Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Uczenie się tarota ze źródeł anglojęzycznych vs polskich interpretacji


Wpisy: 227
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Uczę się tarota od jakichś ośmiu miesięcy i mam trochę problem z tym, że większość dobrych materiałów jest po angielsku. Polskie książki, które znalazłam, są albo bardzo ogólne, albo tłumaczone tak dziwnie, że interpretacje nie mają dla mnie sensu. Angielskie źródła są szczegółowe, ale potem siedzę i zastanawiam się, czy to co czytam o np. The Tower naprawdę przekłada się jeden do jednego na polskie rozumienie tej karty. Czy ktoś miał podobny dylemat? I przy okazji mam osobne pytanie, bo ostatnio w prawie każdym rozkładzie jaki robię, wyciągam Arkana Starsze. Nie wiem czy to przypadek czy coś znaczy.


Odpowiedz
150 odpowiedzi
Wpisy: 1598
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie o źródła, bo sama przez lata uczyłam się głównie z angielskiego. Ale zanim odpowiem, chcę dopytać o te Arkana Starsze, bo to ważniejsze. Kiedy piszesz, że pojawiają się w prawie każdym rozkładzie, to mówisz o jednej karcie w rozkładzie czy kilku naraz? I jakiego rozkładu używasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Lady Używam najczęściej układu trzech kart, czasem pięciu. I wychodzi mi tak, że np. w rozkładzie trzech kart dwie albo wszystkie trzy są z Arkanów Starszych. Przez ostatnie może trzy tygodnie miałam chyba dwa rozkłady, gdzie były same Mniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 2431
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli chodzi o źródła, to problem z polskimi tłumaczeniami jest realny. Część wydawnictw tłumaczyła dosłownie i wychodziły koszmary. Ale są też polskie autorki, które pisały własne interpretacje, nie bazując na przekładach, i to już inna jakość. Natomiast jeśli uczysz się głównie z angielskiego, to masz dostęp do Biddy Tarot, do Prewitt-Mogi, do całych szkół myślenia, których po polsku po prostu nie ma. Pytanie tylko, czy rozumiesz kontekst kulturowy, bo tarot jest jednak zakorzeniony w zachodniej tradycji hermetycznej i część symboli może nie odzwierciedlać tego, co intuicyjnie czujesz ucząc się w polskim.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie rozumiem po co w ogóle szukac polskich źródeł skoro anglojęzyczne są lepsze. Tarot to tarot, karty są te same na całym świecie i interpretracje tez. Jeśli karta mówi jedno to mówi to samo po angielsku i po polsku, nie ma żadnej różnicy. A co do Arkanów Starszych to znaczy że masz bardzo silną energię i duchowy przekaz jest mocny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus Nie do końca się zgodzę, że interpretacje są identyczne niezależnie od języka. Symbole są osadzone w konkretnej tradycji i kiedy tłumaczysz np. "The Hierophant" jako "Kapłan", to już tracisz część konotacji związanych z hierarchią kościelną w zachodnim chrześcijaństwie, które ta karta historycznie niesie. W Polsce słowo "kapłan" ma inne skojarzenia niż "hierofant" w kontekście anglosaskim. To nie jest kwestia języka, tylko kontekstu kulturowego.


Odpowiedz
Wpisy: 2206
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Sama miałam ten dylemat ze źródłami jakiś czas temu. Skończyłam na tym, że uczę się z angielskiego, ale staram się przepisywać notatki po polsku i tłumaczyć symbole na własny sposób. Chodzi mi o to, że kiedy pracuję z kartą, muszę mieć z nią osobistą relację, a nie recytować cudze definicje. Czy ktoś z was robi podobnie, prowadzi jakiś tarot journal?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 476

@Leonora O, ja też tak robię z notatkami! Ale mam pytanie, bo jestem ciekawa, jak ty podchodzisz do Arkanów Starszych w kontekście tego co opisuje Landrynna. Bo ja też czasem mam wrażenie, że wyciągam ich więcej niż statystycznie powinnam i nigdy nie wiedziałam czy to znaczy coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1204
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania o Arkana Starsze, bo to jest istotna kwestia. Większość poważnych źródeł, zarówno anglojęzycznych jak i tych nielicznych dobrych polskich, mówi podobnie: Arkana Starsze wskazują na tematy o większym ciężarze, na procesy, które są trudniejsze do ominięcia lub przyspieszenia. Nie chodzi jednak o "silną energię" jak ktoś wcześniej napisał, bo to uproszczenie. Chodzi bardziej o to, że rozkład sygnalizuje sprawy, które wymagają głębszego przepracowania, a nie tylko praktycznych decyzji.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Vladi Ale to właśnie znaczy silna energia, mówisz to samo co ja tylko innymi słowami. Poza tym Arkana Starsze to archetypy i są powszechne, więc nie ma się co dziwić że wychodzą często. Statystycznie w talii Rider-Waite mamy 22 Arkana Starsze na 78 kart więc to prawie 30 procent i każdy kto losuje losuje je często.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Dzikitaurus Matematyka się zgadza, ale argument nie do końca. Jeśli ktoś ma w trzech kolejnych rozkładach po dwa lub trzy Arkana Starsze, to jest to powyżej oczekiwanej wartości statystycznej. Pytanie oczywiście, jak duże jest to odchylenie i przez ile rozkładów. Zanim zaczniemy interpretować, warto wiedzieć jak długo ten schemat trwa i czy dotyczy konkretnych kart czy różnych.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Szaman Odpowiadam na pytanie Szamana, bo to dobra uwaga. Trwa mniej więcej od miesiąca, może trochę dłużej. Karty są różne, nie jedna konkretna się powtarza. Ostatnio było dużo Hermity, Koła Fortuny, Siły. Ale też kilka razy Wieża. Wieży trochę się bałam jak wychodziła.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Landrynna Wieża jako taka nie musi być czymś złym, mimo że na pierwszy rzut oka wygląda drastycznie. I tu wracam trochę do pytania o źródła, bo to jest dobry przykład różnicy między angielskim a polskim podejściem. W większości angielskich szkół Wieża oznacza nagłą zmianę, obalenie tego co zbudowane na niepewnych fundamentach, ale często z perspektywą oczyszczenia. Część polskich popularnych opracowań pisała o niej po prostu jako o katastrofie. Widzisz różnicę?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Lady Właśnie dlatego uczę się z angielskiego, chociaż idzie mi wolno przez język. Polskie opracowania, które czytałam, były albo takie bardzo "przepowiedniarskie", że aż strach, albo znowu tak ogólne, że w ogóle nie pomagały przy konkretnym rozkładzie. Lady, a powiedz, jakie angielskie źródła ty polecasz dla kogoś kto jest na początku drogi?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Landrynna Wracając na chwilę do Landrynny i tych Arkanów Starszych, bo właśnie uświadomiłam sobie coś. Pisałaś, że pojawiały się Hermit, Koło Fortuny, Siła i Wieża. To są karty które w dużym uproszczeniu mogą mówić o cyklu: wycofanie i refleksja, zmiana, próba sił wewnętrznych, i gwałtowny przełom. Czy masz teraz jakiś ważny okres w życiu, coś co jest w ruchu?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Leonora No... tak szczerze to tak. Dużo się zmienia, nie będę tu wchodzić w szczegóły, ale coś jest na rzeczy. Ciekawe, że tak to zestawiłaś, bo sama nie potrafiłam połączyć tych kart w całość. Ale to mnie prowadzi do pytania, jak wy w ogóle rozróżniacie, kiedy Arkana Starsze mówią o czymś co już się dzieje, a kiedy o czymś co dopiero nadchodzi?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Landrynna To zależy bardzo od pytania i pozycji karty w rozkładzie. W układzie trzech kart, jeśli używasz go jako przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, to masz odpowiedź wbudowaną w strukturę. Ale jeśli pytasz ogólnie, bez konkretnej pozycji, to jest już kwestia intuicji i kontekstu. Dlatego polecam jednak zacząć od rozkładów ze zdefiniowanymi pozycjami, przynajmniej na etapie nauki. I wracając do tematu źródeł, to właśnie opisu pozycji w rozkładach szukałabym przede wszystkim w anglojęzycznych materiałach, bo tam jest największy wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Dodam tylko, bo nikt jeszcze tego nie powiedział wprost: problem ze źródłami nie leży tylko w języku, ale w tradycji, z której wychodzi autor. Część anglojęzycznych autorów pisze z perspektywy Rider-Waite-Smith i szkoły Golden Dawn, inni z perspektywy Thelemy, jeszcze inni z podejścia psychologicznego à la Jung. I to są naprawdę różne systemy interpretacyjne. Kiedy mieszasz źródła bez świadomości skąd pochodzą, możesz skończyć z wewnętrznie sprzecznym zestawem znaczeń dla tych samych kart.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Kobalt I to jest chyba największy problem dla kogoś kto zaczyna. Jak w ogóle rozpoznać, z jakiej tradycji pochodzi dane źródło? Masz jakiś prosty sposób na to?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Bylica Najprościej: patrz na to, jak autor traktuje odwrócone karty i jak opisuje Arkana Starsze. Jeśli ktoś pisze o Arkanach jako o "lekcjach życia" i psychologicznych archetypach, to raczej jungowska tradycja. Jeśli traktuje je jako siły kosmiczne lub etapy inicjacji, to bliżej hermtyzmu. Jeśli skupia się na czterech żywiołach i numerologii, to Golden Dawn. To uproszczenie oczywiście, ale działa jako pierwszy filtr.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam inne podejście i może ktoś mi powie, czy robię źle. Uczę się z kilku miejsc naraz, trochę z polskiego, trochę z angielskiego, i kiedy interpretacje są różne, to zapisuję obie i czekam, żeby zobaczyć która bardziej pasuje do sytuacji. Czy to ma sens? Mam wrażenie, że same karty mnie w końcu nauczą, co znaczą.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może ktoś mi odpowie, bo moje pytanie chyba zginęło? Uczę się z kilku źródeł naraz i zapisuję różne interpretacje tej samej karty. Czy to jest dobra metoda, czy się po prostu kręcę w kółko?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Mirta Nie robisz źle, ale jest jedno ryzyko: możesz skończyć z taką ilością interpretacji jednej karty, że przy rozkładzie będziesz wybierać tę, która po prostu najbardziej ci odpowiada w danej chwili, a nie tę, która faktycznie pasuje. To się zdarza szczególnie przy Arkanach Starszych, bo tam każde źródło ma coś innego do powiedzenia. Jak długo już to robisz?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Fraida Kilka miesięcy. I właśnie masz rację, bo czasem siadam do rozkładu i mam w głowie trzy wersje tej samej karty i nie wiem od której zacząć. Ale z drugiej strony, jak mam tylko jedno źródło, to czuję że coś mi umyka.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Mirta To co opisuje Mirta to dość klasyczny etap nauki. Problem nie w tym, żeby mieć jedno źródło, ale żeby mieć jedną ramę interpretacyjną, do której wracasz. Możesz czytać dziesięć autorów, ale jeśli wiesz, że podstawą jest dla ciebie np. szkoła RWS i psychologiczne podejście, to te różne interpretacje zaczynają się układać, a nie kłócić.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Kobalt No właśnie o tym mówiłem wcześniej, jedna rama interpretacyjna i po sprawie. Nie rozumiem dlaczego ludzie komplikują sobie życie szukając polskich źródeł kiedy wszystko jest po angielsku. Crowley, Waite, Eden Gray - to są podstawy i koniec dyskusji.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus Eden Gray jako "koniec dyskusji" to dość odważne stwierdzenie. Ona była ważna historycznie, ale jej interpretacje są już mocno datowane i wiele osób słusznie z nimi polemizuje. A Crowley to zupełnie inna tradycja niż Waite, więc zestawianie ich razem jako "podstaw" bez wyjaśnienia różnicy może kogoś, kto zaczyna, solidnie zmylić.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Bylica No i co z tego ze datowane, podstawy są podstawami. Czy ktoś mówi ze Euklidesa nie czytać bo jest stary?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Mirta Geometria Euklidesa opisuje niezmienne zależności matematyczne, tarot nie. To nie jest ten sam typ wiedzy. Ale nie chcę iść w tę stronę, bo odbiegamy od tematu. Mirta, wracając do twojego pytania: ta metoda może działać, jeśli po jakimś czasie zaczniesz aktywnie wybierać, które interpretacje zostają, a które odrzucasz. Samo zbieranie bez selekcji rzeczywiście może prowadzić do tego co opisuje Fraida.


Odpowiedz
Wpisy: 227
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam takie samo odczucie jak Mirta, bo też czytam z różnych miejsc. I właśnie przez to nie byłam pewna, czy te Arkana Starsze, które mi wychodzą, to coś szczególnego, czy po prostu kwestia statystyki jak mówił Dzikitaurus. Każde źródło mówi coś trochę innego o tym, kiedy mamy "za dużo" Arkanów Starszych.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Landrynna Nie ma jednej definicji "za dużo", to prawda. Ale jest pewna heurystyka, którą stosują doświadczeni czytelnicy: jeśli w rozkładzie pięciokartkowym masz trzy lub więcej Arkanów Starszych, to już jest sygnał, żeby zwrócić na nie szczególną uwagę. Nie dlatego, że to "przepowiednia", ale dlatego że energetycznie coś wyraźnie popycha ku tym tematom. Landrynna, ile kart zazwyczaj masz w rozkładzie?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Lady Zazwyczaj trzy karty, czasem pięć. I przy trzech kartach zdarzało mi się mieć wszystkie trzy Arkana Starsze. To chyba jest właśnie ten sygnał, o którym piszesz?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Landrynna Tak, przy trójce to jest wyraźne. Trzy na trzy to nie jest przypadek statystyczny, to jest coś, na co warto spojrzeć całościowo, a nie karta po karcie. I tu właśnie pojawia się różnica między źródłami, o której rozmawialiśmy: część autorów dałaby ci tu gotową "wiadomość", a inne szkoły poprosiłyby cię najpierw o refleksję, co się w twoim życiu dzieje, zanim cokolwiek zinterpretują.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 476

@Lady Czekaj, to znaczy że jak mam trzy Arkana Starsze w rozkładzie trójkowym, to powinam inaczej czytać cały układ niż gdybym miała dwa Arkana i jedno Małe? Nigdzie tego nie spotkałam, ani w polskich źródłach, ani angielskich, które czytałam.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Nikita To nie jest sztywna reguła, którą znajdziesz w podręczniku. Raczej praktyka, którą wypracowuje się z czasem. Chodzi o to, że kiedy Arkana Starsze zdominują rozkład, to interpretacja poszczególnych pozycji schodzi na drugi plan, a ważniejszy staje się ogólny kierunek, który te karty razem wyznaczają. Przy trzech Arkanach Starszych w rozkładzie trójkowym trudno mówić o "przeszłości, teraźniejszości i przyszłości" w zwykłym sensie, bo każda z tych kart niesie temat zbyt duży, żeby go sprowadzić do jednej osi czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale to co pisze Vladi jest dla mnie zupełnie nowe. Czy mógłby ktoś jakoś wyjaśnić, co znaczy że Arkana Starsze niosą "temat zbyt duży" na oś czasu? Bo ja jak robię rozkład trójkowy to po prostu kładę karty na pozycje i czytam, nie zastanawiam się czy karta "pasuje" do danej pozycji.


Odpowiedz
19 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Kenta_88 To całkowicie sensowne podejście na początku. Ale weź taki przykład: kładziesz Hermita na pozycję "przyszłość". Możesz to przeczytać jako "w przyszłości będziesz potrzebować samotności i refleksji". Ale Hermit to karta, która mówi o długim, wewnętrznym procesie, nie o wydarzeniu, które nastąpi. I to właśnie jest ten problem z Arkanami Starszymi na osiach czasu: one rzadko opisują konkretny moment, częściej opisują stan lub etap.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Fraida To wyjaśnia mi coś, z czym się borykam. Ostatnio dostałam Koło Fortuny na pozycję "co się dzieje teraz" i kompletnie nie wiedziałam, jak to czytać. Bo Koło mówi o zmianie, ale zmiana to nie jest stan bieżący, prawda? A jednak karta była na "teraźniejszość".


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Arkania Koło Fortuny jako "teraźniejszość" może znaczyć, że jesteś właśnie w środku jakiegoś przejścia, w tym konkretnym momencie, kiedy coś się obraca. Nie że zmiana dopiero nadejdzie, tylko że już trwa. Mnie to zawsze kojarzy się z takim momentem, kiedy wiesz, że coś się zmienia, ale jeszcze nie wiesz w co to się przetworzy. Czy coś takiego pasuje do twojej sytuacji?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Leonora O, tak właśnie wtedy było. Nie byłam pewna jak to czytać, a twoje wyjaśnienie jest dużo bardziej konkretne niż to, co znalazłam w książce. Skąd takie podejście, z jakiego źródła?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Arkania Szczerze? Trochę z angielskich autorów, trochę z własnej praktyki. Ale właśnie o to chodzi w tym wątku, myślę: w pewnym momencie zaczynasz budować własny słownik kart i nie jest on już ani czysto angielski, ani polski, tylko twój. Chociaż żeby do tego dojść, to trzeba mieć jakiś fundament, żeby nie wpadać w dowolność interpretacji.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Leonora To co piszesz o budowaniu własnego słownika brzmi pięknie, ale jak długo to trwa? Bo ja ciągle czuję, że jestem na etapie zbierania kawałków od innych i nie mam pojęcia, kiedy to zaczyna być "moje".


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Mirta Ten własny słownik to jest mit. Jak nie znasz podstaw to nie masz czego budować. Landrynna pyta o Arkana Starsze a tu pół wątku zeszło na filozofowanie o słownikach.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Dzikitaurus A jak według ciebie wyglądają te "podstawy" jeśli chodzi konkretnie o Arkana Starsze w rozkładzie? Bo Landrynna pyta o bardzo konkretną rzecz, a ty sugerujesz że odpowiedź jest prosta. To co ona powinna wiedzieć na ten temat?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Kobalt Arkana Starsze to karty o wiekszym znaczeniu, każda ma swoją numeracje i przypisane planety. Wszystko jest u Waite'a. Jak ktoś tego nie przeczytał to nie ma sensu szukac po polskich stronach.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus "Większe znaczenie" to nie jest wyjaśnienie, to tautologia. Landrynna pyta o to, co oznacza ich częste pojawianie się w rozkładach, a nie o to, czym są. To zupełnie inne pytanie.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Bylica Właśnie tak, Bylica to dobrze uchwytuje. Mnie nie chodzi o definicję, bo to już gdzieś czytałam. Chodzi mi o to, czy jak mi regularnie wychodzą Arkana Starsze w kolejnych rozkładach przez dłuższy czas, to czy to coś mówi o mnie jako osobie pytającej, czy o sytuacji, czy może o tym, jak tasyuję albo jak kładę karty?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Landrynna To jest akurat jedno z lepszych pytań w tym wątku, bo dotyka czegoś, o czym anglojęzyczne podręczniki często milczą. Landrynna, a jak tasujemy, to ile czasu dajesz sobie na skupienie przed wyciągnięciem kart? I czy rozkłady, w których wychodzą ci głównie Arkana Starsze, dotyczą podobnych tematów życiowych?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Szaman Hmm, nie myślałam o tym w ten sposób. Tasowanie zajmuje mi może minutę, dwie. A co do tematów... chyba tak, bo ostatnio pytam głównie o jedną dużą sytuację w życiu, która się ciągnie. Nie przyszło mi do głowy, że to może być powiązane.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Landrynna To co opisują Nikita i Kenta_88 jest bardzo typowe i ma kilka możliwych wyjaśnień, które niekoniecznie wykluczają się nawzajem. Ale zanim pojdę dalej, chcę wrócić do pytania Fraidy, bo to kluczowe: Landrynna, robiłaś kiedyś rozkład o czymś drobnym, żeby zobaczyć czy Arkana Starsze nadal dominują?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Lady Teraz jak pytacie, to uświadamiam sobie, że prawie zawsze pytam o tę jedną dużą rzecz. Może raz robiłam rozkład o czymś mniejszym i wtedy chyba miałam więcej Arkanów Małych. Ale to był jeden raz i nie pamiętam szczegółów.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Landrynna To jest bardzo istotna informacja. Jeśli Arkana Starsze pojawiają się głównie przy pytaniach o tę jedną sytuację, to prawdopodobnie karty po prostu odpowiadają na skalę pytania, a nie wskazują na coś wyjątkowego z twoją praktyką. To jest akurat moment, w którym różnica między źródłami angielskimi a polskimi jest mniej istotna niż to, co sama obserwujesz w swojej praktyce.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Vladi Ale jak rozróżnić "skala pytania" od "karty mówią, że to naprawdę ważne"? Bo dla mnie to brzmi tak samo.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Mirta Dobre pytanie. Różnica jest mniej w interpretacji pojedynczej karty, a bardziej w tym, jak Arkana Starsze układają się wobec siebie w całym rozkładzie. Czy masz rozkłady w których zapisujesz wyniki? Bo to trudno ocenić bez przykładu.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Szaman właśnie chciałam zapytać o to samo. Bo jest różnica między tym, że Arkana Starsze wychodzą dlatego, że pytamy o coś fundamentalnego, a tym, że wychodzą niezależnie od pytania. Landrynna, czy próbowałaś zrobić rozkład o czymś zupełnie codziennym i sprawdzić, co wyszło?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Też jestem ciekawa odpowiedzi na to. Bo ja czasem mam wrażenie, że moje karty mają swoje ulubione, które wychodzą za często, i nie wiem czy to ja, czy karty, czy pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Nikita Ja miałam dokładnie to samo! Przez jakiś czas wychodziła mi ciągle Kapłanka i naprawdę nie wiedziałam co z tym zrobić. Ale to wróciło do Arkanów Starszych, więc może to normalniejsze niż myślę?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego, co mówiła wcześniej Leonora o budowaniu własnego słownika, zastanawiam się czy to nie jest właśnie argument za mieszaniem źródeł. Jak korzystasz tylko z angielskich, twój słownik będzie anglojęzyczny, a jak tylko z polskich, to będzie osadzony w innej wrażliwości. Czy te dwie wersje tej samej karty mogą być naprawdę różne?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Arkania To jest naprawdę interesujące pytanie. Powiem tak, bo sprawdzałam: weź Śmierć. Po angielsku większość autorów bardzo mocno podkreśla "transformation, not literal death", co w anglojęzycznej kulturze było potrzebne, bo to karta budziła paniczny lęk. W polskich opracowaniach ten akcent jest mniejszy, jest więcej o końcu etapu, zamknięciu. To drobna różnica, ale przy rozkładzie może zmienić całe odczucie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Bylica Zmiana to zmiana, koniec etapu to koniec etapu, nie rozumiem o czym mówisz. Śmierć to przejście i w angielskim i polskim. Po co szukac roznicy gdzie jej nie ma.


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Dzikitaurus Bylica nie mówi, że znaczenie jest inne, tylko że rozłożenie akcentów jest inne. A przy czytaniu dla kogoś, kto po polsku myśli o tej karcie, te akcenty mają znaczenie. Landrynna, wracając do twojego tematu, właśnie dlatego pytanie o źródła jest sensowne, szczególnie kiedy chodzi o Arkana Starsze, bo to są właśnie te karty, gdzie akcenty kulturowe najbardziej się różnią.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Kobalt To właśnie mnie zastanawia najbardziej w tym, co piszesz. Jeśli akcenty są inne, to jak to wygląda w praktyce przy rozkładzie? Tzn. czy ty dosłownie inaczej mówisz do kogoś, dla kogo robisz czytanie, w zależności od tego, jak myślisz że ta osoba rozumie daną kartę?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Landrynna Właściwie tak, choć nie zawsze świadomie. Jak robię rozkład dla kogoś, to dostosowuję język do tego, co widzę w reakcji. I tu wychodzi różnica między tym, czego nauczyłem się z angielskich źródeł, a tym jak ta wiedza przekłada się na rozmowę po polsku. To dwie różne warstwy.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Kobalt Ale moment, bo to może otwierać inny problem. Jeśli dostosowujesz interpretację do odbiorcy, to gdzie kończy się elastyczność, a zaczyna naginanie znaczenia karty pod to, co ktoś chce usłyszeć? Pytam serio, bo to jest coś, z czym sama się mierzę.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Fraida To jest bardzo stare pytanie w tej praktyce i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale żeby nie odpływać za daleko, bo Landrynna pytała o Arkana Starsze i o źródła, to powiem tak: właśnie dlatego, że te karty mają tak ciężki ładunek znaczeniowy, ta różnica między językami wychodzi na nich najmocniej. Na Arkanach Małych można się jakoś przeprowadzić intuicją, ale na Starszych potykasz się o kulturę.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Szaman Nie rozumiem o co cały czas chodzi z tą "kultura". Karta to karta, Głupiec to Głupiec, w każdym jezyku znaczy to samo. Może trochę inaczej przetłumaczą nazwę ale treść ta sama. To sie czyta z obrazka a nie z nazwy.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus A skąd czytasz z obrazka, jak nie z systemu symboli, który jest kulturowo osadzony? Głupiec stojący na krawędzi przepaści jest albo kimś lekkomyślnym, albo kimś odważnym, zależnie od tego jak patrzysz na relację człowieka z niepewnością. I ta różnica nie bierze się z obrazka, tylko z tego, co do niego wnosisz.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Bylica To co mówi Bylica mnie trochę dezorientuje. Bo jak się uczy tarota z obrazków, to właśnie myślę, że patrzę na obraz. A teraz wychodzi, że to i tak jest obciążone kulturą, którą ze sobą przynoszę? Jak w takim razie w ogóle zacząć bez tego skrzywienia?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Mirta Szczerze? Nie możesz zacząć bez skrzywienia, bo każdy ma jakieś wyjście. Pytanie jest bardziej o to, żeby wiedzieć jakie to skrzywienie jest. I tu wracam do sedna wątku Landrynny, bo właśnie po to porównywanie źródeł jest przydatne, żebyś zobaczyła gdzie twoja intuicja jest twoja, a gdzie pożyczona.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 476

@Leonora Ale jak to sprawdzić w praktyce? Czy to znaczy, że powinnam wziąć tę samą kartę i przeczytać opis w trzech różnych miejscach, a potem zobaczyć co mi ze sobą nie gra?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Nikita To jest niezły pomysł na ćwiczenie, ale powiem ci, że bardziej pouczające jest wzięcie jednej karty i porównanie jak ją opisują autorki piszące dla kobiet po angielsku, jak starszy męski akademicki tekst po angielsku, i jak polska strona. Różnice tam nie są w faktach, tylko w tym, co uznaje się za ważne. I to jest właśnie odpowiedź na to, czego Landrynna szuka, bo Arkana Starsze te różnice eksponują bardziej niż cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś może podać konkretny przykład? Bo ja to rozumiem w teorii ale jak próbuję to zastosować do Kapłanki, to nie wiem co szukam. Co dokładnie powinno być inne między tymi opisami?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Kenta_88 Kapłanka to dobry przykład. Po angielsku bardzo często pojawia się wątek "hidden knowledge, trust your intuition", nakierowany na to żeby coś zrobić z tą wiedzą. Polskie opisy, które czytałam, częściej opisują ją jako kogoś kto po prostu wie i milczy. Ten drugi obraz jest mniej aktywny. Czy to wpływa na interpretację, jak ci wyjdzie w rozkładzie o decyzji? Chyba tak.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Arkania To co mówi Arkania jest trafne, ale dodałabym jeszcze jedną warstwę. Kapłanka w kontekście polskim często jest odczytywana przez pryzmat konkretnego kulturowego obrazu kobiety-wiedźmy albo kobiety-mistyczki, który ma tu bardzo specyficzne konotacje historyczne. To nie jest neutralny archetyp, jak go czasem przedstawiają anglojęzyczne opracowania.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Fraida Wow, to jest dokładnie to, o czym myślałam, że mi umyka. Teraz jak słyszę przykład z Kapłanką, to rozumiem, dlaczego niektóre polskie opisy wydawały mi się płytsze albo dziwnie ulokowane. Ale mam pytanie do Fraidy i do Arkanii, czy to znaczy, że polska interpretacja jest uboższa, czy po prostu inna?


Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Landrynna Wtrącę się, bo obserwuję ten wątek od jakiegoś czasu. To "uboższa versus inna" to fałszywa alternatywa. Polskie opisy często są ubogie dlatego, że są tłumaczeniami tłumaczeń albo skrótami ze stron, które same są kompilacją. Ale polska tradycja ludowa ma swoje własne obrazy kobiety z wiedzą i to mogłoby być ciekawe źródło, gdyby ktoś się tym poważnie zajął. Problem w tym, że mało kto to robi.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Indraphoros To jest celna obserwacja, ale ona też wraca do pytania Landrynny o Arkana Starsze. Jeśli te karty czerpią z archetypów i mitologii, a polska tradycja ma swoje archetypy, to pytanie brzmi: czy używamy Tarota jako systemu Waite'a z jego konkretnym kulturowym bagażem, czy próbujemy go zaadaptować? Bo to są dwa różne projekty.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Jak dla mnie kombinowanie z polska tradycja to droga do tworzenia wlasnej religii a nie tarota. Tarot to system, jest zamkniety, Waite go opisal i tyle. Nie ma tu miejsca na "adaptracje".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Dzikitaurus A jak myślisz, że Waite go stworzył, jeśli nie przez adaptację wcześniejszych systemów do swojego kulturowego kontekstu? System Rider-Waite to jest konkretna decyzja z konkretnego miejsca i czasu. Nie jest wyrocznią z próżni.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus Poza tym Dzikitaurus, sam Waite nie był jednolity. Czytałeś jego własne komentarze do kart? Są miejsca, gdzie wprost mówi, że zostawia pewne znaczenia zamknięte, bo nie chce ujawniać wszystkiego. Więc ten "zamknięty system" to trochę mit nawet z perspektywy autora.


Odpowiedz
Wpisy: 227
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

To teraz mam w głowie taki węzeł. Zaczęłam od pytania, czemu wychodzą mi Arkana Starsze, potem wyszło ze pytam o trudną sytuację i stąd to wynika, a teraz jesteśmy przy tym, że i tak nie wiem, czy interpretuję je przez angielski czy polski filtr i czy to w ogóle jest ten sam system. Jak w ogóle mam to poskładać do kupy przy kolejnym rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2710

@Landrynna, nie panikuj. Ten węzeł, który opisujesz, to jest dokładnie ten moment, w którym nauka zaczyna być naprawdę użyteczna, a nie tylko zbieranie informacji. Pytanie "przez jaki filtr to interpretuję" jest dobre, ale nie musi cię paraliżować. Może zamiast próbować go wyeliminować, zacznij go opisywać?


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

I wróćmy przy okazji do tego, co Landrynna powiedziała wcześniej, bo to ważne. Pytanie było o Arkana Starsze i o to, czy ich częste pojawianie się w rozkładach ma znaczenie dla przyszłości. My z tym tematem poleźliśmy głęboko w filozofię źródeł, ale ta kwestia nadal wisi. Czy ktoś chce się do niej odnieść bardziej bezpośrednio?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Fraida Masz rację, że to wisi. Powiem krótko: częste Arkana Starsze w rozkładach rzadko znaczą "twoja przyszłość jest wyjątkowa". Znacznie częściej znaczą, że pytanie, z którym przychodzisz, dotyka czegoś głębokiego w tobie. Nie przepowiednia, tylko poziom tematu. Ale chciałabym zapytać Landrynny, bo to ona to widzi w praktyce, czy te Arkana pojawiają się niezależnie od pytania, czy tylko przy konkretnych rodzajach pytań?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Lady To dobre pytanie, bo nie zastanawiałam się nad tym w ten sposób. Jak teraz myślę, to chyba rzeczywiście częściej przy pytaniach, gdzie sama nie wiem, czego chcę. Przy takich bardziej konkretnych, jak z pracą, to mniej. Czy to coś znaczy?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Landrynna To znaczy dokładnie to, co Lady powiedziała. Arkana Starsze reagują na głębokość pytania, nie na jego temat. Praca może być powierzchownym pytaniem albo pytaniem o sens życia, zależy jak je zadajesz. Mam wrażenie, że Landrynna sama właśnie to opisała.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ale skąd karta ma wiedzieć, jak pytam? Czy to jest dosłownie tak, że mój stan psychiczny wpływa na to, która karta wychodzi? Bo to brzmi albo bardzo sensownie, albo bardzo nieprawdopodobnie i nie wiem, którą opcję wybrać.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Nikita To zależy, jak podchodzisz do tarota w ogóle. Jeśli traktujesz go jako sposób projekcji, to tak, twój stan wpływa na to, jak tashujesz, jak kładziesz, jak interpretujesz. Jeśli traktujesz jako coś bardziej metafizycznego, to i tak nie uciekniesz od tej zależności, tylko interpretujesz ją inaczej. Ale w obu przypadkach odpowiedź na twoje pytanie brzmi: tak.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Kobalt Znowu ta psychologia. Tarot nie jest terapia. Jak sie pyta o przyszlosc to wychodza karty o przyszlosci, a nie o tym co czuje pytajacy. Inaczej to po co w ogole pytac skoro i tak bedzie tylko echo tego co sie mysli.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus A jak rozróżniasz, która karta jest "o przyszłości", a która jest "echem"? Serio pytam, bo to by wymagało jakiegoś klucza, który pozwala te dwa poziomy oddzielić. Masz taki klucz?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Bylica No wiadomo ze sa karty ktore wskazuja na zdarzenia, Kolo Fortuny, Swiat, Slonce, to sa karty przyszlosci. A Ksiezyce i takie to sa karty psychologiczne. To jest podstawa, nie?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Dzikitaurus Ale Koło Fortuny może być o twoim wewnętrznym cyklu równie dobrze jak o zdarzeniu zewnętrznym. Podział na "karty zdarzeń" i "karty psychologiczne" to uproszczenie, które widziałam w niektórych polskich opisach i właśnie to jest przykład tego, o czym mówiła wcześniej Arkania, że pewne interpretacje spłaszczają kartę do jednej funkcji.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

To teraz mam pytanie, bo się zgubiłam. Jak to działa przy nauce z angielskich źródeł? Czy tam też jest ten podział na karty zdarzeń i psychologiczne, czy to jest specyfika polskich opisów?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Kenta_88 W angielskich źródłach, szczególnie tych nowszych, tego podziału raczej nie ma albo jest traktowany jako jeden z możliwych kątów patrzenia, nie jako definicja karty. Podręczniki pokroju Biddy Tarot albo Mary K. Greer świadomie unikają zamykania kart w jednej funkcji. Starsze angielskie opisy, jeszcze bliższe Waite'owi, też nie były tak schematyczne jak część polskich kompendiów.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Lady Potwierdzam to co mówi Lady. Jak porównywałam opisy Księżyca po angielsku i po polsku, to angielskie zwykle dają ci dużo możliwości, niepewność, złudzenie, intuicja, ukryte sprawy, i każą ci czytać z kontekstu. Polskie, przynajmniej te, które ja czytałam, często od razu decydują, że to karta zwodniczości albo karta emocji i koniec. Mnie to trochę zamykało na początku.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Arkania To znaczy, że jak się uczę z polskich źródeł, to się uczę złej interpretacji? Bo to jest niepokojące, skoro większość rzeczy, które znalazłam jako początkująca, była po polsku.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Mirta Nie złej, tylko węższej. I to nie jest reguła dla wszystkich polskich źródeł, bo są bardzo dobre polskie książki o tarocie. Problem jest z jakością konkretnych stron i kompendiów, a nie z językiem jako takim. Landrynna zaczynała od tego pytania właśnie, nie?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Fraida Tak, dokładnie od tego. I teraz widzę, że to pytanie "angielskie vs polskie" to nie jest naprawdę pytanie o język, tylko o to, gdzie szukać opisów, które dają ci przestrzeń do myślenia, a nie gotowy wyrok. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Landrynna Bardzo dobrze. I to się też łączy z tym, co wychodziło przy Arkanach Starszych. Te karty szczególnie nie znoszą jednowymiarowych opisów. Śmierć to nie jest karta śmierci, Wieża to nie jest karta katastrofy, i żadne proste zdanie tego nie zamknie. Dlatego właśnie przy Arkanach Starszych różnica między źródłami jest najbardziej widoczna i najbardziej kosztowna, jeśli uczysz się z płytkich opisów.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę w trakcie, ale mam pytanie do Szamana albo do kogokolwiek kto wie, bo to mnie dotyczy. Mam talię i wychodzi mi dużo Śmierci ostatnio. I teraz po tym co czytam, nie wiem, czy to jest "zmiana" jak piszą wszędzie, czy to jest coś co powinam potraktować poważniej. Jak to w ogóle odróżnić?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Habba Odpowiem pytaniem, bo bez tego się nie da. W jakim kontekście kładziesz te rozkłady? Czy pytasz o konkretną sytuację, czy robisz rozkłady ogólne? I czy Śmierć pojawia się w różnych pozycjach, czy w podobnych?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Lady Robię rozkłady ogólne głównie, bo nie wiem dokładnie o co pytać. Czasem zadaję pytanie w stylu "co mnie czeka w najbliższym czasie" i wtedy Śmierć wychodzi często. Raz wyszła na pozycji przeszkody, raz na wyniku, raz chyba gdzieś w środku rozkładu. Różne miejsca, ale ta sama karta. I w różnych taliach też, bo mam dwie.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Habba To jest już dużo informacji, dziękuję. Dwie rzeczy mnie tu uderzają. Po pierwsze rozkłady ogólne, szczególnie z pytaniem "co mnie czeka", są trudne do czytania właśnie dlatego, że nie mają punktu odniesienia. Po drugie, Śmierć w różnych pozycjach to zupełnie inne rzeczy do powiedzenia. Na pozycji przeszkody to co innego niż na wyniku. Czy pamiętasz, co czytałaś w opisach tej karty i czy to do czegoś w twoim życiu pasowało?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Habba To akurat Dzikitaurus ma rację, że kontekst innych kart jest ważny. Ale wracając do Habby, bo mi się wydaje, że jej pytanie jest trochę inne. Martwisz się tą kartą, czy po prostu jesteś ciekawa, co znaczy, że pojawia się tak często?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Kobalt Trochę się martwię, nie powiem inaczej. Jak coś się powtarza, to jakoś trudno udawać, że to przypadek. Ale jednocześnie czytałam, że Śmierć to zmiana, więc staram się nie panikować. Chyba chcę wiedzieć, czy powtarzająca się karta w ogóle coś znaczy sama w sobie, czy to przypadek.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Habba To jest bardzo konkretne pytanie i mam na nie konkretną odpowiedź. Powtarzająca się karta w kolejnych rozkładach zwykle znaczy, że temat, który ta karta reprezentuje, jest aktualnie otwarty i nierozwiązany. Nie znaczy, że coś złego nadchodzi, ale może znaczyć, że podświadomie wracasz do tego samego miejsca z każdym kolejnym rozkładem, bo nie dostałaś jeszcze odpowiedzi, która by ci wystarczyła.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Fraida O, to jest coś, czego nie brałam pod uwagę. Że powtórzenie to nie sygnał o przyszłości, tylko sygnał o tym, że coś jest niedomknięte. Fraida, czy to znaczy, że powtarzające się Arkana Starsze u mnie też mają tę samą logikę?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Landrynna Bardzo możliwe, że tak. I to by się zgadzało z tym, co wcześniej wychodziło w tej rozmowie, czyli że Arkana Starsze pojawiają się przy pytaniach, gdzie sama nie wiesz, czego chcesz. Niedomknięcie i brak jasnego pytania to często dwie strony tej samej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wcinam do wątku Habby, ale to mnie też interesuje. Bo ja też robiłam kiedyś rozkłady ogólne i teraz się zastanawiam, czy to w ogóle ma sens bez konkretnego pytania. Czy rodzaj pytania naprawdę aż tak zmienia wynik?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Mirta Zmienia to, co możesz z wynikiem zrobić. Karta wychodzi taka sama niezależnie od pytania, ale bez kotwicy w konkretnej sprawie nie masz jak jej osadzić. "Co mnie czeka" to trochę jak pytanie "jak jest pogoda" bez podania gdzie i kiedy. Możesz coś powiedzieć, ale nie wiadomo do czego to przyłożyć.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Szaman Nie zgadzam sie. Rozkłady ogólne sa jak najbardziej ok, robilo sie je od zawsze. Jak ktos jest otwarty na wiadomosc, to karta powie co trzeba. Nie ma co komplikowac prostych rzeczy. Smierc w rozkładzie ogolnym po prostu znaczy ze cos sie konczy albo zmienia.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus "Coś się kończy albo zmienia" to zdanie, które pasuje do każdego tygodnia w czyimś życiu. Jak masz taki opis Śmierci, to jak odróżniasz, kiedy karta mówi coś istotnego, a kiedy po prostu trafił się jakiś drobny koniec?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Bylica No to wtedy patrzysz na inne karty w rozkładzie. To jest czytanie w kontekscie, nie? Jedna karta nic nie mowi, wszystko razem mowi.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale teraz mam pytanie bardziej praktyczne. Jeśli ktoś uczy się tarota, i czyta angielskie źródła, gdzie Śmierć ma pięć różnych możliwych znaczeń, to jak ma zdecydować, które z tych pięciu wybrać dla konkretnego rozkładu? Bo dla mnie to jest najtrudniejsza część, nie znajomość kart, tylko wybór interpretacji.


Odpowiedz
21 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Kenta_88 O, to jest sedno problemu z nauką w ogóle, nie tylko z angielskimi źródłami. Ja przez długi czas miałam poczucie, że każda interpretacja pasuje, bo są na tyle szerokie, że zawsze można coś dopasować. W pewnym momencie zaczęłam najpierw notować, co mi przyszło do głowy zanim sięgnęłam po opis, i to trochę zmieniło sposób czytania.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 476

@Leonora Ale jak zaczęłaś notować przed opisem, to skąd brałaś te myśli? Z intuicji? Bo ja jak patrzę na kartę bez opisu, to widzę obrazek i nic więcej.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Nikita Na początku właśnie tylko obrazek. Ale obrazek też coś mówi, jakie są kolory, co postać robi, czy jest ciemno czy jasno, czy scena jest dynamiczna czy statyczna. Nie musisz od razu wiedzieć, co karta "znaczy", żeby zauważyć, że na Śmierci koń jest biały i jedzie spokojnie, a nie galopuje. To już jest jakaś informacja.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Leonora Ja dokładnie tak zaczęłam pracować z kartami i powiem, że angielskie opisy do Śmierci często właśnie opisują te obrazkowe szczegóły, pytają cię co widzisz, zanim powiedzą co to "znaczy". Polskie, które ja czytałam, od razu szły w znaczenie. I teraz nie wiem, czy to jest różnica stylu uczenia, czy różnica filozofii podejścia do tarota.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Arkania To jest różnica filozofii. Jedna szkoła mówi, że tarot to język obrazów i go się czyta jak obrazy. Druga, że to system symboliczny z ustalonymi znaczeniami, które się przyswaja. Oba podejścia mają swoją logikę, ale dają zupełnie inne relacje z talią. Ciekawi mnie, które jest bliższe temu, jak Landrynna zaczęła się uczyć.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Szaman Zdecydowanie to drugie, znaczenia do przyswojenia. Miałam listę z opisami każdej karty i starałam się je zapamiętać. Teraz po tej rozmowie mam wrażenie, że to było jak uczenie się słówek bez rozumienia gramatyki. Dało mi jakiś słownik, ale nie dało mi języka.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Landrynna To jest bardzo trafne porównanie i wraca dokładnie do tego, od czego ten wątek się zaczął. Angielskie źródła, szczególnie te oparte na metodzie intuicyjnej, częściej uczą cię gramatyki. Polskie kompendia słówek. Żadne z tego nie jest bezużyteczne, ale jak masz tylko słownik, to przy Arkanach Starszych stoisz bezradna, bo one nie chcą być słówkami.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 476

@Lady Poczekaj, bo mnie to porównanie ze słówkami i gramatyką bardzo trafiło, ale nie do końca rozumiem. Jak uczysz się gramatyki tarota, to co konkretnie robisz? Bo słówka to opis kart, gramatyka to... relacje między kartami? Kontekst? Czy coś innego?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Nikita Właśnie relacje, kolejność, to jak jedna karta modyfikuje drugą. Śmierć obok Słońca to co innego niż Śmierć obok Wieży. Słówka dają ci definicję obu kart osobno, ale nie mówią ci, co się dzieje, gdy siedzą obok siebie. I to jest coś, czego w polskich kompediach prawie nie widziałam, a w angielskich pojawia się znacznie częściej.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Landrynna To mi przypomina, że ja przez jakiś czas próbowałam czytać każdą kartę osobno, i rozkłady w ogóle nie miały dla mnie sensu jako całość. Dopiero jak zaczęłam patrzeć na karty jak na sceny w jednej historii, coś się zmieniło. Czy ty Landrynna na tym etapie czytasz je po kolei, czy próbujesz złapać całość naraz?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Leonora Po kolei zdecydowanie. Jeszcze nie umiem złapać całości, to dla mnie za dużo na raz. Ale teraz myślę, że może właśnie dlatego mi wychodzi tyle Arkana Starszych, bo jak czytam kartę po karcie bez połączenia, to te karty z silniejszym obrazem po prostu bardziej przykuwają uwagę i wydają się ważniejsze?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Landrynna To jest ciekawe spostrzeżenie i może być w tym coś. Choć ja bym to ujęła inaczej, że jeśli nie czytasz całości jako historii, to nie masz jak ocenić, czy Arkanum Starsze naprawdę "dominuje" w rozkładzie, czy tylko wydaje ci się najważniejsze, bo jest wizualnie bardziej wyraziste. Ile kart masz zwykle w rozkładzie?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Fraida Trzy karty głównie, bo więcej mnie przytłacza. Czasem robię pięć. I te trzy to bardzo często dwie Starsze i jedna Młodsza albo nawet wszystkie trzy Starsze.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1686

@Landrynna No to przy trzech kartach jak wychodzą wszystkie Starsze, to ja rozumiem trzy razy więcej, ze cokolwiek sie dzieje, jest na poziomie zycia, nie codziennych spraw. To nie jest nic zlego, po prostu masz teraz taki etap. Nie trzeba z tym nic robic.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2150

@Dzikitaurus "Nie trzeba z tym nic robić" brzmi trochę jak zamknięcie tematu, który jest otwarty. Landrynna pyta, co to znaczy i czy może coś z tym zrobić, nie czy ma się martwić. Jeśli Arkana Starsze sygnalizują temat na poziomie życiowym, to może warto się zastanowić, jaki to temat, nie?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Landrynna I tu wracamy do pytania, które tu już padło parę razy, tylko jeszcze nie dostało odpowiedzi. Czy Landrynna wie, czego szuka, kiedy siada do rozkładu? Bo jeśli nie, to trzy Starsze mogą być właśnie tym sygnałem, o którym mówiła Fraida, że coś jest niedomknięte. Nie w kartach, tylko w pytaniu.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Szaman Szczerze? Rzadko mam jedno konkretne pytanie. Siadam i robię rozkład, żeby zobaczyć, co jest. Czyli to co ty nazywasz "brakiem kotwicy", prawda? Jak to poprawić, jeśli naprawdę nie mam jednej konkretnej sprawy, o którą pytam?


Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1263

@Landrynna Może zamiast szukać pytania, zacznij od obszaru. Nie "co mnie czeka" i nie "czy znajdę pracę", ale coś pośredniego, np. "co teraz dzieje się w mojej relacji z pracą". To nie jest pytanie zamknięte, ale daje kartom jakiś adres. Próbowałaś kiedyś tak?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Kobalt Ja właśnie tak zaczęłam robić po tym, jak natrafiłam na jedno ćwiczenie z angielskiego bloga, nie pamiętam już czyje. Chodziło o to, żeby przed rozkładem zapisać jednym zdaniem, w jakim obszarze życia teraz się kręcisz. I to zdanie trzymać przy sobie podczas czytania. Zmieniło moje rozkłady kompletnie, bo nagle wiedziałam, do czego odnosić karty.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Arkania A to ćwiczenie było gdzieś opisane jako technika, czy sama do tego doszłaś z opisu? Pytam, bo ja jak czytam angielskie rzeczy, to często nie wiem, czy to jest jakaś konkretna metoda, czy po prostu czyjaś osobista praktyka.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Mirta To był opis czegoś w stylu journaling before reading, czyli prowadzenie notatek przed rozkładem. Nie pamiętam, czy to miało jakąś nazwę jako technika. Ale właśnie to jest coś, czego w polskich materiałach w ogóle nie widziałam. Tam od razu jest: rozkład, karty, znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

To mi trochę odpowiada na moje wcześniejsze pytanie, które chyba zginęło w rozmowie. Jak masz za dużo możliwych znaczeń dla jednej karty, to może właśnie ten notatnik przed rozkładem pomaga wybrać, bo już wiesz, o czym jest ta sesja. Tylko to wymaga, żebyś wiedziała, czego szukasz, co jest chyba tym, co Landrynna mówi, że ma problem.


Odpowiedz
Wpisy: 1303
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ja trochę się w tym widzę, bo jak mi wychodzi Śmierć, to zawsze próbuję dopasować jakieś znaczenie do czegoś w życiu i zwykle coś znajdę. Ale teraz zastanawiam się, czy to nie jest tak, że zawsze coś znajdę, bo znaczenie jest wystarczająco szerokie. Czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, że to nie jest tylko moje dopasowywanie na siłę?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1309

@Habba To jest jedno z najuczciwszych pytań, jakie można sobie zadać przy pracy z kartami. I odpowiedź jest taka, że jeśli każde znaczenie zawsze pasuje, to prawdopodobnie masz za szerokie definicje. Sprawdzian jest taki, czy po miesiącu, jak wróciłaś do zapisanego rozkładu, interpretacja nadal trzymała się konkretnych faktów, czy rozmiła się w ogólnik.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Fraida To co Fraida mówi o wracaniu do rozkładów, jest kluczowe. I to jest miejsce, gdzie angielskie źródła mają jedną rzecz, której w polskich niemal nie ma, mianowicie gotowe szablony dziennika czytań, z datą, pytaniem, notatkąi kolumną na weryfikację po czasie. Widziałem takie w kilku anglojęzycznych kursach. Ktoś tu w ogóle prowadzi taki dziennik?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Vladi Prowadzę, ale chaotycznie. Zapisuję karty i mój opis, ale rzadko wracam, żeby sprawdzić. Po tym co Fraida powiedziała, chyba właśnie w tym wracaniu jest sedno, a nie w samym zapisywaniu. Ty wracasz regularnie?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Leonora Staram się co miesiąc przeglądnąć to, co robiłem cztery, pięć tygodni temu. Nie zawsze to robię, ale kiedy robię, to właśnie wtedy uczę się najwięcej. Nie z samego rozkładu, tylko z różnicy między tym, co myślałem wtedy, a tym, co wiem teraz.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2206

@Vladi To co mówisz o różnicy między tym, co myślałeś wtedy, a tym, co wiesz teraz, to chyba najlepszy argument za prowadzeniem dziennika, jaki słyszałam. Ale mam pytanie, bo to mnie zastanawia od jakiegoś czasu. Czy przy weryfikacji wstecz zdarza ci się, że rozkład był trafny, ale w zupełnie innym obszarze niż myślałeś? To znaczy, karty się sprawdziły, tylko ty źle odczytałeś, w której sferze życia?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Leonora Tak, i to właśnie jest najciekawsza część tego wracania. Kilka razy miałem sytuację, że rozkład bardzo pasował do czegoś, o czym wtedy nawet nie myślałem. I tu wróciłbym do tego, o czym Szaman mówił, że brak konkretnego pytania sprawia, że karty mogą odpowiadać na coś, czego jeszcze nie wiesz, że pytasz. Nie wiem, czy to argument za pytaniem otwartym, czy zamkniętym. Może za oboma w różnych momentach.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Vladi To co teraz piszecie o weryfikacji po czasie, to mi uzmysłowiło jedną rzecz. Ja nigdy nie wracam do rozkładów, bo szczerze mówiąc, zapisuję je chaotycznie albo w ogóle. Czyli de facto nie mam jak sprawdzić, czy Arkana Starsze, które mi wychodziły, miały jakieś pokrycie w rzeczywistości. Tylko jak zacząć to robić sensownie? Vladi, ten szablon, który wspominałeś, sam go zrobiłeś czy skądś masz?


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1204

@Landrynna Sam złożyłem z kilku rzeczy. Podstawa to było coś z angielskiego bloga, ale nie pamiętam już skąd dokładnie, bo to było dawno. Kolumna na weryfikację to mój dodatek, bo zauważyłem, że bez niej zapisuję, ale nigdy nie porównuję. Jeśli chcesz, mogę opisać, jak to wygląda, ale to nie jest żadna gotowa metoda, tylko moja praktyka.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 509

@Vladi Opisz, bo myślę, że nie tylko Landrynna by skorzystała. Mnie konkretnie interesuje ta kolumna na weryfikację. Jak ją wypełniasz? Piszesz, co się wydarzyło, czy raczej oceniasz, czy karta pasowała?


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 495

@Landrynna Próbowałam i to był dla mnie przełom, ale zupełnie inny niż myślałam. Jak zaczęłam zadawać konkretne pytania, to zaczęłam też dostawać odpowiedzi, które były dla mnie mniej oczywiste. Mniej Arkana Starszych, więcej kart, na które musiałam naprawdę patrzeć. Nie wiem, czy to jest efekt pytania, czy po prostu wtedy inaczej ciągniemy. Landrynna, czy ty w ogóle tasujecie z konkretnym pytaniem w głowie, czy losowo?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 227

@Arkania Tasuje z pytaniem, ale takim ogólnym w stylu "co teraz". Czyli właściwie bez pytania, tak jak tu padło. Po tej rozmowie zaczynam rozumieć, że to może być właśnie powód, dla którego wychodzi mi tyle Arkana Starszych. Nie dlatego, że mam jakiś wielki etap życiowy, tylko dlatego, że pytanie jest tak szerokie, że każda Arkana Starsze może do czegoś pasować. To by tłumaczyło więcej niż wszystko, co wcześniej o tym myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 1309
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Zanim Vladi odpowie, bo to ważne, chcę zaznaczyć jedną rzecz, bo inaczej łatwo wpaść w pułapkę. Weryfikacja rozkładu to nie jest odpowiadanie sobie na pytanie "czy karta się sprawdziła". To jest raczej pytanie "w jakim kontekście to miało sens". Jeśli piszesz tylko tak lub nie, to za miesiąc nic z tego nie wyciągniesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1303

@Fraida To jest właśnie to, czego się boję przy własnym dzienniku. Że będę pisać tak albo nie i nic z tego nie wyniknie. Ale jak pisać o kontekście, jeśli nie wiem, jaki kontekst był właściwy? Czyli to znowu wraca do tego samego problemu, że jak czytam zbyt szeroko, to potem nie wiem, do czego przypisać znaczenie.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Habba Habba trafia w coś, co moim zdaniem jest centralnym problemem tego wątku, tylko powiedzianym inaczej. Nie wiesz, jak czytać, więc nie wiesz, co zapisywać, więc nie wiesz, jak weryfikować. To jest koło. I jedyne wyjście z niego, jakie widzę, to zacząć od węższego pytania, niekoniecznie dlatego, że wąskie pytanie jest lepsze, ale dlatego, że daje punkt odniesienia do weryfikacji. Czy ktoś próbował świadomie ograniczyć pytanie tylko po to, żeby móc je potem sprawdzić?


Odpowiedz
Udostępnij: