Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty pokazują konflikt - jak rozmawiać z kimś o tym, co widzę w rozkładzie

Strona 1 / 2

Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zrobiłam rozkład dla przyjaciela, który ostatnio przeżywa trudny okres i poprosił mnie o kartowanie. Wyszło mu sporo napięcia - Wieża w centrum, Miecze wszędzie, do tego odwrócony Sprawiedliwość. Wyraźnie widać jakiś konflikt albo coś, co się właśnie sypie. Problem w tym, że nie wiem, jak mu to przekazać. Bałam się, że jak powiem wprost, to go przestraszę albo że uzna, że przesadzam. Zrobiłam się niepewna i powiedziałam ogólniki, ale potem czułam, że go trochę okłamałam. Jak wy to robicie? Mówicie wszystko, co widzicie, czy dobieracie słowa?


Odpowiedz
86 odpowiedzi
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest jedno z trudniejszych pytań w kartowaniu, szczerze mówiąc. Mnie zawsze interesuje kontekst - czy ten człowiek przyszedł do ciebie po potwierdzenie, czy naprawdę chciał wiedzieć? Bo to dwie różne sprawy. Co on sam mówił przed rozkładem, jakie miał pytanie?


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Powiem tak - Wieża to nie jest karta, którą można przemilczeć i mówić ogólniki. Ona jest po to, żeby człowiek miał szansę się przygotować albo przyjrzeć temu, co go czeka. Przemilczenie jej to trochę jak lekarz, który widzi coś w wynikach i nie mówi pacjentowi. Ale to jak się to powie, to już zupełnie inna sprawa. Jak wyglądał pełny rozkład? Coś towarzyszyło tej Wieży?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pytał ogólnie o swoją sytuację, nie było jednego konkretnego pytania. Mówił, że czuje, że coś idzie nie tak, ale nie wie co. Rozkład był keltycki krzyż. Na pozycji podstawy wyszedł Czwarty Mieczy, na przyszłości Pięć Mieczy, a Wieża była na pozycji tego, co się dzieje teraz. Do tego odwrócony As Kubków gdzieś na boku. Sama patrząc na to miałam takie nieprzyjemne uczucie w żołądku.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi jak ktoś, kto jest w środku czegoś trudnego i sam to czuje, tylko nie widzi całości. Czwarty Mieczy na podstawie to często wyczerpanie, które narastało od dłuższego czasu. I właśnie dlatego pytam, jak on podchodził do tego rozkładu - bo jeśli przyszedł z poczuciem że coś jest nie tak, to może już jest gotowy to usłyszeć. Czasem ludzie sami wiedzą, tylko potrzebują, żeby ktoś powiedział to głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam zapisane kilka takich sytuacji w swoich notatkach i widzę powtarzający się schemat. Jak kartujemy dla bliskich, to pojawia się ten dodatkowy filtr - nasza relacja z tą osobą. Pytanie do ciebie, Landrynno - czy ty jako wróżka byłaś tu obiektywna, czy zaczęłaś interpretować karty przez to, co o nim wiesz? Bo to potrafi mocno zaburzyć odczyt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Zenek75 to szczere pytanie i uczciwie przyznam - pewnie trochę tak. Wiem, że ma problemy w związku, więc może od razu poszłam w tym kierunku. Ale karty wyszły tak wyraźnie, że chyba niezależnie od tego wyglądałyby podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy w ogóle powinno się kartować dla bardzo bliskich osób? Gdzieś czytałam, że wiele osób od tego odchodzi, właśnie dlatego że za dużo wiemy i za bardzo nam zależy. Jak to jest u was?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Madzialena to jest debata stara jak tarot i nie ma jednej odpowiedzi. Ja kartowałem dla bliskich i powiem, że to faktycznie trudniejsze. Ale to nie znaczy, że nie można - trzeba tylko być z siebie bardzo szczerym. Wracając do rozkładu Landrynny - ten odwrócony As Kubków na pozycji zewnętrznych wpływów czy może nadziei? To zmienia trochę obraz.


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Hubert72 był na pozycji jego nadziei, tego czego się spodziewa. Odwrócony As Kubków tam to chyba brak wiary w to, że sytuacja się poprawi? Tak to odczytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra interpretacja. Ale zauważ - on sam nie wierzy, że się poprawi, i do ciebie przyszedł właśnie z tym. Czy to nie jest sygnał, że jest gotowy na szczerą rozmowę, tylko może potrzebuje kogoś, kto mu powie wprost, co widzi? Przemilczenie tego odwróconego Asa mogło być właśnie tym, czego on nie chciał.


Odpowiedz
Wpisy: 525
(@tadek97)
Połączone: 7 miesięcy temu

Tu chodzi o coś, o czym się rzadko mówi przy kartowaniu - o intencję czytającego. Czy robisz rozkład po to, żeby pomóc, czy po to, żeby nie skrzywdzić? Bo to są różne cele i prowadzą do różnych odczytów. Szczerość to nie jest brutalność - można powiedzieć trudne rzeczy bez straszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja mam pytanie, bo sama mam podobny dylemat. Jak w ogóle zacząć taką rozmowę? Znaczy, siadacie i od razu mówicie co widzicie, czy jest jakieś wprowadzenie, jakiś sposób? Pytam bo sama nie wiem jak to robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Wandalena ja zazwyczaj najpierw opisuję ogólną energię rozkładu, zanim przejdę do konkretnych kart. Coś w stylu - widzę tu dużo napięcia, widać że to trudny moment. To daje osobie chwilę, żeby sama się do tego odniesiła. Często wtedy sama mówi coś, co potwierdza lub uzupełnia odczyt. I dopiero wtedy idziesz dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Moim zdaniem za dużo tu filozofowania. Karty pokazały co pokazały, trzeba powiedzieć prawde i koniec. Jak ktoś pyta wróżke to musi być gotowy na odpowiedź, inaczej po co pyta. Ja jak kartuje to mówię wprost i nikt jeszcze nie zemdlał 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Zbych62 no właśnie, tyle że nie chodzi o to czy zemdleje. Chodzi o to, żeby informacja była użyteczna. Możesz powiedzieć wprost i zrobić to tak, że człowiek wyjdzie sparaliżowany strachem, albo możesz powiedzieć to samo i on wyjdzie z poczuciem że wie co robić. To nie jest filozofowanie, to jest różnica między dobrym a złym kartowaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Mam pytanie, może głupie - a co jeśli się pomylimy w interpretacji? Landrynna mówi że miała taki ścisk w żołądku patrząc na te karty. Ale co jeśli to jej własny lęk, a nie przekaz kart? Da się to rozróżnić?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Nikita to wcale nie jest głupie pytanie. Właśnie o to chodzi w tym co pisałem wcześniej o kartowaniu dla bliskich. Porównuję różne metody od dłuższego czasu i widzę, że intuicja i wiedza o osobie mogą iść ze sobą albo przeciwko sobie. Jak je rozróżnić - to chyba dla Jarzyny albo Huberta pytanie, bo ja sam nie mam na to gotowej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Nikita nie da się tego w stu procentach oddzielić i każdy kto mówi że tak potrafi, trochę koloryzuje. Ale jest jedna rzecz, którą można sprawdzić - czy twoje odczucie zmienia się zależnie od tego, co chcesz zobaczyć, czy jest stałe niezależnie od tego. Landrynna, masz wrażenie, że widziałabyś to samo w tym rozkładzie, gdyby był od obcej osoby?


Odpowiedz
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 184

@Jarzyna szczerze - chyba tak. Wieża w centrum keltyjskiego krzyża z Pięć Mieczy na przyszłości to jest coś, co trudno zignorować bez względu na to, kto pyta. Ale może właśnie dlatego powinnam była mu powiedzieć więcej, a nie mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, skoro tyle już o tym rozmawiamy - chyba podjęłam decyzję. Powiem mu. Ale nadal nie wiem jak zacząć. Czy mówić od razu o Wieży, czy najpierw powiedzieć o tym co lżejsze? Bo rozkład miał też jakieś neutralne elementy, tylko trochę ginęły przy tym wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie zaczynaj od Wieży. Serio. Zacznij od tego, co on sam powiedział - że coś idzie nie tak, ale nie wie co. Odbij to do niego i dopiero potem prowadź przez karty. Jak zaczniesz od Wieży to on się od razu zamknie i reszta i tak do niego nie dotrze. Co było na pozycji jego zasobów albo tego co ma po swojej stronie?


Odpowiedz
Wpisy: 299
(@wandalena)
Połączone: 7 miesięcy temu

Też chciałam zapytać o kolejność - czy jest jakiś sens w tym żeby zawsze iść przez rozkład po kolei od pierwszej do ostatniej karty, czy to zależy od sytuacji? Pytam bo u mnie jak próbowałam chodzić po kolei to i tak skakałam wzrokiem po całości i gubiłam wątek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Wandalena to zależy od rozkładu i od tego, co chcesz przekazać. W keltyckim krzyżu ja nigdy nie czytam po numerach - najpierw patrzę na centrum, potem na to co go otacza, a krzyż celtycki czytam na końcu jako kontekst. Ale to jest moja metoda, nie jedyna słuszna. Natomiast jeśli coś ci przeszkadza w przekazywaniu - właśnie to skakanie - to może warto najpierw zrobić notatki dla siebie zanim usiądziesz do rozmowy z osobą pytającą?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Hubert72 mam podobnie z kolejnością, ale chciałem się upewnić - mówisz że centrum najpierw. To jak to wygląda konkretnie przy tym rozkładzie Landrynny, gdzie centrum to Wieża? Czyli ona powinna zacząć właśnie od Wieży? To trochę sprzeczne z tym co napisała Jarzyna.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Zenek75 nie sprzeczne, tylko mówimy o dwóch różnych rzeczach. Ja mówię o kolejności czytania dla siebie, żeby ogarnąć rozkład. To nie znaczy, że tak samo przekazujesz to osobie. Sam najpierw patrzę na Wieżę żeby wiedzieć co mam przed sobą - ale osobie zaczynam od kontekstu, nie od uderzenia w głowę najmocniejszą kartą na wejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Na pozycji zasobów wyszedł Siedem Kielichów. Zastanawiałam się nad tym - trochę dużo możliwości, rozmycie, może brak skupienia? Ale teraz myślę, że to może też być coś pozytywnego, że ma opcje, tylko nie wie której się trzymać.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokładnie tak. I to jest twój punkt wejścia do rozmowy. Możesz powiedzieć - widzę, że masz zasoby, ale może teraz ciężko zdecydować co z nimi zrobić. To jest coś, z czym on się prawdopodobnie identyfikuje. A potem naturalnie przechodzi do napięcia w centrum i tego co nadchodzi. Nie musisz mówić 'Wieża' ani wymieniać karty z nazwy, jeśli to go przestraszy.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@madzialena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chwila, a czy w ogóle powinno się nie wymieniać kart z nazwy? Ja zawsze myślałam, że to jest transparentność, że osoba pyta i ma prawo wiedzieć co dokładnie wyszło. Jak nie mówisz że to Wieża to trochę jakbyś coś ukrywała, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 525

@Madzialena to zależy od tego jak ta osoba rozumie karty. Jeśli twój znajomy wie co to Wieża i co znaczy - mów. Jeśli nie zna tarota, to nazwa nic mu nie da, a może tylko nastraszyć. Landrynna, on w ogóle zna karty? Czy to był jego pierwszy kontakt z tarotem?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

On zna trochę, bo kilka razy był przy tym jak kartowałam, ale nie czyta sam. Wie może tyle że Śmierć nie jest dobra i że są karty cięższe i lżejsze. O Wieży nie rozmawialiśmy nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

No to powiedz mu po ludzku co ta karta znaczy i tyle. Wieżą się nie trzeba straszyć jak się to dobrze wytlumaczy. Ja zawsze mowię klientom ze to jest reset, a nie koniec. Porzadna zmiana często jest właśnie taka - trzeba coś zburzyć żeby postawić nowe. Jakiś problem z tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Zbych62 ale właśnie to mnie zastanawia - czy 'reset' to nie jest trochę zbyt optymistyczna wersja? Bo to zależy chyba od całego rozkładu. Jak obok masz Pięć Mieczy na przyszłości, to samo mówienie 'reset, będzie dobrze' brzmi jakbyś pomijał połowę rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 589
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

No ale Pięć Mieczy też nie jest katastrofą. Konflikt, owszem, ale kto nie ma konfliktów. Ja tam nie dramatyzuję nad każdą kartą która wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Pięć Mieczy na pozycji przyszłości z Wieżą w centrum to nie jest zwykły konflikt i myślę, że to warto powiedzieć wprost. Nie dramatyzować, ale też nie spłycać. Zenek wcześniej pisał o tym filtrze emocjonalnym - Zbych62, a ty nie masz czasem odwrotnego problemu, że za bardzo chcesz uspokoić i przez to zbyt łagodzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i ja się pod nim podpisuję. Sam się łapałem na tym że chciałem żeby rozkład był lepszy niż był i automatycznie szukałem łagodniejszych interpretacji. Czy to jest uczciwe wobec osoby pytającej - nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@ilonka80)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie, może naiwne - a czy w ogóle jest jakiś moment w którym powinno się powiedzieć komuś, żeby nie pytał kart o coś, bo sam sobie na to odpowiedź zna? Bo czytam o tym Czwartym Mieczu na podstawie i wyczerpaniu, które narastało, i mam wrażenie, że ten znajomy Landrynny może po prostu już wiedzieć i szuka tylko potwierdzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 391

@Ilonka80 to bardzo niepłytkie pytanie. I tak, jest taki moment. Ale paradoksalnie - jeśli ktoś szuka potwierdzenia, to jest gotowy na to żeby mu powiedzieć wprost. Landrynna, jak on zareagował kiedy rozkładałaś karty? Pytał o znaczenie poszczególnych kart, czy raczej milczał i słuchał?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Milczał głównie. Raz powiedział, że Wieża go niepokoi, bo ją rozpoznał z wyglądu, ale nic nie zapytał wprost. Teraz jak o tym myślę, to chyba właśnie czekał żebym sama coś powiedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 391
(@jarzyna)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i masz odpowiedź na swoje własne pytanie z początku wątku. On czekał. Ty milczałaś. Oboje chodzicie wokół tego samego. Teraz chodzi tylko o to żeby znaleźć moment i zacząć - i ta rozmowa na forum chyba pomogła ci to zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 184
Rozpoczynający temat
(@landrynna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chyba tak. I trochę mi ulżyło jak to napisałam, bo przez cały czas myślałam, że to ja coś robię źle - że za mało mówię, że za dużo chronię, że nie wiem jak to powiedzieć. A tu po prostu oboje czekaliśmy na siebie nawzajem.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: