Hej, mam pytanie bo trochę się pogubiłam. Robiłam dziś rozkład prostokątem, czyli 2x2, cztery karty ułożone w kwadrat. Wylosowałam: lewy górny - Cesarzowa, prawy górny - Księżyc, lewy dolny - Trójka Mieczy, prawy dolny - As Pucharów. I teraz siedzę i patrzę na to i kompletnie nie wiem od czego zacząć. Czy czytam rzędami? Kolumnami? Czy karty po przekątnej w ogóle coś znaczą razem? Nie mam pojęcia jak w ogóle podejść do takiego układu, bo każde źródło mówi coś innego.
O, ja też mam z tym problem! Niedawno próbowałam czegoś podobnego i też nie wiedzialam czy czytać to jako dwie pary czy jako calosc. Romualda, a w jakiej intencji robiłaś ten rozkład? Bo chyba to ma znaczenie dla tego jak przypisać pozycje kartom, nie?
Pytanie o intencję jest kluczowe. Zanim w ogóle zaczniemy gadać o przekątnych i rzędach, powiedz nam co pytałaś. Bo rozkład prostokątny sam w sobie nie ma jednej obowiązującej interpretacji pozycji, to ty nadajesz im znaczenie przed tasowaniem.
Nie,nie musisz nadawać znaczeń pozycjom przed rozkładem, to mit. można patrzeć na energię całości i to też działa. Ja tak robię i wychodzi mi świetnie. Górny rząd to to co widoczne, dolny to co ukryte, prosta sprawa.
Hm. Logika logika, ale tarot to nie geometria. To że coś "logicznie ma sens" nie czyni tego prawidłową interpretacją pozycji w rozkładzie. Romualda, a co czujesz patrząc na te karty jako całość, zanim zaczniesz je analizować osobno? Bo to często daje pierwszy ważny sygnał.
A właśnie,Martusia, to jak ty byś podeszła do czytania takich czterech kart? Bo mnie interesuje czy wogole warto szukać relacji po przekątnej, czy to już przesada.
Przepraszam że wchodzę,bo ja nie zajmuję się taroten za bardzo, ale czy te cztery karty tworzą jakiś system tylko dlatego że leżą obok siebie? Bo może to przypadek i każda karta po prostu mówi coś osobno?
No właśnie, to mnie też zastanawia. Ja przy runach mam przynajmniej jakiś ustalony system, ale przy kartach to każdy robi co chce i potem mówi że to działa. Romualda, a ten układ 2x2 skąd w ogóle wzięłaś? Może źródło podawało jakieś konkretne znaczenia pozycji?
Wiesz, w interpretacji symboli, czy to snów czy kart, często najbardziej liczy się pierwsza reakcja. Romualda, napisałaś że uderzyło cię zestawienie Trójki Mieczy z Cesarzową. co konkretnie poczułaś patrząc na tę parę? Bo to może być ważniejsze niż jakikolwiek schemat czytania.
Czytam ten wątek i się zastanawiam bo jestem kompletnie zielona w kartach,ale wydaje mi się że jeśli nie ma ustalonego znaczenia pozycji to... to jak wtedy w ogóle wiadomo że dobrze się interpretuje? Serio pytam, nie żartuję.
A ja mam takie pytanie bo nigdy nie robiłam rozkladu 2x2,tylko trójeczkę, i zastanawiam sie, czy przy czterech kartach nie jest po prostu za dużo informacji naraz? Że moze dla kogoś na początku lepiej zostać przy trzech kartach i nie komplikować sobie?
Ale to też nie jest żadna reguła, Magus. Bo część tradycji mówi że układ przestrzenny to układ, a nie sekwencja. Romualda, powiedz nam w końcu które karty gdzie leżą, bo bez tego gadamy o niczym.
Dobra, postaram się opisać. Lewy górny: Cesarzowa. Prawy górny: Sześć Pucharów. Lewy dolny: Trójka Mieczy. Prawy dolny: As Pucharów. Ciągnęłam od lewej do prawej, góra potem dół.
O, to już jakiś konkret. Mnie uderza ta Trójka Mieczy pod Cesarzową. Jak patrzycie na lewy rząd jako całość, to co to daje? Bo przy runach jak mam dwie niepasujące do siebie to szukam napięcia między nimi, ale nie wiem czy w kartach to tak samo działa.
Myślałam że Cesarzowa to ja, ale teraz gdy pytasz... to może ona? Ta druga osoba w tej relacji jest dość dominująca, więc może jednak ona. Nie jestem pewna i to też mnie blokuje przy czytaniu
Jak nie wiesz kto to Cesarzowa, to zanim zaczniesz czytać relacje między kartami, najpierw ustal intencję. Możesz teraz po prostu powiedzieć na głos: "lewa strona to ja, prawa strona to ona" i spróbować czytać jeszcze raz. Przy rozkładach relacyjnych tak właśnie się robi.
Przepraszam, że się wtrącam z głupim pytaniem, ale jeśli ta sama karta może być albo Romualda, albo tą drugą osobą, to jak to w ogóle pomaga cokolwiek zrozumieć? Szczerze, bez złośliwości, po prostu naprawdę nie rozumiem tej logiki.
