Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty powtarzające się w ciągu tygodnia - co to oznacza?

Strona 1 / 2

Wpisy: 136
Rozpoczynający temat
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Mam dziwną sytuację i nie wiem co o tym myśleć. Robię codzienne ciągnienia od jakichś trzech tygodni i od poniedziałku pięć razy z rzędu wylosowałam Wieżę. Raz nawet dwa razy w ciągu jednego dnia, bo rano zrobiłam jedno ciągnienie a wieczorem drugie dla pewności i znów ona. Wcześniej zdarzały mi się powtórzenia ale nie tak często i nie jednej karty. Czy to w ogóle normalne? Co to może znaczyć?


Odpowiedz
95 odpowiedzi
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wieża pięć razy to naprawdę dużo. Powiedz mi, czy ciągniesz z jednej tali czy masz kilka? Bo to może mieć znaczenie przy interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Tajemniczka tylko jedna talia, Rider-Waite, kupiona jakieś dwa miesiące temu. Taszuję dość dokładnie, przynajmniej tak mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wieża to karta, której większość ludzi się boi, bo kojarzy się z nagłym przewrotem, burzeniem tego co było. Ale powtarzanie się jej w ciągu jednego tygodnia to nie przypadek. Karty rzadko się powtarzają bez powodu szczególnie przy codziennym ciąganiu. Mam pytanie do Ciebie, Lilijka - czy w tym czasie dzieje się coś konkretnego w Twoim życiu? Jakaś zmiana, napięcie, coś co odkładasz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Czeslawa08 no właśnie, bo ja miałam kiedyś podobnie z Kołem Fortuny, trzy razy w tygodniu, i dopiero jak zaczęłam się zastanawiać co się wtedy u mnie dzieje, to wszystko nabrało sensu. Ale mam pytanie, bo sam fakt powtórzenia to sygnał że warto zwrócić uwagę, czy może chodzi też o to w jakim położeniu karta wychodzi?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Wala83 dobre pytanie, bo odwrócona Wieża i prosta to jednak różne akcenty. Lilijka, ciągniesz z odwróceniami czy tylko prosto?


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Caroletta ciągnę z odwróceniami ale za każdym razem wychodziła prosto. To mnie chyba najbardziej zaskoczyło.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wieża prosto pięć razy z rzędu to naprawdę mocny sygnał. Z mojego doświadczenia powiem, ze karty lubią powtarzać to, czego nie chcemy zobaczyć. Masz jakiś temat, który chodzi Ci po glowie? Bo codzienne ciągnienia zwykle maja jakiś kontekst, nie robimy ich w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to może też być kwestia energii tali. Nowa talia musi się "przegryźć" z energią właściciela i czasem na początku wysyła mocne sygnały żeby w ogóle nawiązać kontakt. Wieża w tym sensie mogłaby być rodzajem inicjacji, przebudzenia połączenia między kartami a Tobą. Zrób oczyszczenie tali kopytnikiem albo dymiącym szałwią a potem spróbuj znowu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Konradek z tym oczyszczeniem to ostrożnie, bo sama talia ma dwa miesiące i była już regularnie używana, więc raczej nie chodzi o brak połączenia. Poza tym Wieża jako inicjacja to trochę naciągana interpretacja, bo jeśli karta pojawia się pięć razy, to raczej mówi coś o sytuacji osoby, nie o relacji z talią.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Czeslawa08 no ale to nie jest wykluczone, mam kilka źródeł gdzie właśnie tak to opisują. Każda interpretacja jest otwarta, nie ma jednej prawdy w tarocie.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Powtarzające się karty to rzecz, o której można by długo gadać. Ale powiem konkretnie: nie chodzi o to żeby szukać jednego wyjaśnienia, tylko żeby popatrzeć na to z kilku stron naraz. Wieża pięć razy prosto z jednej tali, w krótkim czasie, przy założeniu, że tasowanie jest uczciwe, to karta bardzo konsekwentna. Pytanie do Lilijki jest takie, czy robiłaś te ciągnienia z jakimś konkretnym pytaniem, czy bez?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Bylica różnie. Raz bez pytania, raz pytałam o pewną relację rodzinną, raz ogólnie "co ważnego na dziś". Ale za każdym razem ona.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

O, to ciekawe że nawet bez konkretnego pytania wychodziła ta sama karta. czy to nie sugeruje, że problem leży poza konkretnym tematem ciągnienia, że to coś szerszego? Miałam kiedyś podobne doświadczenie z Księżycem i okazało się, że to nie dotyczyło tego o co pytałam, tylko czegoś co działało w tle od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

To może chodzi o to, że coś w życiu tej osoby się kruszy i ona sama jeszcze tego nie widzi? Bo Wieża to przecież nie tylko nagłe zdarzenie, to też upadek czegoś co było zbudowane na złych fundamentach. Może karty pokazują coś, co Lilijka wypiera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Eremitka to możliwe, ale uważałabym z takim wnioskowaniem, bo skąd wiadomo, że ona to "wypiera"? Możemy się domyślać, ale nie wiemy o jej sytuacji prawie nic. Lilijka pisała o relacji rodzinnej, może tam jest ten klucz?


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Prowadzę dziennik ciągnień od jakiegoś czasu i zauważyłam, że powtórzenia maja sens dopiero jak się je zestawi razem. Czyli nie "co znaczy Wieża", tylko "co łączy te pięć momentów, w których Wieża wyszła". Lilijka, czy pamiętasz jakie miałaś odczucia w chwili ciągnienia? Czy za kazdym razem podobne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Sigilia77 hmm, nie zapisywałam odczuć, tylko samą kartę. Ale teraz jak o tym piszesz, to chyba za każdym razem miałam lekki niepokój jeszcze przed odwróceniem karty. Jakby przeczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze mówiąc, z czysto losowego punktu widzenia, jeśli talia ma 78 kart i tasujesz porządnie, to prawdopodobieństwo wyciągnięcia tej samej karty pięć razy z rzędu jest bardzo małe. Więc albo tasowanie nie jest tak dobre jak się wydaje, albo jest tu coś do przemyślenia. Nie mówię, że karty nie działają, ale pytam, czy sprawdziłaś jak tasuje? Czy to talie, gdzie karty się kleją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Albinek.x to akurat uczciwa uwaga techniczna. Lilijka, nowe talie Rider-Waite czasem mają karty, które się sklejają albo jedna ciągnie drugą. Czy sprawdzałaś czy Wieża leży zawsze w tym samym miejscu po przetasowaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobrze, że Albinek.x to podniósł, bo to realna kwestia. Ale niezależnie od technikaliów, jest drugi wymiar tej sprawy, a mianowicie nawet jesli karta wychdozi przez przypadek mechaniczny, to pytanie dlaczego akurat ona i dlaczego akurat teraz zwróciłaś na to uwagę. W tarocie przypadek i znaczenie idą razem, nie muszą się wykluczać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Czeslawa08 no właśnie, to mnie zastanawia najbardziej. Bo nawet jeśli karta wychodziła przez jakiś mechaniczny błąd tasowania, to dlaczego mój wzrok w ogóle na niej wylądował? Dlaczego pięć razy zapisałam ją w notatniku i za każdym razem poczułam to samo? Nie wiem jak to wytłumaczyć inaczej niż że coś mi to chce powiedzieć


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisałaś o niepokoju przed odwróceniem to dla mnie kluczowy trop. Czy ten niepokój był podobny za każdym razem, czy może raz słabszy, raz mocniejszy? Bo jeśli narastał, to coś innego niż gdy był stały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Sigilia77 dobry trop, ale ja bym też zapytała o czas ciągnień. Lilijka, czy wszystkie pięć było rano, wieczorem, o różnych porach? Czasem to ma znaczenie, przynajmniej u mnie tak jest.


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Wala83 różne pory, nie miałam żadnego ustalonego rytuału. Raz rano przed pracą, raz późnym wieczorem, raz gdzieś w środku dnia. Nie wiem czy to ma znaczenie, ale chyba nie powtarzałam się z porą celowo.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Brak ustalonej pory to akurat ważna informacja. Część podejść do codziennych ciągnień zaleca stały rytuał właśnie po to,żeby oddzielić "szum" od sygnału. Jeśli ciągniesz w różnych stanach emocjonalnych i energetycznych, to Wieża pięć razy to naprawdę znaczący wynik. Mam pytanie do Czeslawa08, bo ciekawi mnie czy w takim nieregularnym układzie powtórzenie tej konkretnej karty ma dla ciebie taką samą wagę jak w ustalonej praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Runmistrz05 tak, i powiedziałabym nawet, że większą. bo regularna praktyka buduje pewien rytm i powtórzenie może być echo poprzedniego pytania. Tutaj mamy rozrzut czasowy, różne pytania, różny stan, a wynik ten sam. To nie jest coś, co bym zbagatelizowała.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem tę logikę, ale mam jedno pytanie z zupełnie innej strony. Lilijka, jak tasowałaś? Dosłownie, technicznie. bo znam kilka sposobów i niektóre z nich naprawdę nie mieszają środkowych kart z brzegowymi. Wieża mogła być po prostu "lepką" kartą w tafli.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Albinek.x to uczciwe pytanie, serio. Lilijka, czy przed każdym ciągnięciem rozkładałaś karty na stole i zbierałaś od nowa, czy tasowałaś w rękach? I czy zawsze ciągnęłaś z wierzchu czy losowo z środka?


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Tajemniczka tasowałam w rękach, kilkanaście razy, potem rozkładałam w wachlarz i ciągnęłam z intuicji, nie zawsze z tego samego miejsca. Chyba dwa razy z prawej strony, raz z lewej, raz gdzieś ze środka. Nie wiem czy to pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Dobre że to wyjaśniłaś bo wachlarz eliminuje część wątpliwości mechanicznych. Jeśli ciągnęłaś z różnych miejsc i nadal wychodziła ta sama,to tasowanie odpada jako wyjaśnienie. Co mnie bardziej ciekawi, to ta relacja rodzinna którą wspomniałaś przy jednym ciągnięciu. Wróciłaś do niej myślami przy pozotsałych, nawet jeśli formalnie pytałaś o coś innego? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, bo czasem pytamy o jedno, a głowa jest przy czymś zupełnie innym. Może ta relacja rodzinna to był ten ukryty kontekst wszystkich pięciu ciągnień, nie tylko jednego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Eremitka to możliwe,ale to trochę inaczej stawia sprawę. Jeśli to był ten sam ukryty temat za każdym razem, to Wieża nie powtarza się losowo, ona odpowiada na jedno i to samo pytanie, które Lilijka nosiła w sobie. I to mnie bardziej niepokoi niż sama karta.


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Geomantka_E to mnie trochę zatrzymało. Bo faktycznie ta sprawa rodzinna chodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Nie wiem czy "nosiłam ją" przy każdym ciągnięciu świadomie, ale może nieświadomie tak. Nie napisałam o tym wcześniej bo nie byłam pewna czy to istotne.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

A możesz powiedzieć coś więcej o tej relacji rodzinnej, chociaż ogólnie? Nie musisz wchodzić w szczegóły, ale to by bardzo pomogło w interpretacji. Wieża przy temacie rodzinnym ma zupełnie inne odcienie niż przy pracy czy zdrowiu.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i muszę powiedzieć, że ta rozmowa idzie w dobrą stronę. Ale mam takie pytanie do ogółu, nie tylko do Lilijki. Czy wy w ogóle rozróżniacie sytuację gdy powtarza się karta z Dużej Arkany i gdy powtarza się coś z Małej? Bo Wieża to jednak inny ciężar niż powtarzające się Trójki Kielichów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Naparstnica98 oczywiście że tak, i myślę że większość tu to rozumie. Duże Arkana to tematy życiowe, duże przesunięcia, nie codzienne sprawy. Dlatego pięciokrotna Wieża to nie jest "masz ciężki dzień", to jest coś, co dotyczy fundamentów.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że fundamenty to niekoniecznie katastrofa. Czytałem kilka interpretacji, gdzie Wieża powtarzana to nie zapowiedź upadku, ale wezwanie do świadomego rozebrania czegoś co już się sypie. Różnica jest spora, bo w jednym przypadku coś się wali na ciebie, a w drugim ty to rozbierasz sam. Lilijka, jak ty to czujesz, gdy patrzysz na tę kartę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 409

@Konradek tym razem się z tobą zgodzę, bo ta distinkcja jest ważna. Ale właśnie dlatego pytam o kontekst, bo bez niego nie wiadomo w którą stronę to idzie. Lilijka, na prawdę warto się zastanowić nad tym co Caroletta zapytała. Nie musisz tu wylewać wszystkiego, ale choćby jedno zdanie więcej o tej relacji mogłoby dużo zmienić w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten temat od początku i właśnie to zdanie Konradka mnie uderzyło. że można coś świadomie rozebrać zanim się samo posypie. Czy ktoś miał takie doświadczenie z Wieżą, że ona zapowiadała coś co można było jeszcze zatrzymać albo przeprowadzić łagodniej? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Strzybozka u mnie coś podobnego było z inną kartą, ale ta zasada działa szerzej. Jeśli widzisz sygnał wystarczająco wcześnie i zaczynasz działać, to rezultat bywa inny niż gdybyś go zignorowała. Wieża może być właśnie takim sygnałem wystarczająco wczesnym, żeby coś zrobić zanim przyjdzie samo z siebie.


Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Sigilia77 to ciekawe co mówisz o wczesnym sygnale. Bo właśnie zastanawiam się, czy to co się dzieje między mną a córką nie jest czymś, co można jeszcze przeprowadzić inaczej. Ona zaczęła się interesować tarotem i trochę się boję, że wciągnie się za głęboko, ale jednocześnie nie chcę jej nic zabraniać. Może właśnie dlatego ta Wieża tak uparcie wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Czyli ta relacja rodzinna, o którą pytałam to chodzi o córkę i jej zainteresowanie tarotem? To całkowicie zmienia obraz. Czy ona ciągnie karty samodzielnie, czy razem z tobą? Bo to ważne dla interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@czeslawa08)
Połączone: 9 miesięcy temu

To rzeczywiście zmienia wszystko. Wieża powtarzana pięciokrotnie w kontekście relacji rodzicielskiej i lęku o dziecko to nie jest karta zagłady, to karta, która pyta wprost: co chcesz chronić i dlaczego zakładasz, że to się posypie? Lilijka, czy boisz się samego tarota jako praktyki, czy bardziej tego, że córka będzie tym żyła zamiast czymś innym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Czeslawa08 chyba bardziej to drugie. Że to będzie za dużo, że ona się zamknie w tym, że zacznie ignorować realne sprawy. Nie wiem nawet skąd ten lęk, bo sama tu jestem i też pytam kart. Trochę niespójne z mojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to samo chciałam zapytać. Bo lęk rodzica przed zainteresowaniami dziecka i lęk przed konkretną ezoteryczną praktyką to dwie różne rzeczy. I Wieża może odpowiadać na zupełnie inne z tych lęków.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Ta niespójność jest bardzo ważna. Jeśli sama praktykujesz, a jednocześnie boisz się że córka będzie praktykować, to właśnie ta sprzeczność mogła być tym nieświadomym pytaniem, które niosłaś przy każdym ciągnięciu. Wieża przy pytaniu "czy moja sprzeczność jest uzasadniona" jest jak najbardziej na miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Runmistrz05 to ciekawe ujęcie, ale chciałam się upewnić ze dobrze rozumiem. Mówisz, że karty nie odpowiadały na pytanie o córkę, tylko na pytanie o samą Lilijkę i jej wewnętrzną sprzeczność? Czy raczej że to jedno i to samo pytanie?


Odpowiedz
(@runmistrz05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Wala83 mówię, że to jest to samo pytanie z dwoch stron. Relacja z córką i wewnętrzna sprzecznosc są ze sobą splecione. Wieża nie rozdziela tych warstw, ona wskazuje na napięcie między nimi. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Tylko że tutaj pojawia się problem interpretacyjny, który mnie trochę niepokoi. Wszyscy zaczęliśmy czytać tę Wieżę w kontekście relacji z córką, bo Lilijka to teraz powiedziała. Ale sama karta wychodziła wcześniej, zanim ten kontekst padł. Skąd pewność, że teraz nie nakładamy gotowego sensu na coś, co mogło mieć inny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka_e)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Konradek to uczciwa uwaga. Ale Lilijka sama powiedziała, że ta sprawa chodzi jej po głowie od jakiegoś czasu. Więc kontekst nie jest nowy, my go po prostu teraz usłyszeliśmy. Karta mogła odpowiadać na to przez cały ten czas.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Hmm,mam pytanie bardziej dosłowne. Lilijka, ile ma lat ta córka? Bo jeśli to dorosła kobieta, to ta Wieża może też mówić coś o tym, że jakiś stary wzorzec w relacji matka-córka domaga się przewietrzenia. A jeśli nastolatka, to zupełnie inne odcienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilijka01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 136

@Albinek.x osiemnaście lat, właśnie skończyła. Więc gdzieś na granicy.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Osiemnaście lat to bardzo konkretny wiek przy Wieży. Wejście w dorosłość, zmiana ról, matka musi coś puścić. To niekoniecznie jest ostrzeżenie przed tarotem, to może być sygnał, że w ogóle zaczyna się nowy etap i stare struktury nie pasują.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: