Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a fazy Księżyca - czy ma znaczenie kiedy robicie rozkłady?


Wpisy: 542
Rozpoczynający temat
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Pytanie, które krąży mi po głowie od jakiegoś czasu. Ostatnio zauważyłam, że jak stawiam karty w pełnię, to interpretacje wychodzą mi inne niż w nowiu, choć pytanie i moja energia są zbliżone. Karty są bardziej "krzykliwe", obrazy pokazują się mocniej. Czy to mój nastrój zmieniony przez Księżyc, czy faktycznie tarot inaczej działa w różnych fazach? Czy ktoś z Was świadomie planuje rozkłady według cyklu Księżyca, czy raczej stawiacie kiedy potrzeba?


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 2242
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

U mnie to jest tak, że klienci nie pytają o fazę Księżyca i nie chcą czekać tygodnia na pełnię, więc stawiam wtedy, gdy się umówimy. Natomiast dla siebie samego - tak, faza ma znaczenie. Pełnia daje mi rozkłady ostre, czytelne, czasem za mocno emocjonalne. Nów - rozkłady wyciszone, dobre na strategię. Większość osób, które temat traktuje pól-żartem, po roku regularnego stawiania zaczyna zauważać różnice. Po prostu energia w nas drga inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli mam pilne pytanie i wypada akurat trzeci dzień po pełni - czyli faza malejąca? Mam czekać do następnej pełni, czy stawiać i tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Tarotka Stawiać. Karty nie mają godzin urzędowych. Faza Księżyca to dodatkowy filtr energetyczny, ale nie blokada. Jak masz pilne pytanie, to czekanie dwa tygodnie na "lepszą fazę" jest absurdalne. Pełnia daje wzmocnienie, ale tarot działa w każdej fazie - tylko inaczej zabarwiony.


Odpowiedz
Wpisy: 2421
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Rozkład w fazie malejącej ma swoją zaletę - bardzo dobrze pokazuje, co już się skończyło, czego trzeba puścić, jakie wątki w sprawie wygasają. Jak ktoś przychodzi do mnie podczas malejącego Księżyca z pytaniem o nowy projekt, mówię mu wprost: ten okres pokaże ci raczej, co masz porzucić, niż co masz zacząć. Czasem klient właśnie tego potrzebuje, choć przyszedł po co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kobalt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1109

@Hellan Tak samo to widzę. Ja w fazie malejącej stawiam głównie rozkłady "zamykające" - co domknąć w sprawie, kogo pożegnać, jaki nawyk odpuścić. Działa to bardzo dobrze, bo karty same idą w kierunku rozliczenia z przeszłością.


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

A ja jestem trochę sceptyczna w tym wszystkim. Stawiam karty od kilku lat i szczerze - nie zauważam żadnej fenomenalnej różnicy między pełnią a nowiem. Może mi po prostu Księżyc nie wpływa, a może to nadinterpretacja - ludzie szukają wzorca i znajdują go, bo go szukają. Klasyczny błąd potwierdzenia.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Lunarna Słuszna uwaga, sam też się czasem łapię na tym, że szukam wpływu, którego nie ma. Ale po latach prowadzenia notatek z rozkładów (zapisuję datę i fazę) widzę, że pewne typy kart wychodzą u mnie częściej w określonych fazach. To nie jest przypadek statystyczny - sprawdzałem. Zwłaszcza Wielkie Arkana mają tendencję do wychodzenia gęściej w okolicach pełni.


Odpowiedz
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 876

@Sauwak To jest mocny argument, jeśli faktycznie masz na to dane. Czyli prowadzisz logarytm rozkładów z fazami? Bo ja nie i przyznaję, że może gdybym prowadziła, mogłabym zauważyć więcej.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Lunarna Tak, mam zeszyt - data, faza, godzina, znak zodiaku, w którym jest Księżyc, pytanie, karty, interpretacja. Po dwóch latach widać pewne wzorce. Wielkie Arkana w pełniach. Dwory w pierwszej kwadrze. Mała ilość Mieczy w nowiach. To nie jest nauka ścisła, ale wzorzec się powtarza wystarczająco często, żebym przestał uważać to za przypadek.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Sauwak Bardzo bym chciał porównać twoje obserwacje z moimi. Sam prowadzę dziennik tarotowy tylko z pytaniami i kartami, bez fazy Księżyca. Może faktycznie warto dodać fazę. Mam wrażenie, że Buławy lecą u mnie częściej w pierwszej kwadrze, ale to bardziej intuicja niż pomiar.


Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2242

@Krysztal Pierwsza kwadra to faza akcji, początku ruchu - Buławy idealnie pasują energetycznie. To by się zgadzało.


Odpowiedz
Wpisy: 1424
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Ja to widzę nieco inaczej niż reszta. Faza Księżyca wpływa nie tyle na karty, co na osobę stawiającą. Karty są lustrem, a w pełni to lustro jest jaśniej oświetlone, więc wszystko widać wyraźniej. W nowiu jesteś bardziej zwrócona do wewnątrz, co sprzyja medytacji nad rozkładem, ale konkretne odpowiedzi w sprawach zewnętrznych mogą być rozmyte. To w nas się dzieje zmiana, nie w kartach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1317

@Bryza Też się skłaniam do tej interpretacji. Karty są "neutralnym tworem". To my mamy różny stan emocjonalny i percepcyjny w różnych fazach. Pełnia uruchamia podświadome treści, które chcą wyjść na powierzchnię - i właśnie dlatego rozkłady w pełni wydają nam się pełniejsze, dramatyczniejsze. Bo to my taką dramatyczność nosimy w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 2487
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do wpływu fazy na przebieg sesji - praktyczna obserwacja, którą podzielę się. W moich rozkładach na pełni częściej niż zwykle pojawia się Księżyc z Wielkich Arkan. Nie zawsze, nie zawsze nawet w pełni, ale wzorzec jest. Jakbyśmy fizycznie i tarotowo "rezonow"... znaczy się odpowiadali jeden drugiemu. Carl Jung by to nazwał synchronicznością.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1380

@Indaphoros U mnie ten wzorzec nie wychodzi tak wyraźnie, ale też mam dużo Księżyców w okolicach pełni i nowiu, czyli w fazach skrajnych. Zaobserwowałem za to, że Słońce z Wielkich Arkan wychodzi mi częściej w fazie rosnącej. Co ma sens - rosnący Księżyc to budowanie, energia w drodze do szczytu. Słońce daje sukces, urzeczywistnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

A pierwsza kwadra czym się różni od ostatniej? Bo dla mnie to są tylko "pół-Księżyce", praktycznie identyczne wizualnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1508

@Tarotka Wizualnie podobne, energetycznie zupełnie inne. Pierwsza kwadra to "Księżyc rośnie do połowy" - faza walki, decyzji, pokonywania pierwszych przeszkód po nowiu. Stawiasz krok do przodu i napotykasz opór. Ostatnia kwadra to "Księżyc zmniejsza się do połowy" - faza rewizji, korekty kursu, oddania tego, co już się nie sprawdza. Jedna jest kierunkowa "do przodu", druga kierunkowa "do tyłu".


Odpowiedz
Udostępnij: