Forum

Asystent AI
Afirmacje a niepewn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a niepewność - jak pracować z beznamiętnym pytaniem czy to działa

Strona 3 / 3

Wpisy: 190
(@grazynka58)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale teraz to ja się zgubiłam. Mam taką afirmację od dawna: 'każdego dnia czuję się lepiej i lepiej'. I teraz nie wiem - to jest stanowa czy czynnościowa? Bo niby opisuje zmianę, ale nie mówi co konkretnie robię. I czy to znaczy że ona jest zła?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Grazynka58 To zdanie pochodzi od Émile Coué, on sam je stosował i zalecał właśnie taką formę - bez konkretyzacji, bo twierdził że podświadomość sama wypełni treść. Więc z jednej strony to klasyczna formuła z długą historią stosowania. Z drugiej - to co mówiła Bylica o ciele i działaniu dotyczy innego mechanizmu. Nie każde podejście do afirmacji zakłada to samo. To nie jest tak że jedno jest złe a drugie dobre, to dwie różne szkoły.


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Alchemik60 A czy te dwie szkoły nie mówią trochę o różnych ludziach? Rozumiem to tak że jedni mają lepszy dostęp przez ogólne obrazy i stany, a inni potrzebują czegoś konkretnego żeby w ogóle cokolwiek poczuć. I może problem Kryski57 nie jest w formie afirmacji, tylko w tym że forma która działała na początku przestała pasować do jej aktualnego sposobu odbierania?


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Wahadlarka_Z Właśnie o to chciałam zapytać wcześniej - czy to może być tak że człowiek się zmienia i jego sposób pracy z afirmacjami też musi się zmienić? Nie dlatego że coś jest nie tak, tylko po prostu dojrzewa w tej praktyce i stare metody już mu nie wystarczają?


Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Hematytka80 Tak i to jest całkiem realna możliwość. Ale zanim to stwierdzimy - trzeba by wiedzieć jak długo Kryska57 pracuje z afirmacjami i czy te kilka miesięcy kiedy 'coś szło' były na początku praktyki czy po dłuższym czasie. Bo to zmienia interpretację. Na początku efekt jest często silniejszy przez sam nowość - układ nerwowy reaguje na nowe bodźce mocniej.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Oleandra_50 To były chyba z rok po tym jak zaczęłam, nie na samym początku. Wcześniej też miałam okresy obojętności, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Teraz przeszkadza bo mam poczucie że wróciłam do punktu zero, a byłam jednak dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten opis 'wróciłam do punktu zero' - mam pytanie. Czy chodzi o uczucie, że efekty które miałaś zniknęły? Czy chodzi o to że sama praktyka przestała działać, ale zmiany w życiu pozostały? Bo to są dwa różne powroty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zdzichu57 Dobre pytanie, muszę się zastanowić. Chyba bardziej to drugie - w życiu coś zostało, nie cofnęło się do stanu sprzed. Ale sama praktyka stała się pusta. Może dlatego to jest takie dziwne poczucie - jakbym siedziała przy silniku który nie odpala, ale auto jest w sumie na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

To porównanie bardzo dużo mówi. Auto jest na miejscu, silnik nie odpala. W pracy z czakrami powiedziałabym że to klasyczny znak że środkowe centrum - serce albo splot słoneczny - jest po prostu na chwilę wyłączone z obiegu. Nie uszkodzone, tylko odcięte. Czasem samo wraca kiedy przestajesz próbować uruchomić silnik i po prostu siedzisz w samochodzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Ludwinia.1 Czy to znaczy że lepiej na jakiś czas odłożyć afirmacje? Pytam serio, bo wydaje mi się że większość porad idzie w stronę 'ćwicz mimo wszystko' i zastanawiam się czy jest w ogóle sytuacja kiedy przerwa jest właściwą odpowiedzią.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Morganitka Przerwa może być odpowiedzią, ale nie jako kapitulacja - jako świadoma decyzja. Różnica jest taka że w przerwie-kapitulacji po prostu przestajesz i czekasz aż samo wróci. W przerwie świadomej obserwujesz co się dzieje bez praktyki, co się zmienia, czy pojawia się tęsknota za nią czy ulga. To daje informację. Bez tej obserwacji przerwa nic nie wnosi.


Odpowiedz
Wpisy: 292
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i mam wrażenie że cały czas kręcimy się wokół jednej rzeczy, tylko nikt jej nie nazywa wprost. To co opisuje Kryska57 brzmi jak wypalenie praktyką, nie jak problem z techniką. Zmiana formy, konkretyzacja, przerwa - to wszystko ma sens, ale może pierwsze pytanie powinno być: czemu w ogóle teraz afirmujesz? Czy jest za tym jakiś cel który nadal cię porusza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Salomejka.pl To mnie zatrzymało. Szczerze - cel jest ten sam co był, ale... nie pamiętam kiedy ostatnio go poczułam, a nie tylko wiedziałam że go mam. Może właśnie o to chodzi. Afirmacje są nienaruszone, cel jest nienaruszone, a połączenie między nimi gdzieś wyparowało.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie tu zamknął się krąg tej rozmowy. Tytuł wątku pytał o sceptycyzm - czy psuje efekt. A okazuje się że ani sceptycyzm ani wiara nie są twoim problemem. Twój problem to utrata połączenia między formułą a intencją która ją powoływała. To jest coś zupełnie innego niż niepewność czy afirmacje działają. Masz coś do naprawienia, ale to nie jest nastawienie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Wisia88 To jest ważne rozróżnienie i dobrze że to powiedziałaś, bo myślę że wiele osób które czytają ten wątek mogło utożsamiać swoje doświadczenie z tym co Kryska57 opisuje, a to nie musi być ten sam problem. Ktoś może mieć realny sceptycyzm i to inna sprawa. A ktoś może mieć właśnie to zerwane połączenie - i to znowu inne. Te same objawy zewnętrzne, inne źródło.


Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 792

@Wisia88 Właśnie to rozróżnienie które zrobiłaś wydaje mi się kluczowe dla całej tej rozmowy. Bo czytam od początku i mam wrażenie że wiele osób weszło tutaj z pytaniem 'czy sceptycyzm psuje efekt' i gdzieś po drodze temat się rozszerzył na coś zupełnie innego. I to jest dobre, bo okazuje się że sama wiara albo jej brak to może być za prosta odpowiedź. Ale mam pytanie do ciebie - mówisz że sceptycyzm to osobna sprawa. To jak go odróżnić od tego co opisuje Kryska57? Bo z zewnątrz obie sytuacje mogą wyglądać podobnie - człowiek powtarza afirmacje, nic nie czuje.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Filomena_67 Dobre pytanie i nie mam na nie jednej odpowiedzi, bo to zależy od historii danej osoby z praktyką. Ale jest jedna rzecz którą bym sprawdziła - sceptyk zwykle nie czuł połączenia nigdy albo od początku miał opór wobec całej metody. To co opisuje Kryska57 to utrata czegoś co było. Czyli wcześniej połączenie istniało, formula działała, był jakiś ruch. Potem silnik zgasł. To różne punkty startowe i pewnie potrzebują różnych odpowiedzi. Sceptyk może potrzebować pracy z przekonaniem. Ktoś wypalony potrzebuje może po prostu przerwy albo powrotu do intencji. Ale zaznaczam - to moje obserwacje, nie reguła.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Wisia88 To rozróżnienie ma sens, ale mam jedno 'a co jeśli' - czy ktoś może być sceptyczny właśnie dlatego że stracił połączenie? Tzn. najpierw była praca, potem praca wyschła, a potem pojawił się sceptycyzm jako następstwo, nie jako przyczyna. Bo jeśli tak, to pytanie z tytułu wątku jest może odwrócone. Nie 'czy sceptycyzm psuje efekt', tylko 'czy brak efektu rodzi sceptycyzm'. I to zmienia perspektywę.


Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Zdzichu57 To jest dokładnie to co czuję, tylko nie umiałam tego tak nazwać. Sceptycyzm nie był na początku. Przyszedł potem. Więc może faktycznie szukałam przyczyny w złym miejscu. Chociaż teraz się zastanawiam czy to w ogóle coś zmienia praktycznie - czy wiem że sceptycyzm jest skutkiem a nie przyczyną, to co z tym robię? Nie wiem jak to rozplątać w drugą stronę.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: