Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wróżenie pod wpływem emocji - czy wyniki są mniej trafne?

Strona 1 / 2

Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam taki problem i nie wiem czy ktoś przez to przechodził. zaczęłam robić rozkład keltyczny i w środku sesji coś złego się wydarzyło, coś co mnie mocno wybiło z rytmu. Teraz za każdym razem jak siegam po te karty to wraca tamten moment i nie moge się skupić. Ale bardziej chodzi mi o to, czy rozkład który robiłam PODCZAS tego zdarzenia ma jakąś wartość, czy emocje tak mocno zaburzają odczyt że w ogóle go nie brać pod uwagę? Czy ktoś miał podobnie, że coś weszło w środek sesji i potem nie wiedział co z tym zrobić?


Odpowiedz
72 odpowiedzi
Wpisy: 179
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

To dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, bo wszystko zależy od tego co rozumiesz przez "zaburzenie". Jeśli chodzi o stan emocjonalny, to wielu praktyków tarot mowi, że właśnie silne emocje moga otworzyć kanał, przez który karty pokazują coś ważniejszego niż byśmy zobaczyli w spokojnym stanie. Ale jest też druga szkoła - że rozkład wymaga skupionej intencji i bez niej to trochę jak pytanie kogoś o drogę gdy on śpi. co konkretnie się stało podczas tego rozkładu, bo to zmienia sposób patrzenia na sprawę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Romek74 Właśnie, dwie szkoły to mało powiedziane, bo ja osobiście jestem po stronie tej pierwszej, ale z zastrzeżeniem. Silne emocje to jedno, ale tu mamy sytuację gdzie coś zewnętrznego weszło w sesję i jeszcze zostało jakieś skojarzenie z kartami. To już trochę inna kategoria niż samo bycie zdenerwowana przed rozkładem. Mnie bardziej zastanawia to co napisałaś na końcu, że te karty teraz ci przypominają tamten moment. Czy to jest coś co pojawia się zawsze jak sięgasz po talię, czy tylko jak wyciagniesz konkretną kartę?


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Anielcia.ka Raczej zawsze jak sięgam po talię, nie konkretna karta. Jakby sam gest wzięcia kart uruchamiał to wspomnienie. Ale wracając do pytania z początku, ten rozkład który robiłam, wydawał mi sie prezd tym zdarzeniem dość logiczny, karty układały się w sensowny ciąg. I teraz nie wiem czy go w ogóle interpretować, czy wyrzucić i zacząć od nowa kiedy emocje opadną.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

A jak długo temu to było? Bo jeśli minęło trochę czasu i nadal ten odruch jest przy każdym sięgnięciu po talię, to może najpierw warto się z tym rozstać na chwilę, zanim wrócisz do interpretacji tamtego rozkładu. Nie mówię wyrzuć wynik, ale może go odłóż i daj sobie czas żeby te karty przestały byc obciążone tym skojarzeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, skoro zaczęła robić rozkład, to coś z tym rozkładem trzeba zrobić, nie? Bo zostawienie go w połowie to chyba jeszcze gorsze niż emocje przy kartach. Ja jak zaczynam sesję to zawsze doprowadzam do końca, nawet jeśli karty mówią coś nieprzyjemnego. Przerywanie w środku to według mnie większy problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Dionizy94 Skąd masz ze przerywanie jest gorsze? To dość popularny mit, ale nie ma jakiegoś powszechnie przyjętego powodu żeby tak twierdzić. Rozkład to nie zaklęcie które trzeba domknąć, to sposób odczytu, jeśli warunki nie są odpowiednie to lepiej odpuścić i wrócić do tego kiedy głowa jest spokojniejsza. Poza tym ona nie napisała że przerwała, napisała że coś weszło w środek sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 2225
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

szczerze, sam temat jest ciekawy bo chodzi tu o coś szerszego niż jeden rozkład. Emocje i tarot to w ogóle złożona sprawa, bo z jednej strony każde pytanie do kart wiąże się z emocjami, zazwyczaj pytamy gdy coś nas niepokoi albo waży się decyzja. Pełny spokój przy rozkładzie to może być nawet sygnał że pytanie nie jest dla nas naprawdę ważne. Tylko tu mamy emocje wywołane przez coś zewnętrznego, nie przez treść pytania. I to jest ta różnica którą warto rozgraniczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Seid A czy to rozgraniczenie w praktyce w ogóle jest możliwe? Bo jeśli jesteś w środku sesji i coś złego się dzieje, to emocje z zewnątrz stają się emocjami wewnętrznymi w ciągu sekund. Nie sądzę żeby można było powiedzieć, że karty pociągnięte przed zdarzeniem mają inną wagę niż te po. Całe pole energetyczne sesji zostaje zmienione.


Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Idalka95 Ale właśnie dlatego ważne jest kiedy dokładnie nastąpiło to zdarzenie, przed jaką kartą. Jeśli zdążyła wyłożyć większość rozkładu, to fragment który był przed zdarzeniem jest odczytany w innym stanie niż to co po. Keltyczny krzyż ma konkretną strukturę i pozycje mają hierarchię, więc można by przynajmniej zidentyfikować które karty padły przed i sprawdzić czy dają spójny obraz bez tych późniejszych.


Odpowiedz
Wpisy: 2434
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

no Czytam tę dyskusję i zgodzę się z Anielcią w tym sensie, że struktura rozkładu ma znaczenie dla analizy. Ale mam inne podejście do samego pytania o emocje. Przez lata praktyki doszedłem do wniosku, że tarot nie czyta twojego spokoju, czyta ciebie. Więc jeśli byłaś w silnym stanie emocjonalnym, rozkład może pokazywać właśnie ten stan, nie odpowiedź na pytanie które postawiłaś na początku. Czy pamiętasz w ogóle co pytałaś przed rozkładem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Sauwak Pytałam o sytuację zawodową, nic związanego z tym co się potem wydarzyło. I właśnie to jest dziwne, bo karty które wypadły w pozycjach dotyczących "otoczenia" i "tego co ukryte" nagle nabrały zupełnie innego sensu kiedy to się stało. Jakby zapowiadały tamto zdarzenie, a nie odpowiadały na pytanie o pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest właśnie interesujące. Czyli karty mogły odpowiadać na coś ważniejszego niż pytanie które postawiłaś. To mi się zdarzyło raz, zadałam konkretne pytanie a rozkład był kompletnie nie o tym, i potem okazało się że był o zdarzeniu które nastąpiło kilka dni po sesji. Może dlatego tak trudno ci to odłożyć, że intuicja podpowiada że ten rozkład ma sens, tylko jeszcze nie wiesz jak go czytać.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Ale emocje podczas rozkładu to jednak problem, bo zaburzają koncentrację i człowiek może wszystko zinterpretować pod wpływem chwili. Jak byś była spokojna to może te same karty byś inaczej przeczytała i nie szukałabyś tam zapowiedzi tego zdarzenia. Serio, tarot wymaga chłodnej głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Oliwka53 To jest uproszczenie. Tarot nie jest systemem który działa lepiej przy zimnej analizie niż przy zaangażowaniu emocjonalnym. Różne tradycje różnie to ujmują. Poza tym "chłodna głowa" to mit, bo już samo sformułowanie pytaina do kart jest aktem emocjonalnym. Co rozumiesz przez zaburzenie koncentracji w kontekście tarot, bo to nie jest medytacja zen? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Tu się wtrącę, bo dyskusja idzie w stronę ogólnej teorii, a mnie bardziej interesuje to co napisała autorka, że karty teraz kojarzą jej się z tamtym momentem. To jest coś co wymaga rozwiązania zanim w ogóle wrócimy do pytania o wartość tamtego rozkładu. Obciążone sposób odczytu to w praktyce bezużyteczne sposób, bo każda sesja będzie skażona tym skojarzeniem. Czy robiłaś jakieś czyszczenie talii od tamtego zdarzenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Krokusik_53 Nie robiłam żadnego czyszczenia, szczerze mówiąc nie wiem za bardzo jak. Odkładałam talię i nie dotykałam jej przez jakiś czas ale to nie pomogło.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Krokusik_53 Skoro o czyszczeniu mowa, to jakie metody tu polecasz? Słyszałem o dymieniu, o soli, o zostawieniu pod księżycem, ale nie wiem co jest odpowiednie właśnie w takiej sytuacji gdzie chodzi o skojarzenie psychologiczne, a nie ogólne oczyszczenie talii po cudzym dotyku. czy to w ogóle ta sama kategoria?


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Bard85 To nie jest dokładnie ta sama kategoria, masz rację. Przy silnym skojarzeniu emocjonalnym sama kadzidłana kryształ nie wystarczy, bo problem jest też po stronie osoby, nie tylko kart. Ale to jest osobny wątek, tutaj wróćmy do pytania czy emocje podczas sesji robią wyniki mniej trafne, bo to jest serce tego tematu i ciekawi mnie co Romek i Sauwak mówią o tym konkretnie w kontekście przerwanej sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Strasznie dziękuję Krokusik za to co napisałaś, bo ja też miałam podobną sytuację i nie wiedziałam jak to nazwać. Ze mną było tak, że zrobiłam rozkład zaraz po kłótni i przez długi czas myślałam że wyniki są bez sensu. A potem jak wróciłam do notatki po kilku tygodniach, to wszystko nagle do siebie pasowało. Więc może emocje nie zaburzają tyle ile myślimy, tylko my nie jesteśmy gotowi żeby odczytać co karty mówią w danej chwili?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Nyja95 To bardzo trafna obserwacja i myślę że to jest kluczowe w tej dyskusji. Różnica między "rozkład jest błędny przez emocje" a "jestem zbyt w emocjach żeby go teraz odczytać" to fundamentalna różnica. Karty mogły odpowiedzieć trafnie, tylko odczyt wymaga dystansu. Patrycelka, czy próbowałaś spojrzeć na tamten rozkład po jakimś czasie z notatkami, czy w ogóle go nie zapisałaś? 😛


Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Seid To rozróżnienie które zrobiłeś ma sens, bo rzeczywiście inaczej wygląda kwestia trafności rozkładu, a inaczej moja zdolność do odczytania go w tamtym momencie. Ale jak mam teraz wrócić do tamtej notatki i próbować czytać na chłodno, skoro każde spojrzenie na nią przywołuje tamten moment? To nie jest tylko kwestia teorii, to jest bardzo konkretny problem praktyczny.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

A zapisałaś co dokładnie wypadło i na jakich pozycjach? Bo jeśli masz notatkę z rozkładu, to można spróbować podejść do tego analitycznie bez wracania do emocji. Tzn. ty możesz opisać karty i pozycje tutaj, a ktoś z zewnątrz spojrzy bez tego ładunku który ty masz przy tej talii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Anielcia.ka To dobry pomysł, ale czy to w ogóle działa tak że ktoś inny odczytuje rozkład który był robiony dla kogoś? Zawsze myślałam że kontekst osoby pytającej jest kluczowy i bez tego interpretacja będzie jakaś... płaska.


Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Wiciokrzew81 Zależy od podejscia. Jeśli traktujesz tarot jako system symboliczny, to zewnętrzny odczyt może być całkiem wartościowy, szczególnie gdy autorka opisze kontekst pytania i pozycje. Jeśli traktujesz to jako coś ściśle osobistego i energetycznego, to masz racje że to nie to samo. Ale w tej sytuacji może właśnie o to chodzi, żeby ktoś spojrzał bez emocjonalnego ciężaru.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@dionizy94)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie zmienia sensu całego rozkładu? Jakby ktoś tutaj interpretował, to Patrycelka i tak musiałaby to przepuścić przez swoją sytuację, więc po co pośrednik? Chyba że chodzi o to żeby jej dać jakiś punkt wyjścia a nie gotową interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2434

@Dionizy94 Właśnie, punkt wyjścia to jest dobre określenie. Zewnętrzna interpretacja może rozbić ten klincz w którym jest autorka, bo teraz ona patrzy na rozkład i widzi tylko tamto zdarzenie. Ktoś z zewnątrz może powiedzieć: hej, tu jest jeszcze to i to, a ona tego nie widzi przez to skojarzenie


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się nad czymś innym. Napisałaś że karty w pozycjach "otoczenia" i "tego co ukryte" nabrały innego sensu po zdarzeniu. Ale czy to nie jest tak, że to ty nadałaś im nowy sens, a nie że one coś zapowiadały? To jest ważna różnica przy ocenie czy emocje zaburzyły rozkład czy nie. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Idalka95 To jest sedno całego problemu z interpretacją post factum. Człowiek naturalnie szuka wzorców i połączeń, szczególnie po czymś ważnym lub trudnym. Dlatego właśnie dobrze mieć notatki z rozkładu zanim jeszcze wiesz jak sytuacja się potoczy. Patrycelka, pisałaś notatki w trakcie czy po?


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Pisałam w trakcie, mam zapisane i pozycje i co wypadło, i pierwsze skojarzenia. Właśnie dlatego to jest takie dziwne, bo te pierwsze skojarzenia które zapisałam przy pozycji "ukryte" brzmią teraz jak gdybym wiedziała co się stanie. A przecież nie wiedziałam.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

no to jest naprawdę niesamowite, że masz tamte notatki. I właśnie dlatego ten przypadek jest ciekawy jako materiał do dyskusji o tym czy emocje zaburzają czy może wręcz uwrażliwiają. Bo jeśli pisałaś w trakcie rozkładu i masz zapis sprzed zdarzenia, to masz jakiś dowód na to co czułaś wtedy, nie to co teraz projektujesz wstecz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Bard85 Dokładnie to miałem na myśli mówiąc o różnicy między trafnością rozkładu a gotowością do odczytu. Jeśli notatki zostały zrobione przed zdarzeniem, to mamy coś co można faktycznie analizować. Patrycelka, co konkretnie zapisałaś przy tej pozycji "ukryte"? Nie musisz podawać szczegółów osobistych, wystarczy karta i pierwsze skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@oliwka53)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, bo mi się tu coś nie zgadza. Jeśli robiła rozkład o sytuacji zawodowej, to skąd w ogóle pozycja "ukryte" miałaby coś mówić o czymś zupełnie innym? Tarot odpowiada na pytanie które zadajesz, przynajmniej tak rozumiem. chyba że to był szerszy rozkład który obejmuje różne obszary życia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Oliwka53 W keltyjskim krzyżu pozycje "otoczenie" i "to co ukryte" nie są ściśle ograniczone do tematu pytania. "Ukryte" często pokazuje coś czego pytający nie widzi lub nie chce widzieć, a to może być zupełnie z innej sfery niż pytanie. I właśnie dlatego te pozycje są czasem najbardziej zaskakujące.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nyja95)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo dziękuję że to wyjaśniłaś Anielcia, bo ja też zawsze myślałam że tarot odpowiada tylko na to o co pytasz i nie rozumiałam czemu wypadają karty jakby z zupełnie innej bajki. To by tłumaczyło bardzo dużo w moich poprzednich rozkładach. Ale wracając do Patrycelki, bardzo ciekawi mnie co wypadło w tej pozycji ukrytej.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też ciekawi, ale nie chcę żeby to poszło w kierunku wspólnego odczytu jeśli autorka nie jest na to gotowa. Patrycelka, czujesz sie na siłach żeby to tutaj pokazać? Bo jeśli nie, to może najpierw wróćmy do samego pytania z tematu, bo ono jest interesujące samo w sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 123

@Wiciokrzew81 Dobra karta to była Wieża odwrócona. Pierwsze skojarzenie które zapisałam to "coś czego jeszcze nie widać, ale się szykuje". I właśnie to teraz wygląda jak zapowiedź. Ale może po prostu Wieża zawsze jest niepokojąca i mózg szuka połączeń?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

ojej, Wieża odwrócona w pozycji ukrytej przy pytaniu zawodowym to rzeczywiście karta która może sugerować coś poza głównym pytaniem. Ale mam do ciebie pytanie, bo to ważne dla oceny całego rozkładu: co to zdarzenie które nastąpiło po, miało wspólnego z twoim życiem zawodowym albo z ludźmi z pracy? Jakikolwiek związek?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo to zmienia optykę. Jeśli zdarzenie było z zupełnie innej sfery życia i bez żadnego związku z pytaniem, to możemy mówić o tym że tarot odpowiedział na coś głębszego niż zadane pytanie. Jeśli był jakiś związek, choćby pośredni, to może rozkład był jednak o tym i ty to nieświadomie wyczuwałaś zadając pytanie zawodowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Krokusik_53 Ale to rodzi pytanie które mnie nurtuje od początku tej dyskusji. Jak rozstrzygnąć retrospektywnie czy coś było zapowiedzią czy projekcją? Bo subiektywnie to czuje się tak samo. Zarówno trafne przeczucie jak i wsteczne szukanie sensu dają to samo uczucie "wiedziałam".


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Idalka95 Nie da się tego rozstrzygnąć w sposób ostateczny i myślę że to trzeba po prostu przyjąć. Ale notatki z przed zdarzenia to maksimum tego co możemy mieć jako punkt odniesienia. I dlatego ten przypadek jest wyjątkowy, bo mamy zapis. Jeśli Patrycelka napisała "coś się szykuje" zanim to nastąpiło, to jest to przynajmniej uczciwy materiał do refleksji nad tym czy emocje podczas rozkładu przeszkadzają czy może otwierają na coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przy pozycji "ukryte" zapisałam mniej więcej że "coś stoi za kulisami i czeka, nie jest gotowe żeby wyjść na powierzchnię, ale już tam jest". Wieża odwrócona brzmiała dla mnie wtedy jak opóźniony chaos. Nie wiedziałam co z tym zrobić w kontekście pytania zawodowego, więc prawie to zignorowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to zdanie "prawie to zignorowałam" jest dla mnie kluczowe. Bo to znaczy że jednak coś cię zatrzymało przy tej karcie. Pamiętasz co czułaś w tamtym momencie, coś konkretnego, jakiś niepokój, czy to było bardziej mechaniczne zapisanie i dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2225

@Idalka95 Dobre pytanie, bo to rozróżnienie między intuicyjnym zatrzymaniem a mechanicznym zapisem sporo zmienia. patrycelka, czy tamte skojarzenia pisałaś od razu jak karta wypadła, czy moze chwilę siedziałaś z nią i potem pisałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Siedziałam chwilę. Nie robię rozkładów pospiesznie, lubię patrzeć na kartę zanim cokolwiek zapiszę. I przy tej konkretnie pamiętam że dłużej niż zwykle. Nie dlatego że widziałam coś złego, raczej dlatego że nie pasowała mi do reszty i nie wiedziałam jak ją czytać w tym układzie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo charakterystyczne dla Wieży że wytrąca z rytmu odczytu. Nawet odwrócona, nawet przy niewinnym pytaniu zawodowym. Mam pytanie do całego wątku: czy ktoś zauwazyl kiedyś że akurat te karty które "nie pasują" do pytania okazują się potem najbardziej trafne? Bo mi się to zdarzało wielokrotnie i zawsze przy Wieży lub Księżycu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Romek74 U mnie tak samo, i właśnie dlatego nauczyłam się nie pomijać kart które "nie pasują". Ale wracając do Patrycelki mam wrażenie że tu jest coś wazniejszego niż samo pytanie o trafnosc. Ona napisała że teraz ten rozkład ją boli. I zastanawiam się czy problemem nie jest sam rozkład, tylko skojarzenie które teraz z nim nosi.


Odpowiedz
Wpisy: 555
(@bard85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Też to wyczułem. I nie wiem czy dobrze robię to pytając, ale Patrycelka, to zdarzenie które nastąpiło po rozkładzie, czy to coś z czym jesteś teraz okay, czy to nadal świeże? Pytam bo jeśli to świeże, to może dyskutowanie o trafności kart nie jest tym czego teraz potrzebujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@patrycelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest świeże, ale rozmowa mi pomaga, naprawdę. Chcę to poukładać właśnie przez tarot, bo to mój sposób na rozumienie rzeczy. Nie uciekam, raczej próbuję przetrawić.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@anielcia-ka)
Połączone: 2 lata temu

To rozumiem i myślę że tarot jako sposób na przetwarzanie trudnych rzeczy ma sens, ale tutaj pojawia się właśnie to co chyba nikt głośno nie powiedział: robienie nowego rozkładu na świeżo po czymś trudnym to ryzyko że interpretacja będzie mocno naciągana przez emocje. Nie mówię że wyniki będą fałszywe, ale odczyt może być jednostronny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Anielcia.ka Zgadzam się, ale tu Patrycelka nie mowi o robieniu nowego rozkładu, tylko o wracaniu do tamtego który zrobiła przed zdarzeniem. I to jest zupełnie inna sytuacja znacznie mniej ryzykowna emocjonalnie, choć też nie bez pułapek.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: