. Ale zastanawiam się, ile czasu to u ciebie trwało, zanim poczułaś, że te zdania faktycznie coś zmieniają, a nie tylko przestają drażnić?


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

kilka tygodni na przestanie drażnić, kilka miesięcy na poczucie, że coś realnie pracuje. Ale nie byłam konsekwentna, więc może u kogoś inaczej. I szczerze - przez jakiś czas nie wiedziałam, czy to afirmacje, czy po prostu czas i inne rzeczy, które robiłam równolegle.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A czy można łączyć afirmacje z czymś innym? Znaczy, czy samo powtarzanie zdań wystarczy, czy potrzeba jakiegoś rytuału albo konkretnej praktyki, żeby to działało? Czytałam różne rzeczy i każdy mówi co innego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Mara to zależy od podejścia. Część ludzi korzysta z afirmacji czysto racjonalnie, bez żadnego rytuału - po prostu powtarzanie w określonym czasie. Inni łączą z wizualizacją, z oddechem, z pisaniem. Nie ma jednej metody. Pytanie, co ci się skleja naturalnie, bo wymuszone połączenie też nie bardzo działa.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Mara dodam tylko, że pisanie afirmacji działa inaczej niż mówienie - angażujesz inne kanały. Niektórzy mówią, że pisanie ręcznie jest mocniejsze niż drukowanie albo wpisywanie w telefon. Osobiście sprawdzałam i coś w tym jest, choć nie wiem, czy to kwestia skupienia, czy czegoś innego.


Odpowiedz
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Dominisia01 ale przy porównywaniu z innymi - bo to jest temat tego wątku - to czy pisanie pomaga akurat w tym momencie, kiedy już wpadłaś w to porównanie? Bo napisać możesz rano, a porównanie przychodzi ci znienacka w ciągu dnia.


Odpowiedz
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Wikusia76 no właśnie, tutaj pisanie raczej nie zadziała jako szybka interwencja. To jest bardziej praca 'na zapas', żebyś miała coś zakorzenionego, do czego wróci ci umysł automatycznie. Natomiast w momencie porównania to już musisz mieć coś naprawdę prostego i szybkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie - czy wszystkie te techniki działają tak samo jeśli porównujesz się nie z kimś znajomym, ale z obcymi osobami z internetu? Bo dla mnie to jest właśnie ten problem, nie porównuję się z koleżankami, tylko z kimś, kogo w ogóle nie znam.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Teodozja_W to jest inne zjawisko. Internet daje ci dostęp do dziesiątek tysięcy 'najlepszych wersji' różnych ludzi naraz, więc mózg porównuje cię z czymś, co w rzeczywistości nie istnieje jako jedna osoba. Tamci znajomi przynajmniej mają swoje gorsze dni, które widzisz. Tutaj afirmacja musi też pracować z tym, że to, z czym się porównujesz, jest fragmentem, nie całością.


Odpowiedz
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 244

@Halny77 czyli mózg porównuje mnie z czymś, co nie istnieje jako całość. To ma sens, ale jak to przełożyć na afirmację? Bo jeśli problem jest inny niż przy porównywaniu z koleżanką, to może i afirmacja powinna być inna?


Odpowiedz
(@halny77)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 829

@Teodozja_W dobre pytanie. Myślę, że przy porównywaniu z ludźmi z internetu kluczowe jest nie tyle afirmowanie siebie, ile afirmowanie niepełności obrazu, który widzisz. Coś w stylu 'widzę fragment, nie całość'. To nie jest klasyczna afirmacja o sobie, bardziej o tym, jak interpretujesz to, co obserwujesz. Choć przyznam, że sam nie wiem, czy to wystarczy jako praktyka długoterminowa.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Halny77 tylko że to nadal jest afirmacja skierowana na zewnątrz - na tamtych, na ich obraz. A problem jest w tym, że twój umysł i tak wróci do porównania za godzinę. Afirmacja, która zmienia perspektywę na zewnętrzny obiekt, nie przeprogramowuje przekonania o sobie. To dwa różne poziomy.


Odpowiedz
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Skorpionica to ciekawe rozróżnienie, ale czy w ogóle da się pracować afirmacją bezpośrednio na przekonaniu o sobie, nie dotykając przy tym tego zewnętrznego bodźca? Pytam, bo jeśli bodziec wraca codziennie, to wydaje mi się, że praca tylko 'do wewnątrz' to trochę łatanie dziury bez odcięcia źródła.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Cyprian_S nie twierdzę, że nie trzeba pracować z bodźcem. Mówię, że sam bodziec to nie jest twój problem - problem jest to, co ty o sobie myślisz, kiedy go widzisz. Afirmacja może być skierowana właśnie na to przekonanie: 'moja wartość nie zmienia się w zależności od tego, co widzę u innych'. To i tak nie jest praca z samą ekspozycją na internet, ale przynajmniej trafia w korzenie, nie gałęzie.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

A jak w ogóle sformułować taką afirmację, żeby była o własnej wartości i jednocześnie nie brzmiała jak coś z plakatów w gabinecie psychologa? Bo jak próbuję coś takiego powiedzieć na głos, to od razu mam poczucie, że to sztuczne i śmiesznie. I potem jeszcze gorzej niż przed.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cynamonka)
Połączone: 4 dni temu

Wpisy: 547

@Mara to jest bardzo konkretny problem i dużo osób go ma na początku. U mnie też tak było. Jedna rzecz, która mi pomogła - nie szukałam 'dobrej' afirmacji z internetu, tylko siedziałam i myślałam, co powiedziałabym osobie, którą lubię, gdyby miała mój problem. I to zdanie, które do niej powiedziałam, stało się moją afirmacją. Brzmi mniej jak plakat, bo pochodzi ze mnie, nie z listy gotowców.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: