Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty wychodzą z talii podczas tasowania - znak czy przypadek?

Strona 1 / 2

Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Mam ostatnio dziwną sytuację przy tasowaniu i zastanawiam się, czy ktoś miał podobnie. Tasowałem talię przed rozkładem dla siebie i wypadły mi trzy karty prawie jedna po drugiej - Księżyc, Wieża i jakiś dwójka kielichów. Zbierałem je z powrotem do talii, ale to mnie zaintrygowało. Czy wypadające karty traktujesz jako osobny komunikat, czy po prostu wsuwasz je z powrotem i tasujecie dalej? Bo widziałem różne podejścia i nie wiem, które ma sens. I przy okazji - czy wy w ogóle robicie jakiś rytuał zanim zaczynacie nową sesję z kartami, czy po prostu siadacie i tyle?


Odpowiedz
87 odpowiedzi
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wypadające karty to jeden z tych tematów, przy którym każdy ma inne zdanie i szczerze mówiąc każde z nich ma jakieś uzasadnienie. Ja od lat traktuję je jako dodatkową informację, ale nigdy nie jako główny odcyzt. Wypadła karta to coś w rodzaju komentarza z boku, nie centralna odpowiedź na pytanie. Natomiast kombinacja Księżyc plus Wieża na starcie mnie by zatrzymała - to nie jest neutralna para


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

A możesz opisać dokładniej jak tasowałeś? Riffle,overhand a może po prostu mieszales na blacie? Bo to ma znaczenie dla tego, czy karty wypadają losowo mechanicznie, czy rzeczywiscie coś tu działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 362

@Sauwak Mieszałem overhand, tak po prostu przenosząc porcje z ręki do ręki. Talia była trochę nowa jeszcze, niezbyt dobrze obchodzona, więc możliwe że czysto mechanicznie się wyślizgnęły. Ale to że wypadły akurat te trzy, w tej kolejności, to mnie zastanawia. Czysto statystycznie pewnie nic, ale wiesz, jak to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Mechanika tasowania to jedno, ale pytanie jest głębsze - co czułeś w tamtym momencie? Bo jeśli tasowałeś bez skupienia, myśląc o czymś innym, to te karty wypadły prawdopodobnie bez energetycznego kontekstu. Jeśli byłeś skupiony na pytaniu i wypadły - to inna sprawa. Wypadające karty to dla mnie sygnał tylko wtedy, gdy jest intencja po mojej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wejdę ale właśnie przez to zawsze się mylę przy swoich pierwszych rozkładach - jak w ogóle odróżnić tę "intencję" od zwykłego skupienia? Czy chodzi o to że myślę o pytaniu, czy o coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Danusia01 Nie ma jednej odpowiedzi,ale powiem ci jak ja to rozumiem. Skupienie to warunek konieczny, ale intencja to coś więcej - to świadome otwarcie sie na odczyt pewne wewnętrzne przyzwolenie. Dlatego właśnie rytuał przed pracą ma sens, bo pomaga przejść z trybu zwykłego dnia w tryb pracy z kartami. Choćby trzy głębokie oddechy i jedno konkretne pytanie sformułowane głośno albo w myślach.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, i tu się robi ciekawie. Bo rytuał przed rozkładem to może być cokolwiek, co dla ciebie działa. Ja np. zawsze oczyszczam talię szałwią albo dymem palo santo, potem kładę ją na chwilę na swojej dominującej dłoni i dopiero zaczynam tasować. Ale znam osoby, które po prostu pukają w talię trzy razy i tyle. Efekty mówią same za siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Leonora To pukanie trzy razy to chyba nie ma za wiele sensu, to po prostu taki gest. Szałwia albo palo santo przynajmniej oczyszcza energię przestrzeni, więc to rozumiem. Pukanie to moze być bardziej autosugestia. 😉


Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Julisia.1 Hmm, a skąd pewność, że szałwia robi cokolwiek więcej niż pukanie? Mówię poważnie, bez złośliwości. Obie metody działają, jeśli dla danej osoby mają znaczenie i budują skupienie. Trochę ryzykowne oceniać, że jedno to rytuał a drugie to autosugestia, bo tak naprawdę każdy rytuał ma w sobie element autosugestii i to nie jest żaden zarzut.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie. Pukanie w karty to stara tradycja zresztą, ma korzenie w różnych systemach i nie jest wzięte z powietrza. Ale wracając do samego tematu wypadających kart - Wieszczbiarz88, powiedz, ta dwójka kielichów, która wypadła jako trzecia, wypadła razem z tymi dwiema, czy chwilę po nich?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 362

@Sauwak Trochę po nich, moze z dwa ruchy tasowania później. Tamte dwie wypadły prawie jednocześnie, a dwójka kielichów wyleciała potem osobno. Zastanawiam się teraz czy to w ogóel liczyć jako jedną grupę czy może jako dwa osobne sygnały.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja w ogóle nie rozumiem po co tyle filozofować. Wypadła karta - czytasz, nie wypadła - nie czytasz. Co tu jest do analizowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Seba59 Bo nie każda wypadająca karta jest równoważna. Inaczej traktujesz kartę która wyślizgnęła się bo talia jest nowa i śliska, a inaczej kartę która wyskoczyła w trakcie skupionego tasowania z konkretną intencją. Dlatego kontekst ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja w ogóle dopiero zaczynam z tarotem i nie wiedziałem, że wypadające karty w ogóle mogą coś znaczyć. to znaczy że powinienem je zawsze odkładać osobno przed rozkładem? Czy tylko te pierwsze które wypadną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Bolek50 Nie ma jednej reguły, szczerze. Część tradycji mówi żeby odkładać wszystkie wypadające karty i traktować je jako wstęp do odczytu. Inne podejście to tylko pierwsza wypadła karta ma znaczenie, reszta to mechanika tasowania. Spróbuj na początku po prostu notować które wypadają i sprawdzaj po fakcie, czy coś z tego ma sens dla ciebie. Przez kilka miesięcy zobaczysz swój własny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dodola)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja miałam podobną sytuację z wypadającymi kartami i potem naprawdę żałowałam, że je zignorowałam. Wypadła mi Wieża zanim zaczęłam rozkład o pewnej decyzji życiowej, wsunęłam z powrotem, zrobiłam rozkład, dostałam coś tam neutralnego. No i Wieża się sprawdziła poza rozkładem. Teraz zawsze odkładam wypadłe karty na bok.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

No ale to trochę jak z horoskopami - jak coś się sprawdzi, to pamiętamy, jak nie, to zapominamy. Nie mówię że karty nie działają, po prostu jestem ciekaw czy ktoś prowadził jakieś notatki przez dłuższy czas i widzi tam realną korelację z wypadającymi kartami. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kazik Ja prowadzę notatki od ponad dwóch lat i szczerze - wypadające karty mają u mnie wyższą trafność niż myślałem. Ale zaznaczam, że tylko te które wypadają przy skupionym tasowaniu, z konkretnym pytaniem. Wypadające karty przy luźnym przebieraniu w talii - tam nie widzę wzorca. Więc moze Krysztal miał rację z tą intencją.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@inkantka50)
Połączone: 2 lata temu

Ale to chyba nie jest tak, że rytuał przed rozkładem to tylko kwestia skupienia? Chyba chodzi też o to żeby karty wiedziały że zaczynamy nową pracę, prawda? Że to nie jest kontynuacja poprzedniego odczytu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Inkantka50 To ciekawe ujęcie, ale nie powiedziałbym że karty "wiedzą" cokolwiek w sensie dosłownym. Raczej chodzi o to, że ty jako osoba wchodzisz w inny stan skupienia i intencji. Rytuał zamknięcia poprzedniej pracy i otwarcia nowej działa na ciebie, nie na karty. Choć rozumiem, że dla wielu osób to rozróżnienie nie jest aż tak ważne.


Odpowiedz
(@inkantka50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Krysztal No ale jak to "nie na karty"? Przecież karty przechowują energię odczytów, to chyba wiadomo. Dlatego właśnie się je czyści, przechowuje w jedwabiu albo drewnie. Nie rozumiem jak można mówić, że rytuał działa tylko na człowieka, skoro sama fizyczna talia ma swoją historię energetyczną.


Odpowiedz
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 320

@Inkantka50 A skąd pewność, że jedwab i drewno robią coś konkretnego z energią kart, a nie tylko chronią je fizycznie i budują twoje własne nastawienie do talii? Pytam szczerze, bo sama przechowuję karty w drewnianym pudełku, ale nie do końca wiem czy robię to z przekonania czy z przyzwyczajenia.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do oryginalnego pytania Wieszczbiarz88 - to że dwójka kielichów wypadła osobno, kilka ruchów po tamtych dwóch, może rzeczywiście sugerować dwa oddzielne sygnały. Mam taką zasadę że jeśli karta wypadnie w innym momencie tasowania, traktuję ją jako komentarz do tego co już wypadło, nie jako część tej samej grupy. Ale co ty czułeś w tamtym momencie? Czy to było jedno ciągłe pytanie w glowie, czy myśl się urwała miedzy tymi grupami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 362

@Sauwak Myśl była ciągła, skupiałem się na tym samym pytaniu przez całe tasowanie. Ale czułem jakiś rodzaj... przerwy? Trudno to opisać. Jakby przez chwilę odpłynąłem koncentracją. I dokładnie wtedy wypadła ta dwójka kielichów. teraz zastanawiam się czy ta przerwa w skupieniu to część sygnału, czy właśnie ona spowodowała mechaniczne wyślizgnięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

To odpłynięcie koncentracji to dla mnie zawsze znak do zatrzymania się. Ja w takim momencie zatrzymuję tasowanie, robię oddech, i dopiero wracam. Jeśli karta wypadła właśnie wtedy, ja bym ją jednak potraktowała osobno - nie jako część głównego pytania, ale jako coś co chce zwrócić uwagę osobno. Dwójka kielichów w takim kontekście może mówić coś o relacji z samym procesem odczytywania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 121

@Leonora A jak ty konkretnie "wracasz" po tym oddechu? Znaczy czy po prostu tasuje się dalej tę sama talię z tymi samymi kartami, czy w ogóle zaczynasz od nowa - zbierasz wszystko, tasuj do pełna? Bo nie wiem jak to technicznie powinno wygladac.


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Danusia01 Ja zazwyczaj nie zaczynam od zera, tylko zbierdam karty które wypadły, wkładam je do talii i tasuje jeszcze kilka razy spokojnie. Nie ma jakiejś jednej metody. Zależy od tego czy przerwa była chwilowa czy dłuższa.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja mam takie pytnaie trochę z boku - czy jak ktoś robi rytuał przed każdym rozkładem, to musi on być zawsze taki sam? Bo czytałam gdzies że jak zmienisz rytuał to karty sie dezorientują ale to mi wydaje sie trochę naciągane


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Gracja90 Dezorientują się karty? Serio? Karty to kawałki papieru albo kartonu, nie mogą się dezorientować. Rytuał może być różny za każdym razem, ważne żeby dla ciebie miał sens i wprowadzał cię w odpowiedni stan. Nie ma żadnego przepisu który mówi że musi być zawsze identyczny.


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Julisia.1 No ale zaraz, bo to nie jest takie proste. Powtarzalność rytuału ma wartość właśnie dlatego, że buduje rodzaj mentalnego skrótu - robisz to samo, twój umysł wie co się zaraz stanie i szybciej wchodzi w skupienie. To nie ma nic wspólnego z "dezorientacją kart", ale też nie jest bez znaczenia. Gracja90 - to zdanie o dezorientacji kart to mit, ale sama powtarzalność rytuału to nie mit.


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Zofijka91 Okej, to teraz rozumiem lepiej. Dzieki. Tylko mam jeszcze pytanie - czy ten rytual musi być przed każdym rozkładem z rzędu, czy tylko przed pierwszym danego dnia? Bo czasem robię kilka rozkładów jeden po drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 2139
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Kilka rozkładów jeden po drugim to temat sam w sobie. Ja mam zasadę że robię przerwę między odczytami, choćby krótką. Nie dlatego że karty "muszą odpocząć", ale dlatego że ja muszę. Jeśli robię drugi rozkład zaraz po pierwszym bez żadnej przerwy, interpretacje zaczynaja mi się mieszać i nakładać. To jest chyba jeden z częstszych błędów początkujących.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 343

@Krysztal A jak długa przerwa to wystarczy? Kilka minut, godzina? Pytam bo sam miałem sytuację że zrobiłem dwa rozkłady z rzędu i naprawdę nie wiedziałem potem które karty do którego pytania należą.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Bolek50 Nie ma jednej liczby minut. U mnie działa takie proste kryterium - jak poczuję że poprzedni rozkład "zamknął się" w mojej głowie mogę zaczynać nowy. Dla kogoś to 5 minut, dla kogoś 20. Zapisz sobie poprzedni rozkład, fizycznie, i dopiero potem wroc do kart.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Krysztal o zapisywaniu - to naprawdę klucz. Mam w notatnikach każdy rozkład z ostatnich dwóch lat i właśnie dlatego mogę w ogóle oceniać trafność wypadających kart. Bez notatek człowiek po prostu pamięta to co mu pasuje. Przy okazji - Wieszczbiarz88, zapisałeś te trzy karty które wypadły? Bo jeśli nie, to teraz jest dobry moment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 362

@Franek Zapisałem, i właśnie z tego powodu trafiłem tu z tym pytaniem. Mam notatki z jakiegoś roku i wypadające karty pojawiają mi się na tyle regularnie że zacząłem się zastanawiać czy w ogóle mam wobec nich jakąś spójną metodę, czy zawsze reaguję inaczej. I wychodzi że inaczej. Brakuje mi chyba jakiegoś własnego systemu.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie, i tu dochodzimy do sedna tego wątku - może zamiast szukać jednej universal zasady dla wypadających kart, każdy powinien przez kilka tygodni zapisywać jak reaguje i potem zobaczyć co mu wychodzi? Wieszczbiarz88 ma rok notatek, więc może już teraz widać jakiś wzorzec który ty sam nie zauważasz z góry?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Almandynka.pl To brzmi rozsądnie, ale mam pytanie do Franka właściwie - te twoje dwa lata notatek, mówisz ze wypadające karty mają wyzsza trafność. Ale jak w ogóle definiujesz trafność? Bo to mi się wydaje najtrudniejsze do zmierzenia.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kazik Uczciwe pytanie. Definiuję ją tak, że po kilku tygodniach wracam do notatki i ocenaim czy to co wypadło miało jakiś związek z tym co się wydarzyło albo z tym co czułem wtedy naprawdę. Subiektywne, wiem. Ale po dwóch latach tych ocen widać tendencje. Nie mówię że to dowod naukowy, tylko że dla mnie jest to bardziej niż zero. 😀


Odpowiedz
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Franek No dobra ale to dalej jest subiektywna ocena po fakcie. Mówisz ze wracasz i sprawdzasz czy karta miała związek z tym co się wydarzyło - ale czy nie ma tu ryzyka że po prostu szukasz pasujących zdarzeń? Bo ludzki mózg jest mistrzem w dopasowywaniu wzorców.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kazik Masz rację i nie będę udawać że tego problemu nie ma. Staram się temu przeciwdziałać przez to że oceniam notatki w konkretnym odstępie czasu i staram się nie zmieniać interpretacji po czasie. Ale idealne to to nie jest. Nikt nie powiedział że jest


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego pytania z tytułu - Wieszczbiarz88 pytał czy wypadające karty to znak czy przypadek. I właściwie po tylu postach mam wrażenie że wszyscy odpowiadamy "to zależy od twojej metody", co jest prawdziwe, ale trochę mija się z sednem. Czy ktoś w ogóle ma pogląd na to co leży u podstaw tego zjawiska?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Sauwak Ja mam i zaraz dostanę po głowie za to co powiem - dla mnie wypadające karty to przede wszystkim efekt mechaniczny połączony ze stanem skupienia. Jeśli ręce są napięte, tasowanie nierówne, to karty częściej wypadają. Czy to znaczy że to "przypadek"? Nie wiem. Ale nie wydaje mi się żeby to było niezależne od stanu fizycznego osoby tasującej.


Odpowiedz
(@inkantka50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Zofijka91 Ale czy napięcie rąk nie może właśnie być objawem tego że coś "idzie przez nas"? Jakieś silniejsze emocje albo energia? Dla mnie jedno nie wyklucza drugiego - mechanika i znaczenie mogą iść razem.


Odpowiedz
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Inkantka50 To jest spójne wewnętrznie, przyznaję. Ale wtedy każde wypadnięcie karty można by uzasadnić tym samym argumentem i nigdy nie dałoby się tego obalić. Mam z tym problem.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam może głupie pytanie do wszystkich - jeśli wypadną dwie karty naraz, jednocześnie, to traktujecie je jako jeden sygnał czy dwa osobne? Bo u mnie wypadły ostatnio razem i nie wiedziałam czy je czytać razem czy każdą z osobna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Danusia01 Nie ma głupich pytań. Ja czytam je razem jeśli wypadły razem - jakby tworzyły jedno zdanie. Ale słyszałam też podejście że każda karta to osobny komentarz i trzeba je czytać po kolei. Co ci bardziej pasowało intuicyjnie?


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 121

@Leonora Czytałam razem i jakoś wyszło coś sensownego, ale nie byłam pewna czy to nie jest naciąganie. Teraz trochę spokojniej.


Odpowiedz
Wpisy: 320
(@almandynka-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co mówi Danusia01 otwiera ciekawy wątek - skąd w ogóle bierzemy te zasady? Większość podejść do wypadających kart to tradycja przekazywana ustnie albo wyczytana w różnych książkach które same się wzajemnie wykluczają. Nie ma jednego kanonicznego źródła.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Almandynka.pl I to jest wlasnie powód dla którego każdy w końcu wypracowuje własną metodę. Ja przez kilka lat czytałam co różni autorzy piszą o wypadających kartach i ostatecznie wyrzuciłam większość z tego i zostawiłam tylko to co mi działało. Trudno inaczej przy takim chaosie w źródłach.


Odpowiedz
(@polaryska-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 116

@Elzbietkaa A jak długo ci zajęło zanim poczułaś że masz coś co działa? Bo to brzmi jak długi proces i zastanawiam się czy jest jakiś sposób żeby go skrócić, szczególnie dla tych co dopiero zaczynają


Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 164

@Polaryska.x Szczerze? Kilka lat regularnej pracy. Nie ma skrótu, który by tu działał. Można przeczytać wszystko co się da, ale i tak trzeba przez to przejść samemu. Przykro mi jeśli to nie jest dobra wiadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Kilka lat to za długo. Naprawdę niema jakiegoś podstawowego zestawu zasad dla wypadających kart, od których można zacząć? Żeby nie budować wszystkiego od zera przez lata?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2139

@Ildefons82 Jest kilka rzeczy które większość praktyków robi podobnie - odnotowujesz kartę, traktujesz ją jako dodatkowy kontekst do rozkładu, nie ignorujesz. Ale to tylko szkielet. Reszte i tak msuisz wypelnic sam przez doświadczenie. I to nie jest zła wiadomość - to jest natura tej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do Wieszczbiarz88 bo chyba gdzies to umkneło - ta dwójka kielichów co wypadła po tej przerwie w koncentracji, zrobiłeś z nią w końcu osobny rozkład czy tylko ją zanotowałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 362

@Gracja90 Zanotowałem i zostawiłem jako dodatkowy kontekst do tamtego rozkładu. Nie robiłem osobnego. I teraz po tej całej dyskusji zaczynam myśleć że mogłem potraktować ją bardziej samodzielnie. Ale mam ją zapisaną, więc może do niej wrócę.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@niedola)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie które mnie nurtuje - czy ktoś z was celowo sprawdzał czy karty wypadają częściej przy konkretnych pytaniach niż innych? Albo przy konkretnych porach? Bo brzmi to jak coś co mozna by porównać z notatkami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Niedola Właśnie to próbuję wyciągnąć ze swoich notatek. Na razie mam wrażenie że wypadają częściej przy pytaniach emocjonalnych niż przy praktycznych, ale to zbyt mała próba żeby cokolwiek twierdzić. Ile masz swoich danych?


Odpowiedz
(@niedola)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Franek Prawie żadnych,dopiero zaczęłam notować. Dlatego pytałam. Twój pomysł z emocjonalnymi kontra praktycznymi pytaniami jest ciekawy - zacznę to odnotowywać.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@kazik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Niedola i Franek - to jest akurat ciekawy pomysł z porównywaniem emocjonalnych i praktycznych pytań. Ale jak w ogóle odróżniacie jedno od drugiego? Pytanie o pracę moze być bardzo emocjonalne dla jednej osoby i czysto praktyczne dla innej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 629

@Kazik Dobra uwaga, sam nad tym siedziałem. U mnie to jest subiektywne - zaznaczam po rozkładzie jak się czułem z pytaniem, skala 1-5 od "spokojne" do "bardzo ładunek". Niedoskonałe, ale coś. 🙂


Odpowiedz
(@niedola)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 8

@Franek Skala do pytania, to jest coś czego bym nie wymyśliła. zacznę to robić. Ale wracając do Wieszczbiarz88 i tego co pisał o notatce z tą dwójką kielichów - czy wróciłeś już do tej karty?


Odpowiedz
Wpisy: 362
Rozpoczynający temat
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wróciłem do notatki, ale nie robiłem nic ekstra. I właśnie zastanawiam się czy nie powinienem był zanim zacząłem nową sesję po tej przerwie zrobić czegoś żeby "wyczyścić" to co zostało z poprzedniego tasowania. Czy wy w ogóle macie jakiś rytuał przed nową pracą z kartami?


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam i to konkretny - odkładam talie na noc na kawałek czarnej tkaniny, rano pukam trzy razy w tafle i tyle. Brzmi dziwnie, ale mi pomaga się psychicznie przestawić. Czy to robi cokolwiek "naprawdę" - nie wiem i nie twierdzę że wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Leonora Trzy pukniecia w talie, serio? I co to ma dawac dokladnie? Chodzi o skupienie czy jest jakies glebsze znaczenie?


Odpowiedz
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2199

@Ildefons82 Mnie daje sygnał że zaczyna się coś nowego. Jak zamknięcie nawiasu po poprzedniej sesji. Czy ma głębsze znaczenie - to już każdy musi sobie odpowiedzieć sam. Ja nie twierdzę że to działa magicznie mówię że mi psychologicznie pomaga wejść w inne ustawienie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: