Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na konflikt z konkretną osobą - jak nie zrobić tego emocjonalnie

Strona 1 / 3

Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam taki problem, że chcę postawić karty na sytuację z moją siostrą, ale czuję, że cokolwiek wyciągnę z talii, to i tak będę to interpretować pod kątem tego, co sama o niej myślę. Zaczęłam rozkład trzy razy i za każdym razem widziałam w kartach to, co chciałam zobaczyć. Macie jakiś sposób na to, żeby usiąść do rozkładu na konflikt i naprawdę czytać karty, a nie własne emocje?


Odpowiedz
125 odpowiedzi
Wpisy: 291
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

no To jest chyba najczęstszy problem przy rozkładach na relacje z bliskimi. pytanie do ciebie: czy przed rozkładem robisz jakieś przygotowanie, czy po prostu siadasz z talią? Bo tutaj dużo zależy od tego, w jakim stanie zaczynasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Tarocistka na ogół po prostu siadam. Czasem potasuje dłużej, próbuje się skupić, ale nie mam żadnej konkretnej procedury przed. Myślisz, że to robi aż taką różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

oj, ja robiłam podobnie, ciągnęłam karty kilka razy aż mi wyszło coś, co mi pasowało. w którymś momencie uświadomiłam sobie, że właściwie nie robię wróżby, tylko szukam potwierdzenia. Teraz mam zasadę, że pierwsze trzy karty zostają na stole bez względu na to, co to jest. Choćby Wieża, Diabeł i Dziesiątka Mieczy pod rząd.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem tak, i to spory. Jeśli siadasz do rozkładu o konflikcie z głową pełną żalu do siostry, to twoje ręce tasują inaczej, skupienie masz gdzie indziej, a interpretacja leci na autopilocie. Polecam zaczynać od krótkiej chwili ciszy, ale nie żeby "wyczyścić umysł" bo to hasło nic nie znaczy, tylko żeby konkretnie nazwać sobie w głowie: czego ja na prawdę chcę się dowiedzieć. Nie "jak to z nami będzie" tylko konkretne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dorzucę coś od siebie bo ten temat jest dla mnie ważny. Przy rozkładach emocjonalnych bardzo pomaga mi rozróżnienie: stawiam karty NA sytuację czy NA osobę. To dwie różne rzeczy i mieszanie ich to przepis na stronnicze czytanie. Jeśli pytasz o konflikt z siostrą i ciągniesz kartę "co ona czuje", to prawie na pewno nie będziesz tej karty czytać uczciwie.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

A czy nie jest tak, że właśnie dlatego, że jesteś emocjonalnie zaangażowana, to moze nie powinnaś w ogóle sama tego stawiać? Czytałem gdzieś, że przy bliskich lepiej poprosić kogoś neutralnego. 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Damianek74 to jest jeden z poglądów, ale trochę upraszczający. Nie zawsze masz pod ręką kogoś neutralnego z talią. Poza tym jeśli naprawdę chcesz się nauczyć pracować z kartami przy trudnych sprawach, to unikanie takich rozkładów nic ci nie da.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Damianek74 Zgadzam się z Arkaną. Poza tym zewnętrzny czytający też może być stronniczy, bo słyszy twoją wersję historii i już ma jakiś obraz. Praca z własną stronniczością to umiejętność, którą warto rozwinąć, a nie omijać.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

no To jak konkretnie wygląda to nazwanienie pytania przed rozkładem? Bo jak mam konflikt z siostrą, to pytania jest milion: kto zawinił, co ona czuje, co ja czuję, czy to da się naprawić, co robić. od czego w ogóle zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie w tym tkwi problem. Jak masz milion pytań, to talia też dostaje milion pytań i odpowiada bełkotem. Przy konflikcie z konkretną osobą proponuję zacząć od pytania o siebie, nie o nią. Na przykład: co ja wniosłam do tego konfliktu, czego jeszcze nie widzę. Serio, tylko tyle na start. Reszta później.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

A co z rozkładem keltski krzyż na taką sytuacje? Słyszałem, że ma pozycję "czynniki zewnętrzne" i "nadzieje i obawy", co wydaje się super do konfliktu z konkretną osobą. Ktoś to próbował na relację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Egzorcystaa Keltski krzyż na relację to miecz obosieczny. Ma dużo pozycji co teoretycznie daje pełny obraz, ale przy konflikcie z bliską osobą masz więcej miejsc, żeby wcisnąć własną interpretację. Ja przy tego typu pytaniach wolę mniejsze rozkłady i bardziej brutalne pytania. Trzy karty: ja w konflikcie, on/ona w konflikcie, co między nami napędza spięcie. I zostaję przy tym, co wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wejdę, ale mam podobny dylemat. U mnie to nie siostra tylko koleżanka z pracy. Zawsez kiedy ciągnę kartę "co ona myśli", to wychodzi mi coś negatywnego i od razu myślę, że mam rację, że ona mnie nie lubi. Ale skąd wiem, czy to karta prawdziwa czy moja projekcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Mlecznia właśnie to jest pytanie, które rzadko ktoś sobie zadaje przed interpretacją. Mam na to taką metodę: po rozkładzie pytam siebie, czy ta interpretacja, którą chcę nadać karcie, jest dla mnie wygodna. Jeśli tak, to czerwona lampka. Wygodna interpretacja często znaczy: pasuje do tego, co już myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Mam notatki z kilku rozkładów, które robiłam na trudne relacje i faktycznie widzę ten wzorzec. Pierwsze ciągnienie, zaraz po kłótni: same ciężkie karty, wszystko katastroficzne. Powtórzone trzy tygodnie później na to samo pytanie: zupełnie inny układ, spokojniejszy. Więc może kluczowe jest też to, kiedy stawiasz karty, a nie tylko jak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Arkana93 o tym nie myślałam. Ja zawsze stawiam jak jestem jeszcze bardzo nakręcona. Czyli w najgorszym możliwym momencie, tak?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie. Emocja jest najsilniejsza zaraz po zdarzeniu i wtedy najchętniej sięgamy po karty, bo chcemy natychmiastowej odpowiedzi. Ale to też moment, kiedy jesteś najmniej w stanie obiektywnie odczytać cokolwiek. Nie mówię, że trzeba czekać miesiąc, ale przynajmniej kilka godzin odstępu między zajściem a rozkładem robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy nie jest też tak, że karty właśnie najlepiej działają, kiedy jesteś emocjonalnie otwarta? Słyszałam, że blokowanie emocji przed rozkładem zamyka kanał. Nie wiem, nie jestem ekspertem, ale takie zdanie obiega i zastanawiam się, co o tym myślicie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Fenakit To zależy, co rozumiesz przez "kanał". Emocjonalna otwartość to nie to samo co emocjonalna zaślepka. Możesz być bardzo otwarta i jednocześnie zorientowana na to, żeby usłyszeć odpowiedź, a nie potwierdzenie. To dwie różne rzeczy i wiele osób myli jedno z drugim


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do pytania z początku: jak nie robić tego emocjonalnie. Nie sądzę, żeby chodziło o wyeliminowanie emocji z rozkładu, bo to niemożliwe. Raczej chodzi o to, żeby emocje nie były kierownicą interpretacji. Jak rozróżnić? Jedna z metod: po wyciągnięciu kart zapisz pierwszą myśl, która ci przyszła, zanim zaczniesz "interpretować". Często ta pierwsza myśl zdradza, co naprawdę chcesz usłyszeć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Mistralka hej, mam pytanie do tej metody z "wygodną interpretacją". Jak ty to robisz w praktyce? Bo mnie się wydaje, że każda interpretacja, którą mi się podoba, od razu wzbudza podejrzenia, że to wishful thinking. i te, które mi się nie podobają, też wzbudzają podejrzenia, że to mój pesymizm. W którymś momencie zaczyna mi się kręcić w kółko.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 689

@Egzorcystaa dokładnie w to miejsce chciałam dojść. Nie chodzi o to, żeby podejrzewać każdą interpretację. Chodzi o to, żeby zadać sobie jedno konkretne pytanie: czy ta karta cokolwiek zmienia w moim spojrzeniu na sytuację, czy potwierdza dokładnie to, co juz myślałam przed tasowaniem? Jeśli po rozkładzie masz dokładnie te same przekonania co przed, to jest znak, że coś poszło nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to chyba nie zawsze jest złe? Czasem rozkład potwierdza intuicję i to jest właśnie cenne, nie? Nie wiem, zaczynam się gubić czy szukamy obiektywności czy czegoś innego


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

myślę, że różnica jest między potwierdzeniem intuicji a potwierdzeniem emocji. Intuicja to jedno, a emocja to drugie. Jak masz złość na siostrę i karta to potwierdza, to nie wiesz, czy to intuicja czy złość mówiła przez cały czas. Jak masz spokój i karta potwierdza, to już inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie. I dlatego wracam do tego, co mówiłam wcześniej o momencie robienia rozkładu. Jak jesteś nakręcona, to nie rozróżnisz jednego od drugiego. Macie sposób na to, żeby w ogóle ocenić swój stan przed siadaniem do kart? Coś konkretnego, nie ogólnikowe "sprawdź jak się czujesz".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fenakit)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Pyromantka82 ja piszę trzy zdania o tym, jak się czuję, zanim wyciągnę talię. Nie żeby to analizować, tylko żeby to z siebie wyrzucić. Nie mam pewności czy to pomaga, ale czuję się jakby bardziej oddzielona od emocji po tym.


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Fenakit to ma sens. Jest na to nawet coś w literaturze o journalingu przed medytacją, dokładnie ta sama zasada. Wyrzucenie emocji na papier zwalnia z ich noszenia przez całą sesję. Ale mam pytanie: czy piszesz po polsku zawsze? Bo widziałam, że niektórzy piszą w obcym języku specjalnie, żeby mieć dystans.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

a to ciekawe z tym obcym językiem, nigdy bym na to nie wpadła. Czy to nie zaburza samego rozkładu jakos? Mam na myśli ze jak pytanie jest po angielsku a talia polska to czy to sie laci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Nightshade nie sądzę, żeby język miał aż takie znaczenie dla samego rozkładu. Ale i tak mam inne pytanie, bo trochę odeszliśmy od tematu. Czeremcha91 pytała na początku jak w ogóle sformułować pytanie, kiedy jest dużo emocji. Czy ktoś ma konkretny schemat? Bo ta rozmowa kręci się głównie wokół przygotowania, a nie samego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Dobry punkt. Ja akurat przetestowałam coś ostatnio i mogę powiedzieć jak to wyglądało. Przy tej koleżance z pracy zamiast pytać "co ona do mnie czuje" zapytałam "co w tej sytuacji jest poza moją kontrolą". I wyszła mi Koło Fortuny odwrócona. Dużo ciekawsza odpowiedź niż zwykle, bo zmusiła mnie do myślenia o sytuacji, nie o osobie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Mlecznia o, to jest konkretny przykład, dzięki. I ta karta brzmi sensownie do takiego pytania. Ale właśnie, pytanie "co jest poza moją kontrolą" zakłada z góry, że coś jest poza kontrolą. Nie czujesz, że też trochę sterujesz rozkładem przez sam dobór pytania?


Odpowiedz
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Arkana93 no tak, masz rację, trochę tak. Ale chyba każde pytanie jakoś kieruje rozkładem? Nie wiem czy da się tego uniknąć w stu procentach. Może właśnie o to chodzi, żeby kierować madrze?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie. I to chyba jest clue całego tematu. Nie da sie zadać pytania neutralnego, bo sam język pytania zawiera założenia. Natomiast można zadać pytanie, które kieruje uwagę na siebie zamiast na drugą osobę. To nie jest stuprocentowa obiektywność, ale to jest lepsza robota niż pytanie o to, co tamta osoba "naprawdę myśli".


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej, to teraz mam pytanie praktyczne. Jak ja mam usiąść do rozkładu na tę sytuację z siostrą, to jakie trzy pozycje byście zaproponowały? Taki minirozkład, żeby każda pozycja miała sensowne pytanie, które nie jest stronnicze. Bo czuję, że chce mi się w końcu to zrobić ale nie wiem jak ułożyć te pozycje.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

No, to się pytaj. Ale zanim dam cokolwiek gotowego, chcę wiedzieć jedną rzecz: czego właściwie szukasz? Zrozumienia siebie w tym konflikcie, zrozumienia relacji jako całości, czy jakiegoś wskazania co dalej? Bo to trzy różne rozkłady.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Tarocistka chyba głównie chcę zrozumieć siebie. Bo to, co ona robi, to już trochę wiem, a przynajmniej tak mi się wydaje. Mniej wiem o tym, co ja do tego wniosłam.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Świetne sformułowanie. I to jest właśnie odpowiedź na tytuł tego wątku: emocjonalnie robimy rozkład, kiedy pytamy o drugą osobę. Mniej emocjonalnie robimy go kiedy pytamy o siebie. Nie dlatego, że jest łatwiej, ale dlatego, że masz bezpośredni dostęp do swojego materiału, a nie do czyjegoś


Odpowiedz
Wpisy: 536
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowe od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z boku. Czy wy w ogóle kiedy robicie rozkład na relacje, to mówicie tej drugiej osobie? Pytam, bo zastanawiam się, czy to zmienia coś w tym, jak podchodzisz do interpretacji, kiedy wiesz, że wyniki zostają tylko u ciebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Centa ja nigdy nie mówię. I właśnie dlatego mam wrażenie, że te rozkłady są bardziej uczciwe, bo nikt ode mnie nie oczekuje konkretnej wersji. Ale to może być złudzenie, bo nadal wiem, że to wpłynie na moje zachowanie wobec tej osoby.


Odpowiedz
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Centa to ciekawe pytanie i nigdy o tym nie myślałam w ten sposób. Chyba właśnie dlatego, że rozkład zostaje tylko u mnie, mogę sobie pozwolić na karty, które mi się nie podobają. Nie muszę ich bronić przed nikim. Może to paradoksalnie pomaga w tej obiektywności, o którą tu chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 291
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, skoro chcesz zrozumieć siebie w tym konflikcie, to proponuję taki układ trzech kart: pierwsza pozycja to "co wnoszę do tej relacji nieświadomie", druga to "co blokuje mnie przed zobaczeniem sytuacji jasno", trzecia to "czego potrzebuję, żeby działać z tego miejsca, a nie z emocji". Żadna z tych pozycji nie pyta o siostrę. Pytania są wyłącznie o ciebie. Czy to jest kierunek, który czujesz jako użyteczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Tarocistka tak, to brzmi bardzo sensownie. Szczególnie ta pierwsza pozycja, bo "nieświadomie" jest tu kluczowe. Boję się trochę tej drugiej bo podejrzewam, że wiem co może wyjść i nie wiem czy chcę to zobaczyć. Ale chyba o to chodzi, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ta obawa przed drugą kartą to w ogóle osobny temat. Jak się boisz, co wyjdzie, to znaczy, że już trochę wiesz. I to też jest informacja, którą warto zabrać do rozkładu. Może zanim usiądziesz, zapisz sobie: czego się boję, że zobaczę? To może być uczciwszy punkt startowy niż udawanie, że zaczynasz z pustą głową.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Pyromantka82 właśnie to miałam na myśli wcześniej mówiąc o rozróżnieniu intuicji od emocji. Jak się boisz konkretnej karty, to skąd ta obawa? Bo już czujesz, ze coś wiesz, czy bo boisz się potwierdzenia czegoś, co chciałabyś odrzucić?


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 214

@Arkana93 chyba to drugie. Mam podejrzenie, że moja rola w tej sytuacji z siostrą nie jest tak niewinne jak chciałabym myśleć. I właśnie dlatego mam opór przed patrzeniem na to wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź i właśnie od tego powinien zaczynać się każdy rozkład na konflikt z bliską osobą. Nie od pytania tylko od przyznania sobie czego się unikasz. Bo to jest właśnie ten ładunek emocjonalny, który zaburza interpretację. Jak go wyciągniesz przed rozkładem, masz większą szansę na przeczytanie kart bez filtra.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: