Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na powodzenie u konkretnego pracodawcy - rozkład dedykowany dla kandydata

Strona 3 / 3

Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Ambrożym co do sekwencji, ale mam inne zdanie przy tej konkretnej aplikacji. Jeśli robię rozkład przed ważną rozmową, to nie mam czasu na powolne odkrywanie z notatkami między kartami. Chcę szybko zobaczyć całość i podjąć decyzję. Może dla tego kontekstu warto zrezygnować z sekwencyjności na rzecz czytelności?


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

I tu wracamy do tego, co Whisper powiedział wcześniej o dwóch wariantach rozkładu. Bo przy 'kilka dni przed' masz czas na sekwencję i refleksję. A przy 'wieczór przed' chcesz całości od razu. To moze być ten sam zestaw pozycji ale zupełnie inny protokół czytania. Jasiek, czy widzisz w tym sens, czy uważasz że rozkład powinien dyktować też sposób odkrywania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Konwalka74 Nie narzucałem w pierwotnym projekcie kolejności odkrywania, bo zakładałem, że to jest kwestia preferencji czytelnika. Ale teraz myślę, że to był błąd projektowy. Jeśli rozkład ma konkretny cel, to powinien sugerować też konkretny protokół. Bez tego każdy będzie go używał inaczej i nie będziemy mogli porównywać doświadczeń ani weryfikować, czy w ogóle działa.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@florkaa)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to wracam do tego co Jasiek powiedział wcześniej o protokole odkrywania kart. Rozumiem że to błąd projektowy, ale jak w ogóle miałoby wyglądać sugerowanie protokołu w rozkładzie? Czy to miałoby być zapisane przy opisie rozkładu, coś w stylu 'odkrywaj w tej kolejności'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Florkaa Tak, dokładnie tak to sobie wyobrażam. Coś jak instrukcja przy rozkładzie: odkryj kartę pierwszą, zatrzymaj się chwilę, potem drugą i trzecią razem, dopiero na końcu czwartą i piątą jako domknięcie. Nie przymus, ale sugestia. Bo bez tego każdy czyta po swojemu i część interpretacji gubi kontekst sekwencji.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Tylko że to trochę zmienia charakter rozkładu, nie? Jeśli sugerujesz kolejność, to sugerujesz też narrację. A czy ta narracja pasuje do każdego użytkownika? Jeden woli całość, drugi sekwencję, trzeci odkryje losowo i też wyjdzie mu coś sensownego. Może lepiej podać dwie ścieżki zamiast jednej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Wieszczbita.x Dwie ścieżki to już brzmi jak dwa rozkłady z tymi samymi pozycjami. i tu się pojawiają pytania bo jesli protokół czytania zmienia interpretację, to de facto mamy dwa różne rozkłady. Jakie jest zdanie Jaska na to czy intencja rozkładu jest spójna przy obu podejściach?


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

To celne pytanie i szczerze nie mam na nie gotowej odpowiedzi. Myślę, że pozycje zostają te same, ale dramatyzm interpretacji różni się w zależności od protokołu. Przy sekwencji masz coś w rodzaju napięcia przed odkryciem kolejnej karty, które wpływa na to jak ją czytasz. Przy całości masz panoramę. To może być ta sama mapa, ale czytana albo krok po kroku albo z lotu ptaka.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe porównanie z mapą. Ale mam pytanie praktyczne: jak rozróżnić sytuację, kiedy sekwencyjna lektura rzeczywiście daje głębszy wgląd, a kiedy po prostu buduje niepotrzebne napięcie przed rozmową kwalifikacyjną? Bo jak ktoś ma już wysoki poziom stresu, to odkrywanie karta po karcie może go bardziej nakręcić niż uspokoić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Gruszanka To bardzo ważny punkt, ktory chyba gdzieś nam umknął w całej dyskusji o protokole. Rozkład rekrutacyjny ma też pewien kontekst emocjonalny po stronie pytającego, ktory bywa intensywniejszy niż przy innych pytaniach. Czy ktoś myślał o tym żeby jedna z pozycji w rozkładzie adresowała wprost stan emocjonalny kandydata jako zmienną, nie tylko jako punkt startowy?


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Konwalka74 To by zmieniało strukturę dość znacząco. Bo teraz pierwsza pozycja u Jaska, energia wchodząca, pełni trochę tę funkcję, ale pośrednio. Jeśli wydzielić osobną kartę 'mój stan emocjonalny przed rozmową', to staje się to bardziej diagnostyczne, ale też bardziej terapeutyczne niż wróżebne. I tu mam pytanie do całej grupy: czy ten rozkład ma być wróżbą czy sposóbm samopoznania przed rozmową?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@metek)
Połączone: 2 lata temu

to pytanie sybilki jest kluczowe bo od początku nie bylo jasne co ten rozklad ma robic. jak to jest wrozba to pytasz czy dostaniesz prace. jak to narzedzie samopoznania to pytasz kim jestes przed ta rozprawa. to sa rozne intencje i chyba Jasiek powinien to zdecydowac bo projekt jest jego


Odpowiedz
Wpisy: 625
Rozpoczynający temat
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Metek ma rację, że to rozróżnienie jest ważne, ale myślę że fałszywe jest stawianie tych dwóch celów jako wykluczających się. Mogą być równoległe. Pierwsze trzy pozycje dają wgląd w siebie i kontekst, ostatnie dwie pytają o potencjalny wynik. To nie jest albo-albo. Chociaż przyznam, że pisząc pierwotną propozycję, myślałem bardziej o tym drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@pawelek-2)
Połączone: 2 lata temu

Ale to rozdwojenie intencji, o którym mówi Jasiek, może być właśnie problemem przy interpretacji. Jeśli siódma karta jest silnie pozytywna ale karty środkowe pokazują napięcie, to jak to czytasz? Jako dobry wynik mimo trudności, czy jako złudzenie z powodu nierozwiązanego napięcia? Zależy od tego czy priorytetem jest wróżba czy autognoza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Pawelek.2 I to jest właśnie moment, w którym wykształcenie w tarocie robi różnicę. Doświadczony czytelnik będzie balansował między obiema warstwami intuicyjnie. Ale ktoś, kto dopiero zaczyna i robi ten rozkład sam na siebie przed ważną rozmową, może wpaść w pułapkę selektywnego czytania. Widzisz pozytywną kartę wyniku i ignorujesz napięcia po środku.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Laurencja mnie zastanawia. Czy przy rozkładach robionych samodzielnie dla siebie ta selektywność jest w ogóle do unikniecia? Ja jak robie sobie rozkład w ważnej sprawie to zawsze mam wrażenie że i tak czytam to czego chcę nawet jak się pilnuję. może ktoś ma jakiś sposób żeby to ograniczać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 325

@Strzybozka Jedyna metoda, która mi naprawdę pomaga, to zapisanie interpretacji przed sprawdzeniem wyniku zdarzenia. Wtedy po czasie widzę jak bardzo moje odczytanie było życzeniowe. Ale to retrospektywna korekta, a nie prewencja w momencie rozkładu. Nie wiem czy jest sposób żeby tę selektywność wyłączyć od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 2302
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wracając na chwilę do struktury samego rozkładu bo ta dyskusja o selektywności jest cenna, ale może nas za daleko odprowadza. Jasiek czy w finalnej wersji planujesz osobną pozycję dla perspektywy pracodawcy? Bo to chyba unikalna cecha tego rozkładu w porównaniu do standardowych układów. I jak w ogóle operacjonalizować 'perspektywę firmy' w tarocie? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Whisper Tak, to była jedna z pozycji które planowałem i właśnie tu miałem największy dylemat metodologiczny. Bo firma to nie osoba. Możesz zapytać o energię miejsca, o klimat organizacyjny, o to co firma 'szuka', ale czy taro może to pokazać? Osobiście myślę, że tak, ale przez analogię do energii człowieka, nie dosłownie. Karta na pozycji 'perspektywa pracodawcy' czytałbym bardziej jako 'co mi mówi intuicja o tej firmie' niż 'co firma myśli o mnie'.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie które robi Jasiek, jest precyzyjne. Firma jako projekcja naszego wewnętrznego obrazu, nie jako niezależny podmiot do odczytania. Przy takim założeniu ta pozycja staje się bardzo użyteczna diagnostycznie. Ale pojawia się pytanie: co wtedy, jeśli ta projekcja jest silnie negatywna, a jednoczesnie kandydat naprawdę chce tę pracę? Czy karta 'firmy' staje sie kontrargumentem do aplikowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 306

@Ambrozy Nie kontrargumentem ale sygnałem do sprawdzenia. Jeśli moja intuicja dotyczaca firmy jest ciemna, może warto dopytać znajomych ktorzy tam pracowali, poczytać opinie, zrobić research. Karta nie mowi 'nie aplikuj', tylko 'sprawdź swój obraz tej firmy zanim wejdziesz'. To jest własnie ta warstwa, gdzie tarot działa jak lustro a nie wyrocznia.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@jacenty)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam z dość podstawowym pytaniem, ale w całej tej dyskusji o strukturze i protokołach trochę mi umknęło: ile kart ostatecznie ma ten rozkład Jaska? Bo w różnych postach pojawiają się różne liczby i już tracę rachubę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek98)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 625

@Jacenty Dobra uwaga, rzeczywiście nie padło to nigdzie zebrane w całość. Wyjściowa propozycja to sześć pozycji: moja energia wchodząca, co wnoszę jako kandydat, główna przeszkoda lub wyzwanie, perspektywa pracodawcy, co jest poza moją kontrolą, i potencjalny wynik lub kierunek. Ale w toku dyskusji pojawiały się propozycje rozbudowania, chociażby o stan emocjonalny czy wariant wieloetapowy. Na razie trzymam się tych sześciu jako rdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Sześć kart to chyba dobra liczba, nie za mała żeby było powierzchownie, nie za duża żeby się pogubić. Mam jednak pytanie o pozycję czwartą, perspektywę pracodawcy, bo Jasiek opisał ją jako projekcję naszej intuicji. Czy to nie powinno być jednak wyraźnie zaznaczone w nazwie tej pozycji? Bo 'perspektywa pracodawcy' brzmi jak coś obiektywnego, a tu mamy subiektywny obraz. Może 'mój obraz firmy' albo coś w tym kierunku?


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie chciałam dopytać o tę czwartą pozycję, bo Jasiek ma rację, że to projekcja naszej intuicji, ale czy wtedy nie powinno to być dosłownie zapisane w nazwie tej pozycji? Bo jak ktoś dostanie ciemną kartę na miejscu czwartym i nie wie, że to mówi o jego własnym obrazie firmy, a nie o firmie jako takiej, to może wyciągnąć zupełnie inne wnioski. Szczególnie ten scenariusz, o którym Konwalka mówiła wcześniej, że niezgodność między intuicją a rzeczywistością jest sygnałem do sprawdzenia. Jak to nazwiemy w rozkładzie, tak to ktoś odczyta.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Gruszanka Dokładnie to mnie niepokoi w tej pozycji od początku. Nazwa pozycji to nie jest tylko etykietka, ona ustawia ramę interpretacyjną. Jeśli napiszesz 'perspektywa pracodawcy' bez dopisku, że to moja projekcja, to pytający będzie czytał kartę jako obiektywną informację o firmie. A jeśli napiszesz 'mój obraz pracodawcy', to znaczenie tej samej karty zmienia się diametralnie. Jasiek, czy myślałeś o tym żeby rozbić tę pozycję na dwie? Jedna dla projekcji, druga dla czegoś co próbuje uchwycić coś poza nią?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: