Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty świecące lub błyszczące - czy to rozpraszające czy pomaga skupieniu?


Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio zaczęłam rozglądać się za nowymi kartami i trafiłam na talie z takim metalicznym połyskiem na obrazkach. Wyglądają efektownie, ale zastanawiam się czy to nie przeszkadza podczas rozkładu. Jak patrzycie na błyszczącą kartę, to chyba trudniej się skupić na jej symbolice, nie? Mam wrażenie, że to bardziej dla oka niż do prawdziwej pracy.


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 820
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

To zależy jak pracujesz z kartami. Ja przez lata używałam matowych i błyszczących na zmianę i szczerze mówiąc, połysk nigdy nie był dla mnie problemem. Ale słyszałam od kilku osób, że światło odbijające się od karty dosłownie "wyciągało" je z koncentracji. Więc może to kwestia indywidualna? Mam pytanie do ciebie - czy pracujesz przy świecach, czy raczej przy normalnym oświetleniu? Bo to może mieć znaczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Kasandra77 Przy świecach głównie, bo jakoś tak lepiej mi się wchodzi w nastrój. I właśnie przy świecach te błyszczące karty chyba będą jeszcze bardziej "skakać" blaskiem, co? To trochę zmienia sprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przy świecach to faktycznie może być problem, bo płomień się rusza i odbicia na błyszczącej karcie też się ruszają. Sam tego nie lubię. Ale mam inne pytanie do tematu - ktoś wspominał mi kiedyś, że przy niektórych rozkładach można sumować numery kart i wychodzi dodatkowa liczba ze swoją symboliką. Czy ktoś tu to stosuje? Nie wiem czy to tradycja tarota czy bardziej numerologiczny dodatek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Lucjan82 O, ja słyszałam coś o sumowaniu kart! Ale nie wiem jak dokładenie to działa. Czy dodajesz wszystkie karty w rozkładzie czy tylko wybrane? I co robisz jak wychodzi liczba powyżej 22? Bo Wielkie Arkana mają 22 karty chyba i co wtedy?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

To sumowanie kart to jest praktyka znana, ale nie należy do klasycznego tarota. To bardziej numerologiczne podejście, które niektórzy tarotyści dołączają do swojej pracy. Zazwyczaj sumuje się numery wszystkich kart w rozkładzie, a potem redukuje do liczby od 1 do 22, żeby zostać w obrębie Wielkich Arkanów. Ale nie każdy to robi i nie uważam tego za konieczne. Pytanie do @Lucjan82 - skąd ta wzmianka? Bo ciekawi mnie w jakim kontekście to padło.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Kasandra77 Ktoś mi o tym wspomniał przy okazji keltyjskiego krzyża, że po ułożeniu wszystkich dziesięciu kart sumuje ich wartości i traktuje wynik jako "kartę podsumowania" całego rozkładu. Mnie to zaciekawiło, ale sam nie próbowałem. Czy to ma sens w praktyce, czy to jest trochę naciągane?


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dziękuję za ten wątek, właśnie szukałem czegoś o sumowaniu kart! Ja ze swojej strony dodam, że trafiłem na opis tej metody w jednej starszej książce o tarota i numerologii razem. Tam była taka zasada, że jeśli suma przekracza 22, to redukujesz dalej - dodajesz cyfry sumy do siebie. Czyli jak wychodzi 34, to 3+4=7, Rydwan. Ale nie wiem czy to jest powszechne czy tylko jeden z wielu systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może głupie, ale jak liczycie karty dworskie? Walet, Królowa, Król nie mają chyba numerów? Czy im się przypisuje jakieś wartości? Bo jak chcę coś zsumować to już na początku nie wiem co z nimi zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Dagma Nie głupie pytanie, wręcz kluczowe. Karty dworskie mają różne przypisania w zależności od systemu. Jedni dają im wartości 11, 12, 13, 14 (Page, Rycerz, Królowa, Król), inni w ogóle ich nie włączają do sumowania. I tu jest właśnie problem z tą metodą - nie ma jednego ustalonego standardu, więc wynik zależy od tego, jaki klucz przyjmiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale wracając do tych błyszczących kart - bo trochę nam uciekło - to czy ktoś ma z nich jakieś konkretne talie i jak ocenia pracę z nimi? Chodzi mi o takie z folią, gdzie cały rysunek lśni. Bo to jedno co innego niż laminat.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja mam taką talię, nie pamiętam nazwy, ale ma złote elementy na każdej karcie, takie metaliczne. Na początku byłam zachwycona jak wyglądają, ale potem przy układaniu jakoś mój wzrok chodził za tym złotem zamiast za całym obrazkiem. Nie wiem czy to tylko ja tak mam czy inni też.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Stellina A czy próbowałaś z nimi pracować kilka razy, żeby zobaczyć czy się przyzwyczajasz? Bo może to kwestia nowości i tego, że oko się jeszcze nie oswoiło z talią?


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Feliks73 Szczerze mówiąc po kilku rozkładach przestałam ich używać i wróciłam do starych kart. Ale masz rację, że może nie dałam im szansy. Może powinnam spróbować przez dłuższy czas?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

Ciekawe jest to co mówi @Stellina o złotych elementach. Myślę, że to może działać inaczej w zależności od tego, jak ktoś interpretuje karty. Jak patrzysz bardziej na symbole i kolory jako całość, to złoto może być jak dodatkowy symbol. Ale jak skupiasz się na całym obrazku i czekasz aż "coś do ciebie przemówi", to może właśnie rozpraszać. Ktoś tu pracuje intuicyjnie, a ktoś bardziej analitycznie?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Ninka Dobry podział. Ja pracuję raczej analitycznie, sprawdzam każdy element obrazka, i przy mocno dekorowanych kartach czasem mam wrażenie, że styl grafika przysłania symbolikę. Tarot Rider-Waite jest prosty i to w tym tkwi jego siła, moim zdaniem. Dlatego błyszczące wersje klasycznych talii trochę mnie niepokoją.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie, może trochę z boku, ale czy te wszystkie gadżety jak specjalne wykończenie kart, złote brzegi, błyszczące folie - to jest już trochę bardziej marketing niż coś co faktycznie ma znaczenie dla odczytu? Pytam serio, bo jako osoba z zewnątrz to mi wygląda jak zwykłe "premium" żeby podnieść cenę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Marylka Część masz rację - rynek talii jest teraz ogromny i dużo wydań to czysto komercyjne decyzje. Ale nie powiedziałabym, że wykończenie jest bez znaczenia. Jak karta leży na stole i odbija światło w określony sposób, to wpływa na to jak ją widzisz i czy coś "złapiesz" wzrokiem. Nie twierdzę, że błyszcząca karta jest lepsza lub gorsza, ale to nie jest tylko estetyka.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wracajc do sumowania - bo mnie to bardziej interesuje - to jak któs sumuje karty w rozkładzie 3 kartowym? Tam sa tylka 3 karty, wynik bedzie niewielki? Czy ta metoda ma sens przy malych rozkładach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Wiesia00 Właśnie o to pytałem wcześniej i jestem naprawdę wdzięczny, że ktoś to rozwinął. Przy trzech kartach suma może wyjść niska, np. 1+5+9=15, czyli Diabeł. To już coś mówi. Ale przy rozkładzie z samymi małymi arkanami numer 2+3+4=9, Pustelnik, to też ma swój sens. Myślę, że przy małych rozkładach to może działać ciekawie właśnie dlatego, że jest prościej.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do tych kart z folią, bo mi się coś przypomniało. Kiedyś dostałam talię gdzie CAŁY rewers był taką holograficzną folią i przy odwracaniu kart to było jak stroboskop prawie. Naprawdę trudno się skupić. Ale karty z samymi złotymi akcentami na awersie to inna sprawa, prawda?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Dagma Właśnie o to mi chodzi, bo chyba trzeba rozróżnić te rodzaje błyszczenia. Hologram na rewersie to coś innego niż metaliczny nadruk tylko na rysunku. Czy przy tych twoich z hologramem w ogóle dało się pracować czy od razu poszły na półkę?


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 458

@Tamarka89 Na półkę po drugim rozkładzie, szczerze. Ale nie wiem czy to wina kart czy to że ja w ogóle słabo umiem się koncentrować. Może ktoś inny by z nimi pracował bez problemu?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

To co opisuje @Dagma z hologramem na rewersie brzmi naprawdę ekstremalnie. Ale z mojej perspektywy kluczowe pytanie jest inne: czy przy rozkładaniu kart w ogóle patrzysz na rewers? Bo jak tasowałeś i ułożyłeś, to rewers znika z pola widzenia. Przeszkadza ci coś czego nie widzisz?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Lucjan82 No ale przy tasowaniu patrzysz na rewersy przez długi czas i to jest właśnie ten moment budowania skupienia, wchodzenia w stan. Jak ci rewers migocze przez kilka minut, to możesz do ułożenia kart dojść już z rozbitą uwagą. Nie uważasz?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Kasandra77 Masz rację, nie pomyślałem o fazie tasowania jako części rytuału. Czyli problem z błyszczącą folią na rewersie jest bardziej na etapie przygotowania niż samego czytania?


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Lucjan82 Bardzo dziękuję za to rozróżnienie, bo sam mam dokładnie ten problem. Kupiłem talię z błyszczącym rewersem i tasowanie to dla mnie katorga, a potem karty leżą i już jest spokojnie. Czy jest jakiś sposób żeby to jakoś ominąć, może tasować w woreczku albo nie patrzeć?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Heksagram Tasowanie bez patrzenia to chyba trochę bez sensu, bo wiele osób właśnie wtedy nawiązuje kontakt z kartami. Ale ciekawa jestem, czy próbowałeś tasować przy przyciemnionym świetle? Bo może przy słabszym oświetleniu te odbicia są mniej agresywne.


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

A ja mam pytanie bo wróciłam do tego sumowania kart, przepraszam że skacze z tematu. @Heksagram pisał że przy trzech kartach suma może wyjść niska. Ale co jak wyciagnę same karty dworskie? Królowa Kielichów, Król Mieczy i Rycerz Pentakli? To jak to liczyę? Bo @Kasandra77 pisala ze sa rozne systemy i nie wiem ktory wybrac.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Wiesia00 Właśnie dlatego ta metoda jest problematyczna dla nowych osób. Musisz najpierw wybrać system i się go trzymać. Najprostsze podejście to: Page/Walet=11, Rycerz=12, Królowa=13, Król=14, a potem sumujesz i redukujesz jak zwykle. W twoim przykładzie byłoby 13+14+12=39, potem 3+9=12, czyli Wisielec. Ale co to znaczy dla konkretnego pytania to już inna rozmowa.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Kasandra77 A czy ta redukcja zawsze idzie do jednej cyfry, czy zatrzymujesz się na numerach Wielkich Arkanów? Bo 12 to Wisielec i to ma sens, ale jak ktoś redukuje dalej do 3, to już Cesarzowa i to zupełnie inna energia. Jak ty to robisz?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Feliks73 Zatrzymuję się na pierwszym numerze który mieści się w zakresie Wielkich Arkanów, czyli 1-22. Więc 12 to Wisielec i koniec, nie redukuję do 3. Ale widziałam opisy gdzie redukują do cyfry 1-9 i tam zachodzi ta różnica o której mówisz. To jest właśnie problem tej metody, że nie ma jednej szkoły.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do kart bo to bardziej mi bliskie niż ta numerologia. Próbowałam tej rady z przyciemnionym światłem i faktycznie moje błyszczące karty przy jednej świecy są do zniesienia. Ale teraz mam inny problem, bo przy takiej słabej świecy trudniej mi odróżnić kolory na rysunku. Szczególnie ciemne karty jak Księżyc czy Dziewiątka Mieczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Stellina Widzisz, więc to jest ta pułapka z błyszczącymi kartami i świecami o której pisałam na początku. Jakby jedno rozwiązuje problem odbić, ale tworzy problem widoczności. Nie ma dobrego wyjścia?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, może po prostu błyszczące karty są po prostu złym wyborem do poważnej pracy i tyle? Są ładne, ale do wystawienia na półce, nie do codziennego układania. Czy to naprawdę kontrowersyjne co mówię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Marylka Nie kontrowersyjne, ale zbyt kategoryczne. Znam osoby które używają mocno zdobionych talii od lat i nie wyobrażają sobie zmiany. Kwestia adaptacji i preferencji. Ale zgadzam się że to nie jest wybór dla kogoś kto dopiero zaczyna.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

To może mi ktoś powiedzieć jakie talie polecacie dla kogoś kto dopiero zaczyna i nie chce się borykać z tym problemem skupienia? Bo może zamiast walczyć z błyszczącymi, lepiej wybrać inaczej na początku.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Tamarka89 Rider-Waite w podstawowej wersji. Matowy, wyraźny, każdy symbol czytelny. Nudny wizualnie może, ale do nauki nie ma lepszego. Jak już znasz karty na pamięć, możesz sięgnąć po bardziej ozdobne talie i wiesz na co patrzeć mimo ozdobników.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Lucjan82 Dziękuję, właśnie tego szukałem. A wracając jeszcze do sumowania kart, bo bardzo mnie to wciągnęło. Czy ktoś próbował tej metody z Rider-Waite i czy uważa że wyniki sumowania jakoś korespondują z resztą rozkładu? Bo chętnie bym usłyszał konkretne doświadczenie.


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Heksagram O tak, mnie też to interesuje! Czy ktoś może opisać jak raz zrobił rozkład i zsumował i co z tego wyszło? Ja sama bym sprobowala ale jeszcze nie wiem jak dobrze interpretować wiekszość kart wiec boje sie ze zrobie bałagan.


Odpowiedz
Wpisy: 820
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

To może ja opiszę jeden konkretny przykład, bo Heksagram pyta o doświadczenia z sumowaniem przy Rider-Waite. Jakiś czas temu robiłam rozkład krzyża keltyjskiego i w pozycji serca sprawy wyszła mi Trójka Mieczy, w pozycji podstawy Dziewiątka Kielichów, a na szczycie Rycerz Pentakli. Zsumowałam 3+9+12 i wyszło 24, a po redukcji 6, czyli Kochankowie. Kontekst był o relacji i ta szóstka idealnie spięła całość. Ale to może być zbieżność, nie wiem jak to oceniać w kategoriach metody.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Kasandra77 Bardzo dziękuję za ten przykład, naprawdę to mi pomogło zrozumieć jak to działa w praktyce! Ale mam pytanie, czy ty sumujesz wszystkie karty rozkładu czy tylko wybrane pozycje? Bo przy krzyżu keltyjskim mamy ich dziesięć i suma może być ogromna.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Heksagram Dobre pytanie, ja sumuję tylko te pozycje które uważam za kluczowe dla pytania, nie wszystkie dziesięć. Zwykle biorę pozycję serca, szczytu i wyniku. Ale nie ma chyba jednej zasady.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy ktoś próbował sumować tylko Wielkie Arkana z rozkładu i ignorować Małe? Bo kiedy czytałem o tej metodzie, widziałem taką wersję że liczy się tylko to co "poważne". Choć to trochę dziwne, jakbyś losowo dostawał same Małe Arkana i miałbyś nic do zsumowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Feliks73 Sam też na to trafiałem i zawsze mi się to wydawało bez sensu. Małe Arkana to przecież większość codziennego życia, pomijanie ich to jakby analizować tylko wielkie wydarzenia i ignorować kontekst. A właśnie ten kontekst często decyduje o wyniku.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodze w srodek, ale chciałam spytac cos innego. Wróciłam do tematu tych kart błyszczacych bo mam podobny problem jak Stellina z kolorami przy swieczce. Czy jest może jakas talia która jest i matowa i ma wyrazne kolory? Bo szukam i nie wiem jak to ocenic ze zdjec w internecie.


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Wiesia00 To jest właśnie mój problem od początku tego wątku, że ze zdjęć nie da się ocenić faktury. Lucjan polecał Rider-Waite w podstawowej wersji, ale mnie ciekawi czy jest coś o trochę nowocześniejszej grafice, też matowego. Bo Rider-Waite wizualnie jest bardzo stary i część symboli trudno mi na nim czytać.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Tamarka89 Modern Witch Tarot albo Everyday Witch Tarot, obie matowe w standardowej wersji i grafika nowoczesna. Choć znowu, zależy od wydania, bo czasem te same talie wychodzą w wersji deluxe z folią i wtedy problem wraca. Przy zamawianiu warto sprawdzić co konkretnie się kupuje.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Norbert85 No właśnie, to jest ten absurd że kupujesz talię i nie wiesz czy dostaniesz matową czy błyszczącą. Raz zamawiałam pewien oracle i w opisie nie było słowa o folii, a przyszedł z takim hologramem że głowa boli. Czy sklepy w ogóle to opisują?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Marylka Lepsze sklepy specjalistyczne zazwyczaj piszą, ale na popularnych platformach handlowych to loteria. Ja zaczęłam szukać recenzji na YouTube właśnie po to żeby zobaczyć jak karta wygląda w ruchu, bo zdjęcie to za mało. Flip-through jak to się nazywa, chyba każda większa talia ma takie filmy.


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Ninka O, nie wiedziałam że to się tak nazywa! To tłumaczy dlaczego jak szukałam recenzji to wyniki były dziwne. Ale wracając do mojego problemu ze świecą, bo @Tamarka89 pytała czy nie ma dobrego wyjścia. Zastanawiam się teraz czy może problem jest odwrotny i po prostu powinnam zainwestować w matową talię zamiast kombinować z oświetleniem.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Stellina Chyba masz rację i to jest właśnie ta odpowiedź której szukałam na początku. Błyszcząca talia to po prostu więcej roboty dookoła żeby w ogóle zacząć pracować, a na początku nie chcesz dokładać sobie trudności. Chociaż ciekawi mnie czy ktoś z was miał talię która zaczęła wam odpowiadać dopiero po jakimś czasie, jakby przyzwyczajenie mogło zredukować ten problem z odbiciami?


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 458

@Tamarka89 Ja akurat mam odwrotne doświadczenie, kupiłam matową talię bo wszyscy polecali i jakoś do mnie nie przemawia. Nie wiem czy to sprawa faktury czy grafiki, ale czuję się jakbym czytała z książki telefonicznej. Wróciłam do mojej błyszczącej mimo odbić i jakoś bardziej mi się z nią rozmawia. Może to głupie.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Dagma Nie jest głupie, bo to jest właśnie ta kwestia połączenia z talią o której mówiłam wcześniej. Ale jestem ciekawa, ta twoja matowa to ma inną grafikę czy to to samo co błyszcząca tylko inna faktura? Bo jeśli grafika jest bardzo inna, to może po prostu preferujesz styl tej pierwszej, niekoniecznie połysk sam w sobie.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 458

@Kasandra77 To są zupełnie różne talie, nie to samo wydanie. Więc masz rację że nie wiem co tak naprawdę mi przeszkadza. Może jednak to grafika, a nie faktura. Jakoś nie pomyślałam żeby to rozdzielić.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

To ciekawe co mówi @Dagma, bo sugeruje że dyskusja o błyszczących i matowych jest trochę skrótem myślowym. Jakbyśmy zakładali że wszystkie matowe są jednakowo dobre do skupienia, a to nieprawda, grafika i układ symboli też mają znaczenie. Widziałem talie matowe z tak gęstą grafiką że też nie wiedziałem gdzie patrzeć.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Feliks73 Dokładnie i dlatego wracam do Rider-Waite jako punktu odniesienia. Nie dlatego że jest najlepsza, ale dlatego że jest celowo prosta i każdy element jest tam gdzie powinien być. Można się z nią nie lubić estetycznie, ale jako baza do nauki skupienia i czytania symboli trudno o coś lepszego.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

Bardzo dziękuję za tę dyskusję, nauczyłem się dzisiaj więcej niż przez ostatni miesiąc. Jeszcze jedno mnie nurtuje, wracając do sumowania, czy ktoś wie skąd ta metoda pochodzi? @Kasandra77 opisała jak to działa, ale nie wiem czy to jest stara tradycja czy ktoś to wymyślił całkiem niedawno. Chciałbym wiedzieć skąd czerpać żeby się dalej uczyć.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Heksagram Szczerze? Nie znam jednego źródła. Numerologia w tarota to mieszanka różnych tradycji, trochę kabała, trochę pitagoreizm, trochę Golden Dawn. Nie powiedziałabym że jest jedna "oryginalna" metoda sumowania kart, raczej różni autorzy rozwijali to niezależnie. Jeśli szukasz konkretnych lektur, to książki o tarota i kabale mogą pomóc, ale nie obiecuję że znajdziesz tam jedną spójną metodę.


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Kasandra77 Czyli to nie jest tak że jest jedna prawidlowa metoda sumowania i wszyscy ja stosuja? Troche sie rozczarowałam bo myslałam ze sie naucze i bedzie dokladnie. Ale moze wlasnie dlatego rozne osoby tu pisaly rozne rzeczy o tym jak liczyc karty dworskie.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Wiesia00 Właśnie to mnie zaskoczyło najbardziej w tej dyskusji. Myślałem że tarot ma jakieś sztywne reguły i albo się je stosuje albo nie. A tu się okazuje że każdy robi trochę inaczej i wszyscy mają rację. To jest chyba dobra wiadomość dla początkujących, bo znaczy że nie ma jednego błędu który można popełnić?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Heksagram To jest i dobra i zła wiadomość jednocześnie. Dobra bo nie ma jednej metody którą możesz zepsuć. Zła bo oznacza że musisz sam wypracować co dla ciebie działa, a to wymaga czasu. Nie ma skrótu że nauczysz się zasady i gotowe.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Kasandra77 Właśnie to jest chyba najtrudniejsze na początku, bo człowiek szuka jasnych reguł, a tarot ich po prostu nie ma w takim sensie jak matematyka. Pamiętam że sam długo szukałem tej "jednej właściwej" metody i trochę czasu minęło zanim zrozumiałem że to jest raczej zestaw tradycji niż jeden system.


Odpowiedz
Wpisy: 389
Rozpoczynający temat
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to trochę frustrujące, bo jak masz kilka różnych źródeł i każde mówi inaczej, to skąd wiesz od czego zacząć? Rozumiem że nie ma jednej metody, ale chyba są jakieś punkty wspólne między różnymi podejściami? Coś co większość praktykujących uznaje za podstawę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Tamarka89 Punkt wspólny to chyba to że numerologia w tarota opiera się na tym że karty mają przypisane liczby i te liczby coś znaczą. Skąd się bierze to znaczenie i jak je sumować, to już zależy od tradycji. Ale że Głupiec jako zero czy Świat jako dwadzieścia dwa to nie przypadek, to już chyba wszyscy się zgadzają.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale czy jak suma wychodzi na przyklad 15, to co wtedy? Redukujesz do szostki czy zostawiasz 15 jako Diabła? Bo chyba obydwie te liczby coś znaczą w tarota i nie wiedziałabym która jest wazniejsza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Wiesia00 Zazwyczaj bierze się pod uwagę obie. Piętnastka jako Diabeł to konkretna karta Wielkiej Arkany i ma swoje znaczenie, a szóstka to Kochankowie i też coś wnosi. Wiele osób interpretuje je razem, jako że Diabeł pokazuje energię powierzchowną a Kochankowie to głębszy potencjał albo coś w tym stylu. Ale znowu, nie ma reguły że musisz.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ja wchodzę tutaj głównie po to żeby zrozumieć czy warto w ogóle kupować talię błyszczącą, bo zastanawiam się nad zakupem. I z tej dyskusji wynika że matowa to bezpieczniejszy wybór dla kogoś kto zaczyna, czy dobrze rozumiem? Bo przez tę całą rozmowę o numerologii trochę zgubiłam ten główny wątek.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Marylka Bezpieczniejszy w tym sensie że mniej zmiennych przy pracy. Błyszcząca nie jest zła, po prostu wymaga dostosowania oświetlenia, bo inaczej co chwilę przesuwasz kartę żeby zobaczyć co na niej jest. Przy nauce to może rozpraszać bardziej niż pomaga.


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Ninka Ja bym dodała że to też zależy co rozumiesz przez pracę z kartami. Ja jak tylko oglądam i zastanawiam się nad znaczeniami, to odbicia mi nie przeszkadzają tak bardzo. Ale jak próbuję skupić się na intuicji i wejść w jakiś stan, to wtedy te błyski są naprawdę rozpraszające. Jakby co chwilę coś wyrywa mnie z rytmu.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Stellina O, to jest ciekawe rozróżnienie Stellino. Czyli dla czysto analitycznego czytania błyszcząca może być okej, a dla bardziej intuicyjnego podejścia przeszkadza? Nigdy tak nie myślałam o tym podziale.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Czy analityczne i intuicyjne to naprawdę takie różne? Ja jak czytam karty to robię jedno i drugie jednocześnie i nie wiem jak bym to rozdzieliła. Patrząc na kartę po prostu czuję i interpretuję równocześnie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Dagma To prawda że w praktyce to się łączy, ale Stellina ma punkt. Odbicie na błyszczącej karcie to bodziec wzrokowy który przerywa uwagę, i to przerywa raczej ten "stan skupienia" niż analizę, bo analizę możesz wznowić w sekundę. Stan jest trudniejszy do odbudowania.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Lucjan82 @Kasandra77 Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Lucjanie, to mi dużo dało. Ale mam jeszcze jedno pytanie do Kasandry, bo nie odpowiedziałaś do końca na moje wcześniejsze. Mówiłaś o kabale i Golden Dawn jako źródłach tej numerologii w kartach. Czy to znaczy że jak kupię książkę o kabale to będę lepiej rozumiał liczby w tarota, czy to jednak inna tradycja?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Heksagram Powiązania są, ale nie poleciłabym zaczynać od kabały żeby zrozumieć tarot. Możesz się w tym zgubić bo to bardzo rozległy temat. Lepiej szukaj książek które explicite tłumaczą numerologię w tarota, bo tam ktoś już tę pracę połączenia tradycji za ciebie wykonał. Arthur Edward Waite pisał o tych powiązaniach, ale jego teksty są ciężkie.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Kasandra77 A co z Paulem Fosterem Casem? Słyszałem że jego podejście do numerologii w tarota jest bardziej przystępne niż Waite i też opiera się na tych samych źródłach. Czy ktoś z was korzystał z jego materiałów?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam inne pytanie. Czy ta numerologia z kart mówi też coś o relacjach między ludźmi? Pytam bo interesuję się bardziej tym aspektem i zastanawiam się czy sumowanie kart dałoby jakiś wgląd w to jak się potoczy znajomość z konkretną osobą.


Odpowiedz
23 Odpowiedzi
(@renia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 188

@Leszek93 O właśnie, ja miałam podobne pytanie! Czy można ułożyć rozkład dla dwóch osób i wtedy sumować karty żeby zobaczyć jaka jest między nimi energia? Bo czytałam gdzieś o takim podejściu ale nie wiedziałam czy to jest coś co naprawdę się robi czy tylko teoria.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Renia @Leszek93 Rozkłady dla relacji istnieją i owszem są takie które sumuje się dla obu pozycji. Ale to jest temat na osobny wątek, bo tutaj rozmawiamy głównie o błyszczących talach i o sumowaniu w kontekście pojedynczego rozkładu. Żeby nie zagubić tego co już wypracowaliście w tej dyskusji.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

@Norbert85 ma rację, choć rozumiem skąd to pytanie. Wróćmy może do czegoś co mnie ciekawi od dłuższego czasu, bo nie padła odpowiedź. Czy ktoś próbował kart z holograficznym tłem i faktycznie potrafił z nimi pracować na co dzień, nie tylko je podziwiać? Bo może to kwestia przyzwyczajenia, a nie fundamentalnej wady takich talii.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Tamarka89, z holograficznymi talami pracowałam przez jakiś czas i mogę powiedzieć że jest tędy droga, ale trzeba się dostosować. Kluczowe jest oświetlenie boczne zamiast górnego, bo wtedy hologram "żyje" ale nie oślepia. Przy świetle górnym to był koszmar, bo każda karta zamieniała się w lustro. Po kilku sesjach nauczyłam się ustawiać je pod kątem i faktycznie zaczęłam z nimi pracować, nie tylko podziwiać. Ale nie polecam jako pierwszej talii, serio.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Kasandra77 Czyli jednak oświetlenie to cały sekret? Brzmi prościej niż myślałam, bo trochę się bałam że to jest coś nierozwiązywalnego i że z błyszczącą po prostu nie da się pracować. To może ta talia którą oglądałam nie jest taka zła, tylko trzeba do niej podejść inaczej?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 613

@Marylka No ale zaraz, "prostsze niż myślałam" to trochę za optymistyczne. Oświetlenie pomaga, ale to nie jest jak wkręcenie żarówki i gotowe. Kasandra mówiła że potrzebowała kilku sesji żeby to wypracować, a jak dopiero zaczynasz z kartami to masz już tyle rzeczy do ogarnięcia, że dokładanie sobie kolejnego problemu do rozwiązania może być męczące. Myślę że warto to wziąć pod uwagę zanim zdecydujesz.


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Kasandra77 Ja właśnie weszłam w temat holograficznych i mam pytanie do Kasandry, bo skoro pracowałaś z nimi przez jakiś czas, to co cię ostatecznie skłoniło do zmiany lub zostania przy nich? Bo z tego co piszesz to brzmi jak historia z dobrym zakończeniem, ale nie wiem czy zostawiłaś tę talię czy nadal jej używasz.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Stellina Zostałam przy niej, ale zeszła na drugi plan. Używam jej głównie kiedy robię rozkłady dla siebie, bo jakoś bardziej mi odpowiada w tej konkretnej energii. Do pracy z innymi wróciłam do matowej, bo przy osobie pytającej nie chcę być rozpraszana tymi wszystkimi dostosowaniami kąta. Tam potrzebuję być skupiona na człowieku, nie na karcie.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 458

To jest ciekawe co @Kasandra77 mówi o skupieniu na człowieku. Bo ja nie wróżę innym, tylko sobie, i zastanawiam się czy przy rozkładach dla siebie ta dynamika jest inna. Chyba tak? Jak czytasz dla siebie to możesz robić przerwy, poprawiać kartę, siedzieć tyle ile chcesz. Nikomu nie sprawia to kłopotu.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Dagma Tak, różnica jest spora. Przy sesji dla kogoś innego masz jeszcze tę warstwę psychologiczną, że ta osoba obserwuje jak czytasz i każde twoje zatrzymanie się na karcie czy przestawienie jej budzi jakieś oczekiwania z jej strony. To dodatkowy stres którego przy rozkładzie dla siebie po prostu nie ma. Dlatego rozumiem dlaczego Kasandra rozdziela te dwie sytuacje.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Lucjan82 Bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Lucjanie, naprawdę otwiera mi to oczy na coś o czym nie myślałem. Ale chciałem wrócić do numerologii, bo czuję że ten wątek trochę odpłynął. @Kasandra77 wcześniej powiedziała że bierze się pod uwagę obie liczby przy redukcji. Czy to znaczy że w jednym rozkładzie możesz mieć w zasadzie dwa dodatkowe znaczenia oprócz samych kart? Bo to brzmi jak dużo informacji naraz.


Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Heksagram To jest dobre pytanie i sam się z tym zmagałem. Moim zdaniem nie chodzi o to żeby te dwie liczby traktować jako osobne odczyty, ale raczej jako kontekst do siebie nawzajem. Cyfra zredukowana mówi o głębszej warstwie, a ta pośrednia o konkretnej energii która się przejawia. Przynajmniej tak to rozumiem, ale nie jestem pewien czy wszyscy interpretują to tak samo.


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 820

@Feliks73 Dobrze to ująłeś. Ja bym powiedziała że piętnastka to obraz sytuacji a szóstka to jej korzeń, albo odwrotnie w zależności od tego jak patrzysz. Nie ma jednej reguły, ale właśnie dlatego to nie jest tak że masz naraz dwie pełne interpretacje do analizy. To jest jedno znaczenie z dwiema warstwami.


Odpowiedz
(@wiesia00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Kasandra77 Ale czy te dwie warstwy mogą sie ze sobą kłocić? Bo jak Diabeł i Kochankowie to sa chyba bardzo rożne energie i nie wiem jak bym to pogodziła w jednej interpretacji. To nie jest tak ze one pokazują sprzeczne rzeczy?


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Wiesia00 Mogą i to bywa celowe. Napięcie między dwiema liczbami mówi coś o napięciu w samej sytuacji. Diabeł i Kochankowie razem to niekoniecznie sprzeczność, raczej pytanie o to co w tej relacji lub wyborze jest autentyczne, a co jest przywiązaniem lub złudzeniem. Tylko że to już jest zaawansowana interpretacja i przy pierwszych rozkładach raczej bym się tym nie zajmował.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 389

Okej, ale wróćmy na chwilę do tych holograficznych, bo @Kasandra77 powiedziała coś ważnego. Że do pracy z innymi używa matowej. To sugeruje że sama talia może mieć różne zastosowania w zależności od kontekstu, a nie że jest dobra albo zła w ogóle. Czy wy też tak to widzicie? Że może warto mieć dwie talie do różnych sytuacji?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 347

@Tamarka89 Dwie talie to praktyczne rozwiązanie, ale zaraz zaczyna się pytanie czy nie za dużo przy tym myślenia. Która na co dzień, która na specjalne okazje, czy talie powinny być inne stylistycznie czy treściowo. Dla kogoś kto jeszcze nie wybrał pierwszej talii to może być przytłaczające zamiast pomocne.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Norbert85 Właśnie, bo ja jeszcze nie mam żadnej i rozmowa o posiadaniu dwóch jest trochę za daleko dla mnie. Ale z drugiej strony rozumiem logikę. Jak ktoś już ma jedną matową i chce się pobawić czymś błyszczącym, to to ma sens. Ja chyba jednak najpierw poszukam czegoś prostszego.


Odpowiedz
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 154

@Marylka, a co rozumiesz przez prostsze? Bo zastanawiam się czy chodzi ci o prostszą grafikę, czy prostszy w użytkowaniu materiał karty, czy coś jeszcze innego. Bo to mogą być zupełnie różne talie.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Stellina Chyba prostsze w sensie mniej rozpraszające wizualnie. Bo teraz jak patrzę na niektóre talie to nie wiem gdzie spojrzeć, tyle się tam dzieje. A chciałabym żeby karta od razu mówiła o co chodzi, zanim jeszcze zajrzę do książki.


Odpowiedz
(@kalina76)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 291

To co @Marylka mówi o grafice to ważna kwestia i rzadko o tym rozmawia się przy wyborze talii. Rider-Waite jest dosyć gęsta graficznie, ale obrazki są narracyjne, czyli coś się na nich dzieje i to pomaga w zapamiętywaniu. Są talie minimalistyczne, ale tam trzeba więcej wiedzy własnej bo obraz mniej podpowiada. Dla osoby zaczynającej te dwa typy to dwa zupełnie różne wyzwania.


Odpowiedz
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 293

@Kalina76 Jestem bardzo wdzięczny za to rozróżnienie, nie wiedziałem że to ma aż takie znaczenie! Ale mam pytanie, bo wracam do numerologii i błyszczących razem. Czy jeśli talia jest holograficzna, to ta gra świateł jakoś wpływa na to jak postrzegasz liczbę karty? Bo zastanawiam się czy to nie jest dodatkowa warstwa znaczenia, że karta "inaczej błyszczy" zależnie od kąta.


Odpowiedz
(@lucjan82)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 484

@Heksagram Rozumiem skąd to pytanie, ale to by było wejście w bardzo subiektywne terytorium. Dla jednej osoby to może być inspiracja intuicyjna, dla innej to po prostu fizyka materiału bez żadnego znaczenia symbolicznego. Numerologia w karcie to liczba przypisana do niej przez twórcę systemu, a nie efekt optyczny powierzchni. Tych dwóch rzeczy bym nie mieszał.


Odpowiedz
Udostępnij: