Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład pięciokartowy - jakie pozycje wybrać dla konkretnych pytań?

Strona 2 / 2

Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wejdę, ale mam pytanie praktyczne - czy taki rozkład można zrobić dla kogoś innego? Tzn. czy te pięć pozycji z lękiem i zasobem działa tak samo jak się kładzie karty dla siebie, co jak dla znajomej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Nebularia to zależy głównie od jednej rzeczy - czy ta znajoma jest obecna przy rozkładzie i czy sama formułuje pytanie. Jak robisz za kogoś bez niego, to ryzyko jest duże, że twoja interpretacja będzie bardziej o tobie niż o niej. Ale do pytania Otka wróćmy, bo tam jest coś ważnego, co chcę jeszcze rozwinąć.


Odpowiedz
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Krystynka55 dobra, to wracam do pytania, bo mi się urwało w tym wątku. Mówiłaś o tym rozkładzie Karinki i że pozycja z lękiem jest kluczowa. Ale jak byś do tego dodała coś o decyzji zewnętrznej - na przykład zmiana pracy, a pod tym lęk przed tym co nieznane - to te pięć pozycji to nadal trzyma? Czy to już za dużo na jeden rozkład?


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Otek78 myślę że trzyma, ale pod warunkiem że pytanie jest jedno, tylko wielowarstwowe. Zmiana pracy jako decyzja zewnętrzna, lęk jako warstwa wewnętrzna - to jest to samo pytanie, tylko z dwóch stron. Problem pojawia sie jak ktoś chce jednym rozkładem odpowiedzieć na dwa różne pytania naraz. Wtedy żaden rozkład nie wystarczy, nie tylko ten pięciokartowy.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś sprawdzał jak wychodzi ta piąta pozycja - ta z zasobem - kiedy pytanie jest właśnie o lęk egzystencjalny, a nie o konkretną decyzję? Bo mnie zastanawia czy tam w ogóle może wyjść coś użytecznego czy raczej karta będzie za ogolna żeby cokolwiek z nią zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Wincentyna_01 u mnie wychodziło użytecznie, ale to zależy jak sformułujesz pytanie przed tasowanime. Jak pytasz ogólnie o lęk przed życiem, to piąta pozycja rzeczywiście daje coś mglistego. Jak pytasz konkretnie - czego mi brakuje żeby zaufać tej jednej decyzji - to zasób wychodzi bardzo dosłownie. Raz wyszła mi tam Gwiazda i rozumiałam to jako że moim zasobem jest nadzieja, ale też zdolność do czekania. Nie byłoby to czytelne bez konkretnego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję o pozycjach i mam wrażenie że mówicie o czymś, czego nie da się nauczyć z opisu rozkładu, tylko przez robienie. Czy wy w ogóle pamiętacie swój pierwszy rozkład pięciokartowy i co z niego wyciągnęłyście? Albo co was zaskoczyło?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Pamiętam i to był kompletny chaos, bo nie wiedziałam co to znaczy że karta jest odwrócona w konkretnej pozycji. Miałam Pustelnika odwróconego w miejscu zasobu i dosłownie nie wiedziałam czy to znaczy że zasobu nie ma, czy że jest ale ukryty, czy że robię coś nie tak z samotnością. Trzy interpretacje naraz i żadnej pewności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Bernadka02 ja mam dokładnie ten problem z odwróconymi do tej pory. Czytałam że jedni w ogóle nie używają odwróceń, a inni budują na tym cały system. Jak wy robicie - używacie odwróconych w tym pięciokartowym czy tasujecie tak żeby nie było?


Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Feniksa55 nie używam odwróconych i to nie dlatego że się boję trudnych znaczeń, tylko dlatego że uważam iż pozycja w rozkładzie już robi robotę którą miałoby robić odwrócenie. Jeśli karta jest w miejscu "co blokuje", to nawet Słońce jest tam trudne. Dodawanie odwrócenia do tego to według mnie podwójna informacja, która raczej miesza niż pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest jeden z niewielu obszarów gdzie nie ma jednej dobrej odpowiedzi i faktycznie zależy od systemu który stosujesz. Ale zgadzam się z Mniszką - jeśli budujesz rozkład wokół znaczenia pozycji, to odwrócenia mogą być zbędne. Natomiast jeśli twój rozkład ma pozycje neutralne, bez mocnego ładunku znaczeniowego, to odwrócenie karty rzeczywiście daje dodatkową informację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia84)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 587

@Szeptucha to jak ktoś dopiero zaczyna pięciokartowy i nie wie jeszcze czy jej pozycje są mocno naładowane czy nie, to co polecasz? Zacząć bez odwróceń i dopiero potem dodawać? Czy od razu próbować z odwróconymi?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kazia84 zaczęłabym bez. Najpierw trzeba poczuć co daje sama pozycja, zanim doda się kolejną warstwę. Jak ktoś tasuje od razu z odwróconymi, nie mając jeszcze intuicji co do miejsca w układzie, to często kończy z interpretacją, w której nie wiadomo czy karta jest trudna przez swoją pozycję czy przez odwrócenie.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@werbenka61)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale wydaje mi się że tu pasuje. Czy do takiego rozkładu pięciokartowego z lękiem, o którym mówi Karinka, da się w ogóle podejść bez żadnej praktyki medytacyjnej przed? Bo czytam i mam wrażenie że żeby to działało trzeba być w jakimś konkretnym stanie skupienia, a jak ktoś jest po prostu zdenerwowany to może w ogóle nie ma sensu siadać do kart.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Werbenka61 nie powiedziałabym że trzeba medytacji, ale coś w tym jest. Chodzi o to żeby przed rozkładem mieć choćby chwilę, w której nie jesteś w środku emocji, tylko trochę obok nich. Nawet pięć minut spokojnego siedzenia z herbatą wystarczy u niektórych. Medytacja formalna nie jest warunkiem koniecznym.


Odpowiedz
(@wisnia71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 122

@Ulcia90 a co jeśli ktoś jest taki jak ja, że jak ma coś na głowie to żadna herbata nie pomaga wyciszyć? Mam na myśli sytuacje kiedy pytanie jest naprawdę pilne i emocjonalnie obciążone. Czy wtedy lepiej w ogóle nie siadać do kart, czy może właśnie wtedy tarot może pomóc?


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Wisnia71 to zależy co przez "pomóc" rozumiesz. Jeśli chcesz odpowiedzi, to przy silnych emocjach trudno jest ją usłyszeć nawet jak karty ją dają. Jeśli chcesz towarzyszenia w trudnym momencie, to tarot może dać pewną strukturę dla myśli, nawet bez idealnego skupienia. Ale decyzji nie podejmowałabym na podstawie odczytu zrobionego w środku kryzysu


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania które zadałam wcześniej bo nie dostałam odpowiedzi - robiłam rozkład dla koleżanki przez telefon, ona mi opisywała sytuację a ja kładłam karty u siebie. I wyszło coś co jej mówiła bardzo do czegoś, ale potem zastanawiałam się czy to nie był przypadek. Czy tak w ogóle można robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Nebularia to jest kwestia, która naprawdę dzieli ludzi w społeczności tarotowej. Jedni uważają że karta łączy się z energią pytającego niezależnie od odległości, inni że bez fizycznej obecności rozkład jest bardziej twoją projekcją niż jej sytuacją. Ja osobiście nie robię dla innych przez telefon, ale znam osoby które to robią i mają z tego dobre wyniki. Ważne pytanie jest jedno: czy ona sama formułowała to pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

no formułowała, bo ja jej powiedziałam żeby sama powiedziała na głos co chce wiedzieć zanim zaczęłam tasować. Ale czy to wystarczy?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

oj, to jest lepszy punkt startowy niż większość rzeczy które ludzie robią przy rozkładach dla innych. Ale uczciwie mówiąc - nie wiem czy to wystarczy. Nikt tego nie wie na pewno. Możesz sprawdzić retrospektywnie: czy jej pasowało to co wyszło, i czy pasowałoby ci do twojej sytuacji? Jeśli jedno i drugie brzmiałoby prawdziwie, to jest powód do zastanowienia.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A możemy wrócić do tych pozycji, bo mi zależy na praktycznym aspekcie? Karinka mówiła że ma pięć pozycji do pytań z lękiem. Ale Otek pytał o decyzję z lękiem w tle. Czy te same pięć pozycji działa dla obu tych przypadków, czy trzeba je inaczej ustawić? Bo mam wrażenie że pytanei o stan wewnętrzny to co innego niż pytanie o konkretny wybór.


Odpowiedz
Wpisy: 630
Rozpoczynający temat
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, bo Patrycelka pyta o coś konkretnego i mam wrażenie że właśnie tu jest sedno tego wątku. Moje pięć pozycji do lęku wygląda tak: 1 - co jest centrum tego lęku, 2 - co go napędza 3 - co mam teraz dostępne, 4 - co blokuje dostęp do tego zasobu, 5 - kierunek. I to działa dla lęku jako stanu. Ale jeśli pytanie jest "czy podjąć tę decyzję mimo lęku", to zmieniłabym pozycję piątą z kierunku na coś w rodzaju "czego się naprawdę boję w tej decyzji", bo kierunek przy decyzji jest mniej użyteczny niż odsłonięcie tego co leży pod spodem.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

czyli te same pięć pozycji ale z inną etykietą na piątej? To nie brzmi jak duża zmiana, a jendak wydaje mi się że robi różnicę. Ale mam pytanie o pierwszą pozycję - jak rozróżniasz co jest "centrum lęku" od tego co jest jego objawem? Bo dla mnie to jest najtrudniejsze, żeby nie mylić tych dwóch rzeczy przy interpretacji. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy mówiłam o tym chaosie z pierwszym rozkładem. Centrum kontra objaw to jest cos, czego karty rzadko rozstrzygają same z siebie. U mnie pierwsze pytanie do siebie zanim zacznę interpretować to zawsze "czy to co widzę na karcie to przyczyna czy skutek". I żeby to ocenić trzeba znać kontekst pytania lepiej niż karta go zna


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 375

@Bernadka02 a jak to sprawdzasz w praktyce? Pytasz siebie, czy masz jakiś sygnał z samej karty, który mówi "tu jest przyczyna"? Zastanawiam się czy to jest kwestia intuicji czy raczej znajomości symboliki konkretnej karty.


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Wincentyna_01 trochę i jedno i drugie, ale szczerze? Bardziej intuicja. Znam symbolikę w miarę dobrze, ale to nie ona mi mówi czy coś jest centrum czy objawem. To raczej takie poczucie że karta "siedzi" w pytaniu albo że jest obok niego. Trudno to wytłumaczyć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Mogę wejść z innej strony? To rozróżnienie centrum kontra objaw, o którym mówią Patrycelka i Bernadka, jest moim zdaniem kwestią tego jak sformułowane jest pytanie przed rozkładem, nie tego co karta pokaże. Jeśli pytasz "co jest centrum mojego lęku" to karta w tej pozycji stara sie odpowiedzieć na to pytanie. Ale jeśli pytasz ogólnie "o lęku" bez takiej intencji, to rzeczywiście nie wiadomo co się dostaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Krystynka55 okej, ale jak pytasz wprost "co jest centrum" to nie ma gwarancji ze karty rozróżniają centrum od objawu, prawda? To nadal ty interpretujesz. Czy masz sposób żeby weryfikować że interpretacja jest trafna a nie że po prostu pasuje do tego co już czujesz?


Odpowiedz
(@krystynka55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 342

@Patrycelka weryfikacja po fakcie, szczerze mówiąc. Zapisuję co wyszło i wracam po pewnym czasie. Jeśli to co zinterpretowałam jako centrum potwierdziło się w tym jak sytuacja się rozwinęła, to znaczy że interpretacja była blisko. Ale masz rację że w momencie samego rozkładu nie ma twardego testu.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@otek78)
Połączone: 2 lata temu

Czytam od jakiegoś czasu i chcę zapytać o coś co Karinka mówiła wcześniej o lęku w tle decyzji. Moja sytuacja jest taka, że nie wiem czy mój lęk jest uzasadniony ostrzeżeniem, czy jest tylko nawykiem, takim domyślnym trybem. I właśnie to chciałem sprawdzić przez tarot. Czy ten rozkład który opisuje Karinka daje szansę na takie rozróżnienie, czy to znowu za ogólne pytanie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Otek78 to akurat dobre pytanie do tarota, ale zależy jak ustawisz pozycje. Jeśli dodasz do rozkładu pozycję coś w stylu "skąd pochodzi ten lęk", to możesz dostać wskazówkę czy karta idzie w stronę przeszłości, jakiegoś wzorca, czy raczej w stronę realnej teraźniejszej przeszkody. Sama karta nie powie ci wprost "to jest nawyk", ale symbolika często to sugeruje. Wiesz, Księżyc w pozycji źródła lęku mówi co innego niż Wieża.


Odpowiedz
(@feniksa55)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 202

@Otek78 i wiesz co, to jest moim zdaniem jeden z sensowniejszych powodów żeby w ogóle siadać do kart. Nie żeby dostać odpowiedź czy zrobić czy nie, tylko żeby zobaczyć czy lęk ma jakiś kształt który możesz rozpoznać. Sama tak robiłam jak nie wiedziałam czy się po prostu boję zmiany czy serio coś mi mówi żeby nie iść w tą stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie do Karinka i w ogóle do tych co układają rozkłady przy lęku. Czy bierzecie pod uwagę że ciało też coś mówi w trakcie tasowania? Nie żeby to zastępowało interpretację kart, ale jak mam ścisk w klatce kiedy trzymam konkretną kartę przed położeniem, to dla mnie to też informacja. Może to głupie ale u mnie to jakby drugi rozkład równoległy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Morion nie jest głupie, to stara praktyka. Część podejść do tarota traktuje reakcję ciała jako część odczytu. Ale uważałabym żeby nie mieszać tego z interpretacją pozycji, bo wtedy masz dwie rzeczy naraz i trudno ustalić co skąd pochodzi. Jako obserwacja obok rozkładu - jak najbardziej. Jako część interpretacji konkretnej pozycji - tu bym była ostrożna.


Odpowiedz
(@hazel74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 376

@Ulcia90 a dlaczego mieszanie miałoby być problemem? Pytam szczerze, bo sama tak robię i zastanawiam się czy robię coś co utrudnia mi odczyt. Mam wrażenie że reakcja ciała i karta w pozycji mówią czasem to samo i to mnie utwierdza w interpretacji. 🙂


Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Hazel74 problem jest taki, że jeśli zawsze szukasz potwierdzenia między ciałem a kartą, to możesz nieświadomie dobierać interpretację karty do tego co czuje ciało, a nie do tego co karta faktycznie pokazuje. To rodzaj pętli. Ale jeśli masz tego świadomość i potrafisz oddzielić "ciało mówi X, karta mówi Y, ciekawe że się różnią" - to może być bardzo użyteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do wątku z rozkładem i pytaniem Otka, bo mi coś jeszcze leży. Otek napisał że jego lęk może być nawykiem. To jest założenie z którym wchodzi do rozkładu. I mam wrażenie że to założenie może zabarwić interpretację wszystkiego co wyjdzie. Czy ktoś kiedyś próbował robić rozkład celowo bez żadnej wstępnej tezy o własnym lęku, tylko z pytaniem otwartym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Szeptucha próbowałam i to jest dużo trudniejsze niż się wydaje. Bo wchodzisz do rozkładu z pytaniem "powiedz mi coś o tym lęku" i masz wrażenie że jesteś otwarta ale zaraz przy pierwszej karcie zaczyna się interpretowanie przez to co już wiesz albo czego się spodziewasz. Kompletnie puste pytanie to chyba fikcja.


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Mniszek86 zgadzam się, ale czy to znaczy ze nie warto próbować? Wydaje mi się że różnica między "szukam potwierdzenia że to nawyk" a "chcę zobaczyć co jest" jest realna nawet jeśli nigdy nie jest idealna. To kwestia intencji przed tasowaniem, nie perfekcji.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: