To 'co zostaje' jako osobna pozycja bardzo mi się podoba. Bo przy pytaniach o koniec cyklu zwykle skupiamy się na tym co znika, a to co zostaje jest chyba ważniejsze. Marcel, co ci wyszło na tej piątej pozycji?
Na piątej pozycji wyszedł mi Eremita. I właściwie kiedy to teraz piszę, to chyba po raz pierwszy naprawdę na niego patrzę. Wcześniej byłem skupiony na tych środkowych kartach.
Eremita jako 'to co zostaje' jest bardzo wymowny. Bo zostaje nie rzecz, nie relacja, tylko... ty sam ze sobą? Marcel, jak to czujesz, czy to trafne?
Eremita w pozycji tego co zostaje po zamknięciu cyklu to jedna z tych kart, które mówią coś konkretnego. Ale zanim zacznę to rozwijać, chcę zapytać, a co miałeś na tych dwóch środkowych? Bo mówiłeś że miały pokazać dynamikę lub przyczyny.
Środkowe to były Dziesięć Mieczy i Księżyc. I nie za bardzo wiedziałem jak je czytać razem, wydawały mi się sprzeczne.
Sprzeczne? Mnie one brzmią bardzo spójnie. Dziesięć Mieczy to koniec czegoś bolesnego, ale takiego który już nastąpił, nie który dopiero nadejdzie. A Księżyc to właśnie ta niepewność czy to koniec czy przejście, o której Marcel pisał na początku. Nie widzę tu sprzeczności, widzę opis stanu w którym Marcel jest.
To uczciwa uwaga. Piąta pozycja była chyba najbardziej ogólna z tych co miałem. Powiedziałem sobie 'co zostaje', ale nie sprecyzowałem czy chodzi o coś zewnętrznego, wewnętrznego, czy o jakiś zasób. Eremita mógł trafić w każde z tych znaczeń.
A ja mam inne pytanie do tego rozkładu Marcela. On mówił na początku że szukał potwierdzenia. I wychodzi Eremita na piątej pozycji. Eremita to przecież karta szukającego, kogoś kto idzie sam z latarnią. Czy to nie jest odpowiedź dosłowna? Że to co zostaje, to właśnie to szukanie?
To jest... no, to jest mocne. Siedzę z tym chwilę.
I dlatego to co tu się teraz wydarzyło z Ereмitą ma wartość. Marcel powiedział że siedzisz z tym chwilę, i to jest właśnie ta latarnia o której jest ta karta. Nie gotowa odpowiedź, tylko coś co oświetla kawałek drogi.
Czekaj, bo nie do końca za tym idę. Jak karta może opisywać jednocześnie zasób i proces? To chyba albo jedno albo drugie, zależnie od pozycji?
To jest uczciwe pytanie i nie zamierzam go zbywać. Tak, istnieje ryzyko nadinterpretacji i dopasowywania. Ale to samo dotyczy psychoanalizy, hermeneutyki, nawet diagnozy lekarskiej gdzie objawy są niejednoznaczne. Tarot daje język, nie wyrok. Pytanie jest czy ten język pomaga zobaczyć coś prawdziwego.
Mogę coś powiedzieć z własnego podwórka? Siedząc teraz z tą interpretacją Eremity, to nie jest tak że słyszę coś nowego. To jest bardziej jak coś co wiedziałem ale nie umiałem powiedzieć. Czy to jest weryfikacja? Pewnie nie w sensie naukowym. Ale coś tu jest.
Wracając do rozkładu Marcela, bo trochę odpłynęliśmy. Marcel, mam pytanie o tę pierwszą kartę, tę która miała pokazywać naturę zakończenia. Co to była za karta i jak ją wtedy odczytałeś, zanim jeszcze trafiłeś tutaj z tym rozkładem?
Robiłem pięć kart. Pierwsza natura zakończenia, druga co odpuszczam, trzecia co zostaje, czwarta czego się boję, piąta co dalej. Świat był na pierwszej, Eremita na trzeciej. Reszty jeszcze tu nie omawialiśmy.
A co było na drugiej i czwartej? Bo te dwie pozycje razem z Eremitą mogą dużo powiedzieć o tym dlaczego reszta nie pasowała do twojego odczytania Świata.
Księżyc na 'co odpuszczam' i Dziesięć Mieczy na 'czego się boję'. Zanim cokolwiek powiem, chcę się upewnić że dobrze rozumiem układ. Ta czwarta pozycja to był strach jako taki, czy raczej to czego chcesz uniknąć? Bo to dwa różne pytania.
Nie, to jest całkiem dobre sformułowanie. I ta kombinacja mnie nie dziwi. Księżyc na odpuszczaniu oznacza że rezygnujesz z czegoś co było niejednoznaczne, może złudne, coś co działało na twoje wyobrażenia bardziej niż na rzeczywistość. A Dziesięć Mieczy na strachu to klasyczne 'boję się że to mnie dobije'. Ale ta karta rzadko oznacza to co wygląda.
Zaraz, a co Dziesięć Mieczy oznacza jeśli nie to co wygląda? Bo ona wygląda dość jednoznacznie, przynajmniej na większości talii.
Ale skąd wiadomo kiedy karta opisuje lęk a kiedy przepowiada? To znowu brzmi dla mnie jak coś co można interpretować w dowolną stronę zależnie od tego co chcemy usłyszeć.
As Różdżek po Świecie. To jest właśnie odpowiedź na twoje pytanie z tytułu wątku. Świat nie jest tutaj ostatnim słowem, jest zamknięciem jednego obrotu koła. A As Różdżek to iskra, początek nowego cyklu. Twój rozkład opisuje przejście, nie zakończenie.
To niesamowite że karty mogą tak złożyć się w jakąś historię. Ale mam pytanie, może naiwne, jak to odróżnić od sytuacji kiedy po prostu chcemy zobaczyć nadzieję i dlatego interpretujemy As Różdżek jako 'będzie lepiej'?
Jest jeden sposób żeby to sprawdzić, chociaż nie w 100 procentach. Wracasz do rozkładu po jakimś czasie i patrzysz czy cokolwiek z tego się potwierdziło. Marcel, to jest właśnie ten moment kiedy warto zapisywać co czujesz czytając karty, nie tylko co karty 'mówią' według znaczników.
I wróciłeś do punktu wyjścia, ale z kompletnym rozkładem. Świat, Księżyc, Eremita, Dziesięć Mieczy, As Różdżek. To jest historia o zamknięciu cyklu który był w dużej mierze zbudowany z iluzji, zachowaniu zdolności do własnego rozeznania i strachu przed tym co wydaje się katastrofą, a za nim jest już nowy ogień. Twoja intuicyjna ulga nie jest wishful thinking. Ona jest spójna z tym co pokazują karty.
...i strachu przed tym co nieznane, a na końcu iskra nowego początku. Świat tu nie zamyka drzwi na cztery spusty, on po prostu mówi że jeden pokój jest już odkryty do końca. As Różdżek to klucz do następnego. Marcel, to nie jest wishful thinking, to jest spójna narracja w kartach.
Czyli tarot to tylko psychologia? Rzucasz karty i mózg sam dopasowuje sens? Nie wiem czy to mnie przekonuje bardziej czy mniej niż interpretacja dosłowna.
Mogę się wtrącić z czymś osobistym? Sam zrobiłem podobny rozkład kilka tygodni temu, też z pytaniem o koniec pewnego etapu. I niezależnie od tego czy to psychologia czy coś więcej, siedzenie z tymi kartami przez pół godziny sprawiło że zobaczyłem coś co miałem w głowie od dawna, ale jakoś nie mogłem tego dotknąć. Więc może pytanie o mechanizm jest trochę obok?
