Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozkład na dar czy przekleństwo - zrozumienie własnych umiejętności


Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Zrobiłam sobie rozkład na to pytanie, bo sama przez lata zmagałam sie z podobnym problemem. Moja obsesyjność w kontekście tarota była albo błogosławieństwem, albo potrafiła mnie dosłownie sparaliżować. użyłam prostego układu pięciu kart: co to jest, skąd pochodzi, jak to działa teraz, dar czy przekleństwo, i co z tym zrobić. Pierwsze cztery karty to były Magik, Ósemka Mieczy, Księżyc i Koło Fortuny. Piąta karta, ta z radą, to Hierofant odwrócony. Zastanawiam się, czy ktoś miał podobny rozkład i jak go odczytał, bo ta piąta karta mnie zaskoczyła.


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymałam się na tej Ósemce Mieczy. To karta, która bardzo często pojawia się właśnie przy obsesyjnych wzorcach myślenia, prawda? Jakbyś widziała, że jesteś w pułapce, ale pułapka jest trochę iluzoryczna. Ale mnie ciekawi ten Hierofant odwrócony na końcu jako rada. Dla mnie to by znaczyło żeby odrzucić zewnętrzne reguły i znaleźć własny system, nie cudzy. Może właśnie to jest klucz do twojego pytania o obsesję - zamiast walczyć z nią metodami z książek, stworzyć coś własnego? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Marchewka94 Właśnie tak to też odczytałam, ale wahałam się czy nie nadinterpretuję. Bo Hierofant odwrócony może znaczyć też bunt bez sensu, albo odrzucenie czegoś co by mi faktycznie pomogło. I teraz nie wiem czy ta rada mówi mi żebym przestała szukać systemów w ogóle, czy żebym odrzuciła konkretny system który nie pasuje do mojej natury. A moja natura jest właśnie taka, że jak coś robię to robię to do granicy obsesji.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@gabrysieńka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ojej, to jest takie ważne pytanie! Sama się zastanawiam nad tym od kiedy zaczęłam uczyć się tarota, bo też mam tendencję do wchodzenia w temat za głęboko i potem nie mogę spać. Malgosia87, czy mogłabyś napisać więcej o tym jak wyglądał ten rozkład fizycznie, tzn. jak rozstawiłaś karty? Nigdy nie robiłam rozkładu na siebie samą i trochę się boję że nie będę obiektywna.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Przy runach mam dokładnie ten sam problem co opisujecie z tarotem. Jak zaczynam sesję to potrafię siedzieć trzy godziny i robić kolejne pytania do tego samego tematu, jedno ciągnie drugie. Marchewka94, masz rację z tą iluzoryczną pułapką. Ciekawe jest to, czy ta obsesja jest w ogóle czymś złym jeśli przynosi wyniki? Bo moje najlepsze odczyty runiczne robiłam właśnie w takim stanie skupienia który normalnie wyglądałby z zewnątrz jak obsesja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Lucjanek88 To jest dobre pytanie, ale chyba zależy od tego co rozumiemy przez "przynosi wyniki". Jeśli po tej trójgodzinnej sesji czujesz się dobrze i masz jasność - to coś innego niż jeśli po niej jesteś wyczerpany i nadal w pętli. Obsesja jako intensywność skupienia to jedno, obsesja jako niemożność zatrzymania się to drugie. I chyba właśnie to rozroznienie jest sednem tego rozkładu który robila Malgosia87.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i myślę o tym inaczej. w astrologii jak ktoś ma silne Pluton albo Skorpiona, to ta obsesyjność jest wbudowana w mapę urodzenia. I wtedy pytanie nie brzmi jak jej się pozbyć, bo nie można, tylko jak ją ukierunkować. Malgosia87, czy wiesz może co masz w mapie? Bo to mogłoby tłumaczyć skąd pochodzi ta druga karta w twoim rozkładzie, czyli ten Księżyc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Fiolek99 Mam Wenus i Merkury w Skorpionie, nie sprawdzałam gdzie jest Pluton, ale to interesujące co mówisz. Bo Księżyc odczytałam jako tę warstwę podświadomości z której ta obsesja wypływa, coś nieuświadomionego. Ale nie pomyślałam że to może być po prostu zakodowane w naturecie, a nie symptom czegoś do naprawienia. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę doprecyzować jedną rzecz bo pojawia się tu sporo mieszania pojęć. Hierofant odwrócony w tradycji Waite'a nie znaczy "odrzuć reguły w ogóle" - to zbyt uproszczone. Waite pisał o nim jako o buntowniku wobec autorytetu, ale też jako o kimś kto musi sam stworzyć własne rozumienie. W kontekście pytania o obsesję to może znaczyć dokładnie to: nie szukaj w żadnej gotowej doktrynie metody na siebie, bo twoja natura jest zbyt indywidualna. Ale Malgosia87, powiedz mi - w jakiej pozycji był Magik? Czy był wyprostowany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Jurek02 Tak, Magik był wyprostowany. I właśnie dlatego ten rozkład mnie zaskoczył, bo Magik w tej pozycji sugerował że ta obsesyjność jest zasobem, umiejętnością, czymś co mam i co mogę kierować. Ale potem Ósemka Mieczy mówiła że właśnie tego teraz nie robię, jakbym miała dar i sama się z niego wywiązałam.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@nikoletta)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to od początku i mam pytanie trochę z boku. Czy w ogóle da się zrobić rzetelny rozkład na siebie samą w takim temacie? Pytam serio, bo właśnie to jest mój dylemat. Jak mam jakiś temat z którym jestem emocjonalnie związana, to czuję że sama nie powiem sobie trudnej prawdy w interpretacji. Że jak dostanę złą kartę, to zacznę ją inaczej obracać żeby mi pasowała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysieńka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 67

@Nikoletta Właśnie o to samo się bałam zapytać! Cieszę się że to napisałaś, bo myślałam że to tylko mój problem. Malgosia87, czy jakoś specjalnie przygotowywałaś się do tego rozkładu żeby być bardziej obiektywna?


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest uczciwe pytanie, Nikoletta. Powiem szczerze: nie jestem pewna czy byłam w pełni obiektywna. Ale zrobiłam jedną rzecz która pomogła - zapisałam interpretację każdej karty zanim zobaczyłam sąsiadujące karty. Czyli nie patrzyłam na całość od razu, tylko karta po karcie z zasłoniętymi resztą. Nie wiem czy to wystarczy, ale trochę ograniczyło mi pole do "dopasowywania".


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Ta metoda z zasłanianiem kart ma sens. Przy runach robię podobnie, rzucam wszystkie ale interpretuję po kolei zanim zobaczę cały obraz. Nikoletta, mam wrażenie że twoje pytanie dotyczy czegoś głębszego - czy wogole wierzymy że możemy sami dla siebie być kanałem, czy potrzebujemy kogoś z zewnątrz. Jak na to patrzysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikoletta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 13

@Lucjanek88 Chyba właśnie o to mi chodzi. Nie wiem. Może to kwestia tego jak bardzo jesteś w temacie emocjonalnie. Jak robię rozkład na coś neutralnego to czuję się pewnie, ale jak na coś co mnie boli albo czego się boję, to nie ufam sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do głównego tematu, bo ta dyskusja o obiektywności jest ważna, ale jest też odpowiedzią na pytanie z tytułu. Jeśli obsesyjna natura powoduje że nie możesz ufać własnym odczytom o sobie, to być może właśnie to jest to "przekleństwo" z tytułu. Ale Malgosia87, wróć do tej Ósemki Mieczy - co czułaś kiedy ją zobaczyłaś? Bo intuicja przy wyciąganiu kart to też część odczytu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Marchewka94 Poczułam natychmiastowe rozpoznanie, takie "tak, to o mnie". Bez zaskoczenia. I wiesz co, może to właśnie jest odpowiedź na pytanie Nikoletty - jeśli karta wywołuje natychmiastowe rozpoznanie a nie chęć przeinterpretowania, to może właśnie wtedy rozkład na siebie jest bardziej rzetelny niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i nie do końca rozumiem - czy ten rozkład który opisujesz jest gdzieś opisany, czy wymyśliłaś go sama? Pytam bo chciałabym spróbować podobnego dla siebie, też mam coś co nie wiem czy jest zaletą czy przeszkadza mi w życiu. Ale nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Zorza69 Wymyśliłam go sama pod konkretne pytanie. Wzięłam schemat pytań jaki miałam w głowie i ułożyłam pozycje. Nie ma jednego słusznego rozkładu na takie tematy. Powiedz mi co to za rzecz którą chcesz zbadać, bo od tego zależy jak ułożyć pozycje.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

hmm, Chcę dodać coś do tej rozmowy o tym czy obsesja to dar czy przekleństwo, bo myślę że postawienie tego jako alternatywy "albo-albo" już na starcie trochę zamyka możliwości. Koło Fortuny które wyciągnęłaś w pozycji "jak to działa teraz" jest bardzo wymowne właśnie dlatego - ta karta mówi o cyklu, o tym że coś jest raz na górze raz na dole. Obsesyjność może być darem w jednym cyklu życia i ciężarem w innym, i ta sama cecha może się manifestować różnie w zależności od tego na czym skupiasz energię. Hierofant odwrócony jako rada to dla mnie nie "odrzuć system", ale raczej "system który masz w głowie nie jest jedyny słuszny, sprawdź czy nie czas na własny". To nie bunt to dojrzałość.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Cykoria60 Zgadzam się z tym odczytaniem Koła Fortuny ale chcę dopytać - jak rozumiesz "własny system" w praktyce? Bo w kontekście tarota to brzmi trochę abstrakcyjnie. Dla mnie w numerologii "własny system" to znaczy że rozumiesz logikę liczb na tyle głęboko że możesz ją stosować do sytuacji których nie opisuje żaden podręcznik. Jak ty to rozumiesz przy kwestii obsesji jako cechy charakteru?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Jurek02 To ciekawe pytanie i chyba dotykasz czegoś ważnego. Dla mnie "własny system" w tarocie oznacza że wiem czemu daję konkretne znaczenie konkretnej karcie w konkretnym kontekście. Nie dlatego że tak stoi w książce, ale dlatego że rozumiem logikę symbolu. Ale może właśnie tu leży różnica między obsesją jako darem a obsesją jako pułapką - jeśli rozumiesz dlaczego, to budujesz system. Jeśli tylko kręcisz się w kółko, to tylko pogłębiasz pętlę.


Odpowiedz
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Malgosia87 do tego co piszesz o rozpoznaniu bez chęci przeinterpretowania - mam wrażenie że to jest właśnie odpowiedź na pytanie z tytułu. Dar to jest wtedy kiedy twoja obsesyjna natura pozwala ci zobaczyć coś co inni by przeoczyli. Przekleństwo to kiedy ta sama cecha sprawia że nie możesz zaakceptować odpowiedzi i szukasz dalej aż znajdziesz taką która ci pasuje. I te dwie rzeczy mogą się dziać naprzemiennie w tej samej sesji.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Cykoria60 To co opisujesz brzmi prosto, ale jak w praktyce w środku sesji rozróżnić jedno od drugiego? Bo z zewnątrz obie rzeczy wyglądają tak samo - siedzisz z kartami i intensywnie myślisz.


Odpowiedz
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 202

@Marchewka94 Właśnie o to pytanie mi chodziło. Myślę że kluczem jest kierunek - czy pytania które zadajesz idą w stronę głębszego rozumienia tematu, czy w stronę szukania konkretnej odpowiedzi. Pierwsze otwiera, drugie zawęża. Ale uczciwie przyznam że sama nie zawsze potrafię to złapać w czasie rzeczywistym.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Okej, to zaczynam rozumieć ideę z pozycjami. Ta rzecz którą chcę zbadać to moja skłonność do odkładania decyzji na ostatnią chwilę. Nie wiem czy to jest mój sposób na dojrzewanie do wyboru, czy zwykłe unikanie. Jak byś ułożyła pozycje dla czegoś takiego? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Przy runach mam na to jeden test który stosuję. Zadaję sobie pytanie: czy kolejne pytanie które chcę zadać jest o zrozumieniu,czy o potwierdzeniu? Jak chcę potwierdzenia - kończę sesję. Nie zawsze mi to wychodzi, ale przynajmniej mam kryterium. Malgosia87, czy robiłaś coś podobnego przy tym rozkładzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Lucjanek88 Nie, nie miałam takiego kryterium. Ale teraz jak to czytam to myślę że właśnie dlatego ta metoda z zasłanianiem kart pomogła - nie mogłam z góry wiedzieć do jakiej odpowiedzi zmierzam, bo nie widziałam całości. Twój test brzmi prosto ale wydaje mi się że naprawdę działa. Skąd to masz?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Wymyśliłem po kilku sesjach kiedy skończyłem z poczuciem że nic z nich nie wynikło. Zacząłem przyglądać się co w nich robiłem inaczej niż w tych które coś mi dały i to było to - te dobre kończyłem kiedy cokolwiek zrozumiałem, te złe kiedy znalazłem odpowiedź której szukałem albo się poddałem.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@gabrysieńka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Och, to jest takie pomocne co pisze Lucjanek88! Nigdy tak o tym nie myślałam. Ja zazwyczaj kończę sesję kiedy karty zaczną "mówić to samo" kilka razy z rzędu, bo zakładam że to sygnał. Ale teraz się zastanawiam czy to nie jest właśnie ta pułapka - może one mówią to samo bo ja zadaję to samo pytanie innymi słowami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikoletta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 13

@Gabrysienka O, to jest bardzo ciekawe spostrzeżenie. Mnie się zdarzyło dokładnie to co opisujesz - karty zaczęły powtarzać motyw i odebrałam to jako potwierdzenie, a potem ktoś mi powiedział że to mogło być echo mojego własnego układania pytania. Malgosia87, czy w tym rozkładzie miałaś jakiś moment gdzie poczułaś że karta "powtarza" coś co już było?


Odpowiedz
Wpisy: 577
Rozpoczynający temat
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, właśnie Ósemka Mieczy i Księżyc. Obie dotyczyły czegoś uwięzionego we własnej głowie, własnych ograniczeń. Mogłam to odebrać jako powtórzenie tego samego motywu, ale ponieważ były w różnych pozycjach, to patrzyłam czym się różnią - Księżyc jako źródło, Ósemka jako skutek. Czy to uczciwa interpretacja czy właśnie racjonalizuję? Szczerze - nie jestem pewna do końca.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wtrącę się z pytaniem które mnie gnębi od kilku postów. Malgosia87, mówiłaś o Wenus i Merkurym w Skorpionie. Jak sprawdzisz gdzie masz Pluton, to napisz bo jestem ciekawa. Bo Pluton jest władcą Skorpiona i jeśli jest mocno aspektowany do tych planet, to ta obsesyjność którą opisujesz ma bardzo konkretne źródło w mapie. I wtedy "praca z tym" wyglądałaby inaczej niż gdyby to było tylko kwestia Wenus.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Fiolek99 Nie chcę gasić wątku astrologicznego, ale czy nie odchodzimy od pytania z tytułu? Rozumienie obsesji przez astrologię to jedno, ale Malgosia87 pytała o pracę z kartami jako metodę tej pracy z sobą. Mnie ciekawi coś innego - czy rozkład który zrobiłaś dał ci jakieś konkretne wskazanie co robić, czy tylko opisał stan rzeczy?


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Jurek02 Dobre pytanie i właściwie to mnie też zastanawia po całej tej rozmowie. Koło Fortuny sugerowało że to jest cykl, Magik że mam zasoby, Hierofant odwrócony że muszę stworzyć własne zasady. Ale co konkretnie robić? Tego rozkład nie powiedział wprost. Albo nie umiałam tego wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

ojej, Właśnie dlatego uważam że przy takich pytaniach rozkład to nie jest koniec pracy, tylko początek. Malgosia87, opisałaś trzy bardzo konkretne energie - cykl, zasoby, własne zasady. Czy próbowałaś po rozkładzie zapytać się konkretnie jednej karty co to znaczy w praktyce? Nie kolejny rozkład, tylko pogłębienie jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Hej,ale to co mowi Cykoria60 o pogłębianiu jednej karty - to jak to wygląda technicznie? Pytam serio bo słyszę o tym po raz pierwszy. Siedzisz z jedną kartą i co, patrzysz na nią i pytasz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Zorza69 To jest coś co każdy robi trochę inaczej. Jedni siedzą z kartą w medytacji, inni piszą do niej jak w dzienniku, inni szukają w sobie pytań które karta wywołuje. Nie ma jednej metody. Ale żeby nie odpływać - to wciąż jest temat czy obsesyjna natura jest tu przeszkodą, bo przy takim pogłębianiu można utknąć na wieki.


Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Marchewka94 I tu wracamy do punktu wyjścia, prawda? Moja natura jest taka że mogłabym siedzieć z Magikiem przez miesiąc i zadawać mu pytania. Pytanie czy to byłoby pogłębianie czy ta sama pętla co opisuje Lucjanek88. Chyba że właśnie to jest praca którą muszę nauczyć się odróżniać - kiedy głębiej to więcej, a kiedy głębiej to tylko dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@silaria66)
Połączone: 10 miesięcy temu

hmm, czytam od dłuższego czasu i mam jedno spostrzeżenie. Dużo tutaj mówicie o obsesji jako problemie do rozwiązania albo zasobie do kierowania. Ale Malgosia87 w tytule napisała "dar czy przekleństwo" i mi się wydaje że ta rozmowa już odpowiedziała - że to i jedno i drugie zależnie od momentu. Tylko może nie da się tego ostatecznie "rozwiązać", tylko trzeba się z tym uczyć żyć w ruchu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Silaria66 to jest chyba najbliższe temu co czuję po tym rozkładzie i po tej rozmowie. Nie szukam już odpowiedzi czy to dar czy przekleństwo, bo widzę że to jest to samo w różnych momentach. Szukam teraz bardziej jak rozpoznać w którym jestem, kiedy to się dzieje. I chyba właśnie dlatego Ósemka Mieczy tak mnie trafiła - bo to nie jest karta zła, to jest karta o tym że sama sobie zasłoniłam oczy.


Odpowiedz
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Malgosia87 a wróciłaś do Magika po tej rozmowie? Bo to co napisałaś na końcu - że szukasz jak rozpoznać w którym momencie jesteś - brzmi dla mnie jak właśnie to zadanie które ta karta dała. Magik trzyma wszystkie zasoby, ale musi wiedzieć kiedy i które wyciągnąć. Nie wyciąga wszystkich naraz.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Fiolek99 To jest dobre ujęcie, ale mam pytanie do tej metafory - bo Magik stoi przed stołem z narzędziami i czy w tej analogii obsesja jest jednym z tych przedmiotów na stole, czy jest energią którą on wkłada w każde z nich? Bo to zmienia odpowiedź na pytanie jak nad tym pracować.


Odpowiedz
(@fiolek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Marchewka94 Hmm, nie myślałam o tym tak. Ale właśnie chyba o to chodzi - że to może być jedno i drugie w różnych momentach. Czasem obsesja jest jak różdżka której używasz, a czasem jest tym co trzyma całą rękę i uniemożliwia sięgnięcie po coś innego


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lucjanek88)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Malgosia87 napisała o miesiącu z Magikiem - myślę że samo pytanie "czy to pogłębianie czy pętla" już jest tym testem. Jak zadajesz sobie to pytanie w środku pracy, to znaczy że jakaś część ciebie obserwuje. Pętla nie obserwuje, ona po prostu krąży.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia87)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 577

@Lucjanek88 To jest celne, ale co jeśli ta część która obserwuje też wciągnie się w obsesję? Bo mam wrażenie ze właśnie tak bywa - zaczynam obserwować, potem analizuję obserwacje, potem analizuję analizy i jestem z powrotem w tym samym miejscu tylko poziom wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@cykoria60)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest bardzo uczciwe spostrzeżenie i nie słyszałam żeby ktoś to tak nazwał. Poziom wyżej - to jest dokładnie to. Czy w rozkładzie który zrobiłaś cokolwiek wskazywało na tę meta-pętlę? Bo Księżyc może o tym mówić - nie tylko o ograniczeniach ale o złudzeniu że się je widzi z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, ale właśnie dlatego nigdy nie robiłam długich rozkładów sama dla siebie. Czy nie jest tak że im bardziej się znamy na kartach, tym łatwiej nam zbudować interpretację która nas potwierdza? Pytam bo to brzmi jak problem nie do rozwiązania jeśli jesteś i czytającym i pytającym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Zorza69 To jest pytanie które wraca w każdej dyskusji o samodzielnych rozkładach i nigdy nie ma prostej odpowiedzi. Ale powiem tak - to samo ryzyko dotyczy każdej formy autoanalizy. Psychologowie też mówią że trudno terapeutyzować samego siebie. Różnica jest taka że karty przynajmniej wprowadzają element losowy który jest poza tobą, więc jest jakaś zewnętrzna korekta.


Odpowiedz
Udostępnij: