To ciekawe, że rewersy są opcjonalne. Myślałam, że to jest jakaś stała reguła. Ale skoro każdy decyduje sam, to skąd wiadomo, że interpretacja jest 'poprawna', jeśli jedna osoba widzi odwróconą kartę jako ostrzeżenie, a inna w ogóle jej nie odwraca?
No ale to właśnie to miałam na myśli wczesniej. Jeśli zasady są tak elastyczne, że każdy sam decyduje, to jak wogóle ocenić, czy interpretacja ma sens? To jest pytanie, które mnie gryzie w tej całej rozmowie od początku.
Mam pytanie do Madzialeny i Wrzosianki bo obie wydają się wiedzieć dużo o Wandach. Jesli Nacek zrobi ten rozkład i wyciągnie głownie Miecze zamiast Wand, to co to mówi o jego sytuacji w drużynie? Miecze kojarzę z konfliktem i komunikacją, a on właśnie mówil o tym milczeniu.
To by pasowalo. Milczenie jest chyba takim klasycznym Mieczem, prawda? Cos niewidocznego ale tnacego. Czytam tę dyskusje i zaczynam się zastanawiac czy moze powinienem zrobic rozklad jeszcze zanim sie nad nim zastanowie, zeby nie sugerowac kartom co maja mi powiedziec.
Właśnie o to chodzi według mnie. Za dużo myślenia przed rozkładem to jest trochę jak pisanie odpowiedzi przed przeczytaniem pytania. Najlepsze rozkłady jakie robiłam to były te, przy których miałam tylko ogólne poczucie problemu, a nie gotową tezę.
No wlasnie mnie chodzi konkretnie o to drugie. Co ja wnosze co moze blokowac moje funkcjonowanie jako częsc tej grupy. Nie chce wrozyc czy wygramy mecz, tylko zobaczyc cos o sobie w tym kontekscie. Czy to jest sensownie postawione pytanie pod rozkład?
Nacek, to jest bardzo sensownie postawione. Pytanie skupione na sobie i na konkretnej roli jest jednym z lepszych punktów wyjścia do rozkładu. Jeszcze jedno dopytanie: czy chodzi ci bardziej o to, jak teraz funkcjonujesz, czy o to, co możesz zrobić żeby się zmienić? Bo to może wpłynąć na to, jakie pozycje w rozkładzie będą dla ciebie najważniejsze. 😛
To ciekawe co mowi Kornelia, bo to troche sugeruje, że precyzja pytania pomaga bardziej interpretatora niz same karty. Nacek, a ty przy tym rozkladzie o sporcie, czy masz jakis konkretny moment albo sytuacje z druzyny, ktory chcesz zbadac? Bo to mogloby pomoc.
O to jest dobre. 'Gram obok drużyny nie z nią' to bardzo konkretny obraz. Jak robisz rozkład, to powiedziałabym żebyś trzymał właśnie ten obraz w głowie podczas tasowania. czy planujesz rozkład sam czy z kims? Bo to też trochę zmienia podejście do interpretacji.
Właśnie chciałam zapytać czy jak Nacek podzieli się wynikami tutaj, to mogłybyście pomóc z interpretacją? Bo ja też chciałabym zobaczyć jak to wygląda w praktyce przy takim konkretnym pytaniu sportowym. Nigdy nie widziałam rozkładu dla kogoś aktywnego sportowo.
Nacek, jak zdecydujesz się podzielić rozkładem, to podaj nie tylko nazwy kart ale też pozycje w rozkładzie i swoje pierwsze skojarzenia. To ułatwia wspólną interpretację, bo widać czy intuicja czytającego i zewnętrzna lektura idą w podobnym kierunku. Jaki rozklad planujesz wogóle zrobić, trójkę kart czy coś bardziej rozbudowanego?
Jeśli to pierwsza poważna próba z tym tematem, to trójka kart naprawdę wystarczy. Możesz ją przeformułować na przykład jako: co wnosisz do drużyny, co cię blokuje, co możesz zmienić. To jest nadal prosta struktura, ale dużo lepiej dopasowana do twojego pytania niż klasyczna oś czasu.
To jest dla mnie coraz bardziej ciekawe. Czyli tak na prawdę Nacek mógłby powiedzieć: pierwsza karta to 'moja rola w drużynie teraz', druga to 'co mi w niej nie idzie', trzecia to 'co mogę zrobić inaczej' i to by był jego własny rozkład pod tę sytuację?
Dobra, ale jak ktoś sam wymyśla nazwy pozycji i potem sam interpretuje karty, to skąd wiadomo, ze nie dopasowuje wszystkiego do z góry oczekiwanej odpowiedzi? Nacek mógłby nieświadomie tak czytać karty, żeby potwierdzały to co już myśli o swojej drużynie.
To nie jest problem, który da się całkowicie wyeliminować i tarot tego nie obiecuje. Ale kilka rzeczy pomaga, na przykład zapisanie interpretacji zanim sprawdzisz co karta 'powinna' znaczyć w podręczniku, albo właśnie dzielenie się rozkładem z kimś zewnętrznym. Dlatego oferta Nacka żeby podzielić się tutaj ma sens, nie po to żeby mu powiedzieć co myśleć, ale żeby zobaczyć czy jego odczyt ma spojność z tym co widzą inni.
To co mowi Wrzosianka o zapisywaniu interpretacji zanim sprawdzisz podrecznik, to faktycznie ma sens. Sprobowalem wlasnie tak zrobic. Wyciagnalem trzy karty i najpierw siedzialem z nimi chwile sam, bez otwierania zadnej strony. Pozycje ustawilem tak jak sugerowala Madzialena: co wnosisz do druzyny, co cie blokuje, co mozesz zmienic. Wyciagnęlo mi sie: Walet Mieczy, Ksiezyc, Kolo Fortuny. Pierwsze skojarzenia byly takie, ze Walet Mieczy to ktos kto dużo mysli i analizuje, ale moze za malo dziala. Ksiezyc to jakis zamet, cos niewyraznego. Kolo Fortuny to zmiana, cos sie obraca. Zapisalem to i dopiero potem sprawdzilem klasyczne znaczenia. Ciekawe ze sie dosc dobrze pokrywa. Co wy z tego widzicie?
Dobre podejście, serio. Mam kilka obserwacji, ale najpierw chcę się upewnić, że dobrze rozumiem układ. Walet Mieczy to 'co wnosisz do drużyny', tak? Czyli karta na pozycji pierwszej. I Ksiezyc na pozycji drugiej, tej o blokowaniu. A Koło Fortuny na pozycji trzeciej, o zmianie. Zgadza się? Bo jeśli tak, to połączenie Waleta Mieczy i Księżyca w tych dwóch pozycjach jest dla mnie od razu bardzo wymowne w kontekście tego co opisywałeś, że grasz 'obok' drużyny.
Tak absolutnie. To jest własnie moj problem. Gram i jednoczesnie oceniam co robie zamiast po prostu grac. Strasznie trafione. Ale wlasnie dlatego Ksiezyc mnie zastanawia na tej srodkowej pozycji. Bo to co mnie blokuje to niepewnosć? Niewyraznosc? 😛
Ksiezyc na pozycji blokady to jest ciekawe. Bo Ksieżyc to tez iluzje, rzeczy ktore nie sa takie jakie wyglądaja. Nacku, mam pytanie czy ta sytuacja 'grania obok druzyny' to może kwestia tego, ze nie wiesz jak cie odbieraja inni? Ze masz jakis obraz sytuacji, ktory moze sie nie zgadzac z tym co naprawde sie dzieje miedzy toba a druzyna?
To co mówi Piotrek jest dla mnie ciekawe, bo Księżyc to dla mnie zawsze taka karta, gdzie coś jest ukryte, ale nie koniecznie na złość, po prostu niewidoczne. Może Nacek nie wie co go naprawdę blokuje i ta karta mówi właśnie: 'nie widzisz tego wyraźnie'? To by tłumaczyło też dlaczego sam to czujesz, ale nie możesz tego ubrać w słowa.
Dobra, ale Koło Fortuny jako 'co możesz zmienić', to trochę dziwna wskazówka praktyczna, nie? Bo Koło obraca się samo, to nie jest coś co ty zmieniasz tylko cos co się dzieje. Czy to nie jest przypadkiem karta, która mówi: 'poczekaj, zmiana przyjdzie sama' zamiast dac konkretną radę co robić inaczej?
Okej, ale tu wracam do mojego poprzedniego pytania, bo jakoś nie zostało do końca rozwiązane. Nacek sam wybral pozycje, sam tasował z myślą o konkretnej sytuacji, sam interpretuje. I teraz wszystkie trzy karty 'trafnie' opisują problem który już znal. Wrzosianka mówiła, że zapisanie interpretacji przed sprawdzeniem podręcznika pomaga, ale to nie wyklucza że i tak dopasowujesz do oczekiwanej odpowiedzi. Jak można odróżnić trafne czytanie od samospełniającego proroctwa w głowie?
Czytam tę całą dyskusję z dużym zainteresowaniem i mam pytanie do Nacka. Czy jak siedziałes z tymi kartami przed sprawdzeniem podręcznika, to czy były jakieś skojarzenia które cię zaskoczyły coś czego bys się nie spodziewał? Bo to chyba byłby jakis sygnał że nie tylko potwierdzasz to co już wiedziałeś. 🙂
No, to jest właśnie ta wartość, o której trudno dyskutować z pozycji czysto racjonalnej. Że karta daje jakiś kąt, który sam by do ciebie nie przyszedł albo przyszedłby znacznie później. Nacku, to co powiedziałeś o niewiedzeniu jak wygląda z zewnątrz, to jest konkretny trop. Czy masz możliwość zapytać kogoś z drużyny jak cię widzą podczas meczu? Nie żeby to zastąpiło interpretację, tylko żeby zobaczyć czy to co poczułeś przy Księżycu ma pokrycie w rzeczywistości.
Trochę sie gubie i przepraszam że może to naiwne pytanie, ale jak Nacek wyciągnąl Waleta Mieczy i Księżyc, to czy to jest jakiś szczególnie znaczący zestaw? Tzn. czy w tarocie jest coś takiego jak karty które razem coś znaczą inaczej niz każda z osobna?
Słucham tej interpretacji i zastanawiam się nad Kołem Fortuny na końcu. Jeśli pierwsze dwie karty opisują wzorzec: analiza czegoś co nie jest w pełni widoczne, to Koło jako 'co możesz zmienić' może mówić właśnie o tym żeby przestać próbować kontrolować cykl przez nadmiar analizy i zamiast tego wejść w niego. Pozwolić grze się toczyć. Nie wiem czy to zbyt poetyckie ale w sporcie takie 'wejście w przepływ' to chyba konkretna rzecz, ktorą można trenować?
Nacku, mam jeszcze jedno pytanie zanim zamkniesz dla siebie ten rozklad. Kolo Fortuny to karta dosc duza, z Arkanow Wiekszych. Walet Mieczy i Ksiezyc to tez Arkan Wiekszy ale Walet to figura. Czy w jakis sposob to ze dwie pierwsze karty to Arkana Wieksza, a trzecia tez, to ma jakies znaczenie przy interpretacji? Pytam bo widzialem ze to jest czasem komentowane w rozkladach ale nie wiem czy robi roznice.
