Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład sześciokartowy - czy lepiej niż pięciokartowy?


Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Cześć, mam pytanie do bardziej doświadczonych. Używam rozkładu pięciokartowego od jakiegoś czasu i zastanawiam się, czy przejście na sześciokartowy dałoby mi więcej informacji, czy to po prostu więcej kart dla samego mnożenia kart? Czytałam różne opinie i jestem trochę zagubiona. Poza tym mam taki pomysł, żeby robić rozkłady w różnych miejscach, nie tylko w domu - myślicie, że to miałoby jakiś wpływ na czytanie?


Odpowiedz
36 odpowiedzi
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

To zależy od tego, czego szukasz w rozkładzie. Pięciokartowy daje ci zazwyczaj: sytuację, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość i radę. Sześciokartowy często dodaje szóstą pozycję jako np. wpływ zewnętrzny albo ukrytą siłę. Czy masz konkretny schemat sześciokartowy, który rozważasz, czy pytasz ogólnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Astrolozkaa Nie mam konkretnego, po prostu widziałam różne wersje w internecie i nie wiem, który byłby sensowny. Jeden miał pozycję "czego się boisz", inny "co działa przeciwko tobie" - to są bardzo różne rzeczy, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, i to jest sedno sprawy. Nie chodzi o liczbę kart, tylko o to, czy pozycje w rozkładzie mają sens jako całość i czy odpowiadają na twoje pytanie. Można mieć dziesięciokartowy rozkład, który mówi mniej niż dobrze zadane trzy karty.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@donatek-pl)
Połączone: 1 rok temu

No ale jednak im więcej kart, tym pełniejszy obraz, nie? Sześć to więcej punktów odniesienia niż pięć, logiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Donatek.pl Nie do końca. Więcej kart to też więcej miejsca na sprzeczne interpretacje i na to, że zaczniesz ze sobą negocjować, która karta jest ważniejsza. Znam osoby, które gubiły się w rozkładach keltyjskich właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Mniszek. Poza tym wrócę do tego co napisałaś o miejscu - mam wrażenie, że to osobny wątek, który moze być ważniejszy niż liczba kart. Co masz na myśli mówiąc "różne miejsca"? Chodzi ci o robienie rozkładów na zewnątrz, w naturze, czy o konkretne miejsca z jakimś znaczeniem? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Astrolozkaa Myślałam o obu opcjach. Na przykład czytałam, że las albo miejsca przy wodzie mają inne "wibracje" i że to może wpływać na to, jak karty się układają. Ale też myślałam o miejscach ważnych dla mnie osobiście, jak park, w którym spędzałam czas jako dziecko 😛


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

O, to ciekawe. Sama kiedyś próbowałam robić rozkład na zewnątrz i miałam wrażenie, ze jestem bardziej skupiona niż w domu. Ale czy to były "wibracje miejsca", czy po prostu brak rozpraszaczy - tego nie wiem. Jaką masz intuicję w tej kwestii?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Ja się pytam czy nie chodzi tez o to ze samo wyjście z domu to jakis rytuał? Jak sie specjalnie gdzies jedzie po to żeby zrobic rozkłąd, to sie pewnie inaczej nastawia głowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Patrycelka61 To bardzo dobra obserwacja. W runach mówi się podobnie o intencji przed rytuałem - samo przygotowanie i dotarcie do miejsca buduje skupienie. Ale to trochę inny mechanizm niż twierdzenie, że miejsce samo z siebie zmienia kartę.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@roch60)
Połączone: 7 miesięcy temu

no Dobra,ale wróćmy do oryginalnego pytania bo mnie interesuje właśnie ta różnica sześć kontra pięć. Czy ktoś faktycznie przeszedł z jednego na drugi i poczuł różnicę? Bo te filozoficzne rozważania są fajne, ale chciałbym usłyszeć coś konkretnego. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Roch60 Ja przechodziłam przez różne rozkłady i szczerze? Największa różnica była nie w liczbie kart, ale w tym, kiedy zrozumiałam, że sześciokartowy, którego używam, ma logiczny przepływ - każda pozycja wynika z poprzedniej. Który konkretnie schemat cię interesuje, bo to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy te rozkłady mają jakieś nazwy? Tzn. jest keltyjski krzyż, który chyba każdy zna, ale czy sześciokartowy to jakaś konkretna tradycja, czy każdy wróżbita wymyśla własny układ?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Hilary99 Trochę i jedno i drugie. Są utarte układy sześciokartowe, ale wielu wróżbitów adaptuje je pod siebie albo tworzy własne. To nie jest zły pomysł, pod warunkiem że się wie, co się robi i po co każda pozycja jest tam, gdzie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, i tu mam problem - jak mam ocenić, czy rozkład "ma sens"? To brzmi jakby wymagało dużego doświadczenia, a ja jeszcze jestem na początku drogi z tarotem. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@donatek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem najprostszy test to sprawdzić, czy po rozkładzie masz poczucie, że coś zrozumiałaś, czy masz więcej pytań niż na początku. Jeśli sześć kart daje ci chaos, to wróć do pięciu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Donatek.pl Albo jeszcze prościej - najpierw zrób te same pytania pięcioma kartami, a potem sześcioma i porównaj. Wtedy nie musisz teoretyzwoać, tylko widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@antos-1)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam jedno pytanie do tego wątku o miejsca - czy ktoś miał doświadczenie z tym, że to samo pytanie, ten sam rozkład, ale w innym miejscu dał zupełnie inne karty albo inaczej go odczytał? Bo to byłoby ciekawe do porównania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Antos.1 Miałam coś podobnego, ale nie jestem pewna, czy to było miejsce stan emocjonalny danego dnia, czy zwykły przypadek losowania. Trudno to oddzielić. Myślę, że warto by było robić takie testy świadomie, z notatkami, żeby mieć jakiś punkt odniesienia - ale to wymaga cierpliwości i nie da szybkiej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, to moze tak - zacznę od pięciu, zrobię notatki, a potem przy tym samym pytaniu spróbuję sześcioma. Ale mam jedno pytanie do tego: jak długo czekać między tymi dwoma rozkładami? Tego samego dnia to chyba za mało, żeby to miało sens?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem przynajmniej kilka dni odstępu, żebyś nie pamiętała zbyt wyraźnie pierwszego rozkładu i nie sugerowała się nim przy drugim. Bo jeśli zrobisz oba tego samego dnia, to drugi rozkład będzie już "zabarwiony" tym, co widziałaś w pierwszym


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Poziomka_00 Ale to rodzi inne pytanie - jeśli za długo czekasz, to twoja sytuacja życiowa mogła się zmienić i karty odpowiedzą już na coś trochę innego. Przy porównywaniu rozkładów to naprawdę cienka linia.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@roch60)
Połączone: 7 miesięcy temu

A może po prostu nie warto tak bardzo teoretyzować i po prostu spróbować? Ile można analizować zanim się zacznie robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Roch60 Rozumiem niecierpliwość, ale jak ktoś zaczyna i zrobi rozkład bez żadnych podstaw, to potem i tak wraca z pytaniem "co to znaczy i dlaczego nic nie rozumiem". Trochę przygotowania oszczędza czasu :/


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam inne pytanie do tego co pisała Wisia_J o miejscach - czy w tarocie w ogóle jest jakiś pogląd na to, że miejsce wpływa na odczyt? Bo w numerologii o tym raczej nie słyszałem, ale tarot to chyba inna tradycja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Hilary99 W tarocie to nie jest tak skodyfikowane jak w runach gdzie masz np. rytuał przygotowania przestrzeni. Ale wielu praktykujących ma swoje zwyczaje związane z miejscem czy ustawieniem. To bardziej kwestia indywidualnej praktyki niż reguły systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

No wlasnie, bo w runach mowimy tez o tym ze trzeba oczyscic przestrzen przed rzutem. czy w tarocie tez sie robi jakies takie przygotowanie miejsca czy to nie ma znaczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Patrycelka61 Zależy bardzo od tradycji i od osoby. Jedne szkoły mówią, że wystarczy skupienie i intencja, inne zalecają oczyszczenie szałwią albo ustawienie czegoś w centrum. Nie ma jednej odpowiedzi, szczerze mówiąc. A czy ty w runach zawsze czyścisz przestrzeń, czy tylko przy ważniejszych rzutach?


Odpowiedz
(@patrycelka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Astrolozkaa Przy ważnych pytaniach tak, przy zwyklych nie zawsze. Ale czuje ze jednak robi roznice w skupieniu


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@donatek-pl)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, to wraca do tego co mówiłem wcześniej - więcej przygotowania daje lepszy efekt. I to samo z kartami - sześć pozycji to sześć punktów skupienia. trudno mi zrozumieć dlaczego mniej miałoby być lepsze


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Donatek.pl Ale skupienie na czym konkretnie? Jeśli dwie z sześciu pozycji mówią o tym samym tylko inaczej sformułowanym, to nie masz sześciu punktów, masz cztrey i dwa szumy. To właśnie jest problem z rozbudowanymi rozkładami bez przemyślanej struktury.


Odpowiedz
(@donatek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 182

@Mniszek86 Dobra, może masz trochę racji, że struktura jest ważna. Ale skąd jako początkująca ma wiedzieć, który rozkład ma dobrą strukturę, a który nie?


Odpowiedz
Wpisy: 61
Rozpoczynający temat
(@wisia_j)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to jest dokładnie mój problem. Czytam opisy rozkładów w internecie i kazdy brzmi rozsądnie, ale nie wiem jak porównać. Może ktoś mógłby powiedzieć, na co konkretnie patrzeć przy ocenie rozkladu? Jakiś prosty test?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jedno co zawsze sprawdzam - czy mogę powiedzieć jednym zdaniem, po co jest każda pozycja. Jeśli opis pozycji jest tak ogólny, że pasuje do wszystkiego, to czerwona flaga. Na przykład pozycja "energia wokół ciebie" to prawie nic nie mówi, a "co blokuję nieświadomie" to już coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@antos-1)
Połączone: 1 rok temu

A co z tym co pisała Wisia_J o miejscach ważnych osobiście? Mam wrażenie, że to jest coś zupełnie innego niż las czy woda. Miejsce z osobistą historią to chyba nie to samo co "wibracje natury" prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Antos.1 Dokładnie to samo myślałam. Miejsce, w którym przeżyłaś coś ważnego, działa na ciebie przez pamięć i emocje, które tam wracają. To zupełnie inny mechanizm niż szukanie energii w lesie. I zastanawiam się, czy to drugie w ogóle na kogoś działa tak samo jak to pierwsze.


Odpowiedz
Udostępnij: