Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na zakończenie czegoś - czy karty wskazują naturalny koniec

Strona 3 / 3

Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Trochę mi się tu pomieszało, bo zaczęliśmy od rozkładu Marcela a skończyliśmy na Sewrze. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak w ogóle buduje się taki układ pod koniec cyklu? Chodzi mi o to które pozycje warto mieć, bo Marcel miał pięć kart ale nie wiem czy to jego własny rozkład czy coś standardowego.


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

To był mój własny rozkład, złożyłem go sam. Pozycje to: co się kończy, co odpuszczam, czego potrzebuję w przejściu, czego się boję, co dalej. Nie ma nic specjalnego w tej kolejności, po prostu tak mi to przyszło do głowy kiedy siadałem z kartami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 104

@Marcel05, a to ciekawe że sam go ułożyłeś. Czy miałeś jakiś wzór albo gdzieś to czytałeś, czy naprawdę wymyśliłeś to od zera?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Danusia01, raczej od zera, ale pewnie podświadomie coś z różnych miejsc. Czytałem trochę o rozkładach wcześniej, więc mogłem nieświadomie coś sklecić. Nie wiem czy to wada czy zaleta.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To nie jest wada. Rozkłady szyte pod konkretne pytanie często są lepsze niż gotowe schematy, bo pozycje naprawdę odpowiadają temu czego szukasz. Keltycki Krzyż jest świetny ale jak masz bardzo konkretne pytanie o zamykający się cykl, to nie wszystkie jego pozycje będą dla ciebie istotne. Marcel, ta piąta pozycja 'co dalej' to moim zdaniem najmądrzejszy wybór w tym rozkładzie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Krysztal, dlaczego akurat piąta? Rozumiem że As Różdżek tam zaskoczył Marcela, ale co sprawia że ta pozycja jest kluczowa, skoro całość i tak tworzy historię?


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Piąta pozycja w rozkładzie Marcela to 'co dalej', i As Różdżek tam brzmi inaczej niż gdziekolwiek indziej. Gdyby stał na miejscu pierwszym albo trzecim, byłby po prostu nowym impulsem. Ale na końcu, po kartach które opisują to co odpuszczasz i czego się boisz, dostaje zupełnie inny ciężar. To nie jest nowe otwarcie zaplanowane, to coś co czeka mimo wszystko. Dlatego właśnie ta pozycja zmienia ton całej historii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Krysztal, rozumiem logikę, ale pytam o coś innego. Czy to znaczy że każda karta na pozycji piątej automatycznie staje się najważniejsza? Bo jeśli tak, to trochę tak jakbyśmy zawsze podkręcali znaczenie ostatniej karty, niezależnie od tego co wyjdzie.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Gerwazy00, niekoniecznie automatycznie, ale pozycja 'co dalej' niesie pewien rodzaj energii domknięcia. Nie chodzi o to że jest ważniejsza od reszty, tylko że na nią spada cały kontekst poprzednich czterech kart. Jak czytasz sekwencję, ostatni element zawsze coś podsumowuje. To nie jest sztuczne podkręcanie, to po prostu jak działa narracja.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy nie jest tak że my sami decydujemy jaka pozycja jest kluczowa? Marcel mógłby powiedzieć że 'czego się boję' jest najważniejszym pytaniem i skupić się na czwartej karcie. Trochę zastanawiam się czy te priorytety wynikają z rozkładu czy z tego co sami chcemy zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Szczerze? Kiedy układałem pozycje, to właśnie 'co dalej' czułem jako tę z największym pytajnikiem. Może dlatego As Różdżek tam tak bardzo mnie uderzył, bo podświadomie ta pozycja już była dla mnie najważniejsza, zanim w ogóle wyciągnąłem kartę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Marcel05 właśnie powiedział coś co dla mnie jest kluczem do całej dyskusji. Czy rozkład działa przez strukturę kart, czy przez to jakie pytania sformułujesz? Bo jeśli już przed wyciągnięciem pierwszej karty masz pewne oczekiwania wobec konkretnych pozycji, to potem interpretujesz przez ten filtr. To nie jest zarzut, to tylko obserwacja.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Lubon, ale chyba o to chodzi? Mnie też przed rozkładem kręciło coś konkretnego i to właśnie na tej pozycji skupiłem się najbardziej. Czy to jest błąd w czytaniu kart, czy właśnie tak ma działać?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Sewer, to zależy jak rozumiesz czytanie. Jeśli oczekujesz że karty dadzą ci odpowiedź niezależnie od ciebie, to jest jeden model. Jeśli traktujesz to jako rozmowę między kartami a tym co już nosisz w środku, to skupienie na jednej pozycji nie jest błędem, tylko punktem wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

A wracając do samego rozkładu Marcela, chciałam zapytać o drugą pozycję, bo 'co odpuszczam' brzmi łatwo, ale co jeśli karta tam jest mocna, powiedzmy Cesarzowa albo Słońce? Czy odpuszczenie dobrze wyglądającej karty znaczy że tracisz coś cennego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Justi85, u mnie na tej pozycji był Księżyc i szczerze nie wiedziałem jak to czytać. Czy odpuszczam iluzję, lęk, czy coś co mi pomagało nawet jeśli było mgławicowe? To była chyba najtrudniejsza karta z całego rozkładu do zinterpretowania.


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 104

@Marcel05, a jak było u ciebie? As Różdżek na końcu brzmi pozytywnie. Czy były w tym rozkładzie karty które cię zaskoczyły nieprzyjemnie, czy to co wyszło generalnie potwierdzało to co już czułeś?


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc na pozycji 'co odpuszczam' to naprawdę złożona sprawa. Nie mówi koniecznie że odpuszczasz coś złego. Może mówi że odpuszczasz stan niepewności, to zawieszenie między wiedzą a nie wiedzą. Dla kogoś kto żył długo w tym zawieszeniu, to wcale nie jest ulga. Czasem pewność, nawet trudna, jest bardziej dezorientująca niż mgła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Fraida, ale jak w praktyce rozróżniasz które znaczenie Księżyca pasuje do konkretnej pozycji? Mówisz o kilku możliwościach naraz i rozumiem że to nie jest jednoznaczne, ale czy jest jakiś sposób żeby wybrać ten właściwy trop, a nie tylko wymieniać opcje?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Galia, patrzę na sąsiednie karty. Księżyc nie żyje w izolacji. Jak sąsiednia karta to coś z grupy ognia, to Księżyc mówi inaczej niż gdy obok stoi karta wody. A poza tym pytam osobę która robi rozkład, co pasuje, przepraszam za słowo, co 'czuje prawdziwie'. Karta jest punktem wyjścia, nie wyrokiem.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A to nie jest trochę tak że zawsze możesz znaleźć interpretację która 'czuje się prawdziwie', bo jesteśmy bardzo dobrzy w dopasowywaniu historii do siebie? Serio pytam, bo jestem tu sceptyczna ale nie złośliwa. Skąd wiadomo kiedy interpretacja jest trafna, a kiedy po prostu wygodna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Kornelia, a to ważne pytanie. Myślę że jedna weryfikacja jest taka: czy interpretacja mówi ci coś czego nie chciałeś usłyszeć? Jeśli za każdym razem karty potwierdzają to co chcesz zrobić, to coś jest nie tak. Trafna interpretacja potrafi zaskoczyć albo nawet trochę zranić.


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ta karta na 'czego się boję' to był Eremita. I nie spodziewałem się jej tam. Myślałem że się boję końca w sensie straty, a karty powiedziały że boję się samotności albo może tego że będę musiał sam to wszystko przepracować. To mnie trochę zatrzymało, bo nie chciałem tak tego widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Eremita na pozycji lęku to jest bardzo konkretna odpowiedź, nie ogólna. To znaczy że rozkład trafił w coś osobistego, a nie powielił ogólną historię o zakończeniach. Czy po tym jak to zobaczyłeś, ta interpretacja nadal ci towarzyszy, czy z czasem ją inaczej odczytałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 556
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym chciał wrócić do kwestii rozkładów pod zamknięcie cyklu w ogóle, bo dyskutujemy dużo o konkretnych kartach Marcela, ale może ktoś miał doświadczenie z innymi rozkładami na podobne pytanie? Czy pięć pozycji to minimum żeby coś sensownego wyciągnąć, czy da się zrobić coś prostszego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gerwazy00, da się zrobić trzema kartami i czasem to jest uczciwsze. Przeszłość, teraźniejszość, to co idzie naprzód. Ale przy pytaniu o zamknięcie cyklu brakuje mi wtedy miejsca na lęk i na to co odpuszczasz, a właśnie te dwie pozycje u Marcela dały najwięcej materiału do rozmowy. Pięć kart przy tym konkretnym pytaniu ma sens, nie dlatego że więcej znaczy lepiej, tylko że zamknięcie cyklu to nie jest jedno uczucie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gerwazy00, zgadzam się że trzy karty to uczciwa opcja, ale właśnie przy pytaniu o zamknięcie cyklu widzę wyraźną różnicę. Gdy ktoś pyta czy to koniec czy przejście, samo 'przeszłość, teraźniejszość, to co idzie naprzód' nie dotyka sedna. Bo pytanie o lęk, które u Marcela dało Eremitę, i pytanie o to co odpuszczasz, które dało Księżyc, to nie są ozdobniki. To są miejsca gdzie cykl naprawdę oddycha. Bez nich masz tylko oś czasu, a nie mapę tego co zamknięcie rzeczywiście robi z człowiekiem. Mam jedno pytanie do Fraidy, bo ona pracuje z Księżycem obok innych kart: czy zdarzyło ci się sytuacja gdzie sąsiednie karty wskazywały zupełnie inne kierunki i trzeba było zdecydować któremu ufać?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: