Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład przy świecach - czy wpływa na interpretację kart?

Strona 1 / 2

Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Robiłam ostatnio rozkład celtycki krzyż przy świecach i w połowie rytuału jedna świeca zgasła, a ja się trochę spanikowałam i skończyłam w pośpiechu. Karty wyciągnęłam, ale cały czas mam wrażenie, że coś poszło nie tak. czy taki rozkład ma w ogóle jakąś wartość, czy lepiej powtórzyć wszystko od nowa? Chodzi mi głównie o to, czy ten pośpiech na końcu mógł zaburzyć odczyt.


Odpowiedz
100 odpowiedzi
Wpisy: 263
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Pośpiech to jedno, ale zgasniecie świecy w środku rytuału to osobna sprawa i nie należy ich mieszać. Co to były za świece, białe, kolorowe? Bo to może mieć znaczenie dla interpretacji tego, co się stało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Welaa biała i bordoaw, bordową zapaliłam do skupienia, białą jako główną. zgasła ta bordowa, ale nie wiem czy to wiatr czy coś innego. Okno było uchylone.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Jak okno było uchylone to mógł być zwykły przecznąg i tyle filozofii. Sama tak miałam raz i w kółko analizowałam, a potem wyszło, że karty i tak trafnie pokazały sytuację. Nie przeceniałabym tego zdarzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne zdanie. Notowałam kilka rozkładów z różnymi warunkami i za każdym razem, kiedy coś zakłócało sam przebieg, interpretacja była trudniejsza, jakby mniej spójna. Nie mówię, że nieważna, ale jakby poszczególne karty nie tworzyły jednej narracji. Czy u ciebie tak było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Damellaa właśnie tak to opisałabym, spójna całość się nie tworzyła. Wieża wyszła w pozycji środowiska i trochę ją zrozumiałam, ale pozostałe karty jakby do niej nie pasowały. może to kwestia mojego rozkojarzenia, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

A skończyłaś rozkład z czystą głową mimo wszystko, czy ciągle myślałaś o tej świecy? Bo moim zdaniem to właśnie skupienie osoby robiącej rozkład jest ważniejsze niż to, czy świeca się pali. Świeca to tylko element, który pomaga się skupić, a nie sam rdzeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Ewuniaa zgadzam się, że skupienie jest kluczowe, ale jednak środowisko fizyczne wpływa na skupienie. Jedno z drugim jest połączone i rozdzielanie tego jest trochę sztuczne. jeśli coś wyrwie cię z rytmu w połowie, to i tak przekłada się na jakość odczytu.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Zależy też jak dawno jesteś po tym rozkładzie. Jak masz karty pod ręką i pamiętasz układ, to ja bym proponował nie powtarzać całości, tylko usiąść spokojnie i wejść jeszcze raz w tę interpretację. Często po czasie widać więcej niż zaraz po wyciągnięciu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Hydromanta87 zapisałam układ od razu po skończeniu, więc mam go. Tylko właśnie nie wiem, czy wracać do tego rozkładu, czy traktować go jako nieważny i zacząć od nowa z nowym pytaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze to zastanawia mnie, czy świece w ogóle mają wpływ na to, co karty pokazują, czy to jest tylko kwestia atmosfery dla osoby robiącej rozkład. Bo rozumiem, że pomagają się skupić, ale czy zmieniają jakoś sam odczyt? Trochę sceptycznie do tego podchodzę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Radoslawa mam podobne wątpliwości,ale z innego kąta. Sama używam świec przy rozkładach nie dlatego, że wierzę w ich magiczny wpływ na karty, ale po kilku porównaniach z notatek zauważyłam, że moje własne interpretacje są po prostu lepsze, gdy zrobiłam rytuał uważnie. Czy to świeca, cisza, pora dnia, trudno powiedzieć, co konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Ale przecież świece maja konkretne znaczenia zależnie od koloru, bordowa to nie jest neutralny kolor. Może to samo zgaśnięcie tej konkretnej świecy jest czescia przekazu? Nie zastanawiałaś się nad tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Balbinka_N szczerze, to mi przez głowę przeszło, ale nie chciałam sobie doczytywać znaczeń tam, gdzie może być po prostu przeciąg. Chociaż teraz jak piszesz, to zastanawiam się, co by bordowa mogła oznaczać w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

ojej, bordowa to siła woli i skupienie, w wielu szkółach tak się to interpretuje. Jak zgasła w środku, to może tyle, że skupienie ci uciekło i to było jej zadanie, a jak uciekło to zgasła. Koło sie zamknęło. Ale to jest moje zdanie, nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do głównego pytania bo trochę odpłynęłyśmy, to moim zdaniem pośpiech nie dyskwalifikuje całkowicie rozkładu. Widziałam interpretacje robione w niezbyt sprzyjających warunkach, które były trafne. problemem jest to, czy sama ufasz temu, co wyciągnęłaś, bo jeśli nie, to żaden rozkład ci nie pomoże.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Ja też to przerabiałam, robiłam rozkład przy świecach i w połowie coś mi przeszkadzało, i przez całą interpretację siedziało we mnie to przekonanie, że coś jest nie tak. I faktycznie potem nie umiałam się odnieść do tych kart. Powtórzyłam po kilku dniach i było zdecydowanie lepiej. Może nie chodzi o same warunki zewnętrzne, ale o twój wewnętrzny spokój.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Karmelia to ciekawe, bo właśnie o to mi chodzi. Jak powtórzyłaś, to karty wyszły podobne do poprzednich, czy zupełnie inne?


Odpowiedz
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Welaa dwie karty wróciły na podobnych pozycjach, reszta była inna. Ale nie wiem, czy to znaczące, bo zmienił się też czas i moje nastawienie. Nie ma jak to porównać w kontrolowanych warunkach.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

To chyba tak z tym całym tematem jest, za dużo zmiennych i nie da się stwierdzić, co konkretnie na co wpływa. Ale coś z tej dyskusji wyciągam, chyba wrócę do zapisu i spróbuję jeszcze raz wejść w ten rozkład ze świeżą głową, zamiast od razu powtarzać.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do tej dyskusji, bo jestem ciekaw jednej rzeczy. Kasjopeja, napisałaś że zapisałaś układ zaraz po skończeniu. Ale czy zapisałaś też swoje pierwsze skojarzenia do każdej karty, czy tylko ich układ? Bo to drugie jest według mnie ważniejsze niż same pozycje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Genio67 zapisałam pozycje i nazwy kart, skojarzenia tylko do Wieży bo ona mnie najbardziej uderzyła. Reszta to suche notatki. Teraz jak wracam do kartki, to trochę jakbym czytała coś obcego


Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Genio67 to jest właśnie clue tego całego problemu, który opisuje Kasjopeja. Jak rozkład się robi w pośpiechu albo z zakłóceniem w środku, to pierwsze odczucia uciekają i potem masz tylko szkielet bez mięsa. Pierwsze skojarzenie jest często najważniejsze i nie da się go odtworzyć 😛


Odpowiedz
Wpisy: 172
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Podobna zasada działa przy runach. Zapisuję zawsze trzy rzeczy od razu: układ, pierwsze słowo jakie mi przyszło do głowy przy każdej, i ogólny nastrój sesji. Bez tego środkowego nie ma jak wrócić do odczytu po czasie. Ciekawe czy ktoś tu ma podobny schemat do tarota.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Ircia ja też to robię, mam kolumnę na pierwsze słowo-skojarzenie. Ale wróćmy do pytania Kasjopei, bo ona ma tylko to co ma i musi zdecydować co dalej. Skoro Wieża to jedyna karta z żywym skojarzeniem, to może właśnie od niej zacząć i dać jej poprowadzić resztę?


Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Damellaa to brzmi sensownie. Tylko Wieża w pozycji środowiska to i tak mocna karta, trochę mnie przytłacza. Jakbyś miała taką kartę w tym miejscu i resztę rozkładu niejasną, to co byś z tym zrobiła?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@zanetta)
Połączone: 2 lata temu

no Śledzę tę rozmowę od początku i muszę powiedzieć, że Wieża w środowisku brzmi dla mnie tak że nie trzeba nawet reszty rozkładu żeby coś z tego wyciągnąć. Może zakłócenie podczas sesji i ta karta razem mówią jedno i to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Zanetta ale żeby tak powiedzieć, to jednak trzeba by wiedzieć, jaka jest reszta układu. Wieża sama może oznaczać zmianę, ale bez kontekstu nie wiadomo, czy ta zmiana dotyczy jej, czy otoczenia. Kasjopeja, a jakie karty były na pozycjach przed i po środowisku?


Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Balbinka_N przed środowiskiem miałam Rycerza Pucharów w pozycji świadomości, za nim Dwójkę Mieczy gdzieś w okolicach przeszkód. Ale właśnie, te dwie to był problem, nie potrafiłam ich ze sobą spiąć.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

no nie wiem, Rycerz Pucharów i Dwójka Mieczy to są karty, które dosłownie opisują stan zawieszenia i emocjonalnego dryfu. Może spójność była, tylko akurat nie taka jakiej oczekiwałaś? Pytam serio, bo czasem interpretujemy jako chaos to, co jest po prostu nieuchwytnym przekazem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Hydromanta87 to dobry trop. Ja też miałam rozkład, gdzie karty nie chciały się spiąć i zamiast szukać narracji po prostu opisałam każdą osobno. I jak potem wróciłam do notatek po tygodniu, to ta mozaika nagle miała sens. Może to nie był rozkład niespójny, tylko sytuacja była wtedy niespójna.


Odpowiedz
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 185

@Mieczowaa to jest ciekawy punkt. Znaczy, że moze problem nie leży w zgaszonej świecy ani w pośpiechu, tylko w tym, że Kasjopeja oczekiwała jakiejś konkretnej odpowiediz i kiedy karty jej nie dały, to uznała rozkład za nieważny?


Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Ewuniaa trochę mnie to zawstydziło, ale może masz rację. Pytałam o relację i chyba w głowie miałam już jakiś scenariusz, który karty miały potwierdzić. A one pokazały coś innego i to mi sie nie ułożyło w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

hmm, To jest ten klasyczny problem kiedy robimy rozkład w konkretnej intencji a nie z otwartą głową. I to nie ma nic wspólnego ze świecą. Świeca tu jest kozłem ofiarnym dla czegoś, co zaczęło się przed zapaleniem pierwszej zapałki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 214

@Cosmia troche ostro, ale masz sporo racji. Ja bym dodała jeszcze, że pośpiech który opisuje Kasjopeja mógł być objawem właśnie tego że chciała mieć odpowiedź szybko. I to już ustawiło cały rozkład na złym tonie, nie sama świeca


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

szczerze, słuchajcie, ale wracajac do tematu wątku, bo trochę poszłyśmy w stronę psychologii rozkładu. Czy świece przy rozkladzie mają według was jakiś konkretny wpływ na samą interpretację, czy to zawsze tylko kwestia nastroju i skupienia osoby? Bo mam wrażenie, że połowa z was mówi jedno, a połowa drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam inne doświadczenie niż większość tu piszących. Robiłam ten sam układ dwukrotnie w odstępie kilku dni, raz ze świecami i pełnym rytuałem, raz szybko przy zwykłym swietle. Karty wyszły różne, ale nie wiem, czy to przez świece, przez czas, czy przez zmieniający się kontekst. Zbyt wiele zmiennych żeby przypisać to jednemu czynnikowi. Myślę, że to pytanie bez odpowiedzi, a przynajmniej bez takiej, która by mnie satysfakcjonowała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Eleonorka56 a jak porównałaś te dwa odczyty, to który był trafniejszy z perspektywy czasu? I nie pytam, który był bardziej klimatyczny, tylko który lepiej opisał sytuację.


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Laurencja83 uczciwie to muszę powiedzieć, że ten bez rytuału. Ale to może być przypadek albo to, że za drugim razem byłam spokojniejsza. Nie chcę z tego wyciągać wniosku, że świece przeszkadzają, bo to by było za duże uproszczenie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

no nie wiem, to mnie zastanawia, czy ktoś tu kiedyś robił rozkład bez żadnego przygotowania, totalnie spontanicznie, i czy taki był w ogóle w jakimś stopniu trafny? Bo może cały rytuał ze świecami to nie jest warunek dobrego odczytu, tylko jeden ze sposobów na skupienie się.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

To pytanie które zadałam na końcu chodzi mi po głowie, bo sama robiłam raz rozkład totalnie spontanicznie, weszłam do pokoju, potasowałam i wyciagnelam trzy karty bez żadnego przygotowania. I był trafny. Więc co to mowi o świecach i rytuale? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@genio67)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 145

@Karmelia ale może to był traf? Albo że akurat byłaś w dobrym miejscu emocjonalnie? Jeden przykład to trochę za mało żeby powiedzieć, że rytuał nie ma znaczenia. 🙂


Odpowiedz
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Genio67 no tak, jeden przykład to za mało, zgadzam się. Ale właśnie dlatego pytam, czy ktoś ma ich więcej. Bo jeśli połowa osób tu powie, że spontaniczne rozkłady były tak samo dobre jak rytualne, to już coś o tym mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Spontaniczne rozkłady bywają świetne,bo nie ma warstwy oczekiwań. Ale to nie znaczy, że rytuał przeszkadza, tylko że skupienie można osiągnąć różnymi drogami. Kasjopeja miała problem innego rodzaju, bo zaczęła z intencją, potem ją zgubiła przez pośpiech, a do tego miała scenariusz w głowie. To jest więcej zakłóceń naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o tym myślę od dłuższego czasu czytając tę rozmowę. Że te zakłócenia się nałożyły i teraz nie wiem, co tak naprawdę zaważyło na tym, ze rozkład czuję jako niekompletny. Świeca to bylo najłatwiej zauważalne, więc na niej skupiłam uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@ewuniaa)
Połączone: 1 rok temu

A mogę zapytać Kasjopeja, czy ty w ogóle wierzysz, że ten rozkład coś dla ciebie znaczy, tylko nie wiesz jak go czytać, czy czujesz, że jest po prostu nieważny? Bo to by zmieniało to, co warto z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Ewuniaa mysle, że pierwsza opcja. Wieża mnie nie puszcza, a Rycerz Pucharów z Dwójką Mieczy gdzieś w środku chyba coś mówią, tylko nie umiem tego złożyć. Jakby puzzle z brakującymi kawałkami.


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Kasjopeja o puzzlach to mi się wydaje ważne. Może problem nie jest w tym, że rozkład jest nieważny, tylko że brakuje jej jakiegoś klucza do czytania. I to nie jest wina świecy ani pośpiechu, tylko po prostu etap, na którym jest z tarotem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbinka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 130

@Hydromanta87 ale czy to nie jest trochę twarde co mówisz? Jak ktoś jest na początku drogi z tarotem, to nie znaczy, że jej odczyt jest z automatu nieważny. Może po prostu potrzebuje innego podejścia do tych kart, nie nowego rozkładu.


Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Balbinka_N nie pisałem, że nieważny. Pisałem, że brakuje jej klucza, a to inna rzecz. Klucz to może być jedno pytanie pomocnicze, jeden punkt wyjścia, i nagle reszta się układa.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i mam wrażenie, że za mało tu powiedziano o samej funkcji świecy w rozkładzie, bo to jednak wątek tematu. Świeca nie jest tylko klimatem. Dla wielu osób to element, który zamyka przestrzeń, czyli sygnalizuje początku i koniec sesji. Jak gaśnie w środku, to ta granica przestaje być wyraźna. Czy to anuloguje rozkład? Nie. Ale może sprawić, że interpretacja zostaje zawieszona między wejściem a wyjściem ze stanu skupienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ircia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Martusia.2 to jest ciekawy sposób patrzenia na to. U mnie przy runach podobną funkcję pełni zapalenie kadzidła, a nie świeca, ale zasada ta sama. Koniec kadzidła to koniec sesji. Jak zgaśnie za wcześnie, to czasem wracam do rozkładu żeby go domknąć, bo inaczej mam wrażenie, że coś zostało otwarte.


Odpowiedz
(@damellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 369

@Ircia to wrażenie otwartości po sesji, o którym piszesz, czy ono się potem jakoś objawia? Pytam bo Kasjopeja właśnie opisuje coś podobnego, że Wieża ją nie puszcza. Może to jest właśnie to?


Odpowiedz
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Damellaa o, to jest trop którego wcześniej nie brałam pod uwagę. Że to nie jest problem z interpretacją, tylko że sesja jest jakoś niezamknięta. Jak bym to mogła zamknąć po czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@martusia-2)
Połączone: 1 rok temu

możesz wrócić do kart,ułożyć je tak jak były i tym razem świadomie zakończyć, na przykład odwracając każdą twarzą do dołu i mówiąc sobie wyraźnie, że to koniec tej sesji. Brzmi prosto, ale dla niektórych działa. Nie chodzi o powtórzenie odczytu, tylko o zamknięcie tego co zostało otwarte.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: