Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na zakończenie czegoś - czy karty wskazują naturalny koniec

Strona 1 / 3

Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ostatnio mam bardzo silne poczucie, że coś w moim życiu dobiega końca. Nie chodzi o żadną konkretną sytuację, bo na zewnątrz wszystko wygląda mniej więcej normalnie, ale wewnętrznie czuję jakiś wyraźny schyłek. Zrobiłem sobie kilka rozkładów, ale nie bardzo wiem, jak odróżnić w kartach naturalny koniec cyklu od momentu przejścia do czegoś nowego. Czy są jakieś konkretne karty albo układy, które wyraźnie mówią 'to się kończy bezpowrotnie' zamiast 'to się przekształca'? Pytam szczególnie o takie sytuacje, gdzie nie ma jednej konkretnej sprawy, tylko ogólne poczucie zamykania się etapu.


Odpowiedz
201 odpowiedzi
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie, bo to rozróżnienie rzeczywiście nie jest oczywiste. Zanim cokolwiek powiem o konkretnych kartach, chciałbym zapytać, co ci wyszło w tych rozkładach, które już zrobiłeś. Bo to, o czym piszesz, czyli brak jednej konkretnej sprawy i ogólne poczucie schyłku, to ważny kontekst do czytania. Jakie karty pojawiły się najczęściej i na jakich pozycjach?


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja też się tym interesuję, bo ostatnio czuję coś podobnego. Słyszałam, że Śmierć w tarota nie oznacza prawdziwego końca, tylko właśnie przejście. Ale czy jest jakaś karta, która mówi wprost, że coś się kończy i już nie wróci? Bo Wieża na przykład kojarzy mi się bardziej z nagłym rozpadem niż z cichym zamknięciem cyklu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Galia, Śmierć faktycznie częściej mówi o transformacji niż o definitywnym końcu, ale diabeł tkwi w szczegółach rozkładu. Wieża to inny rodzaj energii, masz rację. Mnie bardziej interesuje, o czym pisał Marcel, czyli to, że nie ma jednej konkretnej sprawy. Bo w takim przypadku sama karta na pozycji 'sytuacja' może być myląca. Ważniejsze jest to, co wypada na pozycjach czasu i co jest na 'podstawie' rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

W ostatnim rozkładzie, który robiłem, wypadły mi między innymi Dziesiątka Mieczy i Świat odwrócony. Do tego Pustelnik na pozycji tego, co nadchodzi. Zrobiłem prosty układ pięciokartowy, nie keltyk. Dziesiątka Mieczy wyglądała mi na twarde zakończenie, ale Świat odwrócony mnie zdezorientował. Czy to może znaczyć, że coś się kończy, ale cykl nie jest jeszcze zamknięty w pełni?


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ciekawe zestawienie. Dziesiątka Mieczy to jeden z tych obrazów, który naprawdę rzadko kiedy mówi 'to się jeszcze rozwinie', ona zwykle sygnalizuje punkt kulminacyjny bólu albo wyczerpanie jakiegoś procesu. Ale Świat odwrócony obok niej to poważna wskazówka, że ten cykl nie domknął się prawidłowo. Jakby coś utknęło tuż przed finiszem. Na której pozycji był Świat odwrócony?


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja nigdy nie wiedziałam, jak czytać Świat odwrócony w kontekście końca. Zawsze myślałam, że Świat pionowy to sukces i zamknięcie, a odwrócony to opóźnienie albo coś niedokończonego. Ale czy to oznacza, że trzeba aktywnie coś zrobić, żeby ten cykl domknąć, czy że po prostu musi upłynąć czas?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Justi85, to zależy od całości rozkładu, bo Świat odwrócony sam w sobie może być i jedno i drugie. Ale wracając do Marcela, bo Pustelnik na pozycji 'co nadchodzi' jest dla mnie w tym zestawieniu bardzo wymowny. To karta wycofania, introspekcji, szukania odpowiedzi w ciszy, a nie na zewnątrz. Może karty nie mówią 'to się kończy i koniec', tylko 'musisz się zatrzymać i przepracować to domknięcie samodzielnie, w sobie'.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Fraida Przepraszam, że się wtrącę, ale mam pytanie do Fraidy albo Krystala. Czy do takich rozkładów na koniec cyklu lepiej używać konkretnego rozkładu, na przykład właśnie keltyjskiego krzyża, czy wystarczy ten pięciokartowy? Pytam, bo sam chciałbym zrobić coś podobnego i zastanawiam się, czy prosta wersja da wystarczająco informacji.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gerwazy00, to nie jest kwestia 'lepszy czy gorszy', ale pytania, ile warstw chcesz zobaczyć. Pięciokarciany rozkład może dać wyraźny obraz, jeśli pytanie jest precyzyjne. Keltyk daje więcej kontekstu, szczególnie pozycje wpływów zewnętrznych i nadziei versus lęków są pomocne przy tematach cykli. Ale jeśli ktoś dopiero zaczyna rozkłady diagnostyczne, polecam najpierw prosty układ, bo keltyk z niejasnym pytaniem może bardziej zmylić niż pomóc.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak w ogóle sformułować pytanie do kart, kiedy to jest właśnie tak jak Marcel opisuje, czyli nie ma jednej konkretnej rzeczy, tylko ogólne uczucie? Bo ja jak próbuję zrobić rozkład na coś ogólnego, to karty mi wychodzą tak różnorodne, że nie umiem tego złożyć w całość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Danusia01, to jest w ogóle jedno z najczęstszych nieporozumień. Pytanie do kart musi być osadzone, nawet jeśli temat jest nieokreślony. Zamiast 'co się dzieje w moim życiu', lepiej zapytać 'co kończy się w moim życiu w tym momencie i co mi blokuje zobaczenie tego wyraźnie'. Taki rdzeń pytania daje kartom kierunek. Czy próbowałaś kiedyś tak formułować?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się, bo jestem sceptyczna w stosunku do wróżb, ale to co piszecie o Dziesiątce Mieczy i Świecie odwróconym wydaje się wewnętrznie spójne. Tylko mam pytanie, skąd wiadomo, że to karta mówi o zewnętrznym zamknięciu cyklu, a nie tylko o wewnętrznym nastroju osoby, która robi rozkład? Bo Marcel sam pisze, że 'wewnętrznie czuje schyłek'. Może karty po prostu odzwierciedlają jego obecne emocje, a nie jakąś obiektywną sytuację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Kornelia, to jest uczciwe pytanie i powiem ci szczerze, że wielu praktyków tarota wcale nie traktuje kart jako okna na obiektywną rzeczywistość. Część podejść mówi właśnie to, co sugerujesz, że karty pokazują stan psychiczny, projekcje i to, co jest w danej chwili aktywne w podświadomości. I w tym ujęciu rozkład Marcela jest równie wartościowy, bo mówi mu coś ważnego o tym, jak on przeżywa ten czas. Czy to jest obiektywny 'koniec cyklu na zewnątrz', czy nie, karty i tak mogą pomóc w przepracowaniu tego odczucia.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Kornelia porusza coś, co mnie też trochę nurtuje. Ale w tym konkretnym przypadku te zewnętrzne rzeczy też się dzieją, tylko po cichu. Kilka spraw, które ciągnęły się dłużej, zaczęło naturalnie wygasać bez żadnej dramatycznej kulminacji. I właśnie przez tę ciszę trudno mi ocenić, czy to koniec, czy tylko przerwa. Świat odwrócony był na drugiej pozycji, czyli coś w rodzaju 'tego, co mnie otacza' albo 'kontekstu'.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Świat odwrócony na pozycji kontekstu to silna wskazówka, że otoczenie też jest w stanie niedokończenia. Nie tylko ty nie czujesz domknięcia, ale i sytuacja zewnętrzna jeszcze nie doszła do punktu, gdzie można powiedzieć 'zamknięte'. Dziesiątka Mieczy przed tym, Pustelnik po tym, to mi wygląda jak historia kogoś, kto jest po przesileniu, ale jeszcze przed nowym rozdziałem. Taka dolina między dwoma wzgórzami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Fraida To co mówi Fraida brzmi dla mnie logicznie, ale mam pytanie, czy do takiego rozkładu nie lepiej byłoby dobrać którąś kartę jako punkt wyjścia, zanim się zacznie układać? Słyszałam, że można wyciągnąć Świat albo Sąd Ostateczny jako kartę intencji na początku, żeby skupić energię rozkładu na zamykaniu cyklu. Czy to ma sens czy to bardziej taka ozdoba bez znaczenia?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Galia, karta intencji to konkretna technika i można ją stosować, ale nie jest obowiązkowa. Jeśli ktoś kładzie ją świadomie i wie, po co, to może rzeczywiście pomóc skoncentrować pytanie. Natomiast robiłem rozkłady i z tym i bez tego i nie czułem wyraźnej różnicy w jakości odczytu. To bardziej kwestia stylu pracy niż reguły. Ty tego używasz regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam jedno pytanie do całej dyskusji. Mówicie o kartach, które sygnalizują koniec, transformację, niedokończenie. Ale czy jest w tarota coś, co by jednoznacznie wskazywało, że dany cykl się zakończy dobrze, czyli że to przejście doprowadzi do czegoś lepszego, a nie tylko do kolejnego zamknięcia?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Lubon, Sąd Ostateczny jest tą kartą, o której myślę w pierwszej kolejności. To nie tyle 'dobrze', co 'właściwie', czyli coś się kończy zgodnie ze swoim przeznaczeniem i otwiera przestrzeń na odrodzenie. Ale szczerość wymaga powiedzenia, że tarot rzadko kiedy daje proste odpowiedzi w stylu 'wszystko będzie dobrze'. Raczej pokazuje, co jest aktywne i co wymaga uwagi. Czy szukasz takiego potwierdzenia do jakiegoś konkretnego tematu?


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Fraida, to co napisałaś o Sądzie Ostatecznym jako karcie, która mówi 'właściwie, nie dobrze', to mnie trochę uspokaja, ale też zastanawia. Bo jak rozróżnić, że Sąd mówi o właściwym zakończeniu, a nie o tym, że coś się po prostu urwało bez sensu? Czy to wynika z pozycji, czy z otoczenia kartowego?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Gerwazy00, dobre pytanie, bo to naprawdę zależy od kontekstu. Sąd Ostateczny na pozycji wyniku jest czymś innym niż Sąd na pozycji przeszkody. Sam w sobie ta karta ma w sobie element świadomego przebudzenia, czyli coś dociera do ciebie jako prawda. Jeśli wokół niej są karty chaosu, to może sygnalizować bolesne, ale konieczne otrzeźwienie. Ale jeśli pytasz, jak to czuć, a nie tylko czytać, to muszę powiedzieć, że to jest właśnie miejsce, gdzie doświadczenie rozkładów zaczyna mówić więcej niż sama teoria.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Fraida Zastanawiam się nad tym co Fraida pisze o Sądzie, ale chcę wrócić do zestawienia Marcela, bo ono mnie nie opuszcza. Dziesiątka Mieczy, Świat odwrócony i Pustelnik jako 'co nadchodzi'. Czy ktoś miał kiedyś układ, gdzie te trzy energie razem się pojawiły? Bo mnie to wygląda jak coś, co mogłoby oznaczać głęboki odwrót do wewnątrz po trudnym zamknięciu. Nie ucieczkę, ale świadome wyciszenie.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Lubon, właśnie tak to czuję. Nie panikę, tylko takie powolne wchodzenie w ciszę. Jakby wszystko dookoła ściszało głos. I teraz nie wiem, czy te karty to potwierdzają, czy ja sam narzucam im tę narrację, bo chcę to tak czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz, Marcel, jest jednym z najuczciwszych pytań, które można sobie zadać przy rozkładzie. I nie ma na to prostej odpowiedzi. Mogę powiedzieć tyle, że jeśli interpretacja kart pokrywa się z tym, co czujesz, to nie jest automatycznie błąd. Pytanie brzmi, czy te karty mogłyby równie dobrze powiedzieć ci coś innego, co byś zignorował, bo nie pasowało. Czy w tym rozkładzie była jakakolwiek karta, która cię zaskoczyła albo nie pasowała do reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Krysztal, właściwie tak. Była Księżycowa, którą zupełnie zignorowałem przy pierwszym czytaniu, bo nie wiedziałem, gdzie ją wcisnąć. Teraz jak pytasz, to myślę, że może powinna być centralnym punktem, a nie tłem.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Księżyc przy tym zestawie to nie jest karta, którą można odkładać na bok. Ona jest bardzo konkretna w takich rozkładach, bo mówi o tym, że coś jest niewidoczne, zaciemnione albo że ty sam nie chcesz jeszcze zobaczyć całości. I przy Świecie odwróconym to nabiera sensu, bo razem mogą mówić właśnie o tym, że cykl nie może się zamknąć, bo jakaś część obrazu jest przed tobą ukryta. Na której pozycji była?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Fraida, na pozycji czwartej, czyli 'co masz za sobą' albo jakoś tak to interpretowałem. Ale teraz nie jestem pewien, czy dobrze przypisałem pozycje. Robiłem rozkład według schematu, który znalazłem gdzieś, i jedna pozycja była opisana jako 'wpływy przeszłości'.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Fraida, to ciekawe, że Księżyc na pozycji przeszłości mógłby coś zmieniać. Zawsze myślałam, że to co 'za nami' jest już zamknięte i karty tam tylko dopowiadają historię. Ale chyba nie jest tak, że przeszłość to zawsze coś zakończonego, prawda? Księżyc na tej pozycji to może znaczyć, że coś z przeszłości nadal jest niejasne?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Galia, tak, i to jest właśnie pułapka przy czytaniu pozycji. Pozycja przeszłości mówi skąd pochodzi energia, nie że ta energia jest martwa. Księżyc tam może oznaczać, że sprawa wywodzi się z czegoś, co nigdy nie zostało w pełni rozjaśnione. I to ciągnie się do teraźniejszości jak niezagojona rana. Dlatego Fraida słusznie zapytała o pozycję, bo to zmienia całą dynamikę rozkładu.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale jak się w ogóle uczyć tych pozycji? Bo słucham tej rozmowy i rozumiem mniej więcej o co chodzi z kartami, ale te pozycje to dla mnie abstrakcja. Czy jest jakaś zasada, od której można zacząć, żeby nie robić takich błędów jak Marcel z Księżycem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 89

@Danusia01, ja też byłam na tym etapie. To co mi pomogło, to zacząć od rozkładu trzech kart, gdzie pozycje są bardzo jasne, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. I dopiero potem, jak czułam, że rozumiem, dlaczego dana karta jest tam gdzie jest, przeszłam do pięciokartowego. Keltyk to dla mnie wciąż za dużo naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o Księżycu na pozycji przeszłości i mam pytanie, które może być naiwne. Skoro karty mogą pokazywać coś niejasnego z przeszłości, to po co w ogóle robić taki rozkład, jeśli wynik jest taki, że 'coś jest niewidoczne'? Czy to nie jest trochę jak diagnoza, że nie wiadomo co jest nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kornelia, to nie jest naiwne pytanie, to jest bardzo praktyczne. I masz rację, że brzmi to jak niekonkluzywna diagnoza. Ale myślę, że wartość jest właśnie w tym, że karta wskazuje na istnienie ślepej plamki. Nie mówi, co tam jest, ale mówi, żebyś szukała. Często samo uświadomienie sobie, że coś jest nierozwiązane, jest początkiem procesu. Nie odpowiedź, ale kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam podobną sytuację do Marcela, choć u mnie to bardziej zewnętrzne niż wewnętrzne. Jakiś czas temu zrobiłem rozkład na zakończenie pewnej relacji i wypadły mi same karty wody, Księżyc, Dziewiątka Kielichów, coś jeszcze. Ale żadnych mieczy, żadnego dramatyzmu. Powiedziałem sobie, że to dobrze, ale koniec i tak był bolesny. Czy dużo kart wody przy zakończeniu to specyficzna energia?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Sewer, dużo wody przy zakończeniu to zwykle emocjonalne zamknięcie, nie intelektualne ani zewnętrzne. Miecze rządzą myślami, konkluzjami, przecięciem. Kielichy rządzą uczuciem i przeżywaniem. Brak mieczy może oznaczać, że na poziomie faktycznym sprawa była jasna, ale emocjonalnie jeszcze długo była żywa. Dziewiątka Kielichów to w ogóle karta, która może zarówno mówić o spełnieniu jak i o pewnej izolacji w swoich uczuciach. Co konkretnie czułeś przy tym rozkładzie?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Krysztal, czułem, że karty mówią mi 'będzie dobrze', a ja chciałem, żeby powiedziały 'to słuszna decyzja'. Chyba pytałem o jedno, a chciałem usłyszeć drugie.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Sewer To co mówi Sewer mnie zastanawia, bo ja też często robię rozkład, kiedy już wiem co chcę zrobić, i szukam w kartach potwierdzenia. I potem interpretuję wszystko pod tę tezę. Czy to jest w ogóle bez sensu, czy karty i tak jakoś działają mimo tego?


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Galia, myślę, że to jest uczciwa wątpliwość i nie mam gotowej odpowiedzi. Ale zauważam jedno, jeśli naprawdę szukasz tylko potwierdzenia, to zazwyczaj i tak trafiasz na kartę, której nie możesz wcisnąć w tę narrację. I to jest właśnie ten moment, który coś mówi. Jak Księżyc u Marcela, który był odkładany na bok.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę dużo mi to dało. Szczególnie ta część o Księżycu i ślepej plamce. Mam pytanie do Fraidy albo Krystala, czy przy takim rozkładzie jak Marcela warto go powtórzyć po jakimś czasie z tym samym pytaniem, żeby zobaczyć, czy coś się zmieniło? Czy to ma sens, czy tylko zaciemnia obraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Darka93, powtórzenie rozkładu po czasie ma sens, ale pod jednym warunkiem: że pytanie jest naprawdę takie samo. Bo często nam się wydaje, że pytamy o to samo, a tymczasem sami się zmieniliśmy i pytanie jest już inne. I wtedy porównywanie dwóch rozkładów jest trochę bez sensu, bo to są dwie różne sytuacje.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciekaw jestem, co Marcel myśli o tym powtórzeniu. Bo on jest w środku tej sytuacji i rozumiem, że mógłby chcieć potwierdzenia. Ale z tego co czytam, to on sam nie jest pewien co czuje, a to chyba komplikuje powtórne pytanie do kart.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Lubon, masz rację, że nie byłbym pewien czy zadaję to samo pytanie. Ale coś mi mówi, że sam fakt, że chciałbym powtórzyć rozkład, jest informacją, że nie przyjąłem jeszcze tego co karty powiedziały. Nie wiem tylko, czy z tym iść dalej, czy dać sobie czas.


Odpowiedz
Wpisy: 1991
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To jest właściwy trop, Marcel. Chęć powtórzenia rozkładu często nie wynika z tego, że karty były niejasne, tylko z tego, że powiedziały coś, czego nie chcemy słyszeć. Nie zawsze, ale warto sobie to pytanie zadać zanim znowu sięgnie się po talie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 360

@Krysztal, ale jak odróżnić sytuację, w której karty naprawdę były niejasne i potrzebuję drugiego rozkładu, od sytuacji, w której po prostu mi się nie podobał wynik? Bo mi się to miesza i chyba wpadam w tę drugą opcję częściej, niż myślę.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kornelia, jedno kryterium, które ja stosuję, to czas. Jeśli chcę robić ponowny rozkład w ciągu kilku godzin albo następnego dnia, to zwykle jest emocja, nie rzeczywista potrzeba. Jeśli mija kilka tygodni i sytuacja realnie się zmieniła, to rozkład ma uzasadnienie. Ale to nie jest żelazna zasada, to bardziej wyczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tym powtarzaniem to ciekawa sprawa, bo ja właśnie robiłam to bez zastanowienia. Raz mi wypadło coś, czego nie rozumiałam, więc tasowałam od nowa. I teraz się zastanawiam, czy nie zniszczyłam sobie tych pierwszych informacji przez nadpisywanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 89

@Danusia01, ja też tak robiłam na początku i ktoś mi powiedział żebym zapisywała każdy rozkład zanim zacznę analizować. Bo po czasie można wrócić i zobaczyć, czy coś się potwierdziło. Odkąd to robię, przestałam tasować po trzy razy, bo mam z czym porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do Marcela, bo mi się wydaje, że tu jest jeszcze kwestia, której nie ruszyliśmy. On mówił, że czuje wchodzenie w ciszę. I zastanawiam się, czy Pustelnik jako 'co nadchodzi' nie jest właśnie odpowiedzią na to poczucie, a nie przepowiednią końca czegoś konkretnego. Może to jest zaproszenie do odosobnienia, nie zakończenie?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Galia, mnie też to przyszło do głowy. Pustelnik ma w sobie coś takiego, że on nie ucieka od świata, on szuka światła wewnątrz siebie. To nie jest karta depresji, to karta skupienia. Przy zakończeniu cyklu może to znaczyć, że czas przed następnym rozdziałem jest czasem dla siebie.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Sewer Właśnie to mi jakoś odpowiada, to co Galia i Sewer mówią. Bardziej czuję zaproszenie do zatrzymania się niż sygnał końca. Ale nie wiem, czy to jest interpretacja kart, czy po prostu to, czego chcę.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Marcel05, to pytanie, które sobie zadajesz, jest ważniejsze niż sama odpowiedź. I powiem ci coś, co może zabrzmieć dziwnie: te dwie rzeczy, to czego chcesz i to co karty pokazują, nie muszą być sprzeczne. Możliwe, że właśnie dlatego karta tam wypadła. Ale żeby to sprawdzić, musiałbym zobaczyć więcej kontekstu z rozkładu.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Marcel05 chciałem zadać pytanie, które mnie nurtuje od dłuższego czasu w tej rozmowie. Czy przy tym rozkładzie miałeś jakąś konkretną intencję kiedy tasowałeś, czy raczej pozwoliłeś żeby to było otwarte? Bo to może mieć znaczenie dla tego, jak czytać Pustelnika na pozycji przyszłości.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Lubon, byłem dość otwarty, powiedziałbym sobie 'pokaż mi co się dzieje'. Nie pytałem konkretnie o żadną relację ani pracę, raczej o tę ogólną zmianę, którą czuję. Może dlatego rozkład wyszedł tak wielowarstwowy i trudno mi go przypiąć do czegoś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1228
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To otwarte pytanie do kart zawsze daje bogatszy, ale i trudniejszy rozkład do czytania. Przy zamykaniu cyklu, które jest tematem tego wątku, często lepiej jest pytać bardziej celnie, bo inaczej karty odpowiadają na wszystkie poziomy jednocześnie i wychodzi z tego mapa, a nie drogowskaz.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Fraida Przepraszam, że się wtrącę, bo śledzę ten wątek i mam pytanie do Fraidy albo Kryszala. Czy przy pytaniu o zamykanie cyklu jest jakiś rozkład, który jest lepszy od keltyjskiego krzyża? Keltyjski krzyż wydaje mi się za duży jak na jedno, dość emocjonalne pytanie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gerwazy00, to zależy co chcesz wiedzieć. Jeśli pytanie dotyczy stricte końca czegoś, to rozkład trzech kart: co się kończy, co zostaje, co zaczyna, jest często czytelniejszy niż keltyjski krzyż. Keltyjski krzyż ma sens jak chcesz widzieć całość dynamiki. Przy jednym pytaniu o cykl bywa przytłaczający.


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Krysztal, nigdy nie słyszałam o takim ustawieniu trzech kart, co się kończy, co zostaje, co zaczyna. To jest bardzo konkretne i logiczne. Czy to jakiś klasyczny rozkład, czy własny pomysł? Bo szukam czegoś takiego dla siebie i to brzmi idealnie.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Darka93, to nie jest jeden ustalony rozkład, raczej zasada, którą stosuje wiele osób pracujących z cyklami. Różne szkoły czytania kart mają własne wersje. Ktoś dokłada czwartą kartę jako 'lekcja z tego przejścia', ktoś inny piątą jako 'co blokuje akceptację końca'. Możesz budować to elastycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Powiem szczerze, ta rozmowa jest dla mnie dużo bardziej użyteczna niż większość opisów rozkładów, które czytałam. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Marcela, bo wróciłam myślami do początku tego wątku. On pisał, że nie wie czy to koniec czy przejście. Czy po tej całej rozmowie jest mu bliżej do odpowiedzi, czy raczej dalej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Kornelia, to dobre pytanie i właściwie przez ostatnie dni się nad tym zastanawiałem. Chyba powiedziałbym, że tak - coś się przesunęło. Nadal nie mam pewności, ale ta myśl, że to może być przejście a nie ściana, jakoś mi zostaje. Bardziej mi odpowiada niż katastrofizowanie, które miałem na początku.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Marcel05, a jak byś teraz, po całej tej rozmowie, opisał to co czujesz w jednym zdaniu? Pytam, bo czasem po długiej analizie rozkładu człowiek traci wątek i warto wrócić do tego pierwotnego odczucia, które go skłoniło do sięgnięcia po karty.


Odpowiedz
Wpisy: 749
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też ciekawi ta Korneliina obserwacja o początku wątku. Bo ja na początku rozumiałam to pytanie Marcela jako 'czy coś złego się kończy', a teraz myślę, że on pytał raczej 'czy mogę przestać się bać tego końca'. To trochę inna sprawa.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 360

@Galia, właśnie, i to jest coś, co mnie zatrzymało jak to napisałaś. Czy karty w ogóle mogą odpowiedzieć na pytanie 'czy mogę przestać się bać'? Bo to nie jest pytanie o fakt, to jest pytanie o zgodę. Nie wiem, czy tarot tak działa.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Kornelia, tarot nie daje zgody, masz rację. Ale może pokazać, że strach jest oparty na czymś konkretnym albo na niczym konkretnym. I to już jest informacja. Przy rozkładach na zakończenie cyklu często wychodzi właśnie taki obraz: tu jest realne zamknięcie, a tu jest wyobrażony koniec. I to rozróżnienie już coś robi.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Fraida Ale Fraida, jak rozróżniasz w rozkładzie, która karta mówi o czymś realnym, a która o wyobrażeniu? Bo to brzmi jak interpretacja nałożona na kartę, nie odczytanie z karty. Skąd wiadomo, że ta granica jest we właściwym miejscu?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Lubon, to uczciwe pytanie. Nie wiadomo z góry. To jest kwestia kontekstu całego rozkładu i tego, co osoba pytająca wnosi do czytania. Dlatego przy takich emocjonalnych pytaniach wolę robić czytania dialogowe, gdzie osoba reaguje na każdą kartę zanim przejdziemy dalej. Inaczej projektuję własne rozumienie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Co to znaczy czytanie dialogowe? Nigdy nie słyszałam tego określenia i bardzo chcę zrozumieć, bo to brzmi jak coś zupełnie innego niż to, co do tej pory robiłam. Czy to jest specyficzne podejście, czy różne osoby nazywają to różnie?


Odpowiedz
25 Odpowiedzi
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 89

@Darka93, też nie znałam tej nazwy, ale jak Fraida to opisuje, to chyba chodzi o to, żeby nie odczytywać całego rozkładu jednym ciągiem, tylko zatrzymywać się przy każdej karcie i sprawdzać z osobą, czy coś jej to mówi, zanim przejdziesz dalej. Przynajmniej tak to rozumiem, ale może Fraida mnie poprawi.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Justi85, dobrze to uchwyciłaś. Chodzi o to, że każda karta otwiera coś, i jeśli od razu przechodzisz do następnej, tracisz to. Szczególnie przy rozkładach na końce cykli, gdzie emocje są duże i osoba może coś zablokować zanim w ogóle dotrze do sedna.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Fraida To co Fraida opisuje z tym dialogowym czytaniem, czy to ma sens też przy samodzielnym czytaniu dla siebie? Bo ja nie mam komu zadawać pytań, a właśnie takie rozkłady na cykl, koniec, przejście, robię głównie dla siebie.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gerwazy00, przy czytaniu dla siebie to działa inaczej, ale jest możliwe. Można pisać po każdej karcie co się pojawia, zanim przeczyta się następną. Nie analizować, tylko zapisać pierwsze skojarzenie. To zastępuje ten dialog. Pytanie czy masz cierpliwość do tego, bo to jest wolniejsze niż rozłożenie wszystkiego i patrzenie na całość.


Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 104

@Krysztal Właśnie to z cierpliwością jest u mnie problemem. Za szybko chcę zobaczyć wynik. Ale jak Krysztal to opisuje, to rozumiem czemu mi się kręcą w kółko te same pytania, bo nigdy nie daję sobie czasu na jedną kartę. Od razu chcę całości.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Danusia01 Mnie to co Danusia napisała bardzo do mnie przemawia, bo sam tak mam. I teraz myślę, czy to nie jest w ogóle symptom takiej sytuacji jak u Marcela, że jak jesteś w środku końca czegoś, to chcesz jak najszybciej wiedzieć co dalej i właśnie dlatego nie możesz spokojnie przeczytać jednej karty.


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Sewer, to mnie trafia. Właściwie cały czas w tej rozmowie mam coś takiego, że chcę żeby ktoś mi powiedział 'tak, to koniec, idź dalej' albo 'nie, jeszcze nie'. I może właśnie to jest odpowiedź sama w sobie - że szukam zewnętrznego potwierdzenia czegoś, co mam już wewnątrz.


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 360

@Marcel05, powiedziałeś coś ważnego, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz, że wiesz już co to jest, tylko chcesz żeby karty ci to potwierdziły? Bo to jest inne pytanie niż to, z którym zacząłeś ten wątek.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Krysztal I to jest właśnie to, o czym Krysztal pisał wcześniej, że pytanie się zmienia w trakcie rozkładu. Marcel zaczął z jednym, a teraz jest gdzieś indziej. Jak to się czyta retroaktywnie? Czy tamten rozkład nadal coś znaczy, skoro pytanie się przesunęło?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Galia, rozkład odpowiedział na to, z czym Marcel naprawdę siedział, nie koniecznie na to, co zdołał ubrać w słowa przed tasowaniem. Karty nie reagują na sformułowanie, reagują na energię pytania. Więc tak, tamten rozkład nadal ma sens, może nawet większy teraz, kiedy wiadomo co było pod spodem.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Krysztal, ale to jest niepodważalne twierdzenie, nie? Jeśli zawsze możesz powiedzieć, że karty odpowiedziały na 'prawdziwe' pytanie a nie to sformułowane, to nie ma możliwości żeby rozkład był nietrafionym. Jak to weryfikować?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Lubon, masz rację, że to ryzykowna rama. Można nią wszystko obronić. Myślę, że weryfikacja jest możliwa tylko w czasie, jak rozkład się potwierdza albo nie. Albo przez szczerość osoby czytającej, która musi być gotowa powiedzieć 'tu nie pasuje' zamiast naciągać. To nie jest perfekcyjny system, ale nie sądzę żeby ktoś tu twierdził, że jest.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Fraida, okay, to ma sens. Ale to 'weryfikacja w czasie' jest trochę jak powiedzenie, że sprawdzimy za rok. W międzyczasie człowiek podejmuje decyzje oparte na tym rozkładzie. Nie mówię, że tarot jest bez wartości, pytam o coś konkretnego: czy jest jakiś sygnał w samym czytaniu, który mówi 'uwaga, tu naciągam interpretację'? Bo jeśli nie, to ta rama jest naprawdę szczelna.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Lubon, jest jeden sygnał, który znam z własnej praktyki. Kiedy muszę bardzo kombinować żeby karta pasowała do rozkładu, to znak, że coś nie gra. Jak interpretacja wymaga trzech kroków wyjaśnienia zanim zacznie mieć sens, to prawdopodobnie naciągam. Dobra karta w dobrym rozkładzie mówi coś od razu. Nie zawsze głęboko, ale od razu.


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Fraida To co Fraida opisuje z tym natychmiastowym odczytem jest ważne. Ale chcę dodać do wątku Marcela coś, bo trochę odpłynęliśmy. Marcel powiedział, że szuka zewnętrznego potwierdzenia. I to jest bardzo częste przy rozkładach na końce cykli, bo koniec budzi lęk i człowiek chce żeby ktoś powiedział 'możesz już wyjść'. Pytanie do Marcela: co by się stało gdybyś nie dostał tego potwierdzenia? Zostałbyś czy nie?


Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Krysztal, to pytanie mnie zatrzymało. Szczerze? Chyba bym i tak wiedział, że to koniec. To dziwne sformułować to tak wprost.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Marcel05, ale właśnie to jest chyba odpowiedź na Kornelii pytanie z wcześniej, czy pytanie się zmieniło. Zmieniło się, bo ty się zmieniłeś w trakcie tej rozmowy. I teraz ciekawi mnie coś innego: czy to rozkład to wywołał, czy sama rozmowa o rozkładzie?


Odpowiedz
(@kornelia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 360

@Galia, to jest naprawdę dobre pytanie. Bo jeśli samo gadanie o kartach już coś robi, to po co w ogóle karty? Nie złośliwie, naprawdę pytam. Jaka jest wtedy ich funkcja?


Odpowiedz
(@darka93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Kornelia, mnie to nigdy tak nie uderzyło, ale jak to piszesz, to faktycznie ciekawe. Ja zawsze myślałam, że karty są tym głównym, a rozmowa to efekt. A może jest odwrotnie? Och, to by dużo zmieniało w tym jak podchodzę do czytań, dziękuję że to poruszyłaś!


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 211

@Kornelia, myślę, że karty dają jakiś punkt wyjścia. Bez kart ta rozmowa by się nie zaczęła, Marcel by nie powiedział co powiedział. Więc może karty są jak pretekst do czegoś, co i tak musiało wyjść? Tylko że 'pretekst' brzmi umniejszająco i nie o to mi chodzi.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Sewer, nie umniejszająco, to dobre słowo. W praktyce terapeutycznej karty używa się dokładnie tak, jako strukturę do rozmowy, nie jako wyrocznię. I to wcale nie jest mniej wartościowe. Ale wróćmy do pytania Marcela o rozróżnienie końca i przejścia, bo wydaje mi się, że jeszcze tego nie domknęliśmy.


Odpowiedz
(@justi85)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 89

@Fraida, a jak to wygląda w praktyce, to rozróżnienie w samych kartach? Bo rozumiem filozoficznie, ale jak siedzę nad rozkładem i mam powiedzmy Śmierć albo Świat w pozycji wyniku, to jak wiem czy to koniec czy przejście?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Justi85, Śmierć prawie zawsze jest przejściem, to karta transformacji, nie dosłownego końca. Natomiast Świat jest ciekawszy w tym kontekście, bo może być zamknięciem cyklu, ale takiego kompletnego, po którym zaczyna się coś zupełnie nowego. To nie jest urwanie, to jest dopełnienie. Różnica jest istotna przy czytaniu dla kogoś kto pyta o zakończenie.


Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 556

@Krysztal, a co jak przy pytaniu o koniec wychodzi karta typowo 'nowa energia', jak As Różdżek albo As Pucharów? Mnie to spotkało przy takim rozkładzie i nie wiedziałem co z tym zrobić. Czy to znaczy, że koniec już nastąpił i teraz patrzę na to co po nim?


Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1991

@Gerwazy00, to jest właśnie jeden z trudniejszych momentów przy czytaniu. Asy w pozycji wyniku lub podsumowania często znaczą że tak, coś się zamknęło i to co widzisz, to już nowy rozdział. Ale pytam: w jakim rozkładzie to miałeś? Bo pozycja ma tu ogromne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 556
(@gerwazy00)
Połączone: 4 miesiące temu

Robiłem prosty trójkowy, przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. As Pucharów wyszedł na przyszłość. Ale jak patrzę na to co Fraida mówiła o dialogowym czytaniu, to może powinienem był zatrzymać się i zapytać siebie co ta karta wywołuje, zanim uznam że wiem co znaczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danusia01)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 104

@Gerwazy00, ja mam dokładnie ten sam problem z trójkowym rozkładem, zawsze za szybko lecę przez wszystkie trzy i potem siedzę z wynikiem który nic mi nie mówi. A tu czytam tę rozmowę i myślę, że może po prostu za mało czasu daję każdej karcie.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale przy trójkowym jest jeszcze jeden problem, to rozkład liniowy, zakłada że czas idzie w jedną stronę. Przy pytaniu o koniec cyklu to może nie wystarczyć. Marcel, czy ty robiłeś trójkowy, czy coś bardziej rozbudowanego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Lubon, robiłem coś między. Pięć kart, ale ułożonych własnym sposobem, nie według żadnego konkretnego systemu. To chyba był błąd, bo teraz nie wiem jak to czytać spójnie.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1228

@Marcel05, niekoniecznie błąd. Własny układ czasem lepiej trafia w pytanie niż gotowy schemat, pod warunkiem że każda pozycja miała określone znaczenie zanim położyłeś karty. Czy wiedziałeś czego szukasz na każdej pozycji przed tasowaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 230
Rozpoczynający temat
(@marcel05)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mniej więcej. Pierwsza miała być obecna sytuacja, dwie środkowe jakieś przyczyny albo dynamika, a ostatnie dwie to co się zamyka i co zostaje. Ale to było dosyć ogólne.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: