Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład pięciokartowy - jakie pozycje wybrać dla konkretnych pytań?

Strona 1 / 2

Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Korzystam od jakiegoś czasu z rozkładu pięciokartowego i zaczynam zastanawiać się, czy pozycje, które stosuję, są naprawdę dopasowane do pytania, czy po prostu poszłam za pierwszym schematem, który znalazłam. U mnie wygląda to tak: 1 - sytuacja obecna, 2 - przeszłość, 3 - przeszkoda, 4 - rada, 5 - wynik. Ale widzę, że w różnych źródłach te pozycje są poukładane inaczej. Czy wy też dostosowujecie układ do rodzaju pytania? Bo mam wrażenie, że to samo pytanie "co z tą pracą" i pytanie "co z tym związkiem" powinno mieć trochę inne pozycje, żeby rozkład miał sens.


Odpowiedz
97 odpowiedzi
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

ojej, To bardzo słuszna obserwacja. Nie ma jednego słusznego układu pięciokartowego, to mit. Różne szkoły tarota podają różne wersje i każda ma swoje uzasadnienie. Pytanie do ciebie: czy kiedy czytasz ten rozkład, to czujesz, że pozycja "przeszkoda" i "rada" dają ci razem spójną informację, czy raczej kłócą się ze sobą interpretacyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Krystynka55 właśnie to jest problem - czasem te dwie pozycje mówią prawie to samo i nie wiem, czy to potwierdzenie, czy może błąd w układzie. Ostatnio wyszło mi, że przeszkodą jest Księżyc, a rada to też karta wodna, bardzo podobna energetycznie. I siedziałam nad tym dobre pół godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Miałam dokładnie to samo z Księżycem w przeszkodzie. U mnie chodziło o pytanie dotyczące relacji i doszłam do wniosku, że powtórzenie energii to nie błąd, tylko podkreślenie - karty mówią: tu jest naprawdę duże zamęt emocjonalne, nie ignoruj tego. Ale to moja interpretacja, nie wiem czy słuszna.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

no dobra, ja też tak to rozumiem że powtorzenie to wzmocnienie a nie pomyłka. ale wróćmy do pytania Karinki bo mnie też ciekawi te dostosowywanie pozycji - czy ktoś robi tak że zmienia pozycje 2 z "przeszłości" na "motywacja ukryta" kiedy pyta o coś osobistego? bo czytałam że to ma sens przy pytaniach o zwiazki


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Feniksa55 właśnie to stosuję przy pytaniach o relacje i bardzo mi to pomaga. Zamiast "przeszłość" daję "co napędza tę sytuację od środka" i karty nagle stają się bardziej czytelne. Mam to zapisane w notatniku razem z wynikami i naprawdę widać różnicę w spójności rozkładów. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jak wy w ogóle decydujecie przed rozkładem, które pozycje przyjąć? Czy to jest coś, co ustalacie przed tasowaniem, czy może improwizujecie po wyciągnięciu kart? Pytam bo sama nie wiem jak to robić "poprawnie".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Patrycelka koniecznie przed tasowaniem. karty "odpowiadają" na to, o co pytasz, więc muszą "wiedzieć" co każda pozycja oznacza zanim je wyciągniesz. Przynajmniej tak to rozumiem po latach. Jeśli zasady ustalasz już po fakcie, to interpretujesz wstecz, a to już nie jest wróżba, tylko dopasowywanie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@wisnia71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze to brzmi dla mnie jak trochę przekonywanie samej siebie do z góry przyjętego wyniku, ale może czegoś nie rozumiem. Czy ta kolejność układania i nazwy pozycji naprawdę wpływają na to, która karta wychodzi, czy to tylko pomaga wam interpretować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Wisnia71 to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Pozycje nie zmieniają kart, które wychodzą. Ale zmieniają to, jak reagujesz na kartę i co w niej widzisz. Trójka Mieczy w pozycji "przeszkoda" to coś innego niż Trójka Mieczy w pozycji "lekcja do przyswojenia". Sama karta ta sama, ale kontekst robi robotę.


Odpowiedz
(@wisnia71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 122

@Mniszek86 okej, to rozumiem. Czyli to bardziej jak rama interpretacyjna niż coś mistycznego samego w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie tylko rama. Intencja przed rozkładem też coś znaczy, to nie jest tylko psychologia. Ale nie będę się tu kłócić o podstawy, bo pytanie Karinki jest konkretne i ciekawe - dostosowywanie pozycji do rodzaju pytania. Kto tu pyta głównie o pracę, a kto o relacje? Bo mam wrażenie, że te dwa typy pytań naprawdę potrzebują innych układów. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy pytaniach zawodowych stosuję: 1 - co jest teraz, 2 - co hamuje, 3 - zasoby które mam, 4 - co pominęłam, 5 - kierunek. Przy pytaniach o relacje zmieniam pozycję 3 na "co myśli/czuje druga strona" i pozycję 4 na "co między wami". Wydaje mi się, że to sensowne, ale ciekawa jestem czy ktoś ma inne podejście do pytań zawodowych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Caroletta a ta pozycja "co myśli druga strona" - czy to nie jest trochę problematyczne? bo czytałam ze wchodzenie kartami w cudze myśli to jest kontrowersyjny temat etycznie


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Kazia dobrze kombinuje. To naprawdę jest dyskusyjne. Jedni tarotczyści mówią, że to tylko wskazówka dla pytającego, a nie prawdziwy odczyt cudzych myśli. Inni, że wchodzenie bez zgody drugiej osoby to przekraczanie granicy. Sama nie stosuję takiej pozycji, zastępuję ją "jak ta relacja na ciebie wpływa". To bezpieczniejsze i moim zdaniem trafniejsze, bo czytasz dla osoby, która siedzi przed tobą, nie dla kogoś, kto o tym nie wie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Szeptucha to ma sens. Nigdy nie myślałam o tym w kategoriach etyki, bardziej technicznie. Zmienie tę pozycję, bo twoje sformułowanie rzeczywiście jest lepsze dla spójności rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku, ale piszę tu bo może ktoś wie. Czy jest sens robić rozkład pięciokartowy zamiast brać tabletki? Mam na myśli czy taki rozkład może zastąpić wizytę u psychiatry albo przynajmniej pomóc zdecydować czy iść czy nie iść. Wiem, że to brzmi dziwnie, ale naprawdę pytam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Otek78 rozumiem, że to poważne pytanie i nie śmieję się. Ale muszę powiedzieć wprost: tarot może ci pomóc popatrzeć na sytuację z innej strony, może wydobyć coś, o czym nie chciałeś myśleć świadomie. Ale nie zastąpi diagnozy i nie zastąpi leczenia. Jesli chodzi o tabletki przepisane przez lekarza, to naprawdę nie wolno tego odkładać na kartę. A możesz zrobić jedno i drugie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Zgadzam sie z Krystynką. Tarot jako wsparcie - jak najbardziej. Jako zamiennik pomocy medycznej - nie. I to nie jest kwestia wiary w karty tylko zdrowego rozsądku. Co konkretnie cię niepokoi, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze, że padło to pytanie tutaj, bo widzę że nie jesteś jedyną osobą, która o tym myśli. Ale wracając do tematu pozycji w rozkładzie pięciokartowym - właśnie przy pytaniach o zdrowie i decyzje życiowe pozycje mają znaczenie szczególne. Gdybyś chciał zrobić taki rozkład pomocniczo, to raczej nie "co zrobić zamiast" tylko "co mi utrudnia podjęcie decyzji", "czego się boję", "co mogę zrobić dla siebie". Ale to jako dodatek, nie zamiast.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki wam wszystkim za odpowiedź, naprawdę. Mniszek86, to co napisałaś o pozycjach przy pytaniach o zdrowie - możesz rozwinąć? Bo właśnie o to mi chodzi. Chciałbym zrozumieć, co karty mogłyby mi powiedzieć w takiej sytuacji, skoro i tak mówicie, że do psychiatry trzeba iść.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Otek78 mam jedno konkretne pytanie, bo chcę dobrze zrozumieć. czy mówisz o tabletkach, które już masz przepisane i nie chcesz brać, czy o tym, żeby wogóle nie iść po diagnozę? Bo to są dwie różne sytuacje i obie ważne, ale inaczej


Odpowiedz
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Krystynka55 mam skierowanie i nie poszedłem. Boję się chyba bardziej tego, co usłyszę, niż samego lekarza. I pomyślałem, że jak karty mi coś powiedzą to może łatwiej będzie podjąć decyzję. Głupie to brzmi jak to pisze.


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Otek78 wcale nie brzmi głupio. Brzmi jak coś, co bardzo wiele osób robi - szuka czegoś, co nada tej decyzji sens albo po prostu da pchnięcie. Karty mogą to zrobić, serio. Ale ten strach przed tym, co usłyszysz - to jest właśnie coś, co warto zanieść do rozkładu. Nie "czy iść", tylko "co mnie tak bardzo zatrzymuje". Czy widzisz różnicę w tych pytaniach?


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Otek78 to wcale nie jest głupie,ja też tak robiłam parę razy że szukałam w kartach potwierdzenia. tylko z doświadczenia powiem że jak bardzo się czegoś boisz to karty często zamiast odpowiedzi na "czy iść" dają odpowiedź na "co czujesz". i to jest akurat cenne. wróćmy może do kwestii technicznej bo Mniszek86 podała świetny układ - ta czwarta pozycja "czego nie widzę" to jest moim zdaniem najmocniejsza w tym zestawie, zgadzacie się?


Odpowiedz
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Feniksa55 właśnie ta czwarta pozycja jest najtrudniejsza w interpretacji bo skąd wiesz, że dobrze rozumiesz coś, czego z definicji nie widzisz? Mam w notatkach kilka rozkładów, gdzie ta karta była dla mnie kompletnie bez sensu, a po tygodniu wszystko się wyjaśniało. Jak wy to interpretujecie na gorąco?


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Wincentyna_01 dokładnie to samo mam z tą pozycją. Zapisuję ją i wracam. Ale zastanawiam się czy to nie jest trochę tak, że jak mija tydzień, to i sytuacja się zmienia i wtedy "pasuje" już niemal wszystko? Jak odróżnić trafną interpretację z opóźnieniem od zwykłego dopasowywania do faktów?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Jasne. Przy pytaniach o decyzje dotyczące zdrowia używam układu, gdzie pozycja 1 to "co napędza tę sytuację", pozycja 2 to "co mi to utrudnia", pozycja 3 to "zasoby wewnętrzne", pozycja 4 to "czego nie widzę", a pozycja 5 to "kierunek". I tutaj ważna rzecz - karty mogą ci pokazać, dlaczego się boisz iść, albo co cię powstrzymuje. Ale decyzja o pójściu do psychiatry nie powinna zależeć od piątej karty. Powinna zależeć od tego, jak się czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to samo chciałam zapytać. Bo u mnie ta czwarta pozycja prawie zawsze jest najdziwniejsza przy pierwszym czytaniu. Ostatnio wyszedł mi tam Sąd Ostateczny i nie wiedziałam co z tym zrobić. Dopiero po kilku dniach doszłam, że chodziło o zakończenie pewnego etapu, którego świadomie nie chciałam widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

to jest bardzo dobre pytanie i szczerze - nie ma na nie idealnej odpowiedzi. Dlatego warto zapisywać nie tylko karty, ale tez pierwsze skojarzenie przed rozkładem i pytanie dokładne. Jak potem wracasz do notatki, widzisz czy twoja pierwsza intuicja była blisko, czy totalnie gdzie indziej. Samo porównanie jest już informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

no nie wiem, Słuchajcie, a czy wy w ogóle zapisujecie pytanie słowo w słowo przed tasowaniem? Bo ja ostatnio zaczęłam i okazuje się, że często pytam o coś trochę innego niż mi się wydaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Patrycelka tak i to jest chyba największa zmiana, jaka u mnie nastąpiła. Jak piszę pytanie zanim pociągnę karty, to widzę, że czasem pytanie jest za szerokie, albo że właściwie znam odpowiedź i karty proszę tylko o potwierdzenie. Czy to ty też tak masz?


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Caroletta tak, to drugie bardzo. Dosłownie proszę o potwierdzenie i potem interpretuję pod z góry przyjęty wniosek. Nie wiem jak z tym walczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz, Patrycelka, to problem, który dotyczy chyba każdej osoby na pewnym etapie. Jedyna metoda jaką znam, żeby z tym pracować, to wracać do pytania po interpretacji i zadawać sobie pytanie: czy zinterpretowałam kartę tak samo, gdyby wyszła w innej pozycji? Jeśli każda karta w każdej pozycji byłaby interpretowana pod ten sam wniosek - masz odpowiedź.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Szeptucha to jest naprawde madre i nigdy tak nie myślałam. tzn. to ze kazda karta by "pasowała" to jest sygnał ze nie czytam kart tylko własne myśli. mam pytanie do Ciebie czy wtedy w ogóle warto kontynuować taki rozkład czy lepiej go zamknąć i wróćić kiedy indziej?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kazia84 zamknac i wrócić. albo zmienic pytanie. Ale nigdy nie kontynuwoać na siłę, bo nie zbudujesz niczego poza potwierdzeniem własnego lęku.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@wisnia71)
Połączone: 9 miesięcy temu

A teraz się zastanawiam, czy to nie jest jeden z tych momentów, gdzie tarot i psychologia po prostu robią to samo. Bo to co Szeptucha opisuje - że interpretujesz przez własne przekonania - to jest klasyczne zjawisko potwierdzenia. Czy wy to rozgraniczacie, czy dla was to jest razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Wisnia71 dla mnie to idzie razem i nie widzę w tym problemu. Karty to nie jest coś osobnego od psychiki. Ale właśnie dlatego rozkład wymaga pewnego stanu umysłu, nie można siadać do kart w środku paniki albo z bardzo silną nadzieją na konkretną odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie oznacza, że tarot jest właściwie bardziej dla ludzi, którzy już są w miarę okej, a nie dla tych, którzy naprawdę potrzebują odpowiedzi? Bo jeśli nie możesz pytać w środku kryzysu, to po co ci wtedy karty?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Werbenka61 nie powiedziałabym, że nie możesz pytać w kryzysie. Powiedziałabym, że w kryzysie pytasz o inne rzeczy i inaczej czytasz odpowiedzi. Można robić rozkład kiedy jest ciężko, ale trzeba być świadomą, że twój filtr jest inny. I wracamy tu do Otka - właśnie dlatego karty mogą coś dać, ale nie zastąpią pomocy, która działa inaczej niż ludzki umysł.


Odpowiedz
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Krystynka55 to co piszesz o filtrowaniu przez lęk - to jest dokladnie to. Czytam tę rozmowę i widzę siebie. Siadam do kart z tym skierowaniem w glowie i pewnie każda karta,która wyjdzie, będzie albo potwierdzeniem że nie iść, albo że trzeba. A i tak zdecyduję po swojemu. Tylko skąd mam wiedzieć jakie pytanie w ogóle zadać kartom? Czy "czy powinienem iść do lekarza" to w ogóle jest dobre pytanie do rozkładu?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Otek78 to jest jedno z tych pytań, gdzie odpowiedź zależy trochę od tego, jak rozumiesz co rozkład może zrobić. Karty raczej nie mówią "tak, idź" albo "nie, zostań". Ale mogą pokazać co jest pod tym lękiem. Inne pytanie brzmiałoby na przykład: co mi utrudnia podjęcie decyzji. Albo: co niosę ze sobą odkąd dostałem to skierowanie. Czy coś takiego miałoby dla ciebie sens?


Odpowiedz
Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

no dobra, Mam pytanie do wszystkich, bo to jest ważne przy pięciokartowym rozkładzie, a wraca w tej dyskusji od jakiegoś czasu. Jak wy układacie pozycje, kiedy pytanie jest bardziej o stan wewnętrzny niż o zewnętrzną decyzję? Bo klasyczny schemat przeszłość-teraźniejszość-przyszłość w ogóle nie łapie czegoś takiego jak lęk przed diagnozą. Mam kilka propozycji z notatek, ale ciekawa jestem jak wy to robicie.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

mam taki układ, który stosuję do pytań emocjonalnych: co widzę, czego nie widzę, co mi to blokuje, co mnie podtrzymuje i co przynosi klarowność. Pięć pozycji, zero "przyszłości". Ale uczciwie mówiąc to nie jest układka z podręcznika - skleiłam ją sama przez kilka lat. Działa u mnie, ale nie wiem jak u innych.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Mniszek86 to jest bardzo ciekawe, bo ta czwarta pozycja - "co mnie podtrzymuje" - musi być zupełnie inaczej czytana niż na przykład "zasoby" w klasycznym keltyjskim, prawda? Czy to zawsze wychodzi jako coś pozytywnego, czy zdarzają ci się tam trudne karty?


Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Wincentyna_01 zdarzają się i to dość często. Raz wyszedł tam Wieża i na początku się przestraszyłam, ale potem zobaczyłam to jako że jestem podtrzymywana przez konieczność zmiany, przez jakiś rozpad, który już się dokonał. Trudna karta jako podpora - to brzmi dziwnie, ale w tej pozycji ma sens. Czy tobie też zdarzało się że trudna karta "pracowała" pozytywnie przez samą pozycję w rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

eh, Właśnie o to chodzi z tymi pozycjami, że ta sama karta znaczy zupełnie co innego w zależności od miejsca. Jak mi wyszedł Sąd w pozycji tego co niewidoczne, to najpierw myślałam katastrofa, a potem zrozumiałam że to coś wraca do mnie, nie coś końcowego. ale zastanawiam się czy nie robimy sobie pola do nadinterpretacji, jak możemy prawie każdą kartę uzasadnić w każdej pozycji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Bernadka02 to jest uczciwy zarzut i nie mam jak go zbić w całości. Pole do nadinterpretacji istnieje. Ale rozróżniam dwie rzeczy: interpretacja przez pozycję to jest praca znaczeniowa, a dopasowywanie każdej możliwej karty do z góry chcianego wyniku to jest coś innego. To pierwsze jest metodą, to drugie to już nie jest praca z kartami.


Odpowiedz
(@wisnia71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 122

@Szeptucha ale jak w praktyce odróżnić jedno od drugiego siedząc samej nad rozkładem? Mówisz że to jest coś innego, ale oba wyglądają tak samo od środka, prawda? Przynajmniej mi tak wychodzi.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Wisnia71 dobre pytanie. Miernik który stosuje: czy moja interpretacja tej karty zmienilaby się, gdyby w tej pozycji wyszła karta, której się boję? Jeśli każda możliwa karta i tak pasuje do tego co chce usłyszeć - to nie jest odczyt, to jest potwierdzanie.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

jak Szeptucha to opisuje to sie od razu widzi sens ale mi sie zdarzyło pare razy ze dosłownie tasowałam do skutku, znaczy dopóki nie wyszło cos co chciałam zobaczyć. i wiedziałam ze tak robie ale nie umiałam przestać. to jest chyba inna kategoria problemu niz zła interpretacja co?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Feniksa55 ja też tak robiłam. i teraz jak o tym czytam to mi sie robi nieswojo bo to jest chyba bardzo powszechne a mało kto o tym mówi głośno. czy ty w ogóle coś na to znalazłaś że jak za bardzo chcesz konkretnej odpowiedzi to jak sie z tym uspokoić przed tasowaniem?


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Kazia84 jedyne co mi działało to odłożyć na inny dzień. ale to nie zawsze sie da jak pytanie siedzi w głowie. jak masz jakiś sposób to chętnie usłyszę bo ja nie znalazłam dobrego.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Jest jeszcze jedna rzecz przy tym rozkładzie pięciokartowym i myślę że warto ją powiedzieć wprost przy wątku, który tutaj się pojawił. Otek pytał o konkretne pytanie do kart, a my rozmawiamy o tym jak nie zniekształcić odczytu. To jest spójne, bo oba problemy mają jedno źródło - za dużo stawki w pytaniu. Kiedy wynik rozkładu ma decydować o czymś poważnym, to cały mechanizm się zgina. Nie dlatego że karty kłamią, ale dlatego że czytający nie jest wtedy neutralny.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Okej to teraz mam inne pytanie. Zakładając że usiądę do kart kiedy będę spokojniejszy - to i tak wróćmy do tego co Karinka pisała na początku, bo to jest przecież temat wątku. Jakie pięć pozycji wybrać kiedy pytanie jest o decyzję, ale pod tą decyzją jest lęk? Tzn. zewnętrznie to jest decyzja, ale wewnętrznie to jest emocja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Otek78 to jest dokładnie ten typ pytania, który skłonił mnie do założenia tego wątku. Bo klasyczne układy albo są za proste, albo za bardzo skupione na linii czasu. Mam u siebie jeden rozkład, który testuję od jakiegoś czasu: pierwsza pozycja to sytuacja jak jest, druga to co napędza lęk, trzecia to co lęk zasłania, czwarta to zasób który masz teraz, piąta to co możesz zrobić z tym co masz. Żadnej przyszłości, żadnej odpowiedzi. Czy coś takiego ci odpowiada?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

ta trzecia pozycja "co lęk zasłania" to jest coś, czego nie widziałam w żadnym gotowym rozkładzie. I jednocześnie to jest coś, co rozumiem intuicyjnie. Ale jak to czytasz w praktyce? Bo lęk może zasłaniać steki rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Patrycelka właśnie dlatego to pytanie do rozkładu musi być konkretne przed tasowaniem. Jak pytasz o lęk przed diagnozą, to ta pozycja pokazuje co konkretnie ten lęk przesłania akurat w tej sytuacji. Nie wszystko co lęk kiedykolwiek zasłania - tylko w tym kontekście. I tu wracamy do zapisywania pytania przed, o czym mówiłyśmy wcześniej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: