Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty Puchy w rozkładzie - zawsze oznaczają emocje?

Strona 2 / 3

Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale właśnie mam pytanie do Zaneczki i do całej dyskusji - czy rozkład sprawczości da się zrobić Puchami? Znaczy, czy jeśli ktoś głównie losuje Puchy, to czy takie pytanie "co mogę zrobić" nie będzie i tak odpowiadać emocjami zamiast działaniem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Inkantacja To jest naprawdę dobre pytanie. Ja myślę że talia odpowiada tym co ma, a nie tym co chciałbyś dostać. Ale interpretacja już należy do ciebie. Puch w pozycji "jakie masz zasoby" to nie jest emocja jako słabość to może być wrażliwość jako atut.


Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Rena Właśnie. Puch w pozycji zasobu to nie jest "jesteś za bardzo emocjonalna", tylko "tu jest twoja siła". To fundamentalna różnica i myślę że wiele osób to myli, bo patrzy na żywioł, a nie na pozycję w rozkładzie


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, to chyba rozumiem. Czyli karta sama w sobie nie mówi czy działać czy czuć, tylko pozycja w rozkładzie decyduje jak ją czytać? Czy dobrze rozumiem? Bo to trochę zmienia jak patrzę na tę moją Ósemkę.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Tak, mniej więcej. Ale powiedziałabym że to nie jest zero-jedynkowe. Pozycja ukierunkowuje, ale karta też ma swoje własne napięcie. Ósemka Puchów na pozycji zasobu byłaby trochę dziwna, bo ta karta niesie ruch wychodzący, nie jest energią stania w miejscu. Więc kartę i pozycję czyta się razem.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam z boku, ale chcę się upewnić że rozumiem. Ta Ósemka Puchów Filomeny wypadła na pozycji teraźniejszości? Bo wcześniej tak czytałem, ale może źle.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, na teraźniejszości. I wiem że jej klasyczne znaczenie to odejście, zostawienie czegoś za sobą. Ale właśnie dlatego mnie to zatrzymalo, bo nie wiem czy karta mowi mi że teraz jestem w tym procesie, czy że powinnam go właśnie zaczac.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ważne rozróżnienie i chcę się upewnić że je dobrze rozumiesz. Teraźniejszość w rozkładzie chronologicznym to nie zawsze "co dokładnie dzieje się w tej chwili". Czasem to "jaka energia cię teraz kształtuje". Ósemka Puchów jako energia kształtująca może znaczyć że jesteś w środku procesu uwalniania, nawet jeśli zewnętrznie jeszcze nic się nie zmieniło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Jagienka A to nie jest właśnie taka interpretacja, która zostawia osobę w zawieszeniu? Bo "jesteś w środku procesu" brzmi jak "poczekaj, to się samo dokończy". i wróciłyśmy do punktu wyjścia, gdzie nic nie zależy od Filomeny.


Odpowiedz
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 229

@krokus Nie zgadzam się. "Jesteś w środku procesu" to nie to samo co "czekaj". Bycie świadomą że jesteś w procesie to sam w sobie akt sprawczy. Bo możesz ten proces albo blokować, albo wspierać. Karta ci mówi gdzie jesteś, nie że jesteś na autopilotcie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam podobnie z runami. Kiedy wylosowałam Isa, która jest nieruchomością, zastyganiem, myślałam że to wyrok. A potem zrozumiałam że to informacja o energii momentu, nie o tym co muszę robić. Mogłam tej zastygłości się opierać albo z niej korzystać. Wybór był mój. Myślę że Ósemka Puchów działa podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

To co Serafinka pisze o Isie bardzo mi to rozjaśnia. Ale mam pytanie, może naiwne: czy jak karta opisuje energię momentu, to czy w ogóle można jej "nie posłuchać"? Co się wtedy dzieje? Czy po prostu rozkład przestaje być trafny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Umbra Karty nie mają mechanizmu wymuszania. Możesz zrobić odwrotnie niż wskazują. Pytanie czy to mądre, zależy od sytuacji. Znam osoby które robiły dokładnie odwrotnie i wychodziło im dobrze, bo ich sytuacja wymagała kontrowania dominującej energii. To nie jest wyrocznię, którą trzeba wypełnić.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Plejadka, a jak to rozumieć w kontekście Puchów? Znaczy - jeśli masz dużo Puchów i rozkład sugeruje że idziesz za emocjami, to "kontrowanie" oznaczałoby działanie wbrew temu co czujesz? To nie brzmi dobrze szczerze mówiąc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Inkantacja Kontrowanie energii to nie to samo co działanie wbrew sobie. To raczej świadome wnoszenie czegoś czego w tej energii brakuje. Jak masz dużo Puchów i rozkład się w nich topi, to może brakuje ci elementu Mieczy, czyli jasności myślowej i decyzji. Nie chodzi o tłumienie emocji, tylko o uzupełnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mi trochę pasuje do mojej sytuacji. Bo emocji mam dużo, może za dużo. I właśnie tego mi brakuje, takiej klarowności. Może dlatego te Puchy tak mi wypadają, że jestem w tym żywiole po uszy i talia to widzi?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Możliwe, i to jest całkiem spójna interpretacja. Ale chcę się upewnić, bo ważne jest to co powiedziałaś. Czy mówisz że masz za dużo emocji jako problemem, czy że nie masz jak ich przetworzyć? Bo to są dwa bardzo różne stany i karta może na oba odpowiadać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Filomeno, i wracając do tego co pytałam wcześniej, bo myślę że jesteśmy blisko sedna: jeśli wyobraziłabyś sobie że robisz ten rozkład sprawczości jeszcze raz, ale z pytaniem "co mogę teraz zrobić żeby zyskać klarowność", to co by cię zatrzymało przed pociągnięciem karty?


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba nic. Właściwie to brzmi jak pytanie do którego jestem gotowa. Może właśnie o to mi chodziło przez cały czas i nie umiałam tego tak nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 201
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Filomeno, to jest naprawdę dobyr moment. I właśnie dlatego pytam, bo widzę że przez całą tę rozmowę szłaś od "co mi mówią karty" do "co ja chcę wiedzieć". To jest zmiana, która ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

Powiem więcej, to przesunięcie które opisuje Rena to jest właśnie moment, w którym tarot zaczyna działać inaczej. Nie jako wyrocznia, tylko jako rozmowa. Filomeno, jak brzmiało twoje pierwotne pytanie kiedy robilas ten rozkład? Dokładnie, słowo w słowo jeśli pamiętasz.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę że zapytałam coś w stylu "jak to będzie z tą sytuacją". Teraz jak to piszę to widzę że to było bardzo ogólne. Nawet nie było tam mnie jako osoby działającej, tylko sytuacja, jakby sama z siebie miała się potoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

O to jest na prawdę ciekawe co powiedziała Filomena. Bo ja też zawsze pytam "jak to będzie" i nigdy mi nie przyszło do głowy że to może wpływać na to jak czytam odpowiedź. Czy to znaczy że pytanie kształtuje interpretację?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dadzbog68 To nie jest kwestia magiczna, tylko kognitywna. Jak pytasz "jak to będzie", to szukasz w kartach narracji przyszłości. Jak pytasz "co mogę zrobić", mózg szuka w tych samych kartach opcji działania. Karty są te same, ale czytający je umysł ma inne nastawienie.


Odpowiedz
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Mietowa Ale czy to nie podważa trochę całego sensu wróżenia? Jeśli to umysł decyduje co w kartach zobaczy, to czy karty w ogóle coś wnoszą czy po prostu potwierdzamy to co już myślimy?


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Inkantacja To jest pytanie stare jak tarot i nie ma na nie jednej odpowiedzi,bo zależy od tego co w ogóle przyjmujesz jako podstawę. Ale powiem tak: karty wnoszą element który ty sama byś nie wybrała. Nikt nie tasuje tafli z myślą "chcę Ósemkę Puchów". Ten losowy element to jest właśnie to co wyrywa cię z własnej bańki myślowej.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@umbra)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w to pytanie Inkantacji, bo mnie też to zastanawiało. Tylko mam inne podejście do tego: może to nie chodzi o to czy karty "działają" obiektywnie, tylko czy rozmawiając z nimi dochodzimy do czegoś czego sami byśmy nie dotknęli? Jak terapia przez skojarzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 229

@Umbra Właśnie, i to jest chyba najbardziej uczciwa odpowiedź na pytanie Inkantacji. Karty dają pretekst do myślenia które i tak jest twoje. Ale pretekst ma znaczenie, bo bez niego pewnych myśli by nie było. To nie jest małe.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, ale ja z tymi Puchami miałam właśnie tak. Sama bym nie sformułowała tego że "jestem w żywiole emocji po uszy", dopóki nie zobaczyłam że wszystkie wyłożone karty to Puchy albo figury wodne. Karta była lustrkiem które pokazało coś co wiedziałam ale nie nazywałam.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

I to jest sedno. Ale chcę wrócić do oryginalnego pytania tematu bo trochę odpłynęłyśmy. Puchy zawsze oznaczają emocje, tak brzmiało pytanie. I myślę że odpowiedź brzmi: tak, ale "emocje" to bardzo pojemne słowo. Puchy to nie płacz i tęsknota, to cała przestrzeń wewnętrzna. Intuicja, relacje, wrażliwość na subtelne sygnały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokus)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Plejadka60 Ale właśnie to mnie trochę irytuje w interpretacjach Puchów, że to słowo "emocje" jest tak rozciągliwe że można w nim schować dosłownie wszystko. Jak Puchy oznaczają i intuicję, i relacje, i wrażliwoćś, i tęsknotę, to w sumie co nie jest Puchami?


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@krokus To jest uczciwy zarzut. Może lepiej myśleć o Puchach nie przez to co obejmują, tylko przez żywioł? Woda nie jest wszystkim, ale jest tym co płynie, łączy, przyjmuje kształt naczynia. Jak coś w twoim pytaniu dotyczy tego co zmienne, połączone, nielinearne, to jest terytorium Puchów.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przy runach jest podobny problem z Laguz, która też jest "wodą" i też jest bardzo szeroka. Nauczyłam się że woda jako żywioł to raczej kierunek pytania niż odpowiedź. Puch w rozkładzie pyta: co tu czujesz, nie co tu zrobisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Serafinka I właśnie dlatego Puchy jako dominanta w rozkładzie kogoś kto szuka sprawczości mogą być frustrujące. Bo żywioł wody pyta o wnętrze, a pytający chce wiedzieć o zewnętrze. To nie jest zła odpowiedź, ale może być zła talia na to pytanie w danym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zaraz, to znaczy że mogłam wybrać inne pytanie do tej samej talii i dostać inny rozkład? Czy mówisz że sama talia mogła być nieodpowiednia?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@jagienka)
Połączone: 2 lata temu

Filomeno, raczej to pierwsze. Talia jest neutralna. Ale jeśli pytasz o działanie a towje nastawienie jest pełne emocjonalnego szumu, to możesz nieświadomie tasować inaczej, albo inaczej czytać. Nie mówię że to pewne, ale jest takie podejście do tasowania jako stanu psychicznego, nie tylko mechanicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@dadzbog68)
Połączone: 2 lata temu

O tym że nastawienie przy tasowaniu ma znaczenie słyszałam kilka razy, ale nigdy nie wiedziałam jak to rozumieć. Czy chodzi o skupienie, czy o intencję, czy o coś jeszcze innego? Bardzo dziękuję jeśli ktoś to wyjaśni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 499

@Dadzbog68 Różne szkoły mówią różne rzeczy. Jedno z popularniejszych podejść to że tasowanie to moment kiedy wprowadzasz pytanie w tafię, więc im precyzyjniejsze pytanie, tym precyzyjniejsza odpowiedź. Ale to nie oznacza że niewyraźne pytanie daje bezużyteczny rozkład, tylko że wymaga więcej pracy przy interpretacji. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@zaneczka73)
Połączone: 3 lata temu

I myślę że właśnie to przydarzyło się Filomenie. Rozkład nie był zły był po prostu odpowiedzią na pytanie które naprawdę zadała,a nie na to które chciała zadać. I ta rozmowa tutaj była właśnie procesem dochodzenia do właściwego pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba macie rację. I jestem zaskoczona że wyszło mi to właśnie tutaj, na forum, rozmawiając o kartach. Nie zrobiłam żadnego nowego rozkładu a mam poczucie że coś się poruszyło. Może to i jest ta sprawczość o którą mi chodziło, że zamiast czekać na odpowiedź od talii, zadałam w końcu właściwe pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Filomeno, ale właśnie to powiedziałaś coś bardzo ważnego. Że to się stało tutaj, bez nowego rozkładu. Czyli sprawczość nie przyszła z karty tylko z rozmowy o karcie? To trochę zmienia dla mnie cały kontekst tego wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 201

@Inkantacja No ale czy to nie jest zawsze tak? Że karta jest tylko początkiem, a właściwa praca dzieje się potem? Przynajmniej u mnie tak to działa, rozkład jest jak impuls a myślenie i rozmawianie o nim to jest ta właściwa część.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: