Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie na podstawie sztuki - czy mogę interpretować karty patrząc tylko na obrazek?

Strona 3 / 3

Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Siedem na dziesięc to jest dużo. Bardoz dużo. Czy to moze byc cos z talia? Znaczy czy talia jest dobrze potasowana? Bo ja kiedys mialam problem ze tasownaiem i jakies karty wychodziły czasciej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wandalena To jest bardzo praktyczne pytanie i trochę się cieszę, że ktoś je zadał. Stasiek, jak taszujesz? Bo jeśli masz jakiś schemat tasowania, który w praktyce nie miesza dobrze, to statystycznie ta sama karta może trafiać w to samo miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 374
Rozpoczynający temat
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Taszuję chyba normalnie, riffle shuffle, trzy, cztery razy. Ale szczerze nie mierzyłem, czy to wystarczy. Nie myślałem o tym w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Riffle shuffle z kartami tarota? To trochę ryzykowne dla kart, ale to nie jest teraz ważne. Ważne jest to, że trzy, cztery razy to statystycznie może nie wystarczyć do pełnego przetasowania talii siedemdziesięciu ośmiu kart. To jest dobrze zbadane matematycznie, potrzeba zwykle siedmiu riffli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Obsydiana Skąd to wiesz? Brzmi jakbyś to po prostu znała, chętnie bym przeczytał coś na ten temat.


Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Genek74 To jest wynik badań matematycznych Bayer i Diaconis z lat dziewięćdziesiątych, łatwo wygooglować. Nie twierdzę, że tarot to matematyka, ale jeśli pytamy o powtarzalność kart, to warto sprawdzić najprostsze wyjaśnienie najpierw.


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, ale nawet jeśli to częściowo kwestia tasowania, to wróćmy do sedna. Stasiek mówił wcześniej, że ta pozycja sama w sobie jest sugestywna. To, czego nie widzę, plus karta niewidzenia, plus powtarzalność. Czy sam teraz, po tej rozmowie, inaczej to odczytujesz niż na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 374
Rozpoczynający temat
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Inaczej. Myślę, że na początku szukałem potwierdzenia, że coś jest ukryte i to nie moja wina. A teraz mam wrażenie, że karta mi za każdym razem mówi: znasz odpowiedź, po prostu jej nie chcesz zobaczyć. I to jest inne uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 739
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest spora zmiana. Czy to zmienia też to, jak patrzysz na samo pytanie z tytułu wątku? Bo zacząłeś od tego, czy interpretacja przez obrazek wystarczy, a teraz jesteś chyba w zupełnie innym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 504
(@monisia_m)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja się trochę nie zgadzam z tym, jak Ewunia to ujęła. Że karta mówi 'znasz odpowiedź'. Bo skąd wiemy, że to karta cokolwiek mówi? To Stasiek sam doszedł do wniosku po rozmowie z nami. Karta była tylko punktem wyjścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 326

@Monisia_M Ale czy to nie jest tak, że punkt wyjścia jest właśnie rolą karty? Że nie ma znaczenia, czy 'mówi', tylko że uruchamia proces? Bo jeśli tak to rozumiemy, to interpretacja przez obrazek ma sens, bo obrazek też uruchamia ten sam proces.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu znowu wracamy do pytania Genek74 o kalendarz. Jeśli każdy obrazek może uruchomić ten proces, to co jest specjalnego w kartach? Mam wrażenie, że krążymy wokół tego samego i nikt nie dał jeszcze odpowiedzi, która by mnie przekonała.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Feliks73 zadał dobre pytanie i rozumiem frustrację, ale myślę, że odpowiedź jest prosta: karty tarota są specjalne nie dlatego, że są magiczne, ale dlatego, że tworzy je system. Kalendarz ma jeden obrazek. Karta funkcjonuje w relacji do 77 innych kart i do pozycji w rozkładzie. To nie jest jeden bodziec, to sieć znaczeń. Czy to odpowiada na twoje pytanie, Feliks?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Wedrowiec Częściowo. Ale to mnie prowadzi do następnego: jeśli liczy się system, to czy można się nauczyć interpretować karty bez księgi znaczeń, tylko przez obrazek? Bo to przecież wciąż jest pytanie Staśka z tytułu.


Odpowiedz
Wpisy: 873
(@ewunia_j)
Połączone: 3 miesiące temu

Można, ale to trwa. Sama zaczynałam od patrzenia na obrazki i zadawania sobie pytania: co ta postać robi? Czego się boi? Dokąd idzie? Dopiero potem sięgnęłam po jakiekolwiek opisy i okazało się, że moje intuicyjne odczyty były zaskakująco bliskie. Ale nie wiem, czy to znaczy, że symbole działają same z siebie, czy że podświadomie znałam już część tych znaczeń z kultury.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 282

@Ewunia_J A jak to odróżnić? To znaczy skąd wiesz, czy czytasz kartę, czy po prostu odczytujesz własne oczekiwania? Bo mi się wydaje, że to może być nierozróżnialne.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Szamanka To jest chyba sedno całej tej rozmowy. Stasiek pytał na początku o obrazek, ale tak naprawdę pyta o to, kiedy interpretacja jest 'moja', a kiedy jest 'karty'. I nie wiem, czy da się to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 374
Rozpoczynający temat
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Tak, właśnie o to mi chodzi. Jak patrzę na Księżyc i czuję coś konkretnego, to nie wiem, czy to karta na mnie działa, czy to ja projektuję. I nie wiem, czy to w ogóle ma znaczenie, skoro efekt jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie, czy efekt jest ten sam? Bo jeśli projektujesz, to możesz się okłamywać. A jeśli karta coś 'mówi', to przynajmniej masz zewnętrzny punkt odniesienia. Czy to nie jest różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Genek74 To trochę zakłada, że karta jest obiektywna, a my nie. Ale karta też jest produktem czyjejś interpretacji, kogoś, kto ją zaprojektował. Więc zewnętrzny punkt odniesienia jest wciąż czyjąś subiektywną decyzją. Nie wiem, czy to jest lepsza gwarancja niż własna intuicja.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale chwila, ja nie rozumiem jednego. Stasiek mówi że karta wypadała siedem na dziesięc razy na tej samej pozycji. Obsydiana mówiła o tym tasowaniu matematycznym. Stasiek, sprawdziłeś już jak taszujesz? Bo to mi siedzi w głowie od tamtego momentu.


Odpowiedz
Wpisy: 374
Rozpoczynający temat
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze mówiąc nie sprawdziłem jeszcze dokładnie. Ale po tym co napisała Obsydiana zacząłem tasować inaczej, więcej razy i zmieniam sposób. I Księżyc nadal wypadł na tej pozycji dwa razy z trzech ostatnich. Więc albo wciąż źle taszuję, albo coś innego tu gra.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe, że zmieniłeś sposób tasowania i nadal to samo. Ale trzy razy to jeszcze nie jest statystyka. Ile rozkładów byś potrzebował, żeby naprawdę powiedzieć, że to nie jest przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_67)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 793

@Kazia75 W runach jest podobna kwestia z losowaniem. Jak ciągnę tę samą runę kilka razy z rzędu, to w pewnym momencie przestaję pytać, czy to przypadek, i zaczynam pytać, co ona chce powiedzieć. Nie wiem, czy to naiwne, ale dla mnie to zmiana perspektywy, nie kapitulacja przed statystyką.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@czarek00)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie zastanawia jedno. Mówicie dużo o tym, co Stasiek czuje patrząc na obrazek. Ale nikt nie zapytał: czy gdyby nie wiedział, że ta pozycja w rozkładzie jest o tym, czego nie widzi, to czy Księżyc wciąż by go tak uderzał? Znaczy, czy pozycja zmienia interpretację obrazka, czy obrazek zmienia rozumienie pozycji?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: