Stanąłem przed naprawdę trudnym wyborem - dwie oferty pracy i nie wiem, którą wziąć. Postanowiłem zrobić rozkład na kartach, ale nie bardzo wiem, jak to ugryźć, żeby porównać obie ścieżki jednocześnie. Czytałem o keltyjskim krzyżu, ale wydaje mi się, że on bardziej pasuje do jednej sytuacji, a nie do porównywania dwóch opcji. Czy ktoś robil coś takiego? Jak ułożyć karty, żeby faktycznie zobaczyć, co każda praca ze sobą niesie i którą wybrać?
Dobre pytanie, bo rzeczywiście keltyjski krzyż slabo się sprawdza przy porównywaniu dwóch opcji równolegle. Ja w takich sytuacjach stosuję rozkład lustrzany - dwie kolumny, po kilka kart każda, po jednej dla każdej oferty. Każda pozycja odpowiada temu samemu aspektowi: możliwości, wyzwania, czego możesz się spodziewać w dłuższej perspektywie. Zanim jednak powiem więcej - jakie masz pytanie konkretnie? Bo to zmienia, które karty patrzeć uważniej.
Zgadzam się z Romkiem co do lustrzanego układu, ale ja zazwyczaj dodaję jeszcze jedną kartę na środku - jako kartę decyzji albo kartę wyższego celu. Ona pokazuje, co tak naprawdę jest dla ciebie ważne w tej chwili życia, niezależnie od konkretnej oferty. Bez niej łatwo skupić się na szczegółach i zgubić obraz całości. Alembik, a czy te dwie oferty różnią się bardzo od siebie? Bo jeśli to podobne branże, interpretacja będzie trochę inna niż gdy to całkowita zmiana ścieżki.
No to już mamy coś konkretnego. Ósemka Mieczy przy korporacji to dla mnie najważniejszy sygnał - to karta ograniczenia, często poczucia uwięzienia we własnych przekonaniach albo w sytuacji, z której nie widća wyjścia. W połączeniu z Cesarzową i Dziesiątką Denarów masz obraz materialnego bezpieczeństwa, ale kupionego pewnym zamknięciem. Głupiec z Trzema Różdżek to zupełnie inna energia - nowy rozdział, perspektywy, patrzenie w horyzont. Pytanie tylko, jak ją odczytujesz tę Dwójkę Kielichów na końcu drugiej ścieżki?
Zatrzymałbym się przy tej Ósemce Mieczy, bo to naprawdę kluczowa karta w tym układzie. dla mnie ona nie zawsze znaczy uwięzienie zewnętrzne - bardzo często pokazuje, że to sama osoba buduje sobie ograniczenia w głowie. Może strach przed nieznanym albo przed tym, że nie da rady? Alembik, czy ta korporacja to miejsce, do którego idziesz dlatego że "tak trzeba", czy naprawdę chcesz?
A ja chciałabm zapytać bo nie bardzo rozumiem - ta Dwojka Kielichow przy mniejszej firmie, czy to dobrze czy źle? Kojarzę ze związkami i uczuciami, ale co ona robi w rozkładzie o pracy?
No i właśnie - to jest cenna informacja do interpretacji. Karty często pokazują nie tyle "co będzie", ile "jak teraz to widzisz". głupiec i Trzy Różdżek rzaem z Dwójką Kielichów to naprawdę spojna, pozytywna energia dla tej drugiej opcji. Mam jedno pytanie - czy robiłeś rozkład z konkretną intencją, czy po prostu "zobaczymy co wyjdzie"? Bo to ma znaczenie przy interpretacji.
Właśnie, intencja jest ważna. Ja kiedyś robiłam rozkład na wybór i byłam tak roztrzęsiona, że chyba "zanieczyściłam" czytanie własnym lękiem. Potem robiłam drugi raz spokojniej i wychodziło coś innego. Alembik, jak się czułeś robiąc ten rozkład?
Przepraszam że wchodzę, bo właśnie uczę się tarota - czy to normalne, że dla tej samej sytuacji wychodzą inne karty za drugim razem? Myślałam że karty "wiedzą" i będzie to samo.
Wracając do tego rozkładu Alembika - mnie zastanawia Cesarzowa na początku tej korporacyjnej ścieżki. Ona to w mojej praktyce często urodzajność, tworzenie, pewna siła. Czy ona nie neutralizuje trochę tej Ósemki Mieczy? Jak ją rozumieć jako kartę wejścia w tę sytuację?
Właśnie - czytanie kart w sekwencji to podstawa przy takich rozkładach porównawczych. alembik, czy ustawiłeś sobie przed rozkładem co oznacza każda z trzech pozycji? Bo jeśli nie, to teraz mamy trochę problem z interpretacją, bo nie wiemy czy to karta "wejścia", "drogi" czy "rezultatu".
Nie błąd, ale utrudnienie. Bez ustalonych pozycji możesz interpretować co chcesz i w dowolny sposób - co sprawia, że nieświadomie będziesz czytać karty tak, żeby potwierdzały to co już czujesz. A to akurat w twoim przypadku, skoro sam mówisz że masz mieszane uczucia co do korporacji, może sporo namieszać. Polecałbym zrobić nowy rozkład, tym razem z jasno określonymi pozycjami przed tasowaniem.
Szczerze? Zrób od nowa. Wiem, że to brzmi jak strata czasu, ale jeśli teraz będziesz dopasowywał znaczenie pozycji pod karty które już wyciągnąłeś, to będziesz robił dokładnie to, przed czym ostrzegałam - nieświadome potwierdzanie tego, czego się spodziewasz. Zanim sięgniesz po talie, zdecyduj: pozycja pierwsza - wejście w tę pracę, jakie będą pierwsze tygodnie. Pozycja druga - główne wyzwanie po drodze. Pozycja trzecia - gdzie to może cię doprowadzić za rok albo dwa. I tyle. Nie komplikuj.
Mam pytanie do Alembika - kiedy będziesz robił ten nowy rozkład, jak zamierzasz się przygotować? Bo właśnie mówiła Geomantka, że raz robiła rozkład w takim stanie emocjonalnym, że potem nie była pewna wyniku. Czy masz jakiś sposób na wyciszenie się przed?
Szczerze to nie myślałem o żadnym przygotowaniu. Po prostu siadałem i ciągnąłem. A jak wy to robicie? Mam na myśli dosłownie - czy jest jakaś konkretna kolejność rzeczy które robicie przed rozkładem?
To zależy od osoby, ale kilka rzeczy raczej się sprawdza. Przede wszystkim chwila ciszy, żadnego telefonu, żadnych innych myśli w tle. Ja osobiście tasuje przez dłuższy czas, koncentrując się na pytaniu - nie spieszę się z tym. Ważne żeby pytanie było sformułowane jasno w głowie zanim zaczniesz, nie ogólnie "która praca lepsza", ale konkretnie - co chcę wiedzieć o tej pierwszej opcji, a co o drugiej. Oddzielne myślenie o każdej ścieżce.
A czy jak sie tasuje, to liczy sie ile razy? Bo słyszałam ze podobno musi być nieparzyscie albo coś takiego, ale nie wiem czy to prawda czy mit
Wracając do Alembika i jego konkretnych kart - zanim zrobi nowy rozkład, zastanawiam się czy jest sens żebyśmy jeszcze coś wyciągnęli z tego co już pokazał. Mamy Głupca, Trzy Różdżek i Dwójkę Kielichów dla mniejszej firmy. To naprawdę spójny zestaw. Czy ktoś miał podobny układ przy decyzji zawodowej i co z tego wyszło?
Miałam kiedyś Głupca przy wyborze pracy i wzięłam tę pracę. I faktycznie był to skok w nieznane, wszystko się zmieniło, ale nie żałuję. Choć Głupiec mnie wtedy trochę przestraszył bo myślałam że to zła wróżba. Dopiero potem zrozumiałam że on nie mówi "zrób głupstwo", tylko "zacznij od nowa bez lęku". Ale Alembik, Mania ma do ciebie jedno pytanie - jak długo masz czas na podjęcie tej decyzji?
Mam jeszcze mniej więcej tydzień zanim muszę odpowiedzieć korporacji. Mniejsza firma na razie czeka, bo tam rekrutacja jeszcze trwa. Więc presja jest głównie ze strony tej korporacyjnej oferty.
To ważna informacja, bo presja czasowa potrafi zniekształcić odczytanie kart - i decyzję. Tydzień to wystarczająco, żeby spokojnie zrobić porządny rozkład. nie rób go dzisiaj jeśli ta rozmowa cię jeszcze kręci. Poczekaj do jutra, wyśpij się, rano siadaj z czystą głową.
Zwróciłem uwagę na coś, o czym nikt jeszcze nie powiedział - przy korporacji mamy Cesarzową, Ósemkę Mieczy i Dziesiątkę Denarów, tak? Dziesiątka Denarów to karta osiągniętego bezpieczeństwa materialnego, ale też pewnej stagnacji, końca cyklu. W połączeniu z Ósemką Mieczy jako kartą środkową albo końcową to nie jest obraz dynamicznego rozwoju. To raczej - dojdziesz do pewnego miejsca i tam utkniesz, mając wszystko czego "potrzebujesz" ale bez oddechu. Czy ktoś czyta to podobnie?
Mam wrażanie że karty już ci odpowiedziały, Alembiku. Głupiec, Trzy Różdżek, Dwójka Kielichów kontra Ósemka Mieczy i Dziesiątka zamknięcia - to dosć jasny kontrast. Problem nie jest w kartach, problem jest w tym że boisz się zaufać temu co widzisz, bo rodzina i kredyt mówią gdzie indziej. Czy to nie jest właśnie to co Felicjan99 mówił wcześniej - że ograniczenia są w głowie, nie w zewnętrznej sytuacji?
Kasandra77 chyba ma rację. Jak czytam te interpretacje które tu dostałem to nie mówię sobie "to bez sensu" albo "to nieprawidłowe". Mówię sobie "nie, nie może tak być". A to chyba inna rzecz.
To "nie może tak być" to klasyczny opór. I wiesz co - sam fakt że to zauważasz jest już dużo. Większość ludzi sięgających po karty w środku trudnej decyzji w ogóle nie widzi,że zadają pytanie, a potem negują odpowiedź, bo nie pasuje im do planu ktory mają w głowie. Ale mam pytanie - czy ty masz już plan? Tzn. czy jakaś część ciebie już wybrała, tylko chce żeby karty to potwierdziły?
Tak, mniej więcej tak to wygląda. Korporacja to decyzja głowy, mniejsza firma to decyzja... nie wiem, serca? Brzmi banalnie jak to mówię na głos, ale chyba tak jest.
Wcale nie brzmi banalnie. I właśnie dlatego te karty wyszły tak jak wyszły. Tarot bardzo często odpowiada nie na pytanie które zadajesz, tylko na pytanie które masz w sobie. Głupiec, Trzy Różdżek, Dwójka Kielichów - to jest rozkład kogoś kto chce iść do mniejszej firmy. Ósemka Mieczy i Dziesiątka Denarów po drugiej stronie mówią co do tego poczujesz. Karty nie skłamały.
