Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla zespołu pracowników - czy karty pracują dla grupy czy osoby?

Strona 5 / 5

Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Możliwe. Teraz jak tak patrzę, to on chyba chciał wiedzieć coś o jednej osobie w zespole, z którą miał problem. Tylko nie powiedział mi tego wprost. Więc ja robiłem ogólny rozkład grupowy, a on słuchał pod kątem tej jednej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważne co teraz mówisz. Odbiorca miał swoje ukryte pytanie, ty miałeś brak pytania, i obaj z tego siedzieliście. W takich warunkach nawet najlepiej zrobiony rozkład jest interpretowany krzywo. To nie jest kwestia czy karty działają dla grupy - to jest kwestia komunikacji przed rozkładem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Kasiulka25 zgadzam się, ale to rodzi pytanie - jak miał Sylwester wiedzieć że szef ma ukryte pytanie? Nie można wyciągnąć z człowieka wszystkiego przed rozkładem. Czy jest jakiś sposób żeby to zabezpieczyć bez przesłuchiwania odbiorcę?


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Można zapytać jedno proste pytanie zanim zaczniesz - 'co chciałbyś z tego wynieść'. Nie 'o co pytasz', tylko właśnie 'co chcesz wynieść'. Większość ludzi wtedy mówi co naprawdę ich interesuje, bo to brzmi mniej jak egzamin a bardziej jak rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy runach zawsze proszę żeby osoba sama wzięła do ręki i trzymała chwilę zanim ciągnie. Nie wiem czy to fizycznie coś zmienia, ale ludzie wtedy częściej mówią mi czego naprawdę szukają. Może coś podobnego można zrobić z kartami - dać je do rąk odbiorcy na chwilę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 752

@Alinka ale jak ktoś nie wierzy w karty to dotkniecie talii nic nie da. Szef Sylwestra może w ogole nie brał tego serio, po prostu chcial miec rozrywke albo sprawdzic co ten jego pracownik robi. Pytanie czy w ogole miało sens robić ten rozkład.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest dobre pytanie Zbych. Czy intencja odbiorcy ma znaczenie dla jakości rozkładu? Bo jeśli szef traktował to jak ciekawostkę, a Sylwester z kolei był pod presją i nie miał jasnego pytania, to co właściwie w ogóle zostało odczytane?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tytułu wątku - czy w takim razie rozkłady grupowe w ogóle mają sens bez poprzedzającego je wspólnego ustalenia co wszyscy chcą wiedzieć? Bo z tej rozmowy wynika że problem nie leżał w tym że karty nie działają dla grupy, tylko że nikt nie wiedział po co ten rozkład się odbywa.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba właśnie tak to teraz rozumiem. Gdybym wiedział co pytam i szef wiedział że to o tym robimy, to może byłoby inaczej. Nie wiem czy bym był spokojniejszy, bo ta relacja zależności i tak by była, ale przynajmniej miałbym punkt odniesienia do interpretacji. A tak to siedziałem z kartami i z poczuciem że mówię w pustkę.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

To co mówi Sylwester na końcu jest dla mnie nowe - że szef miał ukryte pytanie o konkretną osobę. Czy to znaczy że rozkład 'poszedł' w tamtą stronę nawet bez świadomości Sylwestra? Bo jeśli tak, to karty jednak jakoś trafiły w sedno, tylko nikt nie umiał tego odczytać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Bogdan58 to jest właśnie ten moment gdzie robi się ciekawie - czy rozkład odpowiedział na pytanie które było w głowie szefa, czy na brak pytania Sylwestra? To nie jest to samo. I nie wiem jak by to odróżnić po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 687
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie o tym mówię od początku tej dyskusji. Jeśli rozkład może 'złapać' pytanie z głowy odbiorcy zamiast z pytania osoby robiącej, to co właściwie steruje tym co wychodzi? Intencja pytającego, intencja odbiorcy, albo coś zupełnie trzeciego?


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem czy rozkład złapał pytanie szefa. Może tak, może nie. Powiem tyle - karta która wyszła na pozycji 'przeszkoda' była bardzo konkretna i mogła pasować do tej jednej osoby o której szef pewnie myślał. Ale mogła też pasować do czegoś innego. Nigdy się nie dowiem.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz to klasyczny problem interpretacji bez kontekstu. Karta nie zmienia znaczenia dlatego że odbiorca ma ukryte pytanie - ona po prostu jest wieloznaczna i każdy nakłada na nią swój filtr. Szef widział to co chciał widzieć, ty widziałeś coś ogólnego. To nie jest magia karty, to jest psychologia odbioru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 752

@Martynka_W ale wtedy po co w ogóle tarot jeśli każdy widzi co chce. Chyba że uważasz że to nie działa i jest tylko lustrem psychologicznym? Bo jeśli tak to wypadałoby to powiedzieć wprost.


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Zbych62 nie powiedziałam że nie działa. Powiedziałam że wieloznaczność karty bez ustalonego pytania daje pole do projekcji. To jest różnica. Karta może trafić i trafić celnie - ale żeby sprawdzić czy trafiła, potrzebujesz punktu odniesienia. Bez pytania nie masz punktu.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie do Sylwestra - wróciłeś do tego szefa po fakcie i zapytał cię o tamten rozkład? Bo może on rzeczywiście wziął z tego to czego szukał i problem rozwiązał się sam, tylko ty o tym nie wiesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Klimcia_S nie, nie rozmawialiśmy o tym więcej. Trochę tego żałuję bo właśnie nie wiem co on z tego zabrał. Z tego co widzę w pracy, to napięcie o którym mówiłem mu ogólnie faktycznie istnieje. Więc coś tam było. Ale czy to karta to odczytała czy ja po prostu wiedziałem o tym napięciu wcześniej - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba najtrudniejsze pytanie w całym wątku. Czy wróżący, który zna już trochę sytuację, w ogóle może mieć pewność że to karta coś powiedziała a nie jego własna wiedza? Szczególnie przy rozkładach dla kogoś bliskiego albo kogoś z własnej pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Joasia96 właśnie dlatego niektórzy mówią żeby nie czytać dla siebie ani dla osób z którymi ma się silną relację emocjonalną. Ale to trochę sprzeczne z tym że inni mówią że znajomość kontekstu pomaga. Nie można mieć obu naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy runach to samo - jak ciągnę dla siebie to zawsze mam z tyłu głowy 'a może chcę żeby wyszło to i to'. Nie wiem czy da się tego w pełni uniknąć. Ale jest różnica między 'znam sytuację' a 'znam sytuację i jestem emocjonalnie w niej'. Sylwester był w tej drugiej grupie bo to jego miejsce pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie tak. I to wróci do pytania z tytułu właściwie - bo ja wróżyłem dla grupy do której sam należę. Więc nie byłem neutralnym obserwatorem grupy, byłem jej częścią. Może to jest osobna kwestia - czy można wróżyć dla grupy z której się jest.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem jak jesteś w grupie to karty i tak to wiedzą i dadzą ci to co musisz zobaczyć 🙂 Nie ma sensu się zamartwiać że jesteś wewnątrz tej sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Kanko a na czym opierasz to przekonanie że 'karty wiedzą'? Bo to jest dość mocne twierdzenie i ciekawa jestem skąd to.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Hortensja_D no czytałem różne rzeczy i tak to rozumiem. Karty odpowiadają na energię momentu, więc czy jesteś w grupie czy nie, i tak energetycznie coś wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do sedna - Sylwester masz teraz retrospektywnie przekonanie że tamten rozkład był do czegoś użyteczny, czy uważasz że to był zmarnowany czas? I co byś zrobił inaczej gdybyś miał to powtórzyć w podobnej sytuacji?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: