I właśnie dlatego ta rozmowa jest ważna, bo Sebek sam po kolei dochodzi do tego co było w tym wątku od początku. Nie oceniam, mówię serio, to jest uczciwy proces. Ale chcę zapytać, czy byś w ogóle rozważył żeby ktoś zrobił ten rozkład zamiast ciebie? Ktoś bez związku emocjonalnego?
Może to nie jest kwestia kto jest lepszy tylko co chcemy z tego rozkładu dostać. Jeśli Sebek chce ogólnego spojrzenia na sytuację mamy to moze ktoś z zewnątrz. Jeśli chce coś specyficznego dla jej historii życia to tylko ktoś kto ją zna. 🙂
To co mówisz Sebku jest dla mnie bardzo znajome, bo sam robiłem rozkład dla kogoś bliskiego i miałem dokładnie to samo, ze nie wiedziałem gdzie kończy się moja obawa a zaczyna się pytanie. Ale chcę zapytać, czy mama wie że chcesz robić rozkład? Bo to chyba zmienia sytuację, nie?
To bardzo ważna rzecz którą Sebek teraz powiedział. Bo jeśli robisz rozkład bez wiedzy osoby, to jesteś jedyną osobą z energią przy tych kartach. I twój strach jest jedyną emocją którą karty mają do pracy. Nie twierdzę że to zły pomysł, ale to trzeba rozumieć przed tym jak się siądzie.
