Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czytanie dla osoby nieobecnej - czy potrzebna jej fotografia?


Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie, bo ostatnio coraz częściej robię rozkłady dla osób nieobecnych i przez długi czas zawsze prosiłam o zdjęcie. Czułam, że to mi pomaga się skupić, jakby łatwiej było wejść w energię tej osoby. Ale teraz zrobiłam kilka rozkładów bez fotografii i szczerze mówiąc nie czuję żadnej różnicy w tym jak idzie czytanie. Zaczynam się zastanawiać czy ta fotografia w ogóle coś dawała, czy tylko mi się wydawało. Czy to normalne że coś co działało nagle przestaje być potrzebne? Może to kwestia praktyki?


Odpowiedz
33 odpowiedzi
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

To nie jest takie proste. Fotografia to jeden ze sposobów na skupienie intencji, ale nie jedyny. Pytanie brzmi, co się u ciebie zmieniło w tym czasie? Bo jeśli czytasz znacznie dłużej i regularniej niż kiedyś, to możliwe że po prostu inaczej nawiązujesz kontakt z energią pytającego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Froen Dokładnie to samo chciałam napisać. Zdjęcie pełni funkcję tak zwanego punktu zakotwiczenia, szczególnie na początku drogi. To nie jest tak że fotografia "daje" ci dostęp do energii osoby, ona raczej pomaga twojemu umysłowi skupić się i wyłączyć chaos. Jak ćwiczysz wystarczająco długo, ten most budujesz inaczej, przez imię, przez samo zadane pytanie, przez intencję. Natomiast mam pytanie do ciebie: czy rozkłady bez zdjęcia dawały ci trafne odczyty? Bo to jest klucz.


Odpowiedz
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Wioletka_Z Właśnie o to mi chodzi, bo nie wiem jak to ocenić. Kilka osób mi potwierdziło że coś się zgadzało, ale nie mam pewności czy to nie był przypadek. zawsze mam ten problem z oceną własnych rozkładów.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Szczerość jest tu ważna, bo dużo osób na forach pisze że "czuje energię" bez żadnego zakotwiczenia i robi z tego zasadę. Fotografia to konkret. Imię to mniej. Sama intencja to jeszcze mniej. Im mniej masz punktów odniesienia, tym łatwiej o projekcję własnych myśli zamiast prawdziwego czytania. To nie znaczy że bez zdjęcia nie da się robić dobrego rozkładu, ale warto być szczerym wobec siebie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale to trochę tak jakbyś mówił że bez zdjęcia to w ogóle nie ma sensu. Bo ja znam osoby które robią świetne czytania przez telefon tylko na imię i kartka jest i tak celna. Skąd to wiesz że to musi być gorzej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Rojnik55 Nie powiedziałem że nie ma sensu. Powiedziałem że trudniej to zweryfikować i łatwiej o samookłamywanie. Różnica jest spora.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Też bym nie wrzucał tego do jednego worka. Są różne tradycje podejścia do czytania dla osoby nieobecnej. W niektórych nurtach fotografia jest wręcz uważana za zbędną, bo koncentracja na wizerunku może przyciągać uwagę do formy a nie do energii. Słyszałem też taką interpretację że zdjęcie może wręcz przeszkadzać, bo zaczynasz czytać twarz a nie karty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 383

@Perun80 To ciekawy punkt, bo sama miałam taką sytuację. Miałam zdjęcie i zamiast skupić się na kartach, zaczęłam interpretować mimikę, ubranie, tło. To już nie było czytanie z kart tylko analiza fotografii. Ale myślę że to zależy od osoby. Jednym pomaga, innym przeszkadza.


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziękuję że poruszyłaś ten temat, bo ja też się nad tym zastanawiałem. Przy rytuałach mówi się że przedmiot osoby albo jej zdjęcie wzmacnia połączenie, więc myślałem że w tarocie działa podobnie. Ale może to są zupełnie różne mechanizmy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Hilary74 Mechanizm jest podobny w sensie intencji, ale tarot to czytanie przez karty jako medium, a nie przez przedmiot. Zdjęcie przy rytuale ma inne zastosowanie, służy jako nośnik energii osoby, a nie jako focus dla czytającego. To ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie, bo sama nie robię rozkładów, tylko interesuję się horoskopami. skoro mówicie że można czytać tylko na imię, to dlaczego w ogóle kiedykolwiek proszono o zdjęcia? Czy to był po prostu zwyczaj, czy miało to jakieś konkretne uzasadnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarnobog57)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Nokturnia_J Dobre pytanie. Myślę że to wynika z praktyki i z tego jak różne szkoły tarota podchodziły do kwestii "połączenia" z osobą nieobecną. W starszych podejściach zakładano że kontakt przez materialny obiekt jest mocniejszy. Zdjęcie, przedmiot osoby, jej pismo. Z czasem podejście się zróżnicowało. Część praktyków odkryła że skupienie na imieniu albo samej intencji działa u nich równie dobrze. To nie jest kwestia tego co jest prawdą absolutną, tylko tego co dla konkretnej osoby tworzy najlepszy stan skupienia podczas czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja se kiedyś robiłam rozkłady i zdjęcie mi pomagało zwłaszcza jak nie znałam osoby osobiście. Jak robiłam dla kogoś bliskiego to bez zdjęcia szło tak samo. Myśle że to kwestja ile masz informacji o tej osobie w głowie już przed rozkładem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Zywilka A to jest bardzo ciekawe, bo sugerujesz że chodzi o zasób informacji a nie o samo zdjęcie. Czyli jeśli dobrze znasz osobę, masz już jakiś "obraz" i zdjęcie jest zbędne, bo ten obraz masz w głowie?


Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Wozka90 No właśnie tak to czułam. Jakbym robiła dla kogoś obcego, to zdjęcie dawało mi coś żeby się trzymać. Bez niego czułam się jakbym czytała w ciemności.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

ojej, mnie zawsze uczono żeby przy czytaniu dla nieobecnej osoby wypisać jej imię na kartce i położyć pod talią. Nigdy nie używałam zdjęć i nie czuję żebym czegoś przez to traciła. Pytanie jest chyba inne, czego ty potrzebujesz żeby wejść w stan skupienia, a nie czy zdjęcie jest obiektywnie potrzebne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Astralna To mi daje do myślenia. Bo może faktycznie przez te lata po prostu zmieniłam to czego potrzebuję do skupienia. Ale wciąż mam wątpliwość, jak odróżnić ze naprawdę czytam energię osoby od tego że po prostu interpretuję karty ogólnie?


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie to pytanie które mało kto sobie zadaje szczerze. I nie ma na nie łatwej odpowiedzi, bo weryfikacja w tarocie jest trudna. Możesz sprawdzić trafność tylko jeśli osoba dla której czytasz coś potwierdzi. Bez tego nie wiesz czy trafiłaś w energię tej konkretnej osoby czy zrobiłaś dobry rozkład ogólny.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@stanislawa72)
Połączone: 10 miesięcy temu

A czy można w ogóle prosić osobę dla której się czyta żeby potwierdziła tylko wybrane elementy żeby sprawdzić czy połączenie działało? Czy to psuje coś w samym procesie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1124

@Stanislawa72 Możesz,i to jest właściwie jeden z lepszych sposobów na weryfikację. Poproś żeby powiedziała czy konkretny element pasuje, bez tłumaczenia całości. Nie psuje to procesu, raczej daje ci informację zwrotną. Problem w tym że ludzie często chcą potwierdzenia wszystkiego naraz i wtedy nie wiesz co trafione a co nie.


Odpowiedz
Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

To co napisał Czarek trochę mnie niepokoi, bo właściwie nigdy nie weryfikowałam rozkładów systematycznie. Pytałam czy się zgadza i słyszałam tak albo nie. Czy to w ogóle wystarczy żeby cokolwiek ocenić? :/


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie, to zdecydowanie nie wystarczy. Odpowiedź tak albo nie jest podatna na efekt Barnuma. Osoba chce żeby się zgadzało, więc dopasowuje to co mówisz do swojej sytuacji. Lepiej pytać o coś konkretnego, datę, wydarzenie, relację, coś co możesz albo potwierdzić albo zaprzeczyć bez interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rojnik55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 97

@Czarek No ale jak mam pytać o konkretne daty jeśli karty nie dają dat? To nie jest wróżba z kryształu, to tarot. Chyba nie możesz wymagać takiej precyzji.


Odpowiedz
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 609

@Rojnik55 Nie mówię o datach. Mówię o czymkolwiek co da się zweryfikować. czy w tej relacji jest napięcie z kobietą? Czy masz teraz coś nierozwiązanego w pracy? To już jest coś. Dużo lepsze niż pytanie ogólnie czy się zgadza.


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@wioletka_z)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie wracam tu do tematu fotografii, bo to nie jest bez związku. Jeśli masz zdjęcie i weryfikujesz trafność, to przynajmniej wiesz ze skupiałaś się na konkretnej osobie. Bez żadnego zakotwiczenia masz podwójną niewiadomą, czy czytałaś tę osobę i czy w ogóle trafnie. To jest ważne rozróżnienie dla samej Cesarzycy, bo ona pytała właśnie o to, czemu wcześniej pomagało a teraz jakby mniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary74)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 276

@Wioletka_Z Dziękuję za to że połączyłaś te wątki, bo sam się trochę pogubiłem w dyskusji. Mam pytanie, czy to możliwe że przez pewien czas zdjęcie pomagało, bo wtedy była potrzebna taka podpórka, a teraz po prostu jej nie potrzeba? Że to kwestia etapu?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to podejrzewam. I tu jest różnica między tym co jest pomocą a tym co jest koniecznością. Jeśli coś ci pomagało i przestało, to nie znaczy że się cofnęłaś. Może po prostu przeszłaś przez ten etap


Odpowiedz
Wpisy: 58
Rozpoczynający temat
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

no Ale jak to sprawdzić? Skąd mam wiedzieć że przeszłam etap a nie że po prostu teraz czytam gorzej i tego nie zauważam?


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

A robiłaś kiedyś rozkład dla kogoś nieznanego zupełnie, bez zdjęcia, i potem miałaś możliwość weryfikacji? To byłby niezły test. Nie żeby udowodnić cokolwiek, ale żeby mieć jakiś punkt odniesienia dla siebie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie, może troche z boku. Czy ktoś z was próbował robić rozkład dla tej samej osoby dwa razy, raz ze zdjęciem i raz bez, i porównywał wyniki? Ciekawi mnie czy karty wychodzą inne czy podobne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Ilonka80 Robiłam coś takiego raz przypadkowo, bo zapodziałam zdjęcie i zrobiłam bez. Karty wyszły różne ale ogólny wydźwięk był ten sam. Nie wiem czy to coś znaczy czy to był po prostu przypadek.


Odpowiedz
(@wozka90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 465

@Zywilka To jest ciekawe. Czy ten "ogólny wydźwięk" był naprawdę podobny czy mogło być tak że sama to tak zinterpretowałaś po fakcie, bo wiedziałaś dla kogo robisz?


Odpowiedz
(@zywilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 224

@Wozka90 Uczciwie mówiąc nie wiem. Mogło być jedno i drugie. Nie zapisywałam wyników żeby potem porównać na chłodno, tylko robiłam z pamięci i to nie jest dobra metoda.


Odpowiedz
Udostępnij: