Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przeciwdziałanie wróżbom negatywnym - czy się da zmienić wynik?


Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie może trochę nie w temat ale jednak. Robię rozkłady dotyczące uczuć pewnej osoby i za każdym razem wychodzą mi dość pesymistyczne karty. Zacząłem się zastanawiać czy da się w ogóle zmienić wynik jeśli coś wychodzi negatywnie, czy to po prostu jest jak jest i trzeba zaakceptować? I przy okazji - jaki rozkład w ogóle polecacie do sprawdzenia czy ktoś coś do mnie czuje?


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

A ile razy robiłeś ten rozkład? Bo jeśli kilka razy z rzędu w krótkim czasie i za każdym razem wychodzi podobnie, to już jest jakaś informacja. Karty nie lubią jak się je pyta w kółko o to samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Faddi robiłem chyba z cztery razy przez ostatnie dwa tygodnie. Za każdym razem inne karty, ale klimat podobny. Myślisz że to przekłamuje wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 1324
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Zanim w ogóle wejdziemy w temat zmieniania wyników, to chciałabym zapytać co rozumiesz przez "negatywne karty". Bo to jest kluczowe. Inna sprawa gdy wychodzi Wieża, a inna gdy na przykład Pustelnik lub Dwójka Mieczy. Nie każda trudna karta oznacza "nie ma uczuć".


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Rodis No właśnie, ja kiedyś myślałam tak samo że ciemne karty to zły znak, a potem ktoś mi wytłumaczył że kontekst robi całą robotę. Co konkretnie wychodziło w tych rozkładach?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Rodis wychodził mi między innymi Księżyc odwrócony, raz Diabeł i chyba Trójka Mieczy. W pozycji dotyczącej uczuć tej osoby względem mnie.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Vormik Księżyc odwrócony w uczuciach to może być ukrywanie emocji, zaprzeczanie im albo po prostu chaos wewnętrzny. Niekoniecznie brak uczuć. Ale Trójka Mieczy to już coś boli w tej relacji, pytanie co.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej interesuje pierwsza część pytania, czyli czy da się cokolwiek zmienić. Bo sama mam podobny dylemat i za każdym razem boję się wyciągać karty właśnie przez to że może wyjść coś złego. Jakby wyjście karty przesądzało sprawę.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Lunarna to jest bardzo częste podejście i rozumiem je, ale karty nie tworzą rzeczywistości. Pokazują tendencje na moment odczytu. Coś co wychodzi dziś pesymistycznie, może wyglądać zupełnie inaczej za miesiąc przy zmienionych okolicznościach.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Rodis Zgadzam się z Rodis w tej kwestii. Karty to obraz chwili, nie wyrok. Ale pytanie o "przeciwdziałanie" jest ciekawe bo można na to spojrzeć dwojako. Albo próbujesz zmienić energię wokół sytuacji, albo po prostu działasz w realu i karty potem pokazują nowy stan. Te dwa podejścia to zupełnie różne sprawy.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Magicwoman A jak w ogóle można zmienić energię wokół sytuacji? Serio pytam, bo nie bardzo wiem o czym mówicie. Robicie jakieś rytuały do tego?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Nibir są różne rzeczy które można robić, na przykład praca z afirmacjami, różne rytuały przyciągania, ale szczerze powiem że to nie jest tak proste jak wygooglujesz i robisz. Poza tym zanim ktoś w ogóle będzie kombinować z rytuałami, to najpierw warto rozumieć co karty mówią. Sama magia bez wiedzy o sytuacji to strzelanie na ślepo.


Odpowiedz
Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale wróćmy do meritum. Czy ktoś miał sytuację że rozkład wychodził źle, a potem po jakimś czasie jednak się okazało że karty się myliły albo że coś się zmieniło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Vormik Mnie raz wychodziła sama Dwójka Kielichów w odwróceniu kiedy pytałam o kogoś bliskiego, a skończyło się że byliśmy razem ponad rok. Więc tak, coś się zmieniło po drodze.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Ja słyszałam że podobno jeśli zrobisz nowy rozkład po jakimś czasie i wychodzi coś innego, to znaczy że energia się zmieniła. Ale nie wiem czy to reguła czy tylko tak mówią.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Kasieczka to nie tyle reguła co po prostu logika. Sytuacje się zmieniają, emocje się zmieniają, decyzje się zmieniają. Karty odpowiadają na aktualny stan energetyczny. Dlatego odpytywanie w kółko co tydzień o to samo mija się z celem.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Faddi Ale to rodzi kolejne pytanie, jak długo czekać między rozkładami dotyczącymi tej samej sprawy? Jest jakaś zasada?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Lunarna ogólnie mówi się o minimum miesiącu, ale to zależy od sprawy. Jeśli nic się realnie nie zmieniło w twojej sytuacji ani zachowaniu, to i karty raczej nie powiedzą nic nowego. Warto poczekać aż naprawdę coś się wydarzy co mogło zmienić dynamikę.


Odpowiedz
Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

To rozumiem. A co do samego rozkładu do uczuć, ktoś coś konkretnego poleca? Widziałem gdzieś rozkład na siedem kart typowo pod relacje, ale nie wiem czy to lepiej niż prosty układ trzech kart.


Odpowiedz
16 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Vormik Zależy czego szukasz. Trzy karty to szybki obraz, dobre jeśli chcesz wiedzieć ogólnie jak stoisz. Ale jak chcesz wiedzieć więcej, na przykład co ta osoba czuje, co ukrywa, co może się wydarzyć, to potrzebujesz czegoś rozbudowanego. Keltycki krzyż ma pozycje które można dostosować do pytania o relację i tam naprawdę sporo wychodzi.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Faddi Dobra, ale wróćmy do rozkładu. Faddi wspomniałeś że keltycki krzyż ma pozycje które mogą pokazać co ta osoba ukrywa. Czy to dosłownie tak działa? Że jedna karta mówi wprost co ktoś chowa w środku?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Nibir nie dosłownie, bo karty nie czytają myśli. Chodzi o to, że w keltyckim krzyżu jest pozycja "podstawy" albo "tego co skryte" i tam często wychodzi coś czego pytający sam nie widzi w relacji. Ale to nadal wymaga interpretacji, nie jest to wyrocznią.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Nibir I tu wchodzi kwestia tego co Nibir pytał o energię. Jeśli zmienisz coś w swoim działaniu, podejściu, nastawieniu, to energia wokół sytuacji naprawdę się przesuwa. To nie jest magia w sensie "zrób rytuał i się stanie", tylko bardziej że twoje zachowanie wpływa na dynamikę relacji, a karty to potem widzą.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Magicwoman ale właśnie, są też rzeczy bardziej dosłowne w sensie rytuałów. Ja nie mówię że to zastępuje działanie w realu, ale kombinacja jedno z drugim bywa sensowna. Choć szczerze, zanim ktoś sięga po rytuały, to warto wiedzieć po co i czy jest gotowy na to co z tym idzie.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Gabka co masz na myśli "co z tym idzie"? To brzmi jakby rytuały miały jakieś skutki uboczne albo coś.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Nibir mówię głównie o tym że jak robisz coś intencjonalnie, to bierzesz za to odpowiedzialność. Nie że cię coś złego spotka, tylko że wchodzisz w to świadomie i trzeba mieć jasną głowę co chcesz osiągnąć i dlaczego. Bez tego to jak strzelanie po ciemku.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 732

@Gabka A ja chciałem zapytać o jeden wątek który trochę zaginął, bo Gabka wspominała o rytuałach jako uzupełnieniu. Czy to w ogóle ma sens żeby robić coś takiego kiedy nie wiesz jeszcze co druga strona czuje? Nie jest to trochę działanie na ślepo?


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Goris właśnie dlatego wspomniałam o jasnej głowie zanim się po cokolwiek sięgnie. Jeśli nie wiesz co czuje druga osoba i nie masz nawet wstępnego rozeznania, to faktycznie idziesz po omacku. Rozkład najpierw, działanie potem, to ma sens. W drugą stronę trudniej uzasadnić.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Gabka Okay ale ja dalej się zastanawiam nad tym co Gabka mówiła o rytuałach i odpowiedzialności. Jeśli rytuał miłosny ma wpłynąć na uczucia konkretnej osoby, to czy to nie jest naruszenie jej wolnej woli? Serio pytam, bo to mi nie daje spokoju od jakiegoś czasu.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Nibir no i tu właśnie jest ta kwestia jasnej głowy o której wspominałam. Są różne rodzaje rytuałów. Takie które otwierają ciebie na miłość, przyciągają energię bliskości i tak dalej, to jedna sprawa. A takie które mają zmusić konkretną osobę do konkretnego uczucia, to zupełnie inne terytorium i tam właśnie ta odpowiedzialność jest najważniejsza.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Vormik A mnie zastanawia jedno. Vormik, pytałeś wcześniej czy da się zmienić wynik, ale jednocześnie robisz rozkłady co chwila. To trochę sprzeczne, nie? Jakbyś z jednej strony chciał zmienić, a z drugiej sprawdzasz ciągle czy się zmieniło.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Mirta no wiesz, trudno nie sprawdzać jak coś cię gryzie. Ale masz rację że to bez sensu. Skoro co dwa tygodnie wychodzi podobny klimat, to może karty mówią mi żebym spojrzał na sytuację realnie, a nie szukał innej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Vormik Właśnie o to chodzi. Pytanie "czy da się zmienić wynik" jest trochę postawione od tyłu. Bardziej sensowne jest pytanie co mogę zrobić inaczej w tej sytuacji, a potem zobaczyć jak karty to odzwierciedlą. Bo sam wynik karty to nie cel, to odczyt stanu.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Rodis to znaczy że zamiast pytać kartach "czy ona mnie kocha", lepiej byłoby zapytać co stoi na przeszkodzie w tej relacji albo co mogę zrobić ze swojej strony?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Lunarna dokładnie tak. Pytania otwarte dają dużo więcej niż pytania tak/nie. Karty kiepsko odpowiadają na binarne pytania, bo relacje ludzkie nie są binarne.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do rozkładu dla Vormika, słyszałam że jest taki specyficzny rozkład pod uczucia gdzie jedna karta reprezentuje ciebie, jedna tę drugą osobę i kilka kart między nimi jako "most". Ktoś z tego korzystał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Kasieczka znam coś podobnego, nazywa się różnie w zależności od systemu. Ale powiem szczerze, przy pytaniach o uczucia konkretnej osoby wolę keltycki niż takie uproszczone układy. Masz więcej kontekstu i widać jakie blokady stoją po każdej ze stron.


Odpowiedz
Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

To może spróbuję z keltyckim. Tylko jeszcze jedno, czy ktoś tutaj robi rozkłady sam sobie czy oddaje komuś do wróżenia? Bo nie jestem pewien czy sam ze sobą potrafię być obiektywny przy interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Vormik Sam sobie bardzo trudno czytać w emocjonalnych sprawach, to fakt. Sama się na tym łapałam że widziałam to co chciałam widzieć, a nie to co karta faktycznie mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Ja czytałam gdzieś że jak pytasz o kogoś bliskiego, to twoje emocje mogą zaburzać odczyt. I dlatego podobno lepiej oddać komuś neutralnemu. Nie wiem na ile to prawda ale wydaje mi się logiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Loreta.5 jest w tym sporo racji, choć nie traktowałabym tego jako bezwzględną zasadę. Wiele zależy od tego jak dobrze znasz system i czy jesteś w stanie oddzielić emocje od interpretacji. Dla początkujących faktycznie cudzy odczyt bywa trafniejszy właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

A skąd w ogóle wiadomo że ktoś obcy odczyta dobrze? Serio pytam, bo nigdy nie zamawiałam rozkładu u kogoś i nie wiem jak to zweryfikować. Że to nie jest losowe gadanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lunarna to jest dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka, że nie ma na to stuprocentowej metody. Możesz pytać o opinie innych, szukać kogoś kto pracuje na konkretnym systemie, a nie robi wszystkiego po trochu. Ale zawsze jest element zaufania.


Odpowiedz
Wpisy: 856
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Dla mnie osobiście ważniejsze jest żeby wróżbiarz albo wróżbiarka nie dawała gotowych odpowiedzi "tak będzie" tylko otwierała pytania i pokazywała możliwości. Jeśli ktoś mówi ci co zrobisz i co się stanie, to dla mnie czerwona lampka.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Magicwoman to akurat rozumiem, bo jak ktoś mówi "na pewno cię pokocha" to już wiadomo że coś jest nie tak. Ale jak szukasz kogoś kto robi keltycki, to gdzie w ogóle szukasz? Na jakichś grupach, czy są tutaj na forum osoby które czytają innym?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Vormik Na forum jest kilka osób które czytają, ale nie wiem czy aktualnie ktoś bierze zapytania. Vormik, a powiedz mi jedno, ile razy robiłeś już rozkłady w tej samej sprawie? Bo jeśli dużo, to może zanim weźmiesz nowy, warto poczekać trochę żeby energia się ułożyła.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Faddi poczekaj, co to znaczy że energia się układa? Serio nie rozumiem tego mechanizmu. Jak zrobisz rozkład, to coś się "zużywa"?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Nibir nie tyle zużywa, ile... hmm. Jak pytasz ciągle o to samo, to nie dajesz sytuacji czasu żeby się rozwinąć. Rozkład odczytuje stan na ten moment, a jak robisz je co tydzień w tej samej sprawie, to za każdym razem pytasz o prawie identyczny moment. I do tego dochodzi twoja narastająca frustracja czy nadzieja, które mogą zaburzać intencję przy tasowaniu.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 314

@Faddi A wracając do tego co mówiłam o rozkładzie z mostem, to Faddi powiedział że keltycki daje więcej kontekstu. Tylko ja nigdy nie robiłam keltyckiego i zawsze mi się wydawało że te dziesięć kart to za dużo jak się jest osobą ze sporym ładunkiem emocjonalnym w pytaniu. Czy to nie jest przytłaczające?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Kasieczka przytłaczające na początku, to fakt. Ale jak już rozumiesz pozycje, to ten kontekst naprawdę pomaga. Widzisz co jest nad tobą, co pod tobą, co blokuje, co pcha do przodu. Przy pytaniu o uczucia to jest dużo cenniejsze niż trzy karty gdzie masz tylko przeszłość, teraźniejszość, przyszłość.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Vormik, słyszę że chcesz dać temu keltycki, ale zanim to zrobisz, czy w ogóle miałeś kontakt z tą osobą odkąd zaczęłeś te rozkłady? Bo może sytuacja jest po prostu... zastygła, i nie ma co czytać jak nic się nie zmienia w realu.


Odpowiedz
Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Mieliśmy kontakt, tak. Spotykamy się w grupie znajomych, rozmawiamy normalnie. Ale to ciągłe nie wiem co ona do mnie czuje i dlatego w ogóle zacząłem z kartami. Chyba liczyłem że to mi da jakąś pewność.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Vormik I to jest sedno całej tej rozmowy, którą tu prowadzimy od jakiegoś czasu. Karty mogą dać ci kierunek, ale pewności w sensie "ona cię kocha, tak lub nie" raczej nie dadzą. Albo dadzą i będziesz się na tym opierał zamiast po prostu porozmawiać z nią.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Rodis ale w pewnych sytuacjach naprawdę nie da się po prostu porozmawiać. Jak to nie jest oczywisty kontekst, jak są wspólni znajomi, jak się ryzykuje że coś się posypie. Rozumiem Vormika, serio.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Rodis Przepraszam że się wtrącam, ale czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do Rodis. Mówiłaś wcześniej że pytania otwarte dają więcej, ale jak konkretnie sformułować pytanie do keltyckiego żeby nie było za szerokie? Bo "co stoi na przeszkodzie w tej relacji" to brzmi szeroko.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Kenta_88 dobre pytanie. Możesz je zawęzić przez dookreślenie swojej roli, na przykład "co mogę zrobić ze swojej strony żeby ta relacja miała szansę się rozwinąć". Kierujesz wtedy pytanie na siebie, nie na drugą osobę, i to daje kartom przestrzeń do konkretniejszej odpowiedzi. Przynajmniej tak mi to działa w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Mam takie głupie pytanie może, ale czy jak robisz rozkład o uczuciach, to tasując myślisz o tej osobie, czy o pytaniu? Bo nigdy nie byłam pewna co jest ważniejsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Sura to nie jest głupie pytanie. Dla mnie ważniejsza jest intencja, czyli to co chcesz się dowiedzieć, nie konkretna twarz czy imię. Jak myślisz za bardzo o osobie, to możesz mimowolnie "ciągnąć" ku niej zamiast pytać o sytuację. Choć to pewnie kwestia do dyskusji, różne szkoły mówią różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 592
Rozpoczynający temat
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to chyba jednak zostanę przy kartach i spróbuję keltyckiego z tym pytaniem o co mogę zrobić ze swojej strony. Tylko mam jeszcze jedno, robić to sam czy jednak szukać kogoś kto mi poczyta? Mirta mówiła że sama łapała się na widzeniu tego co chciała, a nie co karta mówiła, i trochę się boję że to samo mi się przytrafi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Vormik Chyba że zrobisz oba. Najpierw sam, zapisujesz co widzisz, a potem prosisz kogoś drugiego o odczyt bez mówienia mu co ty zobaczyłeś. Potem porównujesz. Czytałam że tak podobno wychodzą ciekawe różnice i można zobaczyć gdzie własne emocje coś przekręciły.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Loreta.5 Ta metoda z Loreta.5 brzmi sensownie, bo przynajmniej mam jakiś punkt odniesienia czy własne emocje mi coś przekręciły. Tylko gdzie szukać kogoś kto zrobi uczciwy odczyt? Czy tu na forum ktoś to robi?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Vormik Jest kilka osób które czytają, ale to nie jest główny temat tego wątku. Mam pytanie do ciebie, Vormik, bo to ważne zanim w ogóle zaczniesz szukać kogoś do odczytu. Czy jak dostaniesz wynik który ci się nie spodoba, jesteś gotowy to przyjąć? Serio, bez owijania w bawełnę.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Rodis dobre pytanie, i dodałbym do tego jeszcze jedno. Co zrobisz z tym wynikiem w praktyce? Bo to jest chyba sedno całej dyskusji o zmienianiu negatywnych wróżb, tak jak mówi tytuł. Czy chodzi o to żeby zmienić wynik, czy żeby zmienić sytuację?


Odpowiedz
Wpisy: 798
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wróćmy do tego co jest w tytule bo trochę odpłynęliśmy. Czy w ogóle da się zmienić to co wypadło w rozkładzie? Bo rozumiem że karty pokazują jakiś stan, ale czy ten stan jest stały?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Nibir Na to pytanie są dwie szkoły i naprawdę nie ma tu jednej odpowiedzi. Jedni mówią że karty pokazują tendencję, czyli to dokąd zmierzasz jeśli nic nie zmienisz. Drudzy że odczytują konkretny moment i zmiana zachowania automatycznie zmienia ścieżkę. Sama jestem bliżej tej pierwszej opcji, ale znam ludzi którzy mają odwrotne doświadczenia.


Odpowiedz
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 314

@Magicwoman a jak sama to rozróżniasz w praktyce? Jak wyciągasz kartę która mówi coś złego, to skąd wiesz czy to tendencja do zmiany, czy jakiś fakt który już się nie ruszy?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Kasieczka po pozycji w rozkładzie i po tym co ją otacza. Karta w pozycji przyszłości ma inny ciężar niż ta sama karta w pozycji blokady. Blokadę możesz przepracować, przyszłość to bardziej prognoza warunkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 732
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Okej, ale to prowadzi do pytania które mnie nurtuje od początku tego wątku. Jeśli negatywna karta to tylko tendencja, to co tak naprawdę zmienia tę tendencję? Zachowanie? Rytuał? Czas? Bo jak Gabka mówi o rytuałach, a Rodis o rozmowie, to mam wrażenie że każdy ma inną receptę.


Odpowiedz
12 Odpowiedzi
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Goris wszystkie trzy rzeczy które wymieniłeś mogą mieć znaczenie, tylko w różnych sytuacjach. Rytuał bez zmiany zachowania to trochę jak malowanie ściany bez naprawiania pęknięcia. Może ładnie wyglądać przez chwilę, ale nie na długo. Pytanie jest które z tych rzeczy jest u Vormika realną opcją.


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Gabka No właśnie, stąd pytałem o ten keltycki. Chciałem zobaczyć co tam jest do przepracowania, bo samo siedzenie i zastanawianie się co ona czuje to chyba nie jest przepracowywanie czegokolwiek.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Vormik Dobrze że to mówisz wprost. Bo przez kilka ostatnich stron trochę krążyliśmy wokół pytania "co ona czuje" zamiast pytania "co ty możesz zrobić". Te dwa pytania to zupełnie inne rozkłady i zupełnie inne podejście do kart.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Mirta a jak to wygląda w praktyce, czyli różnica między tymi dwoma pytaniami w kontekście keltyckiego? Bo rozumiem że pytanie o siebie jest lepsze, ale nie rozumiem dlaczego to zmienia wynik rozkładu.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Kenta_88 bo jak pytasz o drugą osobę, to wchodzisz w jej energię, jej przestrzeń, jej wolę. Karty mogą to pokazać ale nie mogą powiedzieć co z tym zrobić, bo to nie jest twoje pole działania. A jak pytasz o siebie, to masz realne opcje do przepracowania.


Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Vormik Dobra, to mam teraz konkretne pytanie do Vormika. Zakładając że zrobisz ten keltycki i wyjdzie coś trudnego, co dla ciebie byłoby w tym rozkładzie sygnałem że jednak warto próbować? Tzn. jaka karta albo jaki układ dałby ci ten kierunek?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Nibir Szczerze? Nie wiem. Chyba szukałbym jakiegoś Kochanka albo Dwójki Kielichów w tej pozycji z potencjałem, o której Rodis mówiła. Ale to może właśnie jest problem, że już szukam konkretnych kart zamiast patrzeć na całość.


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Vormik To co powiedziałeś na końcu jest ważniejsze niż cały keltycki. Jak już przed rozkładem wiesz czego szukasz, to masz problem, bo nieświadomie będziesz interpretował pod z góry przyjętą odpowiedź. Czy masz kogoś kto mógłby zrobić ten rozkład dla ciebie, bez twojej obecności albo przynajmniej bez twojego komentowania każdej karty na bieżąco?


Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 592

@Rodis Nie mam nikogo takiego w pobliżu. Myślałem żeby może zrobić samemu, ale chyba rozumiem teraz dlaczego to jest problem. Tylko co wtedy? Mam po prostu odpuścić?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Vormik Odpuścić rozkład czy odpuścić ją? Bo to są dwa różne pytania. Rozkładu nie musisz odpuszczać, tylko inaczej do niego podejść. Zamiast pytać "co ona do mnie czuje", spróbuj "co mogę zrobić żeby ta relacja mogła się rozwinąć". Wtedy nawet trudna karta ma gdzie wylądować, jest coś do przepracowania.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Faddi ale to zmienia całą intencję rozkładu, prawda? Czy przełożenie pytania przed tasowaniem coś w ogóle zmienia, czy to bardziej kwestia interpretacji potem?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Mirta moim zdaniem zmienia jedno i drugie. Intencja wpływa na to co wyciągasz, a przynajmniej tak to działa kiedy robię rozkłady z konkretnym nastawieniem kontra bez. Interpretacja się zmienia, bo masz inną siatkę przez którą patrzysz na karty. To nie jest ten sam rozkład tylko z innym tytułem.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to mi chodziło wcześniej gdy mówiłam że rozumiem Vormika. On nie pyta czy ona go kocha żeby to zmienić siłą, tylko żeby wiedzieć czy w ogóle warto ryzykować. To jest chyba ludzkie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lunarna ludzkie, tak, ale karty i tak nie dadzą odpowiedzi zero-jedynkowej. Mogą pokazać że energia między dwojgiem jest, że jest blokada, że jest potencjał. Ale "ona cię kocha: tak lub nie" to nie jest to co rozkład może wyraźnie pokazać, przynajmniej według mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 311
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś z was kiedyś dostał w rozkładzie coś co wyglądało naprawdę źle, a potem się okazało że to było w porządku? Pytam bo zastanawiam się nad tym co Magicwoman mówiła o tendencjach i czy ktoś ma jakieś własne przykłady.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 204

@Sura czytałam o takich sytuacjach, że wychodzi Wieża albo Śmierć i ludzie się boją, a potem się okazuje że to była tylko zmiana, nie koniec. Sama nie robiłam dużo rozkładów, ale to chyba jeden z częstszych przykładów że negatywna na pierwszy rzut oka karta nie musi znaczyć złego wyniku?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Loreta.5 tak, i to jest właśnie powód dla którego interpretacja w kontekście całego rozkładu jest ważniejsza niż pojedyncza karta. Wieża sama w sobie to jedno, ale Wieża otoczona kartami wskazującymi na oczyszczenie i nowy początek to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 874
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Można jeszcze zrobić rozkład oczyszczający przed właściwym pytaniem, żeby nie wchodzić z całym tym ładunkiem emocjonalnym. Trzy karty, proste pytanie: co blokuje mój wgląd w tej sprawie. Potem dopiero keltycki. Nie wiem czy to ortodoksyjne podejście, ale mi pomaga żeby nie szukać z góry konkretnych kart.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 311

@Gabka a skąd wiesz że te karty w tym pierwszym rozkładzie faktycznie opisują blokadę, a nie po prostu losowo wypadły? Nie mówię złośliwie, naprawdę chcę wiedzieć jak to odróżniasz.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 874

@Sura nie wiem tego na sto procent i nie będę udawać że wiem. To bardziej kwestia tego że samo zadanie sobie pytania o blokadę już zmusza do refleksji. Nawet jeśli karty są losowe, to twój umysł szuka odpowiedzi i często ją znajduje w nieoczekiwanym miejscu. Mechanizm działa niezależnie od tego co myślisz o kartach jako takich.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Gabka To co Gabka mówi o refleksji jest dla mnie ważne, bo właśnie o to mi chodzi w całej tej dyskusji. Czy chodzi o zmianę rzeczywistości przez rytuał, czy o zmianę perspektywy przez rozkład? Bo mam wrażenie że to są kompletnie inne rzeczy i w tym wątku mówimy o obu naraz.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 856

@Kenta_88 i dobrze że to wyraźnie nazywasz, bo to jest sedno całej rozmowy o "przeciwdziałaniu negatywnym wróżbom". Jeśli zmiana perspektywy prowadzi do zmiany zachowania, to pośrednio zmienia też sytuację. To nie jest tylko psychologia, w pracy z kartami te dwa poziomy cały czas się przeplatają.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Magicwoman No i wróciłam do punktu wyjścia razem z wami, bo sama przez chwilę myślałam że ta dyskusja coś mi dała, a teraz widzę że nie. Mam pytanie do Rodis albo Magicwoman, bo obie mają duże doświadczenie. Czy wy, jak robicie rozkład dla siebie w sprawie emocjonalnej, pytacie o siebie czy o drugą osobę?


Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1324

@Lunarna zawsze o siebie. Ale to nie znaczy że odpowiedź na pytanie "czy ona coś czuje" jest nieosiągalna. Keltycki pokazuje energię wokół sytuacji i to co jest między wami. To nie jest zero-jedynkowe, ale jeśli w pozycji zewnętrznych wpływów lub w tym co cię otacza pojawia się energia drugiej osoby, to mówi coś bez pytania wprost o jej uczucia. Wymaga dobrego czytania całości, nie pojedynczej karty.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy to nie jest tak, że Vormik sam już odpowiedział na pytanie z tytułu wątku. Skoro widzi że szuka konkretnych kart, to znaczy że jest świadomy czegoś co mogłoby przekłamać wynik. To już jest jakaś zmiana, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 798

@Loreta.5 ale to trochę za łatwe, nie? W sensie, że "świadomość problemu to już rozwiązanie". Mam wrażenie że Vormik nadal zostaje z tym samym pytaniem praktycznym, czyli jak się dowiedzieć czy ona coś czuje, żeby wiedzieć co dalej robić.


Odpowiedz
Udostępnij: