Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na konflikt z konkretną osobą - jak nie zrobić tego emocjonalnie

Strona 3 / 3

Wpisy: 291
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Może zamiast opisywać stan słowami, zapisuj fizyczne odczucia? "Ściśnięty żołądek", "szybkie bicie serca", "suchość w ustach". Ciało trudniej okłamać niż słowami. Jak piszesz "byłam spokojnA", możesz się mylić. Ale jak piszesz "ręce mi się trzęsły przy tasowaniu", to już jest konkret.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Tarocistka o, to jest ciekawy pomysł. Ale mam pytanko, bo trochę analogicznie do tego co pisałam wcześniej. A jeśli ktoś jest tak przyzwyczajony do napięcia w ciele, że już tego nie czuje? Jak chroniczny stres, który jest "normalny". Wtedy ściśnięty żołądek to stan bazowy i nie ma jak go odróżnić od czegoś ponadnormatywnego.


Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Nightshade to jest bardzo realne zjawisko i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale powiem jendo: jeśli ktoś jest w takim miejscu, to rozkład na konflikt z bliską osobą to jest naprawdę ostatnia rzecz, którą powinien robić samodzielnie. Nie dlatego, że karty zaszkodzą, tylko dlatego, że sygnały wewnętrzne są zbyt zagłuszone żeby cokolwiek rzetelnie odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

Troche wracam do tego co Czeremcha mówiła o tym, że czeka na gotowe rozwiązanie. Bo to mnie uderzyło. Czy to nie jest troche tak, że robimy rozkłady właśnie po to, żeby ktoś nam powiedział co mamy zrobić? I ten odruch "czekania na gotowe" jest dokładnie tym samym odruchem, który powoduje, że rozkłady emocjonalne idą krzywo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Damianek74 uderzyłeś w coś, o czym mysle od jakiegoś czasu. Że tarot często jest używany jako substytut decyzji, a nie wsparcie dla niej. Pytasz karty właśnie dlatego, że nie chcesz wziąć odpowiedzialności za własny wybór. I wtedy każdy wynik jest albo potwierdzeniem, albo wymówką.


Odpowiedz
(@egzorcystaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Arkana93 ale czy to jest złe? Serio pytam. Jak ktoś jest w trudnej sytuacji i nie wie co robić, to czy korzystanie z kart jako zewnętrznego głosu jest jakimś błędem? Czy to nie jest właśnie jeden z powodów, dla których tarot istnieje?


Odpowiedz
Wpisy: 689
(@mistralka)
Połączone: 3 miesiące temu

Korzystanie z zewnętrznego głosu nie jest błędem. Błędem jest oczekiwanie, że ten głos zwolni cię z myślenia. Tarot może ci pokazać perspektywę, której nie widzisz. Ale nie może podjąć za ciebie decyzji i nie powinien. Jak oczekujesz od kart gotowego scenariusza, to zwykle dostajesz to, czego się boisz albo to, czego chcesz, nie to, co jest


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Mistralka to rozumiem w teorii. Ale jak to wygląda w praktyce? Jak siadasz do rozkładu z nastawieniem "pokaz mi perspektywę" zamiast "powiedz mi co robić", to jak to nastawienie w ogóle wyglada podczas tasowania, formułowania pytania? Czy to jest kwestia słów czy czegoś głębszego?


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Konradek97 to jest kwestia pytania. Dosłownie tego, jak je formułujesz. "Co powinienem zrobić z tą sytuacją?" to pytanie o gotowe. "Co w tej sytuacji widzę, a czego nie widzę?" to pytanie o perspektywę. Brzmi podobnie, ale karty odpowiadają na zupełnie coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 536
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Tarocistki, bo to co napisałaś o formułowaniu pytania wydaje mi się kluczowe dla całego tematu tego wątku. Czy robiłaś kiedyś ten sam rozkład z dwoma różnymi pytaniami o tej samej sytuacji i porównywałaś? Jak to wyglądało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Centa robiłam, i to nie raz. Wyniki są inne nie dlatego, że karty magicznie reagują na słowa, ale dlatego, że inaczej patrzy się na te same karty, kiedy szukasz innej odpowiedzi. Przy pytaniu o działanie czytasz karty operacyjnie. Przy pytaniu o rozumienie czytasz je refleksyjnie. Ta sama karta w pozycji "przeszkoda" może być ostrzeżeniem albo zaproszeniem do refleksji, w zależności od tego, czego szukasz.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@mlecznia)
Połączone: 1 rok temu

no nie wiem, to bardzo zmienia moje myślenie o tym, jak układam pytania. Ja zazwyczaj pytam "jak to się skończy" albo "co on teraz myśli". Czyli pytam o fakty z zewnątrz, a nie o siebie. Czy to jest ten błąd, o którym mówiłyście? Że pytanie jest skierowane na zewnątrz, a nie do środka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Mlecznia tak, i dodam coś do tego. Pytanie "co on teraz myśli" jest nie tylko zewnętrzne, ono jest z gruntu niesprawdzalne. Karty ci powiedzą coś, nie będziesz wiedziała czy to prawda, i skończysz z przekonaniem, a nie z wiedzą. To jest niebezpieczna kombinacja, szczególnie w konflikcie.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dokładnie to, co robiłam. Pytałam "co on myśli, dlaczego tak postąpił, czy żałuje". Teraz jak to czytam, to widzę, że te pytania były sposobem na kontrolę, nie na rozumienie. Chcialam wiedzieć co jest w jego głowie, zeby czuć się bezpieczniej. A to się nie da.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@halszeczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

oj, Czeremcha, to co napisałaś o kontroli, brzmi bardzo szczerze. I zastanawiam się czy to nie jest wręcz jeden z głównych powodów, dla których w ogóle siadamy do kart w trudnych sytuacjach. Bo jak nie mamy kontroli nad sytuacją, to przynajmniej chcemy mieć kontrolę nad informacją o niej. I to właśnie sprawia, że te rozkłady idą krzywo.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

I tu się zaciska pętla,o której mówiłyśmy wcześniej. Brak kontroli prowadzi do pytania o kontrolę, pytanie projektuje odpowiedź, odpowiedź daje złudzenie kontroli, sytuacja nadal jest poza kontrolą. Wracacie do kart. Znam ten cykl z własnego doświadczenia i wyjście z niego nie jest proste. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@arkana93)
Połączone: 2 lata temu

I tu się właśnie chcę zatrzymać, bo ten cykl, o którym piszę, bezpośrednio wraca do pytania Czeremchy z początku wątku. Ona zapytała jak robić rozkład na konflikt bez emocji. A może to jest po prostu niemożliwe, dopóki jest się w środku tego cyklu? I wtedy pytanie nie brzmi "jak to zrobić obiektywnie", tylko "czy w ogóle powinnam to teraz robić"


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 106

@Arkana93 ale to jest trochę takie zamknięte koło, nie? Bo jelśi powiemy "nie rób rozkładu, dopóki jesteś w emocjach", to kiedy właściwie ten moment obiektywności ma nastąpić? Miesiąc po fakcie? Rok? I czy wtedy rozkład jeszcze ma sens, jeśli sytuacja dawno minęła?


Odpowiedz
(@tarocistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 291

@Konradek97 dobra uwaga i mam na to konkretną odpowiedź z własnej praktyki. Obiektywność nie musi znaczyc obojętność. Możesz być zaangażowana emocjonalnie w sytuację i mimo to zrobić rozkład rzetelnie, jeśli wiesz, co robisz. Pytanie nie jest "kiedy przestanę czuć", tylko "czy potrafię czuć i czytać jednocześnie, nie mieszając tych dwóch rzeczy". U wiekszosci osób na początku ta odpowiedź brzmi: nie. Ale to jest umiejętność, którą można wypracować.


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Tarocistka pisze, czyli "czuć i czytać jednocześnie nie mieszając", brzmi jak coś, czego ja kompletnie nie umiem. Ale zastanawiam się, czy jest jakiś konkretny moment podczas rozkładu, kiedy można to sprawdzić? Że "ok, teraz interpretuję kartę albo życzeniowo i to jest znak"? Czy to widać dopiero po wszystkim?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

widać w tym momencie, kiedy zaczynasz "dopasowywać" kartę do tego, czego chcesz. To jest konkretny sygnał. Ciągniesz Szóstę Mieczy i zamiast przeczytać ją jako odejście, konieczne rozstanie, to mówisz sobie "no tak, ale to może znaczyć że on jednak wróci, tylko musi trochę odsapnąć". Jak łapiesz się na takim "ale może", to znaczy, ze już nie czytasz karty, tylko ją negocjujesz.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: