Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie bez pytania - czy karty same wskazują co trzeba wiedzieć?


Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś. Mam sytuację w życiu osobistym, w której nie wiem co myśleć i chciałem zapytać o rozkład. Ale nie do końca wiem jak to sformułować jako pytanie do kart. Czy w ogóle muszę mieć konkretne pytanie, czy karty mogą same pokazać co się dzieje? Słyszałem że niektórzy robią rozkłady bez pytania i wychodzi z tego więcej niż przy konkretnym pytaniu. Jak to u was działa w praktyce?


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 1664
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zależy co rozumiesz przez "bez pytania". Jeśli chodzi o to, że nie wypowiadasz pytania na głos albo nie zapisujesz go, to i tak masz intencję i karty na nią odpowiadają. Natomiast jeśli rzeczywiście wchodzisz do rozkładu z totalnie otwartą głową, bez żadnego tematu, to efekty są bardzo różne. Czasem karty mówią o czymś co cię niepokoi gdzieś z tyłu głowy, a co sam z siebie byś nie zapytał. A czasem wychodzi totalne błoto, bo nie ma punktu odniesienia. Co to za sytuacja, o której mówisz? Bo to może zmienić podejście.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Gituska Dokładnie co Gituska mówi. Intencja jest zawsze, nawet jeśli jej nie formułujesz. Kwestia tego, czy chcesz dostać odpowiedź na konkretne pytanie czy raczej zobaczyć szerszy obraz sytuacji. Ale mam inne pytanie do ciebie, Vormik. Dlaczego nie chcesz formułować pytania wprost? Coś ci to blokuje?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rasphul Trochę tak. Chodzi o to, że podejrzewam że mój partner mnie zdradza. I jakoś głupio mi to wpisywać jako pytanie, bo... sam nie wiem, może boję się odpowiedzi? Ale z drugiej strony chcę wiedzieć. Myślałem, że jak zrobię rozkład "ogólnie o związku" to karty same pokażą czy coś jest nie tak, bez że ja wprost pytam o zdradę.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Vormik Rozumiem ten odruch, ale mam wątpliwość. Jeśli wchodzisz do rozkładu z myślą o zdradzie, to nawet jeśli zadajesz "ogólne pytanie o związek", twoja intencja i tak kręci się wokół tego jednego tematu. Karty to odczytają. Pytanie tylko czy takie rozkładanie się z ukrytą intencją nie zaciemnia odczytu bardziej niż by pomagało.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Caroletta No właśnie, zgadzam się z tym. Widziałem wiele rozkładów gdzie ktoś pytał "ogólnie", a tak naprawdę miał w głowie jeden konkretny lęk i karty odpowiadały na ten lęk, ale interpretacja była chaotyczna, bo rozkład był niedopasowany do pytania. Jeśli boisz się zdrady, to może lepiej zapytać wprost. Jakie karty w ogóle masz pod ręką?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Taurus Standardowy Rider-Waite. Ale wróć do tego co mówiłeś, bo mnie to intryguje. Mówisz że rozkład powinien być "dopasowany do pytania". Czyli jaki rozkład byłby tu odpowiedni? Keltyjski krzyż czy coś prostszego?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Vormik Rider-Waite jest OK do tego. Co do rozkładu, to nie poleciłbym od razu keltyjskiego krzyża jeśli jesteś na początku i do tego emocjonalnie zaangażowany w temat. Przy mocnym ładunku emocjonalnym łatwo jest interpretować każdą kartę przez filtr tego czego się boisz. Trójka kart może być tu bezpieczniejsza. Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość albo: sytuacja, co jest ukryte, co wyjdzie na jaw. Ale mam pytanie, bo to ważne dla interpretacji. Czy masz jakieś konkretne powody by podejrzewać zdradę, czy to bardziej przeczucie?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Rasphul Zatrzymałabym się chwilę przy tym co Rasphul powiedział, bo to ważna rzecz. Stan emocjonalny osoby, która rozkłada, ma ogromne znaczenie dla odczytu. Nie dlatego że karty "widzą" twój strach, ale dlatego że ty interpretujesz przez ten strach. Miecz może ci się wydać zdradą, Księżyc kłamstwem, Diabeł oczywistym potwierdzeniem. Czy byłbyś w stanie spojrzeć na rozkład chłodną głową, czy raczej szukasz potwierdzenia tego, czego się obawiasz?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Gituska To co Gituska mówi, sama przez to przechodziłam. Robiłam rozkład przy podobnej sytuacji i dosłownie każdą kartę czytałam jako dowód na to, co już "wiedziałam". Dopiero jak pokazałam rozkład komuś innemu, ta osoba odczytała go zupełnie inaczej. Może warto by ktoś tu zrobił interpretację za ciebie, skoro sam jesteś w to zaangażowany?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Natalie09 Dobry pomysł, ale żeby ktoś tu mógł to zrobić, to Vormik musiałby opisać co wyciągnął. A do tego musi najpierw w ogóle usiąść do tych kart. Może zacznijmy od tego, jaki rozkład zrobi i jakie karty wyjdą, a potem będzie konkretniej do omówienia.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytałam gdzieś że do pytań o zdradę w związkach niektórzy używają rozkładu piątkowego, z pozycją "co jest przede mną ukryte". Czy takie coś ma sens, czy to bardziej teoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Kasieczka Sens ma, ale nazwa "rozkład piątkowy" to trochę ogólne pojęcie, bo różne tradycje inaczej go układają. Kluczowe jest to, żeby w rozkładzie była pozycja na to, co nieujawnione albo co dzieje się poza świadomością pytającego. Bez tego przy pytaniach o ukrywanie czegoś rozkład będzie niepełny. Tylko przy takich tematach naprawdę ważna jest dobra pozycja na "cień" sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to faktycznie chyba muszę po prostu usiąść i zrobić ten rozkład. Ale mam jeszcze jedno pytanie. Czy jeśli ktoś inny rozkłada karty w mojej sprawie, to jest tak samo ważne jak kiedy ja sam to robię? Nie wiem czy to ma znaczenie, czy chodzi o intencję pytającego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Vormik To jest naprawdę ciekawy temat i różne szkoły mają różne zdanie. Część mówi że liczy się pytający, bo to jego energia, część że liczy się osoba rozkładająca, bo to ona "słucha" kart. Ja osobiście uważam że przy pytaniu o kogoś bliskiego lepiej jak rozkłada ktoś z boku, właśnie z powodów które Gituska wymieniała. Mniejszy ładunek emocjonalny, czystszy odczyt.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Taurus Chcę wejść w to co Taurus powiedział, bo to nie jest takie proste. Owszem, obca osoba może być mniej obciążona emocjonalnie, ale z drugiej strony nie ma żadnego kontekstu sytuacyjnego. Karty mogą wyjść neutralnie, a ta osoba bez wiedzy o waszym związku, o tym jak się on rozwijał, jak wyglądała dynamika, może nie odczytać niuansów. Emocje są problemem, ale brak kontekstu też jest problemem. Jedno i drugie może zepsuć interpretację, tylko w inny sposób.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Rodis Zgadzam się z tym, ale myślę że jest tu trzecia opcja. Ktoś kto ma kontekst bo jest w to wtajemniczony przez pytającego, ale nie jest emocjonalnie w to wmieszany. Czyli ktoś bliski, kto wie o sytuacji, ale nie jest stroną. Czy tak to robisz przy podobnych sprawach, czy masz inne podejście?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Gituska Tak, to jest moim zdaniem złoty środek. Osoba, której się opisze sytuację, ale która nie ma własnego stosunku emocjonalnego do wyniku. Problem w tym że takich osób trudno znaleźć, bo zazwyczaj jak komuś bliskiemu opowiadamy o podejrzeniu zdrady, to ta osoba od razu ma własną opinię i ona wpływa na interpretację. Ale jeśli Vormik miałby kogoś takiego, to warto spróbować.


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do pierwszego pytania, bo mi się wydaje że trochę odeszliśmy od sedna. Pytałeś czy karty same wskazują co trzeba wiedzieć, bez pytania. I to jest naprawdę osobna kwestia od tego czy pytać wprost czy nie. Bo wróżenie bez pytania to nie to samo co zadanie ogólnego pytania. Prawdziwy rozkład bez pytania polega na tym, że siadasz, skupiasz się i tasując nie masz żadnego tematu, żadnej osoby, żadnej sprawy. Czy ktoś tu faktycznie tak robi i co z tego wychodzi?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Sauwak Robiłam raz coś takiego, właśnie bez pytania, bardziej dla sprawdzenia. Wyszło mi coś co w tamtym momencie nic nie mówiło, a po kilku tygodniach okazało się zaskakująco trafne. Ale nie wiem czy to był przypadek czy nie. Ciężko to ocenić. Ty to robisz regularnie w ten sposób?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Natalie09 Robię to czasem, szczególnie gdy czuję że coś wisi w powietrzu, ale sam nie wiem co. I właśnie to jest według mnie kluczowe zastosowanie rozkładu bez pytania. Nie po to, żeby potwierdzić konkretne podejrzenie, ale żeby zobaczyć co wysuwa się na pierwszy plan samo z siebie. W sytuacji Vormika to nie ma sensu, bo on ma bardzo konkretną sprawę. Tam potrzeba konkretnego pytania, a nie otwartego skanowania.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Sauwak Czyli rozumiem, że według ciebie rozkład bez pytania ma sens wtedy, gdy nie wiesz jeszcze co cię niepokoi, ale nie wtedy gdy wiesz dokładnie o co ci chodzi, tak? Bo w przypadku Vormika sytuacja jest odwrotna, on wie za dobrze co go dręczy.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Caroletta Dokładnie to chciałem powiedzieć. Rozkład bez pytania to nie jest ucieczka od pytania. To osobna metoda na osobny rodzaj sytuacji. Jeśli masz konkretny lęk i go nie nazwiesz, to karty go i tak wyciągną, tylko interpretacja będzie trudniejsza.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Sauwak No dobra, to chyba rozumiem. Czyli powinienem jednak sformułować pytanie wprost? Tylko jak to zrobić, żeby nie było za ogólne i żeby nie było za bardzo sugestywne? Bo jeśli zapytam wprost "czy partner mnie zdradza", to czy to w ogóle jest dobre pytanie do kart?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Vormik To jest kluczowa rzecz. Karty nie odpowiadają dobrze na pytania tak/nie, bo nie działają jak wyrocznia z jedną odpowiedzią. Lepiej zapytać o energię relacji, o to co jest niewidoczne w związku, o co powinieneś wiedzieć. Inne pytanie, inny rozkład, inna jakość odpowiedzi.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Rasphul A jak w takim razie sformułowałbyś pytanie przy tej konkretnej sytuacji? Mówisz o energii relacji, ale to brzmi dość miękko jak ktoś chce konkretnej odpowiedzi. Czy da się to jakoś pogodzić?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Taurus Powiedziałbym coś w stylu "co powinienem wiedzieć o stanie mojej relacji, czego teraz nie widzę". To otwiera przestrzeń na odpowiedź, ale nie zamyka jej w jednym scenariuszu. Karty mogą wskazać zdradę, ale mogą też wskazać coś innego, co jest przyczyną niepokoju.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Rasphul Właśnie, i to jest ten moment gdzie rozkład bez pytania mógłby paradoksalnie zadziałać lepiej niż pytanie wprost. Jeśli Vormik wejdzie z otwartym "pokaż mi co jest w tej relacji", a nie z konkretnym podejrzeniem, to nie filtruje kart przez jeden klucz. Chociaż wiem, że to łatwiej powiedzieć niż zrobić.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Gituska Ale czy to realnie możliwe kiedy ktoś ma takie konkretne podejrzenie? Próbowałam raz wejść "bez pytania" przy podobnym stanie emocjonalnym i i tak skupiałam się na konkretnych kartach, które pasowały do tego czego się bałam. Chyba głowy nie da się wyłączyć.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Natalie09 Nie da się wyłączyć, zgadzam się. Ale można ją trochę wyciszyć przed rozkładem. Ja robię kilka minut spokojnego siedzenia, czegoś w rodzaju skupienia, zanim w ogóle dotknę kart. Nie jest to medytacja w wielkim stylu, ale wystarczy żeby trochę odejść od tej jednej myśli.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rasphul Dobra, to może zrobię tak, usiądę, spróbuję się uspokoić, a potem rozkład z pytaniem "co powinienem wiedzieć o mojej relacji". Tylko jeszcze nie wiem który rozkład. Rasphul wcześniej odradził keltyjski krzyż, czy trzy karty wystarczą do czegoś takiego?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Vormik Trzy karty to dobra opcja na start, ale przy tym pytaniu zrobiłabym przynajmniej pięć pozycji. Jedna na aktualną energię relacji, dwie na to co widoczne i niewidoczne, jedna na kierunek i jedna na to co od ciebie zależy. To daje jakiś obraz bez przytłoczenia.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Rodis Ciekawy układ. Czy to jakaś konkretna tradycja czy własny zestaw? Pytam bo sam często modyfikuję rozkłady i zastanawiam się jak inni do tego podchodzą.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Taurus Własny zestaw, wypracowany przez lata. Nie trzymam się kurczowo żadnej jednej tradycji. Uważam że rozkład powinien odpowiadać pytaniu, a nie pytanie dopasowywać się do rozkładu. To odwrócenie priorytetów, które widzę u wielu osób, szczególnie tych uczących się z gotowych schematów.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

A czy to nie jest tak, że sama intencja jest ważniejsza niż to czy pytanie jest sformułowane na głos czy w myślach? Czytałam że niektórzy wróżą całkowicie bez słów, tylko z intencją i podobno wyniki są tak samo trafne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Kasieczka W różnych podejściach różnie to wygląda. Ja generalnie mówię że intencja jest podstawą, bo nawet precyzyjnie sformułowane pytanie nie pomoże jeśli intencja jest chaotyczna. Ale samo "myślenie o czymś" bez żadnego ukierunkowania to jednak trochę za mało, szczególnie dla kogoś kto zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tytułu tego wątku, bo mi się wydaje że powoli gubimy sedno. Pytanie czy karty same wskazują co trzeba wiedzieć bez pytania to jest jedno. Ale to co się tu wyłania to drugie pytanie, czy Vormik powinien pytać wprost czy nie. To są dwa różne problemy i warto je rozdzielić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Sauwak Masz rację, ale w tym konkretnym przypadku te dwa problemy się nakładają. Bo Vormik zaczął właśnie od tego, że chciał nie pytać wprost, żeby uniknąć konfrontacji z lękiem. I to jest przypadek gdzie temat tytułu wątku dotknął kogoś bardzo osobiście.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

No tak, właściwie to moje pytanie na początku było trochę o tym, czy da się dowiedzieć bez pytania, bo się bałem zapytać wprost. Teraz chyba rozumiem że to nie tak działa. Ale czy ktoś z was robił kiedyś rozkład w podobnej sytuacji, tej z podejrzeniem, i czy wyszło coś konkretnego?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Vormik Robiłam, wspominałam wcześniej. I wyszły mi karty, które mogłam czytać na dwa sposoby. Jeden pasował do moich obaw, drugi był o czymś zupełnie innym. Okazało się że ten drugi był bliższy prawdy. Więc tak, karty coś wskazały, ale nie to, czego się spodziewałam.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Natalie09 I to jest właśnie ta pułapka przy emocjonalnym zaangażowaniu. Wybierasz interpretację która pasuje do lęku, nie tę która jest najspójniejsza z całym rozkładem. Dlatego w tej sytuacji naprawdę polecam żeby ktoś inny spojrzał na karty razem z tobą, nawet tutaj, jak opiszesz co wyciągnąłeś.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gituska Dobra, to może spróbuję coś tutaj pokazać. Mam kilka kart, które wyciągnąłem wcześniej bez konkretnego pytania, właśnie trochę na zasadzie "pokaż mi co jest w tej relacji". Wyciągnąłem Księżyc, Trójkę Mieczy i Rycerza Kielichów. Czy ktoś może mi powiedzieć co to razem może oznaczać? Bo sam nie wiem jak do tego podejść.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Vormik Księżyc plus Trójka Mieczy to jest dość wyraźna para. Księżyc mówi o tym co ukryte, o złudzeniach, o tym że coś się dzieje poza twoją świadomością. Trójka Mieczy to ból, zdrada, rozłączenie. Ale zanim wyciągniemy wnioski, na jakiej pozycji leżały te karty? Bo jeśli to było losowe bez rozkładu, to trudno je czytać bez kontekstu pozycji.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Gituska Właśnie to jest problem z rozkładem bez pytania i bez struktury. Trzy karty wyciągnięte bez przypisanych pozycji to trochę jak trzy słowa wyrwane ze zdania. Niby coś mówią, ale nie wiadomo w jakiej kolejności i o czym konkretnie. Vormik, czy to był jakiś konkretny układ, czy po prostu trzy karty jedna po drugiej?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rasphul Jedna po drugiej, bez żadnego schematu. Po prostu tasowałem i ciągnąłem. Nie wiedziałem że trzeba wcześniej ustalić pozycje. Czy to znaczy że ten rozkład jest do niczego?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Vormik Nie do niczego, ale trudniejszy do odczytania. Ja w takim przypadku czytam je jako narrację, czyli pierwsza karta to punkt wyjścia, druga to sedno, trzecia to kierunek lub wynik. Przy Księżycu, Trójce Mieczy i Rycerzu Kielichów ta narracja jest dość spójna, choć niekoniecznie znaczy to co myślisz. Co to może być za Rycerz w tej relacji, jak go rozumiesz?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Taurus Właśnie, bo Rycerz Kielichów to mi nie pachnie tutaj zdradą w sensie dosłownym. To raczej ktoś emocjonalnie niedojrzały, kto ucieka od trudnych rozmów albo żyje trochę w świecie wyobrażeń. Może to opis partnera, może opis samej sytuacji w relacji. Ale żeby powiedzieć więcej, chciałabym wiedzieć czy Rycerz wyszedł prosto czy odwrotnie?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Caroletta Prosto. I właśnie ten Rycerz mnie trochę zastanowił, bo nie kojarzyłem go ze zdradą, a oczekiwałem czegoś bardziej jednoznacznego. Może dlatego że Księżyc i Trójka Mieczy tak mocno mnie uderzyły.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Vormik I to jest dokładnie ta pułapka o której Gituska mówiła wcześniej. Wybrałeś z rozkładu te dwie karty bo pasują do lęku, a Rycerz gdzieś ci uciekł. Mnie się wydaje że Rycerz Kielichów prosto to jest klucz do całości, a nie ozdoba.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Vormik Mogę się wtrącić z czymś z boku? Księżyc jako pierwsza karta w narracji może znaczyć tyle, że sama sytuacja zaczyna się od niepewności i braku jasnego obrazu. Nie od zdrady. Od mgły. To jest bardzo ważna różnica. Czy Vormik, przed tym rozkładem, miałeś jakiś konkretny powód do podejrzeń, coś namacalnego, czy to bardziej przeczucie?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Ballen Bardziej przeczucie. Zmieniło się coś w zachowaniu, trudno mi powiedzieć co dokładnie. Może dlatego tak bardzo chcę żeby karty mi coś powiedziały wprost.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Vormik I tu wychodzi coś ważnego. Karty w tej sytuacji nie powiedzą ci czy partner zdradza. Powiedzą ci co jest w przestrzeni relacji. Księżyc mówi że coś jest ukryte. Trójka Mieczy że jest ból lub ryzyko bólu. Rycerz Kielichów że ktoś w tej historii nie mówi wprost. Niekoniecznie o zdradzie, może o tym że boisz się rozmowy. Czy rozmawiałeś z partnerem o tym że coś czujesz?


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Rodis Ja mam może naiwne pytanie, ale czy nie jest tak, że Księżyc czasem mówi właśnie o samym pytającym? Że to on sam czegoś nie widzi, a nie że ktoś mu coś ukrywa? Czytałam gdzieś że ta karta jest dwuznaczna właśnie w tym sensie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Kasieczka To nie jest naiwne, to jest dobre pytanie. Księżyc faktycznie może odnosić się do samego pytającego, jego wewnętrznych lęków, złudzeń które sam sobie buduje. Nie jest to karta która mówi "ktoś cię oszukuje", raczej "coś jest niewidoczne, możliwe że dla ciebie samego". Właśnie to sprawia że ten rozkład jest dużo mniej jednoznaczny niż się na pierwszy rzut oka wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila, wróćmy krok do tyłu. Mamy rozkład bez pytania, bez struktury pozycji, w silnym ładunku emocjonalnym. Ile z tej interpretacji to karty, a ile to projekcja Vormika na karty? Bo w tej chwili nie jestem pewien czy interpretujemy układ czy interpretujemy lęk.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Sauwak To uczciwe pytanie. I nie wiem jak na nie odpowiedzieć w stu procentach, bo tego się nie da rozdzielić całkowicie. Ale właśnie dlatego proponowałam wcześniej żeby ktoś inny spojrzał, bo zewnętrzne oko widzi inaczej. I właśnie to teraz robimy, więc może jednak ma to jakiś sens.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

I teraz wróćmy do tytułu wątku, bo to jest chyba najlepszy przykład w tej rozmowie. Karty bez pytania, bez struktury pozycji, wyszły Vormikowi coś, co można czytać na cztery różne sposoby. Czy to znaczy że karty same wskazują co trzeba wiedzieć? Mam mieszane uczucia. Coś wskazują, ale czy to co trzeba, czy to co pytający chce zobaczyć, to inna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1161

@Taurus Właśnie, i to jest sedno tej całej dyskusji. Ja myślę że karty wskazują co jest w polu energetycznym pytania, ale bez pytania to pole jest rozmyte. Stąd ta wieloznaczność. Nie powiedziałabym że rozkład bez pytania nie działa, ale wymaga dużo więcej doświadczenia w interpretacji żeby nie wpaść w projekcję.


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to jak wy byście to przeczytali, te trzy karty, gdybyście nie wiedzieli nic o mojej sytuacji? Jakbyście podeszli do tego zupełnie czysto?


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Vormik Spróbuję. Księżyc, Trójka Mieczy, Rycerz Kielichów jako narracja: ktoś żyje w sytuacji gdzie coś jest niejasne lub ukryte, w tej sytuacji jest potencjał bólu albo już jest jakiś ból, a osoba albo sytuacja związana z tym tematem charakteryzuje się emocjonalnym podejściem ale nie do końca otwartym. To mogłaby być relacja miłosna, ale równie dobrze sytuacja zawodowa, coś z rodziną. Kontekst absolutnie zmienia odczyt.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Sauwak Dokładnie, i właśnie dlatego rozkład bez pytania to jest wyzwanie. Bez kontekstu karty mogą znaczyć setki rzeczy. A Vormik teraz musi sam zdecydować, która interpretacja jest dla niego prawdziwa, i to znowu wraca do problemu projekcji. Czy nie uważasz że w tej sytuacji warto by było jednak zrobić drugi rozkład, tym razem z konkretnym pytaniem i ustalonymi pozycjami?


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Vormik Ale właśnie tu jest pytanie, Vormik, które sobie musisz zadać. Bo jeśli każda interpretacja jest dla ciebie równie możliwa, to co tak naprawdę dały ci te karty? Nowe pytania czy coś konkretnego?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Vormik To jest clou tej dyskusji. Rozkład bez pytania i bez struktury pozycji w silnym ładunku emocjonalnym nie daje odpowiedzi, daje materiał do pracy. I pytanie czy Vormik szuka materiału do pracy, czy szuka odpowiedzi.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Ballen Chyba odpowiedzi. Ale teraz widzę, że może źle do tego podszedłem od samego początku.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Vormik To jest już coś. Świadomość, że podejście mogło być nie to, jest ważna. Ale zanim pójdziemy dalej, mam pytanie, czy jak tasowałeś te karty, miałeś jakiś konkretny obraz w głowie albo konkretne zdanie, które kręciło ci się po głowie? Czy to było bardziej mgłowate, takie ogólne napięcie?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Gituska Raczej to drugie. Nie potrafiłem nawet sformułować pytania, dlatego tasowałem bez niczego. Liczyłem że karty same coś powiedzą.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1448

@Vormik I dlatego właśnie w tych okolicznościach warto żeby ktoś zewnętrzny patrzył na układ. Nie dlatego że robiący rozkład nie jest kompetentny, ale dlatego że jest w środku. Vormik, gdybyś teraz, po tej całej rozmowie, wyciągnął te same trzy karty i ktoś ci je czytał nie wiedząc nic, to myślisz że usłyszałbyś to samo co sobie powiedziałeś na początku?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Rodis Nie. Sauwak odczytał to zupełnie inaczej i nie wspomniał o zdradzie ani słowem. Więc chyba nie.


Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 348

@Vormik No właśnie. I to chyba jest najważniejsza rzecz z tej całej rozmowy. Nie czy karty działają bez pytania, ale co ty w nie wnosisz zanim jeszcze pierwsza karta leży na stole.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1664

@Vormik, a jak teraz po tej dyskusji brzmiałoby twoje pytanie do kart, gdybyś miał je sformułować? Jedno zdanie, konkretne.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Gituska To jest akurat ważny wątek, bo stan umysłu przy tasowaniu to nie jest tylko kwestia energetyczna, to wpływa też na to jak potem czytamy karty. Jeśli wchodzisz w tasowanie z mgłą i lękiem, to i odczyt będzie przez tę mgłę przefiltrowany.


Odpowiedz
Wpisy: 1161
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

I to wraca do tytułu wątku. Bo "karty same wskazują co trzeba wiedzieć" to jest piękna idea, ale zakłada jakiś neutralny odbiór z naszej strony. A czy ktokolwiek z was robił rozkład w naprawdę neutralnym stanie? Szczerze?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1620

@Caroletta Uczciwie? Rzadko. Zawsze jest jakiś kontekst, jakiś ciężar. Ale jest różnica między rozkładem robionym z pytaniem na konkretny temat a rozkładem robionym w samym środku emocjonalnego kryzysu bez żadnych ram. To drugie to jest trochę jak operowanie własnego serca.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 350

@Taurus Ale właśnie, czy to nie jest tak, że wtedy właśnie karty mówią najwięcej? Jak jest ten kryzys i ta prawdziwa potrzeba? Czytałam że silne emocje wzmacniają odczyt, ale może to mit?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Kasieczka To zależy jak do tego podchodzisz. Silna emocja może wzmocnić intencję, to prawda. Ale może też całkowicie zaburzyć interpretację, bo zaczynasz widzieć tylko to co chcesz zobaczyć. Te dwie rzeczy działają jednocześnie i nie ma prostego sposobu żeby je rozróżnić w trakcie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Sauwak Mam pytanie do Sauwaka. Jak ty byś podszedł do takiej sytuacji gdyby ktoś przyszedł do ciebie z tym samym ładunkiem emocjonalnym? Odmawiasz odczytu, robisz go i zaznaczasz to, a może coś jeszcze innego?


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Ballen Zależy. Jeśli ktoś jest naprawdę roztrzęsiony, to najpierw rozmawiam zanim w ogóle wyjmę karty. Nie dlatego że to rytuał, ale dlatego że inaczej czytamy projekcje a nie układ. Pytam o co chce wiedzieć naprawdę, bo często to co mówi na wstępie to nie jest właściwe pytanie.


Odpowiedz
Udostępnij: