Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie dla osoby chorej - czy karty będą wiarygodne w stanie osłabienia

Strona 1 / 2

Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie i nie wiem czy dobrze trafiam z tematem, ale chodzi mi o wróżenie dla osoby, która jest chora. Moja mama od kilku tygodni źle się czuje, czeka na wyniki i jest bardzo zestresowana. Chciałem jej wyciągnąć karty żeby się trochę uspokoiła, zobaczyła coś pozytywnego. Ale zacząłem się zastanawiać czy w ogóle ma sens robić rozkład dla kogoś kto jest w takim stanie emocjonalnym i fizycznym. Czy te karty w ogóle będą coś warte?


Odpowiedz
64 odpowiedzi
Wpisy: 46
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od czego pytasz i w jakim celu. Jak chcesz jej dać oparcie i spokój to nie ma problemu, karty nie sprawdzają czy ktoś jest zdrowy przed rozkładem 🙂 Ale jeśli pytasz konkretnie o zdrowie i wyniki to ja bym nie robiła takiego rozkładu teraz, bo emocje mocno koloryzują interpretację. Osoba ciągnie karty pod wpływem lęku i może wyciągnąć Śmierć albo Wieżę i totalnie to źle odebrać, nawet jeśli karta wcale nie znaczy dosłownie co myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgodziłbym się z tym że emocje zaburzają sam odczyt kart. Karty nie wiedzą w jakim stanie jesteś one reagują na energię chwili. A jak ktoś jest chory i przestraszony to ta energia właśnie jest w nim najsilniejsza, więc karty wychwyci ją dokładniej niż zwykle. To może być wręcz lepszy moment na rozkład bo osoba jest bardziej otwarta.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Tobiaszek53 no właśnie tu się z tobą nie zgadzam. To że ktoś jest otwarty i lękliwy nie znaczy że odczyt będzie trafny. Taki stan może wręcz przyciągać trudne karty nie dlatego że tak ma być, ale dlatego że lęk dominuje nad wszystkim. Interpretacja zrobi się jednostronna.


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Tobiaszek53 ale skąd wiesz że ta energia jest wiarygodna? Znaczy lęk to bardzo zawężająca emocja. Pytam serio bo to ważna kwestia, w runach podobnie się o tym mówi, że wróżenie w stanie paniki daje przekłamany obraz.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Runecraft no ale to samo można powiedzieć o każdej silnej emocji. Jak ktoś jest zakochany i pyta o relację to też jest pod wpływem emocji, a jakoś nikomu nie przeszkadza. Gdzie stawiasz granicę?


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

To cikeawe rozróżnienie które robisz,Tobiaszek, ale chyba jest różnica między zakochaniem a strachem o zdrowie. Lęk o życie to inny poziom napięcia niż ekscytacja związkiem. Pytanie do Sebka, bo rozumiem że ty robiłbyś ten rozkład, nie mama sama, tak? Czy ona w ogóle wierzy w karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Aeon tak, to ja bym ciągnął karty dla niej, ona by tylko zadała pytanie. ona raczej podchodzi do tego z otwartoscia, nie jest ani super wierząca ani sceptyczna. Chodzi mi bardziej o to czy warto w ogóle teraz to robić, bo może lepiej poczekać aż wyniki beda i emocje opadną?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Sebku, a co chcesz zeby te karty jej dały? Bo to jest według mnie kluczowe pytanie. Jeśli chcesz żeby się uspokoiła to rozkład nastawiony na zdrowie i wyniki może przynieść odwrotny efekt. moze lepiej zapytać o to jak może zadbać o siebie w tym czasie, albo co jej teraz potrzebne, a nie co przyniosą wyniki.


Odpowiedz
Wpisy: 101
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Ja robiłam rozkłady dla chorych osób i mogę powiedzieć z doświadczenia, że jak ktoś jest w złym stanie to karty bardzo często pokazują Hermita albo Siłę. To taka prawidłowość, zawsze tak wychodzi. Więc jeśli mama wyciągnie te karty to znak że karty dobrze ją czytają, a jeśli wyjdzie coś innego to może znaczyć że energetycznie jest gdzieś indziej niż myślimy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Wala chwila, ale skąd ta prawidłowość? Mam wrażenie że piszesz o swoich obserwacjach jak o regule, a to chyba za duże uogólnienie. Hermit wychodzi też osobom zdrowym, tylko że wtedy tłumaczysz to inaczej, nie?


Odpowiedz
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Runecraft no tak, ale kontekst choroby zmienia interpretację. Hermit przy pytaniu o zdrowie to wyraźny sygnał że ciało potrzebuje wyciszenia i odosobnienia. Nie mówię że ta karta zawsze znaczy chorobę, tylko że przy chorym ta karta nabiera konkretnego sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie bardziej zastanawia czy w ogóle etycznie jest wróżyć komuś w stanie takiego lęku. Znaczy, jeśli wyjdzie zła karta i źle ją zinterpretujemy, to możemy osobie bardziej zaszkodzić niż pomóc. Sebek, nie boisz się że to może pójść nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Stasiek właśnie to mnie niepokoi najbardziej. Nie jestem pewny czy dobrez interpretuję karty i boję się że jak wyjdzie coś trudnego to mama to weźmie za złą wróżbę i jeszcze bardziej się zestresuje. Ale z drugiej strony może by jej pomogło cokolwiek pozytywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

To co Sebek opisuje to jest chyba sedno tego tematu. bo tu nie chodzi tylko o to czy karty działają przy chorobie, tylko kto interpretuje i w jakim celu. Ty sam mówisz że nie jesteś pewny interpretacji, więc może to jest większy problem niż stan mamy?


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

eh, chcę się odnieść do kilku wątków naraz, bo dyskusja idzie w kilka stron. Kwestia stanu choroby i wiarygodności odczytu to dwie różne rzeczy. Fizyczne osłabienie nie zaburza rozkładu samo w sobie, ale psychiczny stan lęku może wpływać na to jak osoba zadaje pytanie i jak odczytuje odpowiedź. To nie karty dają przekłamany obraz, tylko interpretator i pytający mogą być mniej uważni. Druga sprawa, Sebek pytał o coś konkretnego: czy robić rozkład teraz czy poczekać. To jest pytanie o intencję i cel, nie o technikę. Jakie pytanie chciałeś właściwie postawić kartom?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Dadzbog.x nie miałem konkretnego pytania, myślałem bardziej ogólnie o rozkładzie "co przyniesie najbliższy czas" albo "jak to się skończy". Ale teraz jak piszesz o intencji to faktycznie to brzmi jakbym sam nie wiedział czego szukam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to jest problem z takimi otwartymi pytaniami przy trudnych sytuacjach. Karty odpowiedzą na to co jest, a nie na to czego się pytający spodziewa. Jak ktoś jest w lęku i pyta "co przyniesie czas" to może dostać obraz swojego lęku, nie przepowiednię. To nie znaczy że karty kłamią, tylko że trudno to potem oddzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale poczekajcie. Czy ktoś tu w ogóle ma doświadczenie z robieniem rozkładów dla chorych bliskich? Bo rozmawiamy dość teoretycznie. Mnie interesuje co się praktycznie dzieje z interpretacją, czy faktycznie jest trudniej, czy to mit. :/


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Ja co prawda kart nie znam za dobrze, ale mam pytanie z innej strony. Czy chora osoba wogole powinna w tym uczestniczyć, tzn. być przy tym fizycznie? Bo czytałem gdzieś że do rozkładu wystarczy imię i zamiar, nie trzeba żeby osoba była obecna. To by chyba rozwiązało problem z jej emocjami przy tym.


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło, czy obecność osoby jest w ogóle potrzebna. Bo jak wystarczy imię i zamiar to może to rozwiązuje połowę problemów które tu opisujecie. Mama Sebka nie musiałaby się w ogóle angażować emocjonalnie, a on by zrobił rozkład spokojnie. Tylko nie wiem czy taki rozkład bez obecności osoby jest równie wiarygodny?


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

To ważne pytanie bo w runach też tak robimy, nie trzeba żeby osoba była przy wróżeniu. Ale właśnie dlatego pytam, Franuś, czy wtedy osoba zadająca pytanie to Sebek czy mama? Bo kto formułuje intencję, ten "wchodzi" w rozkład. I tu wracamy do sedna, czyli czy Sebek sam nie jest teraz za bardzo emocjonalnie zaangażowany żeby spokojnie trzymać intencję mamy a nie swój własny lęk o nią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Runecraft no to jest właściwie trafione. Ja się boję chyba bardziej niż ona. Ona jest raczej spokojna, ja siedzę i wymyślam najgorsze scenariusze. Więc może problem nie leży w jej stanie tylko w moim?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

właśnie, i to jest pytanie które chciałam zadać od jakiegoś czasu. Dla kogo tak naprawdę chcesz te karty, dla niej czy żeby samemu poczuć że coś wiesz? Bo to dwie różne intencje i karty będą odpowiadać na tę którą naprawdę niesiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale czy ktoś w ogóle odpowie na pytanie Franusia o rozkład bez obecności osoby? Bo to wydaje mi sie teraz najciekawszy wątek praktyczny. Ja robilam takie rozkłady i mam swoje obserwacje ale ciekawa jestem co inni myślą zanim powiem swoje.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Aeon robiłam wielokrotnie rozkłady dla osób nieobecnych i nie zauważyłam żeby były mniej trafne. Wręcz przeciwnie, czasem wydawało mi się że bez napięcia osoby pytającej karty są wyraźniejsze. Ale mogę się mylić, to tylko moje wrażenie.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 257

@Wala no ale jak możesz ocenic trafność skoro osoba nieobecna nie sidezi przy tobie i nie mówi czy się zgadza? Jak sprawdzasz potem że to było właściwe?


Odpowiedz
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Tobiaszek53 no po fakcie, osoba mi mowi. Albo sama wiem bo to ktoś bliski. Nie zawsze mozna zweryfikowac od razu to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do Sebka bo trochę gubimy jego sytuację w tej całej dyskusji. Sebek, mówiłeś że boisz się że jak wyjdzie trudna karta to mama to źle odczyta. Ale to chyba też zależy od tego jak ty jej to podasz, nie? Czy planujesz pokazać jej cały rozkład czy tylko powiedzieć co z niego wynikło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Mimoza63 nie myślałem o tym w ten sposób. Chyba chciałem jej pokazać karty i razem popatrzeć, ale teraz widzę że to może być ryzykowne jeśli wyjdzie coś co ona zinterpretuje inaczej niż ja. Może faktycznie lepiej żebym sam popatrzył i powiedział jej ogólnie co widać. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to nie jest trochę manipulacja filtrować jej przekaz z kart? Tzn. jeśli karty coś pokazują to chyba nie twoje zadanie decydować co jej powiedzieć a czego nie. albo robimy rozkład uczciwie albo po co w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Stasiek no ale każda interpretacja jest już jakimś filtrem, nie ma obiektywnego "co karty mówią". Sebek i tak przełoży to na słowa i już wtedy jest jego własna interpretacja. Pytanie tylko czy będzie świadomy że ją nakłada.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@porewit)
Połączone: 11 miesięcy temu

A mnie zastanawia coś innego. Wszyscy mówicie o tym jak zrobić ten rozkład dobrze, ale nikt nie powiedział wprost czy w ogóle powinien to robić teraz. Ja bym chyba poczekał na wyniki badań i dopiero wtedy. Co wy na to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Porewit to brzmi rozsądnie ale z drugiej strony jeśli mama chce zrobić to teraz i to jej pomaga psychicznie, to czemu nie? Nie każde wróżenie musi być przepowiednią, czasem samo pytanie do kart daje spokój. Nie wiem, zależy co ona z tego weźmie.


Odpowiedz
Wpisy: 650
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Chcę wrócić do kwestii którą Runecraft poruszyła wcześniej, bo myślę że to clou całego tematu. Pytanie kto trzyma intencję w rozkładzie zastępczym jest bardzo konkretne i praktyczne. Jeśli Sebek robi rozkład za mamę, to musi być w stanie przez całe ciągnięcie kart być poza swoim własnym lękiem. To nie jest niemożliwe, ale wymaga świadomości. Czy Sebek uważasz że jesteś teraz w stanie tę intencję utrzymać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 36

@Dadzbog.x szczerze, nie wiem. Chyba nie. Za każdym razem jak myślę o jej sytuacji to zaraz wchodzę we własne obawy. Może to jest odpowiedź na moje pierwotne pytanie, że po prostu teraz nie powinienem tego robić.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Powiem coś co może zabrzmieć ostro, ale Sebek właśnie sam odpowiedział na temat tego wątku. Nie chodzi o to czy chora osoba może być czytana, tylko o to czy osoba robiąca czytanie jest gotowa. To jest ta sama zasada co w runach, stan wróżącego ma chyba większe znaczenie niż stan pytającego. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 411

@Ircia to bardzo ważna rzecz którą napisałaś i chyba nikt wcześniej tak tego nie ujął. Dziękuję za to, serio. Ale mam pytanie, czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy się jest gotowym? Tzn. jak to rozpoznać przed rozkładem a nie po?


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Agatka to dobre pytanie. W mojej praktyce robię przed rozkładem krótką chwilę skupienia i ciągnę jedną kartę z pytaniem "czy to dobry moment na czytanie". Nie wszyscy to robią,ale u mnie działa jako taka wstępna weryfikacja. Nie wiem czy to odpowiada na twoje pytanie bo to dość subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

ehh, nie wiedziałem że można tak zrobić. To może zacznę od tej jednej karty i zobaczę co wyjdzie. a jak coś trudnego to po prostu odłożę talie i poczekam. Dzięki za tę dyskusję, dużo mi to dała, naprawdę inaczej teraz patrzę na to co chciałem zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Cieszę się że to do ciebie dotarło, Sebek. Ta jedna karta przed właściwym rozkładem to na prawdę prosta rzecz, ale u mnie kilka razy dosłownie zatrzymała mnie przed czymś do czego nie byłam gotowa. Raz wyszło mi Koło Fortuny odwrócone i po prostu odłożyłam talie, a dwa dni później zrozumiałam dlaczego. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 374

@Runecraft a jak interpretujesz tę kartę wstępną? Tzn. czy każda trudna karta oznacza "nie rób teraz", czy to bardziej zależy od tego co czujesz przy niej?


Odpowiedz
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Stasiek to dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Dla mnie to raczej kwestia odczucia przy karcie niż samej karty. Raz wyszedł mi Głupiec i pomyślałabym że to zielone światło, ale coś w środku mówiło "poczekaj". Posłuchałam. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

No ale to jest bardzo subiektywne, nie? Tzn. jeśli jesteś przestraszona to przy każdej karcie poczujesz że coś jest nie tak. Nie wiem czy to jest dobra metoda sprawdzania gotowości, wydaje mi się że można tak uzasadnić każdą decyzję post factum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzuchna-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Tobiaszek53 ale co jest bardziej obiektywne w tarocie? Każda interpretacja przechodzi przez człowieka. To że jedna metoda jest subiektywna nie znaczy że jest zła, znaczy że trzeba ją stosować świadomie


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do pytania o rozkłady bez obecności osoby bo obiecałam że podzielę się obserwacjami. Robiłam kilka takich sytuacji i zauważyłam jedną rzecz, mianowicie że rozkład wychodzi wyraźnie, ale interpretacja mi zajmuje dwa razy dłużej. Jakby karty były ostre ale kontekst wymagał więcej pracy. Czy ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Wala
(@wala)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 101

@Aeon tak właśnie to, dłużej siedzę nad sensem. Przy osobie obecnej ona sama czasem coś powie co od razu mi "kliknie" z kartą. Bez niej muszę wszystko sama budować.


Odpowiedz
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Aeon ciekawe że to opisujesz tak, bo mnie zastanawia czy to nie jest czasem lepiej. Tzn. bez osoby przy boku nie masz jej emocji na siebie, jej oczekiwań, jej napięcia. Może wtedy interpretujesz czystszym głosem?


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to pytałem wcześniej i nikt mi wtedy nie odpowiedział porządnie. Czy jak robię rozkład dla mamy bez jej obecności to mam się skupiać na niej czy na pytaniu? Bo to chyba nie to samo. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Franus65 to jest bardzo konkretne rozróżnienie i dobrze że je stawiasz. W praktyce powinno być jedno, tzn. pytanie definiuje osobę, a osoba definiuje pytanie. Problem zaczyna się kiedy rozkładający ma własną odpowiedź na to pytanie zanim jeszcze pociągnie kartę. Wtedy ani skupienie na osobie ani na pytaniu nie jest czyste.


Odpowiedz
(@franuś65)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Dadzbog.x no dobra, ale praktycznie jak to zrobić? Jak mam mieć puste głowę skoro wiem kim jest ta osoba i czego dotyczy pytanie? 😉


Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 650

@Franus65 nie chodzi o pustą głowę, to niemożliwe. Chodzi o to żeby wiedzieć co jest twoje a co należy do osoby. Zanim zacznę taki rozkład, staram się przez chwilę posiedzieć i nazwać co ja sam czuję do tej sytuacji. Żeby to nie wchodziło niezauważone w karty.


Odpowiedz
Wpisy: 36
Rozpoczynający temat
(@sebek)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie to z czym mam problem. Nie jestem w stanie oddzielić swojego strachu od jej sytuacji. Ciągnie myślę jak wyniki badań, jaki będzie rok, czy coś wróci i to wszystko siedzi we mnie kiedy myślę o tym żeby siąść do kart.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: