Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla zespołu pracowników - czy karty pracują dla grupy czy osoby?

Strona 4 / 5

Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ciekawe bo w numerologii jak liczysz coś dla rodziny to bierzesz imiona konkretnych osób. Nie możesz liczyć dla 'rodziny w ogóle'. Może przy kartach jest podobnie i rozkład grupowy po cichu i tak sprowadza się do tych osób których jesteś świadomy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Joasia96 to by tłumaczyło czemu rozkłady dla anonimowych grup brzmią tak mgliście. Ale wtedy pojawia się pytanie - jak Sylwester zna pięć z dziesięciu osób, to czy wynik dotyczy tych pięciu i jest w połowie niewidoczny, czy dotyczy całej grupy ale przez pryzmat tych pięciu i może być przekrzywiony?


Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 526

@Teodor53 to drugie brzmi bliżej prawdy z mojej praktyki. Wróżący zawsze wnosi swój kontekst do odczytu. Jak znasz część grupy, to ta część jest dla ciebie 'widzialna' energetycznie. Reszta istnieje w pytaniu ale nie ma dla ciebie twarzy. Czy to oznacza przekrzywiony wynik - niekoniecznie, ale na pewno niepełny.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hmm, ale 'niepełny' to chyba każdy rozkład jest w jakimś sensie niepełny, nie? Pytam szczerze, bo to brzmi jakby można to było powiedzieć o każdym wróżeniu i wtedy nie wiadomo co z tym zrobić praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Klimcia_S myślę że różnica jest między 'niepełny bo karty nie powiedzą wszystkiego' a 'niepełny bo nie masz dostępu do połowy tematu'. To pierwsze jest normą, to drugie to konkretna dziura w materiale wejściowym. Jak piszesz tekst o kimś kogo znasz z trzech zdań, to tekst wyjdzie krótki albo ogólny - nie dlatego że piszesz źle, tylko że nie masz skąd brać.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i mam pytanie z innej strony. Czy ktoś tu myślał o tym że może rozkład grupowy w ogóle nie polega na tym żeby 'mieć dostęp' do każdej osoby, tylko że pyta się o coś co jest ponad osobami - jakiś wspólny kierunek, siłę, dynamikę? Jak jak pytasz kartę o to gdzie pójdzie rzeka, to nie pytasz o każdą kroplę wody osobno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Bogdan58 to ładne porównanie, ale czy w takim razie szef Sylwestra zadał właściwe pytanie? Bo jeśli rozkład grupowy pokazuje kierunek, a nie stan jednostek, to pytanie 'czy z projektem i z ludźmi jest okej' może być po prostu złym pytaniem do kart - albo złym pytaniem do rozkładu grupowego.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, i tu wracam do początku - szef mnie zapytał i ja po prostu usiadłem i zrobiłem. Nie zastanawiałem się czy to jest właściwe pytanie dla rozkładu grupowego. Może to był główny błąd, a nie to że byłem zdenerwowany.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Albo oba sa problemem jednoczesnie i dlatego tak trudno to rozplatac. Złe pytanie plus zły stan to podwójne zakłócenie. Chociaz mnie ciekawi jedno - czy byl jaki konkretny wynik tego rokladu co sie nie zgodzil z rzeczywistoscia, czy wciaz nie wiadomo bo projekt trwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Zbych62 projekt nadal trwa więc nie mam weryfikacji. Ale wyszła mi karta która sugerowała że ktoś ukrywa informacje i to mnie spięło najbardziej, bo nie wiem czy to znaczy że ktoś w zespole coś ukrywa, czy to mój własny lęk wyszedł w karcie, czy może chodziło o mnie że ja coś ukrywam przed szefem.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest właśnie ta sytuacja gdzie emocja należąca do czegoś poza tematem weszła do środka rozkładu. Twój niepokój związany z byciem zapytanym mógł wyciągnąć kartę która formalnie pasuje do tematu, ale naprawdę dotyczy ciebie w relacji do szefa. Nie ma sposobu żeby to teraz rozplątać bez nowego rozkładu, i to z bardzo precyzyjnym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Sylwestrze, jeśli chcesz zrobić ten nowy rozkład, to może warto zacząć od pytania nie o projekt, tylko o to co konkretnie cię wtedy niepokoiło. Nie 'jak idzie projekt' tylko 'co ja czuję w tej relacji z szefem'. I to osobno. A potem ewentualnie drugie pytanie o projekt, ale już bez tamtego balastu.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sylwestrze, to co opisujesz z tą kartą ukrywania informacji to chyba najlepszy przykład w całym wątku na to, że stan emocjonalny naprawdę wchodzi do rozkładu. Bo ta karta mogła dosłownie być lustrem twojego niepokoju, a nie informacją o zespole. I to jest pytanie które mnie trapi praktycznie - skoro nie masz weryfikacji i projekt trwa, to czy w ogóle ma sens teraz robić nowy rozkład, czy czekać aż coś się rozstrzygnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Teodor53 ale jeśli czeka na weryfikację zewnętrzną, to może nigdy nie robić kolejnego rozkładu, bo zawsze coś trwa. Poza tym weryfikacja projektu i tak nie powie mu czy tamta karta była o kimś z zespołu czy o nim samym - to są dwie różne rzeczy do sprawdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie wróciłam do tego wątku i mam pytanie do Kasiulki z poprzedniego posta - mówisz żeby zrobić dwa osobne pytania: jedno o relację z szefem i jedno o projekt. Ale czy to nie jest trochę sztuczne rozdzielenie? Bo relacja z szefem i projekt to jest to samo stresujące wydarzenie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gabrysia92 rozumiem co mówisz, ale właśnie dlatego to ma sens. Jak pytanie jest zbite w jedno, to karty też mogą mieszać wątki. Rozdzielenie nie znaczy że to są różne rzeczy w życiu, tylko że pytasz o nie osobno żeby zobaczyć co z czego wynika. Czy relacja z szefem jest źródłem niepokoju, czy projekt jest źródłem niepokoju, czy jedno napędza drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak właściwie to czemu ja właśnie przy tym rozkładzie poczułem tyle oporu. Szef mnie zapytał, ja powiedziałem ok, usiadłem, rozłożyłem. Ale cały czas miałem poczucie że robię coś nie do końca swojego. Nie wiem czy to był sygnał żeby nie robić, czy po prostu trema.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz, to brzmi bardziej jak granica niż trema. Trema zwykle odpuszcza jak już zaczniesz, a to 'coś nie do końca swojego' zostaje przez cały rozkład. Czy tak było? Bo to by oznaczało że naprawdę nie chciałeś tego robić i zrobiłeś mimo to.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja raz robilem rozkład dla kolegi bo naciskał i przez cały czas miałem to samo uczucie. I wyszły kompletne bzdury, przynajmniej tak powiedział kolega. Moze to jest właśnie ten sygnał żeby nie robić - jak czujesz opór to karty też oporują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Zbych62 ale jak rozróżnić 'opór bo nie powinienem' od 'opór bo się boję co wyjdzie'? Bo oba mogą wyglądać tak samo od środka, nie? Może Sylwester bał się co wyjdzie i to interpretuje teraz jako sygnał że nie powinien był robić.


Odpowiedz
Wpisy: 325
(@alinka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy runach mówi się że jak drżą ci ręce przed ciągnięciem to właśnie powinieneś, bo coś ważnego chce wyjść. Ale jak masz pustkę i robisz mechanicznie, to wynik jest pusty. Nie wiem czy przy kartach jest tak samo, ale to chyba coś podobnego do tego co opisuje Sylwester - robił mechanicznie pod presją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Alinka to jest odwrócona logika w stosunku do tego co mówił Zbych. Drżenie rąk to może być ta sama trema co u Sylwestra. Jak to rozstrzygnąć? Bo Zbych mówi opór to zły znak, ty mówisz drżenie to dobry znak, a oba mogą być tym samym fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to jest kwestia źródła tego napięcia. Napięcie przed własnym pytaniem, o własne sprawy, to co innego niż napięcie wynikające z tego że ktoś cię poprosił i czujesz się w obowiązku. To pierwsze może być produktywne. To drugie to właśnie to co Sylwester opisuje.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy ktoś tutaj w ogóle wróży dla innych na prośbę, tak regularnie? Bo przez całą rozmowę wychodzi że to jest pełne pułapek i zastanawiam się czy w ogóle to robić kiedy ktoś prosi, czy zawsze odmawiać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Joasia96 ja robiłem kilka razy dla bliskich i zawsze byłem pewien że chcę. Nigdy nie robiłem na polecenie kogoś w pracy. To jest inny rodzaj relacji i chyba stąd problem Sylwestra - szef to nie jest ktoś kto daje ci pełne zaufanie, to ktoś kto ma nad tobą władzę. To musi wchodzić do rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest ciekawa obserwacja. Jak czytałem od początku to myślałem że problem jest techniczny - rozkład grupowy czy nie, znasz ludzi czy nie. Ale teraz widzę że problem jest relacyjny. Sylwester był w pozycji zależności, a nie swobodnej interpretacji. Czy w ogóle można wróżyć w takiej pozycji?


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, to mnie zastanawia po tej rozmowie. Jakby to był znajomy który mnie prosi, to pewnie bym się nie zastanawiał dwa razy. Ale szef to jednak co innego. Niby zgoda na prośbę, ale w środku to wygląda trochę jak polecenie.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest właśnie jeden z powodów dla których większość osób które traktuję karty poważnie nie wróży w środowiskach zawodowych. Nie dlatego że karty tam nie działają, tylko że relacje władzy zaburzają intencję. Wróżący nie może być obiektywny gdy wynik może go ocenić albo zadowolić przełożonego.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale poczekajcie. Martynka mówi 'nie wróżyć w pracy'. Ale jak ktos sie tym zajmuje to i tak to zrobi prędzej czy później. Może lepiej wiedziec jak robić to z ochroną niż mówić żeby nie robić wcale.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Zbych62 chyba chodzi o co innego - nie że 'nie rób nigdy w pracy', tylko że jeśli relacja z odbiorcą zaburza twoją pozycję jako wróżącego, to wynik jest skompromitowany zanim zaczniesz. Ochrona nie pomoże gdy problem jest w układzie władzy a nie w energii.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej ale jak wrócę do tytułu wątku, bo trochę odpłynęliśmy - czy ktoś w ogóle ma doświadczenie z rozkładem dla grupy zrobionym w dobrych warunkach? Czyli spokojny stan, jasne pytanie, znasz ludzi? Bo może problem Sylwestra to były złe warunki, a nie to że rozkład grupowy w ogóle nie działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Gabrysia92 ja robiłam dla grupy znajomych przed wspólnym wyjazdem. Znałam wszystkich, byłam spokojna, pytanie było konkretne. Wynik był czytelny i pokrył się mniej więcej z tym jak wyjazd przebiegł. Więc tak, rozkład grupowy może działać, ale chyba musi być spełnionych kilka warunków jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Kasiulka o tym wyjezdzie brzmi przekonująco, ale zastanawiam się czy znanie tych osób naprawdę jest tu kluczowe. Bo jeśli robię rozkład dla kogoś obcego, to karty też przecież działają, nie? Co sprawia że znajomość grupy ma takie znaczenie przy pytaniu zbiorowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasiulka25)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 555

@Joasia96 dla mnie różnica jest taka - jak znasz ludzi, to masz kontekst. Widzisz czy karta o konflikcie dotyczy konkretnej osoby czy całości. Jak robisz dla obcych, to masz symbolikę bez zakotwiczenia. Nie twierdzę że dla obcych nie działa, ale interpretacja jest dużo trudniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@zbych62)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ale przy pytaniu o grupę to i tak interpretujesz ogólnie, nie dla każdej osoby osobno. Więc czy to znasz ich czy nie, wynik jest ten sam - coś o grupie jako całości. Nie rozumiem po co ta znajomość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Zbych62 ale skąd wiesz że interpretujesz ogólnie? Może właśnie o to chodzi - jeśli robisz dla grupy i jedna karta wyraźnie wskazuje na jakiś problem relacyjny, to bez znajomości tych ludzi nie wiesz czy to jest napięcie między dwiema osobami czy ogólna dynamika całego zespołu. To ma znaczenie przy interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, i tu był mój problem. Jak rozkładałem dla tego zespołu, to wyszła karta która mogła dotyczyć konkretnej osoby albo relacji szef-reszta. I nie wiedziałem co z tym zrobić. Powiedziałem coś ogólnego i miałem poczucie że to nic nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 526
(@martynka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak sformułowałeś pytanie zanim zacząłeś? Bo to może być źródło tej niejednoznaczności. Pytanie o 'zespół' jest już samo w sobie rozchwiane - czy pytasz o dynamikę między ludźmi, o wynik projektu, o potencjał grupy? Karty odpowiadają na to co pytasz, nie na to co masz na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 331
Rozpoczynający temat
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Nie sformułowałem żadnego konkretnego pytania. Szef powiedział coś w stylu 'sprawdź jak to z nami wygląda' i ja tak po prostu usiadłem i rozłożyłem. To był błąd, widzę to teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to już nie wiadomo co właściwie mierzył ten rozkład. Jak nie ma pytania, to po czym poznać co wyszło? Ciekawe że w ogóle coś dałeś się zinterpretować - co wtedy powiedziałeś szefowi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sylwester75)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 331

@Klimcia_S powiedziałem że wygląda na to że w grupie jest jakieś napięcie ale jest potencjał do pracy. Coś takiego. Szef pokiwał głową i poszedł. Nie wiem co sobie myślał.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 2 tygodnie temu

To ciekawe że szef pokiwał głową. Może właśnie taka ogólna odpowiedź go satysfakcjonowała bo pasuje do każdego zespołu w każdej chwili. 'Napięcie ale potencjał' to można powiedzieć o chyba każdej grupie ludzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Bogdan58 to jest właśnie ten problem z brakiem pytania, który widzę też w horoskopach zresztą. Jak pytanie jest za szerokie, to odpowiedź pasuje do wszystkiego i nic nie mówi. Czy nie myślisz Sylwester że szef mógł mieć jakieś konkretne pytanie w głowie, tylko ci go nie powiedział?


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: